Lot samolotem a wozek???!!!

22.02.10, 22:08
witajcie kobitki,smile
znowu pytanko techniczne do tych ktore maja juz taki lot za soba...
lecialam juz raz ze swoim(wtedy 3 miesiecznym) synkiem i miescil mi
sie jeszcze do maxicosi, ktore po prostu nosilam po lotnisku i
musialam zdac dopiero w korytarzu w wejsciu do samolotu...
teraz synus ma prawie 7 miesiecy, niestety z maxicosi wyrosl i tym
razem chce podrozowac z wozkiem.Tutaj pojawia sie mje pytanie (bo
jak na razie probuje sie dodzwionic na infolinie Wizzair,ale
bezskutecznie), czy przysluguje mi wozek bezplatnie, czy za oplata i
czy moge tez go miec ze soba do momentu wsiadania do samolotu, czy
trzeba zdac jako bagaz i czy to moze byc tylko parasolka (bo takie
sluchy chodza) cz ymoge miec moj wozek (HartanR1)ale juz bez gondoli
tylko z nakladka sporotowa???jak to jest, pomocy....
z gory dziekuje za szczere odpowiedzi,pozdrawiam wszystkie mamy! wink
    • yadrall Re: Lot samolotem a wozek???!!! 22.02.10, 22:15
      Mozesz miec sportowke. W Wizzair nie ma problemu zadnego z wozkiem-
      czy masz jedna czy dwie czy trzy czesci, gondole czy spacerowke-nie
      ma klpotu-leci za darmo (oczywiscie jezeli leci niemowle). Mozesz
      oddac na bagaz przy odprawie,a mozesz przy schodach do samolotu-jak
      CI wygodniej. Niestety-moze byc tak,ze oddasz przy wejsciu do
      samolotu,a odbierzesz dopiero na tasmie (ja tak mialam w Londynie
      Luton) i nikt Cie nie pyta o zdanie. I druga sprawa nam na lotnisku
      polamali wozek.
      Wiec zanim opuscisz lotnisko sprawdz stan wozka!!! Jezeli cos jest
      nie tak to zglos obsludze lotniska-wtedy dostaniesz zwrot kasy za
      naprawe lub nowy wwozek. Musisz to miec na pismie!
      • magdalena.maria.1980 Re: Lot samolotem a wozek???!!! 22.02.10, 22:20
        do yadrall:
        bardzo dziekuje za szybka odpowiedz, boze uspokoilas mnie, bo juz
        sie martwilam ze moga byc problemy, bo wozek jak sie sklada to na
        diwe czesci, a chce oczywiscie oddac dopiero przed samolotem, bo moj
        siedmiomiesieczny synus to maly slonik wink i nie dam rady go nosic
        po lotnisku itd...jeszcze raz dzieki za odpowiedz!
    • mamapoli3 Re: Lot samolotem a wozek???!!! 22.02.10, 22:17

      z tego co wiem możesz nadać wózek jako bagaż,ale oddać dopiero przy
      wejściu do samolotu, wziąć do samolotu chyba nie można..
    • kasiazj31 Re: Lot samolotem a wozek???!!! 22.02.10, 23:52
      Ja leciałam ostatnio na Teneryfę Lotem nie byłom problemu z
      wózkiem. Mieliżmy dwuczęściową spacerówkę Teutonię. Wózek zdalismy
      przy drzwiach samolotu. Mąż górną część zapakował w wielki worek
      (padało). Jeszcze pieluchy w koszu wózka przewiezliśmy - dużą paczkę!
    • syswia Re: Lot samolotem a wozek???!!! 23.02.10, 00:10
      To samo pytanie mnie od jakiegos czasu nurtowalo. Bede leciala sama
      z synem LOTem Toronto-Wwa w polowie maja. Bedzie mial wtedy
      dokladnie 7 miesiecy. Nie wiem, czy mi sie zmiesci do fotelika
      samochodowego. Gdyby mi sie zmiescil, to czy moge go w tym foteliku
      wniesc na poklad samolotu? Jesli nie, to jak leci dziecko? Przez 10
      godzin w nosidle/na kolanach? Czy ktos ma doswiadczenie? Jesli
      trzeba oddac fotelik przed wejsciem na poklad razem z wozkiem, to
      rozumiem, ze nie ma za fotelik dodatkowej oplaty? Jak ten wozek z
      fotelikiem zabezpieczyc przed podroza?

      I, jak sie zalatwia kwestie toalety podczas lotu? Czy stewardessa
      potrzyma chwile dziecko?

