esta_blish
02.03.10, 12:54
Moje dziecko ma 11 miesięcy, do 6. m-ca wyłącznie na piersi, której
się nigdy nie domagał, jakby nie czuł głodu, musiałam sama
proponować. Po rozszerzeniu diety (trudnym zresztą) jada jakieś 1/2
w porywach do 3/4 tego, co w schemacie. Ale jak je! Staję na głowie,
żeby go nakarmić, ostatnio przed telewizorem. Gdyby nie moje
starania, nie zjadłby nic. Jedzeniem w ręce się bawi. To
nienormalne, ale nie ma ani jednej rzeczy, którą by naprawdę lubił,
nawet ciasteczka. Wierzcie mi, dostawał już wszystko. Cuduję,
gotuję, zmieniam, proponuję. Myślę nawet o powrocie do pracy, byle
go nie karmić. I jak nie zje, mam cały dzień zepsuty. Aha, jest na
3. centylu, pewnie dzięki piersi, którą jeszcze chce, choć nie za
często.