No więc-do obrończyń metody 3 5 7.

25.01.10, 14:53
Proszę mi wyjaśnić- skoro przeciwnikom tej metody zarzucacie
niewiedzę w tym temacie- na czym polega ta metoda i dlaczego nie
nazywacie jej ''pozwalaniem na wypłakanie się''.

Nie, nie mam ksiązek na ten temat i narazie nie kupię,chcę by
wyjaśniła mi to mama która zastosowała to w praktyce. I jak wtedy
reagowała na płacz.

Może wtedy przeciwniczki spojrzą na to inaczej?
    • ivaz [...] 25.01.10, 15:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • majka102 Re: mogę również dotać książkę na maila? 25.01.10, 15:47
        ja również najwyraźniej nie rozumiem tej metody...
        • joshima Re: mogę również dotać książkę na maila? 25.01.10, 17:52
          Możesz i dostaniesz, tylko napisz do mnie.
    • joshima [...] 25.01.10, 15:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yoshi25 Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 15:02
      Właśnie pewnie rozpętałas kolejną wojnewink
      Ja już nawet nie zaglądam do watków o nauce samozasypiania,bo krew się we mnie gotuje jak czytam jak te biedne dzieci płaczą...a mamusie liczą czas...

      Moja do dziś nie przespała ciurkiem całej nocy i nie wyobrażam sobie zostawić ją samej sobie.
      Zasypia sama w zasadzie po kąpieli i kolacji,ale gdy trzeba to siedze przy łóżezku aż zaśnie. Do glowy by mi nie wpadło uczyc dziecka zasypiania w płaczu...
      Dlatego też nie rozumie tej metody i mam, które ją stosują...
      • joshima Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 15:21
        Nie było by żadnej wojny, gdyby zgodnie z tytułem wypowiadały się tu osoby do
        których skierowane było pytanie.

        Jak się nie ma nic do powiedzenia w temacie to lepiej trzymać buzie na kłódkę.
      • duzeq Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 15:21
        Ale to mialy sie wypowiadac osoby, ktore te metode stosuja, tak...?
        Zeby uswiadomic lipcowej na czym polega niezrozumienie 3-5-7,
        tak...? Wiec jaka wojna?

        Ponadto lipcowa nie pyta bo sie przejmuje losem nieswoich dzieci.
        Lipcowa sie pyta, bo ona jest z tych, ktore chca wszytsko wiedziec
        na zapas. Byc moze w bardzo niedalekiej przyszlosci bedzie chciala
        dziecko od cycka odstawic i nauczyc je jakos spac wiec chce byc
        pewna, ze 3-5-7 nie jest metoda az tak straszna jak to maluja.

        I rozumieM, rozumieM, kobieto...
        • maks_olo Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 15:59
          nie stosowałam metody 3 5 7, ale owszem dawałam dziecku się wypłakać...
          kiedy synek zaczął protestować przez pójściem do łóżka miał jakieś 10mscy, a ja
          już spory brzuch... chciał być noszony na rękach, czego nie mogłam uczynić, bo
          mogłam poronić...
          wkładałam do łóżka i wychodziłam, nie czekałam z zegarkiem tylko słuchałam
          płaczu, bo są różne... jak słyszałam, że tylko narzeka, to nie szłam, a jak
          płakał z wyraźnego powodu, to szłam do niego - (ubiegnę pytanie innych mama) tak
          potrafiłam rozróżnić jego płacz - w końcu byłam z nim 24 godz na dobę...
          jak już poszłam do niego to głaskałam po głowie, śpiewałam. Nie wyciągałam, bo
          to się mogło źle skończyć... bardzo wtedy pomógł Mąż jak był w domu.
          męczyliśmy się kilka dni i od tej pory syn sam potrafi zasnąć bez krzyków. co
          więcej sam bierze swój śpiwór i chce, abym go włożyła do kojca, kiedy wybija 19.30
          u młodszego nie stosuję tej metody, bo wystarczy,że 3 min głaszcze go po główce
          i zasypia...
          • red-truskawa Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 16:14
            No to sie szalenie zdziwiłam, ze znalazła sie jakaś "rzecz', o której lipcowa
            nie wie. A sadziłam, ze wie wszystko... wink
            • lukrecja34 Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 16:50
              hi,hi-to ona sądzi,że wie wszystko..a potem tak po cichutku przemyca jakieś
              pytanie na forum i wychodzi,że pyta tylko tak- z ciekawości..bo w życiu nie
              powie,że czegoś nie wie
            • 18_lipcowa1 Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 17:18
              red-truskawa napisała:

              > No to sie szalenie zdziwiłam, ze znalazła sie jakaś "rzecz', o
              której lipcowa
              > nie wie. A sadziłam, ze wie wszystko... wink



              oh jejejejku
              i co ty zrobisz z tą wiedza?
              • red-truskawa Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 22:09
                18_lipcowa1 napisała:

                > oh jejejejku
                > i co ty zrobisz z tą wiedza?