      Ostatnie pytanie - czy w Warszawie mozna gdzies wypozyczyc fotelik
      samochodowy?
      • shipa Re: Lot samolotem a wozek???!!! 24.02.10, 00:54
        Jeśli chcesz dostać wózek przy wyjściu z samolotu (schodach, w rękawie) w czasie odprawy MUSISZ SAMA przy odprawie poprosić o przywieszke na wózek z taką adnotacja- inaczej wyładują Ci wózek w innymi bagażami i ,,odzyskasz" go dopiero na lotnisku. I zazwyczaj jeszcze w innym miejscu, niż na ,,taśmie", bo leci jako bagaż ponadstandardowy. A wtedy wychodzisz z dzieckiem na rękach, czekasz do odprawy z dzieckiem na rękach, z dzieckiem na rękach czekasz na bagaż i na wózek, który, jak inne ponadstandardowe w większości wyładowują na samym końcu... raz na fotelik na Okęciu czekałam 1,5 godziny dodatkowo!

        A, możliwość odebrania wózka przy drzwiach samolotu istnieje w większości linii lotniczych tylko w przypadku, gdy oddajesz przy drzwiach, a nie jako bagaż.

        Z LOT-em (bo różne linie mają różne wymagania) u mnie było tak, że pozwolono mi raz wnieść fotelik na pokład, bo było mało pasażerów. Innym razem już nie, choć ludzi było znacznie mniej- tak naprawdę decyzja zależy więc od personelu pokładowego.

        Dziecko leci na kolanach rodziców, ale:
        - możesz czasem wykupić dodatkowe miejsce obok siebie ze zniżką, jako ,,dla dziecka";
        - niektóre linie oferują ,,kołyski" podczepiane przy ścianie przy fotelu opiekuna (zwłaszcza azjatyckie, przyjazne dzieciom nie tylko w nazwie)- podpytaj w Locie, bo tam ja w to już nie wnikałam;
        - dostępność miejsc i ,,sprzętu dzieciowego" zależy od ilości dzieci na pokładzie, niektóre linie ze względów bezpieczeństwa limitują ilość dzieci w czasie jednego lotu.

        Za fotelik/wózek żadne cywilizowane linie lotnicze nie chcą pobierać oplaty. ,,Lołkostowe" typy ,,Rajanyery" doliczą Ci sporo, czasem więcej niż za bilet. LOT akurat na pewno nie.

        Ja polecam Ci chustę. Długą wiązaną, najzwyklejszą.

        Po pierwsze wtedy nie musisz non stop podtrzymywać dziecka na swoich kolanach i masz ręce wolne, np.: przy posiłku.
        Po drugie możesz pospacerować po samolocie w tę i z powrotem, jak już nogi Ci ścierpną.
        Po trzecie możesz sama pojść do toalety albo przewinąć dziecko: pamiętaj, że bedziesz wtedy niosła i dziecko, i torbę ze sprzętem, i bedziesz musiała otworzyć drzwi, i rozłozyć przewijak- w takich okolicznościach nie wahaj się poprosić personel pokładowy o pomoc, ułatwi Ci to życie, i będzie bezpieczniejsze.
        Po czwarte, jak rozwalą Ci wózek w sposób uniemożliwiający jego użycie, nie zostaniesz ,,na lodzie" do czasu kupna nowego.
        Po piąte, docenisz, o ile łatwiej poruszać się po polskich wertepach...
        Po szóste, bedziesz mogła ( o ile będzie to aktualne) mogła nakarmić dyskretnie piersią.
        Po siódme, mozesz użyć jako kocyka, gdy zrobi się chłodniej, albo zbyt jasno, a Maluch będzie chciał zasnąć.


        Nigdy nie oddawałam dziecka, ani nie widziałam, by przytrzymywali, więc nie wiem, tu Ci nie odpowiem.

        Nie, w Warszawie nie udało mi się znaleźć opcji wypożyczenia fotelika. Są korporacje taksówkowe, w których za dodatkową opłatą mozna zamówić auto z fotelikem, ale nie ma obowiązku jego użycia ( w taksówkach).

        Jeśli jedziesz do rodziny, poproś, by kupili( ewentualnie pożyczyli od znajomych) fotelik na miejscu dopasowany do samochodu, którym będziesz się poruszała. Nie wszystkie foteliki da się ,,wpiąć" w każdy samochód.

        A, i jeszcze, gdybyś leciała ze Stanów, i miała mleko w proszku w dużym opakowaniu, to się czepiają że nie można, i trzeba przesypywać do mniejszych (absurd, o ilość produktu zostaje taka sama). Kanada- nie wiem. Wodę do mleka dostaniesz od obsługi, ale najczęściej bardzo gorącą.

        Ja robiłam tak, że szykowałam butelki z samym proszkiem, potem tuż przed posiłkiem wlewalam ok 2/3 zimnej wody z butelki i prosiłam obsługę o dopełnienie gorącą- temperatura była akurat w sam raz.

        Warto pieluchy, chusteczki i matę mieć w oddzielnej torbie, aby do toalety nie ciągnąć z sobą wszystkiego- łazienki są jednak malutkie.

