Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu

22.02.10, 18:16
Ostatnio mój 1,5-miesięczny synek potwornie ryczał na spacerze.
Trwało to 3-4 minuty. Na dworze było pewnie w granicach zera,
odczuwalna pewnie trochę mniej. Teraz się denerwuję czy nie
zachoruje... Czy płacz dziecka na tak zimnym powietrzu musi się
skończyć chorobą (nie wiem - gardła, płuc?). Czy ktoś z Was miał
podobnie?
    • klubgogo Re: Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu 22.02.10, 18:22
      Nie musi, moje małe wiele razy krzyczało na zimnym powietrzu, pierwszy raz zachorowało w wieku 15 m-cy, nie licząc 2 lekkich katarków.
      • mumi7 Re: Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu 22.02.10, 20:11
        Ja na wypadek ryków biorę smoczek, żeby nie płakało za dlugo na
        mrozie, właśnie w związku z obawą spocenia się od krzyków i zawiania
        (plus na drugim miejsxcu nalykania sie powietrza zimnefgo, ale tego
        mniej sie boję, gorsze poty na mrozie)
        • caroline2409 Re: Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu 27.02.10, 15:45
          moje maleśtwo też tak miało...na spacerku rozryczała sie i to tak pozadnie i nie
          raz było moze nawet mniej niż zero...raz mi sie nawet tak *załykła* zimnym
          powietrzem ale odpukac nic jej nie było.w końcu karmie piersią big_grin mała jest
          odporna.aaa smoczkiem pluje dalej niz widzi
    • patanna Re: Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu 26.02.10, 17:43
      hahahaha, moja Mała zawsze ryczy jak Ją wsadzam do wózka i jak
      wychodzimy. Dopiero po kilku dobrych minutach na powietrzu zasypia.
      Kiedyś przeryczała 15 minutową drogę do lekarza ( a było z minus 3
      czy 4) i jakoś żyje. Też się bałam że się pochoruje, ale nie da Jej
      się uspokoić przed spacerem, a smoczkiem pluje.... Dochodzę do
      wniosku, że lubi sobie poryczeć na zimnym powietrzu. Zawsze jednak
      dobrze smaruje Jej buźkę kremem, żeby łzy nie moczyły pyszczka.
      • rilla-m Re: Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu 01.03.10, 15:45
        No więc mój synek dokładnie tak samo - nakładamy czapkę przed
        wyjściem - jest ryk! Wychodzimy to zwykle zasypia, ale czasami się
        przebudzi jak na chwilę stanę i wtedy sobie przypomina że ma czapę,
        no i od nowa... Smoczek też odpada u nas, bo też pięknie nim pluje
        na odległość smile Ale na szczęście po tamtym wydarzeniu się nie
        rozchorował smile
        • alicja_wk Re: Płacz niemowlaka na zimnym powietrzu 01.03.10, 16:00
          Przez jakis czas miałam podobnie z moim synkiem - juz przy ubieraniu
          był ryk. Na początku rezygnowałam przez to ze spacerów, bo zanim
          wyszlismy, to i ja i on bylismy upoceni jak mopsy. Teraz jest troche
          lepiej, bo cieplej, a maly ryczy tylko przy zakladaniu czapki i
          wkładaniu do wozka, ale zawsze tak na wszelki wypadek przykrywam mu
          usta cienkim szaliczkiem, zeby nawet jak zacznie krzyczec nie
          wdychał bezposrednio zimnego powietrza.
Pełna wersja