                Będę Ci wyrzygiwać na każdym kroku z dzika satysfakcją wink
                • 18_lipcowa1 Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 22:49
                  =
                  > Będę Ci wyrzygiwać na każdym kroku z dzika satysfakcją wink


                  oh jejku juz sie poplakalam ze strachu
                  • red-truskawa Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 26.01.10, 00:02
                    i słusznie- płacz dziecino, płacz... wink
                    • blacky_cat Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 26.01.10, 00:41
                      nie wiem czy jestem obrończynią "metody 3 5 7" bo nawet nie wiem co to za
                      metoda.Mój synek owszem usypia sam i z tym raczej problemu nie ma.układam go na
                      bok,smok i śpi.oczywiscie nie od razu lecz za którymś razem gdzy go poprawię
                      (zawsze mi na brzuch się obraca i próbuje pełzać w łóżeczku)to zaśnie sam,bez
                      tzw lulania,bujania i czegoś tam.
                      Naturalnie ma gorsze i lepsze dni,są więc i takie w których płacze,że on spać
                      nie chce.Jednak zasypianie po 23 nie powinno wejść mu w nawyk więc czasem jest
                      to walka.Może i jestem tyranem ale skoro brzuszek pełen,pielucha sucha a on
                      płacze tylko dlatego,że spać nie chcę,to nie podchodzę do niego.WYmuszanie
                      krzykiem,łzami i "tupaniem nóg" (tupanie to raczej w przyszlości wink)u mnie nic
                      nie pomoże.Jak się uspokoi a robi to po ok 5 minutach podchodzę do
                      łóżeczka,ukłądam na boczek,daję mu smoczka,pogłaskam po głowce,ucałuję w skorń i
                      śpi smile czasami gd jest mu naprawdę źlę,daję mu moją dłoń do przytulenia i nucę
                      mu "a śpij kochanie".
                      Ale z reguły nie mam żadnego problemu z uśpieniem małego smile

                      więc co do płaczu dziecka w łóżeczku przed zaśnieciem,toleruję lecz wszystko w
                      granicach normy smile
                    • 18_lipcowa1 Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 26.01.10, 11:27
                      red-truskawa napisała:

                      > i słusznie- płacz dziecino, płacz... wink


                      zadziwiające
                      jak ludzie mściwi są gdy wyjdzie że ktoś wie coś więcej od nich
                      prawda?
                      • red-truskawa Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 26.01.10, 13:37
                        nie lipcowa, z przykroscia musze cie uswiadomic ze ja przeczytałam owa ksiazke wiec nie musze prosic zeby ktos mi to tłumaczył bo "zdołałam" pojać sens tej metody.
                        Nie mam również zadnych kompleksów, co do wielkosci mojej wiedzy (szczególnie czytajac twoje posty ciesze sie, ze miałam i mam duzy zapas ambicji aby odpowiednio sie wykształcic i ciagle inwestowac we własne kształcenie) i robic uzytek z własnej wiedzy, która posiadam, dzielac sie z nia innymi, w odróznieniu od Ciebie, która nie potrafisz znalezc odpowiedzi na najprostsze pytanie zadane na tym forum wiec wysmiewasz te pytania i ich autrów.
                        A tak w ogóle zdaje sie, ze ty raczej nie porażasz ogólnie szeroko pojeta wiedza i moze wartoby było przeczytac owa ksiazke aby w ogóle COS przeczytac oprócz lektury forum i programu TV, jak juz w szkole czytac nauczyli.
                        • red-truskawa Re: PS lipcowa, 26.01.10, 13:47
                          wiem ze jak zwykle bedziesz miala kłopot z przeczytaniem tak długiego postu,
                          ale trenuj synapsy dziewczyno, trenuj...
        • 18_lipcowa1 Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 17:19
          Byc moze w bardzo niedalekiej przyszlosci bedzie chciala
          > dziecko od cycka odstawic i nauczyc je jakos spac wiec chce byc



          a widzisz niunia
          nie mam problemu z usypianiem dziecka bez piersi
          • joshima Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 17:50
            18_lipcowa1 napisała:

            > a widzisz niunia
            > nie mam problemu z usypianiem dziecka bez piersi
            A wiesz niunia, że to się jeszcze może kilka razy zmienić? tongue_out
            • duzeq Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 22:08
              Nasza niunia juz zapewne to wie ale przygotowywuje sie na gorsze
              czasy smile.
              • red-truskawa Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 22:22
                Albo robi "dokształt" z tematu ,żeby potem błysnać i innych wyzwać od jełopów,
                że tak elementarnej wiedzy nie posiadają.
        • joshima Re: No więc-do obrończyń metody 3 5 7. 25.01.10, 17:49
          duzeq napisała:

