sueellen
18.02.10, 00:42
czyli koktajl przesadow i głupot jaki zebralam podczas swojego zaledwie
7-tygodniowego macierzynstwa.
sposob na czkawke według teściowej:
- nawilżyć zwiniety w klebuszek kawalek waty i położyc na czole dziecka
sposob na czkawkę według macochy:
- rozgrzac ciemiączko kladąc ciepłą dloń na glówkę
teoria nt koloru oczu według koleżanki siostry mojego faceta:
- kolor oczu dziecka zmieni się jak całkowicie odstawisz je od piersi
antykoncepcja według dziewczyny kuzyna mojego faceta (powiedziałam, że za dwa
tygodnie zakladam spiralę)
- jesli karmisz piersią niemożliwe jest zajscie w ciązę (acha, akurat!)
dieta według mojej kuzynki:
- karmiąc piersia absolutnie nie wolno jesc masla, pic mleka, jeść serow,
cytrusow, czekolady, wieprzowiny, pomidorow, brokułów, fasoli ..... itd itp
- a co można jeśc np na śniadanie?
- bułkę
- a wolno pić wodę?
- tak, ale nie gazowaną
Ta sama kuzynka o mleku:
- cwiczenia fizyczne powoduja, że mleko kiśnie w piersiach.
Dobra, co musiałabym robic, żeby mi się kwas mlekowy w piersiach wytworzyl?
Podnosic ciezary?
O pieluszkach według mojego faceta (ponoć siostra mu powiedziała)
- dziecku wcale nie trzeba zmieniać pieluszki za każdym razem kiedy zrobi
kupę, wystarczy zabezpieczyc skore kremem (kazałam mu nasmorowac sobie tyłek
kremem i połazic z kupa w majtach kilka godzin a potem opisac doznania).