1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie radę?

25.02.10, 20:57
Dziewczyny, napiszcie proszę jak dajecie sobie radę mając dzieciaczki pomiędzy którymi jest ok. półtora roku różnicy? Właśnie okazało się, że jestem w ciąży smile Bardzo się cieszę, ale też trochę boję o te kilka pierwszych miesięcy. Jeśli macie jakieś rady jak sobie wtedy usprawnić życie chętnie poczytam. Pomagał wam ktoś na początku? Jak wasze starszaki reagowały na rodzeństwo?
Mój synek będzie miał 15 miesięcy gdy urodzi się drugie, zastanawiam się jak go do tego przygotować, i przy okazji siebie psychicznie, bo pewnie lekko nie będzie wink
    • girasole01 Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 25.02.10, 21:12
      Zajrzyj sobie na forum
      dz
      ieci rok po roku
      , ewentualnie na
      Rodzenstwo - dwa lata roznicy. Tam na pewno znajdziesz
      wiele przydatnych informacji, a takze wsparcie w trudnych chwilach wink
      • sushi_play Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 25.02.10, 21:29
        Byłam na forum dzieci rok po roku ale tam zagląda ktoś co kilka dni jedynie... Nie to co tutaj smile
        • niebioska Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 26.02.10, 23:02
          > tam zagląda ktoś co kilka dni jedynie...

          i to też jest odpowiedź na pytanie, jak to jest z dwójką małych dzieci tongue_out
    • ma-gusia Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 25.02.10, 22:01
      koleżanka ma dzieci właśnie z różnicą 1,5 roku (starsza dziewczynka, młodszy
      chłopiec) dzieci się razem bawią, teraz jest super bo dzieci już mają prawie
      2lata i 3,5, ale na początku było ciężko np ze spacerami - obydwoje we wózku,
      więc na spacer trzeba było chodzić we dwoje, oboje pili mleko, używali pieluszki
      więc koszty też podwójne, ale dzięki temu że mała ma młodszego brata jest super
      samodzielna, a brat uczy się od siostry, gratuluję i powodzenia życzę! na
      początku może i jest ciężko ale za rok, dwa już będzie supersmile
    • madzia.7 Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 25.02.10, 22:27
      mam kolezanke, która ma córeczke 1,5 roku i synka 6
      miesięcy..ogólnie radzi sobie swietnie i ją podziwiam bo mąż duzo w
      pracy siedzi i jeszcze mieszkają zagranicą więc daleko od
      rodziny..Ona jednak swietnie sobie radzi chociaz widac, ze nie jest
      lekko i czasem opada z sił..
      wozek ma blizniak..taki typ spacerowki..z przodu siedzi starsza
      córka z tylu lezy Mlody w rozlozonej spacerówce- czy jakos tak...nie
      pamietam niestety co to za wózek, daje rade, często się spotykamy a
      ona z tą dwójką dzieciaczków wszędzie śmiga..smile)) Maluszki są
      cudowne i to ją pewnie trzyma...smile
      z resztą jak to Ona mówi- "co mi da narzekanie i tak to niczego nie
      zmieni"
    • alis82 Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 25.02.10, 22:39
      U nas jest rowno dwa lata roznicy. Przed pojawieniem sie mlodszej corki starsza
      nie korzystala juz z pampersow ani w dzien ani w nocy, nie korzystalysmy juz z
      wozka, uczyla sie chodzic przy wozku a nie w wozku. Starsza uwielbia mlodsza,
      ale zdarzala sie wypadki np dzisiaj mlodsza uderzyla starsza sluchawka od
      prysznica (kapia sie razem), albo strasza popchnie, albo mlodsza pociagnie za
      wlosy. Ale generalnie jest fajnie. Poczatki sa trudne ale to kwestia
      organizacji. Powodzenia.
    • figrut Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 25.02.10, 23:49
      Spokojnie, poradzisz sobie. U mnie jest rok i 10 miesięcy. Sajgon to
      był tylko w pierwszym tygodniu, bo ja strasznie niezorganizowana (mam
      to w genach tongue_out) jestem i na początku wydawało mi się, że nie dam
      sobie z niczym rady. Okazało się, że sytuacja mnie zmusiła do
      poradzenia sobie i nie wiem jakim cudem, ale po tygodniu zaczęłam
      sobie z wszystkim radzić. Musiałam trochę przeorganizować priorytety.
      Na pierwszym miejscu nie był młodszy, a starszy. Młodszy w chuście,
      starszemu poświęcałam więcej czasu niż młodszemu. Zaowocowało to w
      przyszłości i nie mam wielkiej zazdrości między rodzeństwem. Teraz ja
      mogę sobie odpocząć, a młodzi razem się bawią.
    • kaja954 Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 26.02.10, 04:32
      tak jak z kazdym malollatkiem , z ta roznica, ze ze starszym mozna sie
      komunikowac to to tez zalezy. u mnie bylo miod z mlekiem w porownaniu
      z innmi. starszak to diabel z piekla rodem,ale gdy siostra przybyla
      stal sie rycerzem. z zardzewiala zbrojawinkczasem niechcacy przygniecie
      (jak to chlopak),pacnie,placza wszyscy,ale ogolnie zgrana zabawa i sie
      uwielniaja ,nawet po bitwie
    • kasia.46 Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 26.02.10, 10:15
      Synek ma teraz 2lata i 4msc, córka jak widac w sygnaturce, mamy
      dokładnie 1,5 roku różnicy. Gy urodziła się mała, a on przyjechał do
      szpitala powiedział: "mama ałał nie nie" (co miało znaczyc; mamo nie
      chce tego pieskabig_grin ) wiedziałam już, że to może oznaczac kłopoty,
      syn był bardzo zazdrosny, nie tolerował siostry, nie chciał
      angażowac się w pomaganie (chciałam żeby czuł się ważny). Nie
      mogliśmy nawet wnieśc córki do jego pokoju, zachowwał się dziwnie
      chował się, nie chciał się do mnie przytulac, bawic, bił się po
      twarzy, pokazywł agresywne zachowania. Mąż wzioł urlop, ja spędzałam
      całe dnie z synem, a on z małą w drugim pokoju, podmienialiśmy się
      tylko na karmienia. Wpadłam na pomysł i kupiłam mu lalkę i wózek, to
      był hicior!!! Miał swoją dzidzie którą się opiekował, przewijał,
      przebierał, zmieniał pieluchy, karmił, spał z nią, wszędzie ciągał
      tą lale. Miśka w ten sposób wróciła do pokoju, mały ją zaakeptował,
      a z czasem lala poszła w odstawkę i jej miejsce zajęła siostra.
      Moja mała do 7msc była bardzo absorbującym dziekiem, czasami
      brakowało mi sił, czasami płakałam razem z nią, nosiłam, bujałam,
      tuiłam przez 12hsad nie dała się nawet na chwile zostawic, ciągle
      płakała. Teraz przeszła zadziwiającą przemiane, bawi się z bratem,
      raczkuje, ma mnie w nosiewink mama potrzebna jej tylko do karmienia i
      zmiany pieluchy. Nareście mam czas dla siebie, nareście mimo wielu
      wcześniejszych trudów zaczełam dostrzegac pozytywy z małej różnicy
      wieku pomiędzy nimi. Jak patrze na dzieciaki i ich wspólne zabawy,
      na to jak brat przepada za siostrom, jak głaszcze po główce, całuje,
      to, aż na sercu mi cieplejsmile Wspaniale, że mam te urwisywink
    • donasss Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 26.02.10, 21:29
      Moje gratulacje! Też spodziewam się drugiego dziecka, więc podbijam smile
    • ri.ka Re: 1,5roku i drugie dziecko - jak dajecie sobie 27.02.10, 22:34
      gratulacje!!! dwójeczka jest super wink

