amelia00
06.02.10, 14:05
Witam, już sama nie wiem, co jest z moim synkiem, zamiast spać w
nocy coraz lepiej / budzić się coraz rzadziej, to jest coraz gorzej

Pilnujemy rytuałów wieczornych - kąpiel, przygaszone światło,
jedzonko (karmię tylko piersią) i do łóżeczka (czasem zaśnie przy
cycku, czasem nie i trzeba mu trochę pomóc w zasypianiu).
Przed parma tygodniami marudzilam, jak mały budził się ok.7:30, to
zaczął wstawać 6:30, a teraz często budzi się 5:00-5:30, niby
zasypia przy cycku, ale po odłożeniu do łóżeczka albo wybudza się od
razu, albo po paru minutach i widać, że odechciało mu się spać
(zaczyna do mnie "zagadywać" etc). Oczywiście w nocy tez budzi się
kilka razy, po kąpieli (kąpiel ok.19:00-20:00)zasypia (20:00-21:00)
i budzi się ok.23:00-24:00, a potem co 1,5-2,0h. Po obudzeniu zawsze
próbuję go uśpić bez cycka, ale przeważnie się nie udaje, zaczyna
płakać i muszę go nakarmić, chociaż przewaznie nie possie dłużej niż
5min. Od jakiegoś czasu nie zmieniam mu pieluchy w nocy, bo nie robi
kupki(zakładam na noc pampersa premium care), bo myślałam, że to go
za bardzo wybudza (strasznie przy tej zmianie zawsze plakał, bo się
wybudzał), ale jak nie zmieniam, to i tak nie śpi dłużej

Jak się wybudza o tej 5:00-5:30, to próbuję go za wszelką cenę uśpić
(cycek, szyszanie, lekkie bujanie etc), ale przewaznie to nic nie
daje, wówczas włączam mu karuzelę ze światełkiem (kiedyś mi przy
niej usnął jak był bardzo zmęczony), nieraz po 40min ogladania tej
karuzeli uśnie, nieraz nie, jak zaczyna marudzić pod karuzelą,
próbuję przyłożyć go jeszcze raz do cycka, żeby usnął, ale nie
zawsze się to udaje

Jestem już strasznie zmęczona tymi nocnymi /
porannymi pobudkami(w dzień nie mam możliwości odespać). Myślałam,
że jak będzie spał ze mną w łóżku to będzie mu lepiej, ale jest
tosamo, poza tym ja wowczas słyszę każdy jego głębszy oddech i nie
mogę i tak spać, karmienie na leżąco w półśnie w moim przypadku też
odpada (niestety nie nadaję się do tego). Możecie mi coś poradzić?
Jak poradzić sobie z tymi nocnymi/ rannymi pobudkami malucha (za 2m
wracam do pracy)?