          > Ale to mialy sie wypowiadac osoby, ktore te metode stosuja, tak...?
          > Zeby uswiadomic lipcowej na czym polega niezrozumienie 3-5-7,
          > tak...?
          Na to wskazuje tytuł wątku. Niestety nie wszyscy na tym forum potrafią czytać.
    • b.bujak przesyłanie książek 25.01.10, 16:23
      dziewczyny
      mam nadzieję, że wiecie o tym, że przesyłanie elektronicznych wersji książek
      jest nielegalne - nie możemy pozwalać na uskutecznianie tego procederu na naszym
      forum, więc wszelkie propozycje i prośby dotyczące elektronicznej wersji książek
      będą usuwane

      z góry dziękuję za zrozumienie
      • ivaz Re: przesyłanie książek 25.01.10, 16:45
        sorry, niewiedziałam
      • joshima Re: przesyłanie książek 25.01.10, 17:52
        b.bujak napisała:

        > dziewczyny
        > mam nadzieję, że wiecie o tym, że przesyłanie elektronicznych wersji książek
        > jest nielegalne - nie możemy pozwalać na uskutecznianie tego procederu na naszy
        > m
        > forum, więc wszelkie propozycje i prośby dotyczące elektronicznej wersji książe
        > k
        > będą usuwane
        >
        > z góry dziękuję za zrozumienie

        Fajnie, że przy tym tniecie całą wypowiedź, nawet tę cześć, które 'procederu'
        nie dotyczy. A poza tym skąd wiesz, czy wzmiankowany dokument nie jest
        przeznaczony do dystrybucji drogą elektroniczną, co?
        • mika_p Re: przesyłanie książek 25.01.10, 23:49
          joshima napisała:
          > Fajnie, że przy tym tniecie całą wypowiedź, nawet tę cześć, które
          > 'procederu' nie dotyczy. A poza tym skąd wiesz, czy wzmiankowany dokument
          > nie jest przeznaczony do dystrybucji drogą elektroniczną, co?

          Jasne, gdyby moderator miał możliwosć ingerencji w treść postu, to słowem by
          nikt nie pisnął, że mu się przeinacza wypowiedź. Leci cała wypowiedź i tyle.
          Nawet jak namachasz maksymalną dozwoloną objętość postu i użyjesz jednego
          wulgaryzmu, to moderator wytnie caly post.

          Jak ci bardzo zależy na tych perłach, które napisałaś, to skontaktuj sie z
          moderatorką na priv i sądzę, że bez problemu skopiuje ci ten post i będziesz go
          mogła wkleić jeszcze raz, pomijając niedozwolony fragment.
          • ania_kr Re:3-5-7 26.01.10, 11:24
            U nas udało się na 2/3. Kuba zasypia w ciągu kilku, maksymalnie 5 minut. 2/3
            oznacza, że udało się z zasypianiem w dzień, wieczorem, ale nie w nocy. Na tej
            podstawie mogę wytłumaczyć różnicę w płaczu - nawet gdy w pierwsze dni w dzień
            płakał przez godzinę, to był to płacz, który ciężko było mi znieść, ale
            wiedziałam że dziecku nic się nie stanie. W nocy gdy się obudził płakał tak
            przeraźliwie, że zabierałam go z łóżeczka. Myślę, że w nocy będzie się budzić,
            dopóki będę go karmić piersią. Na razie nie chcę mu ograniczać ssania w nocy, bo
            jest chudzielcem i im więcej zje i wypije tym lepiej. Dzięki 3-5-7 po powrocie
            do pracy opiekunka będzie mogła bez problemu uśpić syna, a ja przynajmniej o to
            nie będę musiała się martwić, wieczorem będę miała chwilę żeby ogarnąć
            mieszkanie, a w nocy dziecko dalej śpi z nami, budzi się raz na karmienie. Tak,
            forum jest od wymiany informacji, co prowadzi do sprzeczania się. Myślę, że tak
            z teorii można by tłumaczyć, ale ja gdy dziecko miało 4/5mcy to też nie
            rozumiałam jak można pozwolić dziecku tak po prostu płakać. Syn wtedy budził się
            raz czy dwa w nocy usypiał przy piersi, a ja byłam w miarę wyspana. To czy
            nazwiecie to wypłakaniem się czy metodą, nie ma znaczenia, każdy ocenia to
            inaczej, bo każde dziecko jest inne i sytuacje też są różne, a najłatwiej
            patrzyć z własnej perspektywy. Jeśli ktoś jest dość zdeterminowany to polecam
            naukę zasypiania, jeśli nie ma takiej potrzeby i dziecko raczej dobrze sypia to
            nie ma co zawracać sobie głowysmile
          • joshima Re: przesyłanie książek 26.01.10, 20:31
            Mój post nie był skierowany do Ciebie.
    • espionka referat :) 26.01.10, 15:09
      Problem sprowadza się do dwoch rzeczy. Czy placz jest czyms co może dziecku
      zaszkodzic i jestem zmeczona usypianiem dziecka. Zaczne od drugiego, mama ma być
      wypoczeta i wyspana, wszyscy na tym skorzystaja. Ale ten cel osiaga się nie
      takimi metodami jak 3-5-7 (odsylam do ksiazki „Zasypianie bez placzu”wink Placz
      jest zawsze wolaniem o pomoc i każdy placz ma swoja przyczyne (wiecie, ze dzieci
      z Gwatemali prawie nie placza?), wyobraz sobie, ze Twoja dwuletnia już corka
      wola Cie, placze- a Ty nie przychodzisz przez godzine. Tak samo to wyglada z
      punktu widzenia niemowlaka, mama wychodzi, uruchamia się sie lek przed rozlaka
      (niemowlaki nie maja poczucia czasoprzestrzeni, nie rozumieja, ze tym razem
      wrocisz), potem mama wraca, wypowiada niezrozumiale dla niego slowa i wychodzi.
      Male dzieci oprocz potrzeb fizjologicznych, glodu maja potrzebe bliskości (w
      szczególności dotyku), jeśli dziecko płakałoby z glodu również odczekałabyś
      godzine? W warunkach ekstremalnych potrzeba bliskości przewyzsza potrzebe
      zaspokojenia glodu. Kiedy dziecko zaczyna plakac jego organizm zaczynaja zalewac
      hormony stresu, podnosi się cisnienie krwi, oddech staje się nieregularny, im
      szybciej zaeragujesz i im bardziej będziesz starac się uspokoic dziecko, poziom
      kortyzolu zacznie spadac. Im czesciej przytulasz dziecko (potrzeba bliskości|)
      tym wiecej tworzy się polaczen nerwowych w jego mozgu (a to ma zbawienny wpływ
      na jego rozwoj, a regularny stres wprost przeciwnie). Można nie zaspokajac
      potrzeb dziecka, ale z tego nigdy nic nie wyjdzie dobrego. Nie chodzi o to, ze
      masz nosic na rekach 9-kilowego bobasa albo usypiac je zawsze przy piersi,
      znajdz metode, ktora będzie Tobie odpowiadala i Twojemu dziecku (odsylam do
      dobrych książek, które maja oparcie w nauce, poznajmy mowe ciala naszych dzieci,
      noworodki od pierwszego dnia zycia komunikuja nawet swoje potrzeby
      fizjologiczne) Czyli nic na sile!
      • maks_olo Re: referat :) 26.01.10, 21:22
        wszystko ładnie, pięknie
        zgadzam się co do poczucia bliskości itd itd bardzo mądry i prawdziwy post wink
        (bez ironii)
        tylko zwróćmy też uwagę na to, że inaczej wszystko wygląda u noworodka, a
        inaczej u 10-miesięcznego bobasa...
        oczywiste jest, że trzeba być na każde zawołanie takiego Maleństwa, bo ono nie
        wie co się dzieje, potrzebuje Mamy itd
        ale już u starszego niemowlaka, to nie jest tak... takie dzieciaczki mimo
        bliskości z mamą są już troszkę "cwane" wink i dużo rzeczy chcą wymusić płaczem...
        ja miałam bodziec w postaci ciąży nie lecąc na każdy krzyk czy płacz syna i nic
        mu nie jest - jest szczęśliwym świetnie rozwijającym się chłopcem smile któremu na
        pewno nie brakuje bliskości
        trzeba nauczyć się rozróżniać płacz dziecka i być bardziej asertywnym w stosunku
        do niego wink (i więcej zdrowego rozsądkuwink)
        • red-truskawa Re: referat :) 27.01.10, 00:20
          A gdzie jest powiedziane ze w tej metodzie zostawia się płaczace dziecko na
          godzine? Demonizujesz, ale nie wiem czy z nieznajomosci tej metody czy z
          niecheci do niej. Poza tym autorzy sami zwracaja uwage, ze jezeli dziecko nie
          uspokaja się kiedy do niego przychodzisz, jezeli metoda nie działa to wyraznie
          dziecko nie jest jeszcze gotowe na nia i nalezy odczekac jakis czas aby ponownie
          spróbowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja