usypianie niemowlaka

15.02.10, 12:41
Witam
proszę o podsunięcie pomysłów na usypianie 4,5 miesięcznego dziecka.
córcia od urodzenia do ok 2-3 miesięcy usypiała nam na rękach przy
kołysankach, zawsze to trochę trwało ale się udawało, od jakiegoś miesiąca
usypia tylko bujana w nosidełku, potem przenosimy Ja do łóżka i daję Jej
pierś. jednakże chcemy zmienić ten sposób ponieważ jest bardzo niewygodny,
głównie dlatego, że malutka juz waży 7,500 = nosidełko więc całkiem niezły
ciężar trzeba bujać a ręce długo nie wytrzymują, no i malutka rośnie więc
jeszcze chwila i sie nie zmieści w tym nosidełku. Poza tym niedługo wracam do
pracy i wątpię, żeby niania preferowała ten sposóbsmileproszę o jakieś pomysły na
skuteczne usypianie maluszka
    • elunia_one Re: usypianie niemowlaka 15.02.10, 13:55
      nosidełko włożyć do wózka i jeżdzić wózkiem. Moj mały czasami dał
      sie nabrać smile
      Teraz juz zasypia przy smoczku z blokadą z pieluchy, ewentualnie
      klepanie po pupci/nóżce + suszarka na przyspieszenie
      • osiemrazy Re: usypianie niemowlaka 15.02.10, 14:03
        elinia_one jak to bokadą z pieluchy??? wez co napisz wiecej
        • elunia_one Re: usypianie niemowlaka 15.02.10, 14:53
          owijam małego pieluchą tetrową coś ala jak szalikiem zachaczając o
          smoka. tylko że nie dookoła szyjki tylko tak mu wkłądam pod kark
          żeby nie rozkopał łapkami konstrukcji smile i oczywiście nie za mocno
          żeby mógł swobodnie ruszać głóką i w razie "W" wypluć smoka. Dzięki
          temu nie gubi go co chwila no i nie daje rady go wyciągnąć big_grin
    • lenkaaaa Re: usypianie niemowlaka 15.02.10, 14:44
      Jak czytam o takich gimnastykach z usypianiem to dziękuję Bogu za moje
      maleństwo. Mój synek od początku jest odkładany po jedzeniu do swojego łóżeczka.
      Leży chwilę i zasypia. Jeśli ma gorszy dzień i przywołuje mnie to podchodzę,
      głaszczę go po główce albo kładę dłoń na policzku. To zazwyczaj pomaga i
      zasypia. Ostatnio daję gumowca albo rąbek pieluszki do ssania.
      Nigdy nie zostawiam wyjącego dziecka w łóżeczku. Ale muszę też przyznać ,że
      chyba nigdy nie zdarzyło mu się wyć po odłożeniu do łóżeczka. Jeśli nie chce tam
      być sam to przywołuje mnie takim jednym kwęknięciem i robię to co powyżej. Dla
      mnie moje dziecko jest super pod tym względem, ale domyślam się, że nie wszyscy
      tak mają.
      Pomaga chyba konsekwencja i zadbanie o to by maluch czuł się bezpiecznie. A i
      nam bardzo pomogła taka zasada, że maluch budzi się i zasypia w tym samym
      miejscu. To sprawia, że czuje się bezpiecznie.
      Powodzenia
Pełna wersja