potraficie się nie martwić, jak nie je?

02.03.10, 12:54
Moje dziecko ma 11 miesięcy, do 6. m-ca wyłącznie na piersi, której
się nigdy nie domagał, jakby nie czuł głodu, musiałam sama
proponować. Po rozszerzeniu diety (trudnym zresztą) jada jakieś 1/2
w porywach do 3/4 tego, co w schemacie. Ale jak je! Staję na głowie,
żeby go nakarmić, ostatnio przed telewizorem. Gdyby nie moje
starania, nie zjadłby nic. Jedzeniem w ręce się bawi. To
nienormalne, ale nie ma ani jednej rzeczy, którą by naprawdę lubił,
nawet ciasteczka. Wierzcie mi, dostawał już wszystko. Cuduję,
gotuję, zmieniam, proponuję. Myślę nawet o powrocie do pracy, byle
go nie karmić. I jak nie zje, mam cały dzień zepsuty. Aha, jest na
3. centylu, pewnie dzięki piersi, którą jeszcze chce, choć nie za
często.
    • baczm Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 13:21
      A co na to pediatra? Robiłaś morfologię, badanie ogólne moczu?
      • esta_blish Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 13:30
        Tak, wszystkie badania wykonane (krew, żelazo, mocz) wyniki dobre.
    • hanadoma Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 13:50
      nie potrafie sie nie martwić, ale ja to panikara jestemsmile tez
      cuduje, zabawiam, śpiewam, daje do ręki przedmioty. Tez mam
      wrażenie, że jak bym jeść nie dała to by nie rozpaczała. Ale moja ma
      niską morfologię, w 4 miesiącu miała anemię, teraz powtórka z
      rozrywki, więc i apetyt nie tensad eh, jak nie zje to jest mi smutno
      i nic mi sie nie chce, jak zje całą porcję to góry przenoszę. Eh
      dzieci to ciągła nauka cierpliwoścismile
      pozdrawiam
      • magdad5 Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 16:34
        A ja sie nie martwie (ale moze to kwestia 3. dziecka). Moj obecnie
        3 letni synek jest od urodzenia niejadkiem (do tej pory pamietam jak
        kiedys, jako 6 miesieczniak zjadl 150 ml mleka za jednym zamachem i
        wszyscy mowili jak mu sie apetyt poprawil). Synek byl szokiem po
        swoim starszym "wszystkozernym" bracie. Do dzisiaj je bardzo malo,
        jest szczuputki ale calkowicie zdrowy, bardzo odporny. Tak ma.
        Moze dlatego fakt, ze moja coreczka (obecnie 5 miesiecy) czasami
        wrecz opuszcza posilki albo jada doslownie pare kropel nie robi na
        mnie wiekszego wrazenia. O ile widze, ze dobrze sie rozwija,
        badania ma w porzadku, przybiera na wadze (choc nie super
        imponujaco) nie martwie sie. Kilku pediatrow potwierdzilo mi juz
        teze, ze zadne zdrowe dziecko nie zaglodzi sie samo. Tak wiec ja
        patrze ze spokojem na do polowy puste talerze i butelki.
        Przynajmniej nie bede miala grubych dzieci bo to jest dopiero
        tragedia (przynajmniej w moim odczuciu).
        • esta_blish Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 03.03.10, 14:00
          Dzięki za ten głos. Ja próbuję tak, jak Ty, może w końcu się uda...
    • semi-dolce Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 16:51
      Potrafimy. To czy je i ile je to jego sprawa, nie moja. Ja tylko podsuwam
      posiłki a potem sprzatam. Je mało, ale jest zdrowy i rosnie, więc nie wiem czym
      miałabym się martwić. Ilości pozywienia w schematach nie znam, nigdy mnie to nie
      interesowało, młody je tyle, ile chce, a nie tyle, ile jeden mądry z drugi
      napisali. Długi czas był między 3 a 10 centylem, teraz nie wiem, dawno, bardzo
      dawno nie ważyłam.

      A 150 ml mleka na raz to on w zyciu nie wypił. A ma 16 miesięcy smile
      • aisinom1 Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 17:10
        ja sie nie potrafie nie martwic, skoro potrafila zjesc wiecej wczesniej, a teraz
        nie to wydaje mi sie ze bedzie glodna, a do tego ostanio zle przybiera na wadze
        sad chyba musze zrobic badania
      • esta_blish Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 03.03.10, 14:01
        Dzięki, Semi. Ty zawsze tak zdroworozsądkowo.
    • pagaa Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 17:06
      ja już dawno przestałam patrzeć na te schematy, mój zjada ile chce i mu to
      wystarcza, jest zdrowy, silny, wesoły, więc oksmile czasem zje tyle co wróbelek, a
      czasem muszę dorabiać bo za mało, ale te duże porcje i tak są "normalne" dla
      dzieci schematowychwink je co 3, czasem 3,5 godziny, tak chce, częściej nie, nie
      zmuszam, bo jakbym go tak przymuszała do jedzenia, to dopiero by mu się to źle
      kojarzyło i wcale by nie chciał jeśćuncertain
      • mamaoliwki08 Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 20:46
        Moja Oliwia je ile i jak chce. Nie wmuszam ale nie ukrywa , że czasami się martwie jak zje za mało.
        Na szczęście była i jest na 90 centylu , zdrowa i silna choć czasami nie zje śniadania bądź obiadu wogóle.
        • esta_blish Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 03.03.10, 13:58
          Wiesz co, jakby mój był na 90. centylu, to bym się w ogóle nie
          martwiła, że nie je.
    • kamelia04.08.2007 Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 17:55
      skoro jest na 3 centylu, to znaczy, ze jest nadal w normie.

      Moja była wyłacznie na piersi do 6,5 m-ca, potem rozszerzanie i najpierw
      opornie, potem super, potem niejadek, teraz małojadek. Piers nadal dostaje, co
      nie znaczy, że się nia obzera.

      Troche sie matwiłam, ale stwierdziła, że jak zgłodnieje, to zje.
      • yesss Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 02.03.10, 20:39
        zdrowe dziecko samo wie ile potrzebuje zjeść, primo. Secundo jest
        takie że skoro dziś dajesz jeść przy tv to wkrótce będziesz podawać
        jedzenie biegiem, lub stojąc na głowie, tudzież w pędzącym
        samochodzie - bo ON TAK LEPIEJ JE.
        • esta_blish Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 03.03.10, 13:59
          Noo, zgadzam się
    • alza73 Re: potraficie się nie martwić, jak nie je? 03.03.10, 14:07
      Moje dziecko w tym wieku nie miało apetytu. Zrobilismy więc z
      jedzenia zabawę połączoną z nauką samodzielnego jedzenia. Uwielbiał
      mnie naśladować. Fakt brudny był niemiłosiernie, ale za to
      szczęśliwy i najedzony (tak mi się przynajmniej wydaje). Pod
      krzesełko do karmienia podkładałam folię lub gazety, małemu miska z
      zupką i łyżeczka. Efekt był taki (sama siadałam na przeciwko i też
      jadłam obiad), że jak szedł do przeszkola w wieku 3 lat to miałam
      problem, bo nie chciał jeść łyżką (w przedszkolu nie dają maluchom
      widelców), a on już nożem i widelcem się posługiwał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja