lisina
01.03.10, 13:24
Kurcze..już nie mogę normalnie... ręce mi opadają , dom zarasta brudem, ja
zresztą wstyd sie przyznać tez...ech...
Moje "szczęście" odkąd skończyło 2 miesiące wyrównało sobie już prawie
proporcje noc-dzień tzn przesypia coraz więcej godzin w nocy (i chwała mu
oczywiście za to) ale równa się to brakiem praktycznie snu w dzień. W dzień
śpi właściwie tylko niecała godzinkę na spacerku i to wszystko. Przez resztą
część dnia oczekuje zabawy z mamusią. Usiłuję go nauczyć tego aby sam się
potrafił trosze ze sobą pobawić a przynajmniej nie wrzeszczeć wniebogłosy, gdy
oddalam sie na krok. Kupiliśmy mu nawet leżaczek - bujaczek z pałąkiem z
zabawkami. Reakcja jest ale na góra 10 min. bo po 10 min. dziecku już się
znudzi i jest wrzask.
Efekt - potrafię przez cały dzień łazić w koszuli nocnej, nie mówiąc o umyciu
się, zjedzeniu na spokojnie czegokolwiek, w domu syf, że wstyd kogokolwiek
zaprosić (a znajomi i rodzina chcieliby odwiedzić maluszka). jednym słowem
....maskara normalnie.
Co robią wasze dzieciaczki jak nie spią? Tez musicie siedzieć przy nich non stop?
No i prosze, znowu płacze.....help!!!!!