      u nas różnica jest19mcy no i na poczatku jest trudno
      u nas trudna była równiez ciaza bo od 26tg miałam zakaz noszenia
      wiec miałam stała pomoc mojej mamy która sie zajmowała Antkiem
      przed porodem byłam 2tyg w szpitalu wiec babcia była niezastąpiona
      i własciwie tak zostało bo po porodzie babcia też przychodziła

      Antek był zachwycony siostrą przytulał całował nawet na rece chciał
      brać
      pilnował bysmy jej nigdzie nie zostawili jak kiedys wychodzilismy od
      koleżanki i dałam jej Agatę do potrzymania by nas ubrac to zaczoł
      płakac i krzyczeć 'niee Ata, niee ciocia' (tzn. 'nie, Agata nie jest
      cioci) i uspokojił się dopiero jak wziełam Agatę na ręce a miał
      chyba 20mcy
      ale myślę że to przez to że w jego życiu się wiele nie zmieniło bo
      było tak jak przed porodem była babcia która przychodziła sie z nim
      bawić a ja dzieki babci pomocy mogłam poswięcic czas tylko jemu
      przed porodem Ant chodził na basen i na zajęcia do klubu malucha i
      to wszystko tez zostało to był taki nasz wspólny czas tylko dla nas
      choć czasami na zajęcia brałam Agatę która stała sie nieodłącznym
      elementem jego życia ale niezabierającym mu niczego

      a dzis jest rewelacja dziciaki potrafia sie już bawić ze sobą
      choc wojny już sa i nawet w niektórych wygrywa Agata
      bo przy starszym bracie szybko trzeba było opanowac samoobrone
      ale świata za sobą nie widzą


      ja używam chusty i w 100% sprawdziła sie zwłaszcza na poczatku
      Ant nie miał tyle siły by długo chodzić wiec na długie spacery on w
      wózek a Agata w chuscie na krótkie ona wózek albo chustę a on po
      nogach... w spacerówce mamy takie miejsce gdzie mógł sobie stanac
      wieć jak zabierałam spacerówke to odrazu wchodził i długie spacery
      bez chustowe mieliśmy też załatwione teraz ona chustę (rzadko wózek)
      a on dzilnie kroczy

      wiec polecam chuste bo naprawdę sie przydaje i ułatwia życie
      zwłaszcza przy dwójce z mała różnicą


      powodzenia dacie radę wink
    • maks_olo 11,5msca różnicy... 28.02.10, 09:04
      u mnie różnica 11,5mcsa
      pierwsze pół roku - sajgon, potem już z górki wink
      teraz chłopcy potrafią się sami bawić, czemu każdy się dziwi wink

      nigdy nie było zazdrości, bo zaraz po powrocie ze szpitala spędzałam mnóstwo
      czasu z Maksiem i nie poczuł "odrzucenia". zresztą teraz też nigdy mu nie
      odmawiam jak chce się przytulić... nigdy go nie uderzył. teraz zabierają sobie
      zabawki, ale bez bicia. wkłada mu smoczek do buźki smile

      spacery uratował nam wózek bliźniaczy. wiele osób powie, że to wyrzucenie kasy,
      ale u nas - jedna z lepszych inwestycji... tym bardziej, że jeden i drugi spał
      na spacerach

      Mąż na pierwsze 2 miesiące poszedł na zwolnienie lekarskie, więc był z nami.
      Pomagała jeszcze babcia.
      Lekko nie jest - czasami padam na pysk, ale jeden uśmiech i wraca sens... smile
Pełna wersja