        Jeśli nie lecisz nocą i dziecko nie będzie spało, weź kilka zabawek, nowych- nieopatrzonych dziecku, dorzuć ze 4 balony (nienadmuchane)- uprzyjemnisz podróz i Malcowi, i innym pasażerom smile
        • syswia Re: Lot samolotem a wozek???!!! 24.02.10, 03:49
          Dziekuje Shipa za obszerna odpowiedz. Chusty nie mam, ale mam
          nosidlo. Prawde mowiac, nie probowalam jeszcze uzyc kibelka z
          dzieckiem w nosidle. Bede musiala pocwiczyc.
          LOT lata z Toronto do Warszawy na noc, wiec mam nadzieje, ze maly mi
          po prostu kimnie...
          • shipa Re: Lot samolotem a wozek???!!! 25.02.10, 05:10
            Proszę bardzo, drobiazg.

            Życzę Ci w takim razie, by Synek przespał lot.

            A co do korzystania z toalety w nosidle, to się w Polsce już niestetysad może przydać, bo niewiele jest przystosowanych dla rodziców z małym dzieckiem na takim zadowalającym poziomie, buuu.

            I przypomniało mi się jeszcze coś. Jeśli chcesz i masz taka potrzebę, możesz poprosić obsługę o pomoc w dotarciu z odprawy paszportowej do schodów, ew. rękawa i z powrotem także. Nigdy nie korzystałam, ale wiem, że taka możliwość istnieje, i rodzice z dziećmi z niej korzystają- właśnie ze względów bezpieczeństwa maluchów, albo z powodów technicznych (np.: schody a wózek).

            Miłego lotu.
        • duzeq Takie male sprostowanie 25.02.10, 10:59
          >Za fotelik/wózek żadne cywilizowane linie lotnicze nie chcą
          pobierać oplaty. ,,Lołkostowe" typy ,,Rajanyery" doliczą Ci sporo,
          czasem więcej niż za bilet.

          Hmm, to dziwne, bo ja juz dwa razy lecialam rajanerem i nic za wozek
          nie placilam smile.
          • yadrall Re: Takie male sprostowanie 25.02.10, 12:59
            Tanie linie lotnicze w bilecie dla niemowlaka uwzgledniaja przewoz
            wozka lub fotelika w cenie biletu-nie doplacasz za wozek/lub
            fotelik,a dopiero gdy chcesz zabrac obie te czesci jako osobne
            elementy.
            • kamelia04.08.2007 Re: Takie male sprostowanie 25.02.10, 13:43
              Duzo zależy od pracowników na lotnisku, jak ci się trafi ktoś normalny to jest ok.

              Ja zastosowałam prosty zabieg, dziecko do odprawy podjechało w foteliku
              nasadzanym na wózek.

              Uprzejmy pan odprawiający, który niekoniecznie musi znać co poszczególne linie
              sobie wypisują nt. przewozu wózków, odprawił mój bagaż i nas, następnie dał dwie
              taśmy z kodem kreskowym, takie jak do bagażu rejestrowanego. Taśmy te
              przyczepiłam - jedna do wózka, druga do fotelika - przy wchodzeniu do samolotu.

              Pan był jeszcze tak uprzejmy, ze puścił mnie z jedna torba bagażu podręcznego, i
              z opakowaniem pieluch, jako druga torbą.
              Było to jak leciałam wizzairem
    • kamelia04.08.2007 Re: Lot samolotem a wozek???!!! 25.02.10, 13:34
      latałam airfrancem i wizzairem, za każdym razem z wózkiem chicoo (trio 3s black).

      W Paryżu (lotnisko Roissy) wózek z gondolą kazali mi oddać przy odprawie, a potem z dzieckiem na rekach (ciężko i niewygodnie). Wózek odebrałam w W-wie przy stoisku z bagażem ponadgabarytowym. Teraz bym nie pozwoliła na coś takiego.

      Jak wylatywałam z W-wy (wózek z gondolą), to wózek oddałam przy wejściu do samolotu, obie części wózka były w wielkich torbach foliowych, żeby nic na niego nie nakapało i by nic nie zginęło.

      Wizzairem wylatywałam raz z W-wy do Beauvais, i wózek (wózek w wersji spacerówka + fotelik samochodowy w komplecie) tez oddałam przy wejściu do samolotu, po wylądowaniu wózek wydano mi przy samolocie.

      Co do oplat za wózek, to jest "bezpłatnie" i w airfrance i wizzairze, w tym sensie, ze mieści się to w cenie biletu niemowlęcia.

      Teoretycznie w airfrance chodzi o wózek do 10 kg, ale mój był cięższy, na szczęście nikomu nie przyszło do głowy ważyć wózka.
Pełna wersja