Napiszcie prosze z perspektywy czasu..

04.03.10, 12:29
Na poczatek prosze moderatorki o nie przenoszenie tego watku na
forum ciazowe/szpitalne..

Mam prosbe, napiszcie mi prosze z wlasnego doswiadczenia, wszak
mamami jestescie, a na forum ciazowym szpitalnym jednak przewazajaca
wiekszosc to kobiety w ciazy, w szczegolnosci w pierwszej -
czy z perspektywy czasu zalujecie ze wzielyscie/nie wzielyscie
polozna?

Stoje przed dylematem czy zaplacic poloznej, czy wierzyc w to ze
mimo braku jej oplacenia bede miala dobra opieke (planuje rodzic na
Madalinskiego w W-wie, ale moze sie to jeszcze zmienic).

Nie ukrywam ze wole pieniadze przeznaczyc na zzo albo pokoj
jednoosobowy, bede miala do "pomocy" meza.

Jednak tyle czytam tych opowiesci jak to bez znajomego lekarza w
danym spzitalu badz nieoplaconej poloznej (w szczegolnosci) odsylaja
do innego szpitala, albo ze taka rodzaca ma gorsza opieke.

Jak w to w praktyce jest?
Jesli nie placilyscie to odczulyscie to w jakis sposob?
Jelsi zdarzylo sie zaplacic to zalowalyscie bo nie odczulyscie
ponadstandardowej opieki?

Dzieki za wszelkie informacje.

    • dziub_dziubasek Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 12:36
      Rodziłam dwa razy. Ani razu nie miałam "swojej" położnej. Pierwszy poród w
      szpitalu o opinii rzeźni- 3 zmiany położnych- nie mogę się niczego czepiać
      (opieka po była gorsza). Drugi poród w szpitalu gdzie walą drzwiami i oknami,
      dwie zmiany położnych i tez wspaniałe babki trafiłam. Za trzecim razem (o ile
      będzie smile ) też nie wezmę położnej.
      W obu przypadkach był ze mną mąż. Myślę, że gdyby go nie było to wolałabym
      jednak mieć kogoś tylko dla siebie i wykupiłabym własną położną.
      • chococino Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 12:47
        Miałam położną. Nie żałuję. Następnym razem też będę rodziła z tą właśnie panią.
        Mówiła na jakim etapie jest poród, co się za chwilę stanie itd. Czułam się
        bezpieczniej.
    • easyblue Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 12:46
      Jak szpital dobry /ja nie z Wawysmile/, to nie trzeba się bać. Mąż się
      przydaje, bo patrzy lekarzom na ręce więc jest bezpieczniejsmile No i
      jak wie co i jak to jest wstanie pomóc przy porodzie /mojego ni
      ebyło przy porodzie i się cieszętongue_out/.
      Ja rodziłam "normalnie", w obu przypadkach było ok, choć za drugim
      razem prawie idealnie, bo szpital faktycznie z
      doskonałą "obsadą" /Pyskowice na Górnym Śląsku/smile
      Nie płaciłam za nic dodatkowo, nie czułam się gorsza od innychsmile
      Było po prostu miłosmile
      Jak lekarz wypisze skierowanie do danego szpitala, to chyba nie mają
      prawa odesłać Cię. No a już w przypadku gdy rusza akcja porodowa to
      nie wyobrażam sobie, by pacjentka usłyszała: pani tu nie rodzi, pani
      sobie poszuka gdzie indziej miejsca. Tam, gdzie rodziłam w pewnym
      momencie dziewczyny leżały i na połóżnictwie, bo porodów było i 6
      dziennie, a pokoików 8 z 1-2 łóżkami. Wieć najwięcej zależy od
      szpitala.
    • moofka Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 12:48
      mialam swoja
      to najlepiej wydane pieniadze
    • ms135pt Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 12:55
      Rodzilam bez oplaconej poloznej, w innym miescie niz mieszkam i gdzie przyjmuje
      moj ginekolog. Nikomu nie placilam przed porodem, opieke mialam standardowa bez
      jakiejs przesady ale nie narzekam.
      Przy ograniczonych funduszach zdecydowalabym sie na ZZO- chociaz da sie urodzic
      bez alb ona sale pojedyncza- osobicsie bardzo zaluje ze nie wykupilam
      pojedynczej sali.
    • pomarancza-1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:06
      Ja rodziłam w przyjaznym szpitalu a mimo to zapłaciłam położnej. Dzięki temu miałam komfort psychiczny, że ona wie jakie są moje oczekiwania co do porodu, znała moją historię chorób w ciąży i poprowadziła poród idealnie. Plusem było to, że jak przez tydzień przed porodem leżałam w szpitalu to przychodziła do mnie żeby być na bieżąco z informacjami i odpowiadała na wszystkie moje pytania i wątpliwości. Z perspektywy czasu - jestem bardzo zadowolona, że rodziłam z "moją" położną bo przy pierwszym porodzie człowiek na prawdę nie wie czego się spodziewać. Mnie myśl że ona jest uspokajała tzn. kobieta którą wcześniej poznałam, konkretna i sympatyczna a nie ktoś kogo widzę po raz pierwszy na oczy.

      Jednak przy kolejnym dziecku jeśli będę miała wybierać między położną a jednoosobowym pokojem - wybiorę pokój ale tylko dlatego, że znam szpital i wiem że mają świetne podejście do pacjenta niezależnie czy się zapłaci czy nie i sam poród nie będzie czymś nowym.

      PS. Rodziłam w Poznaniu
      • pomarancza-1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:10
        No i jeszcze muszę dodać, że moja położna "załatwiła" dla mnie bezpłatną salę do porodu rodzinnego (pozostałe 2 były płatne) i pokój z łazienką smile heheh właśnie sobie uświadomiłam te nasze polskie realia - żeby z pokoju 4 osobowego z łazienką się cieszyć...
    • kaamilka Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:09
      nie miałam swojej położnej i nie żałuję, tzn. nie wiem jak to jest
      ze "swoją" położną, bo moja mnie tak "obsłużyła", informowała i
      praktycznie za mnie urodziła wink więc nie wiem co może być lepszego
      za pieniądze
      pokój jedynkę wzięłam i jestem baaardzo zadowolona z tego faktu
    • anikleo86 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:11
      Miałam swoją położna i nie żałuję. Przy kolejnym dziecku też opłacę sobie tą
      samą położną. Lekarz który "odbierał" poród był beznadziejny, nic nie robił,
      tylko zszył mnie po wszystkim. A położna była ze mną cały czas, mówiła co mam
      robić, to ona podała mi synka żebym Go przytuliła (zazwyczaj zabierają dziecko
      od razu-przynajmniej u nas w szpitalu), potem odwiedzała mnie na oddziale. Nie
      żałuję. Potem na oddziale było niestety gorzej.
    • zoofka Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:15
      nie wzięłam położnej, nie żałuję, bo w szpitalu w którym rodziłam
      jest wspaniały personel i cudowną położną miałam za darmo smile
      dla mnie to strata pieniędzy
    • budzik11 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:23
      Nie miałam opłaconej ani położnej, ani lekarza, ani jednoosobowego pokoju,
      rodziłam bez zzo i bez męża nawet; byłam pacjentką "z ulicy". Nie żałuję.
    • smallcloud Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:34
      Dzieki za wypowiedzi. Jakbyscie mogly jeszcze napisac gdzie
      rodzilyscie?

      Przyznaje ze drazni mnie lobby poloznych i straszenie ze jak nie
      wykupie to odesla mnie do innego szpitala, albo ze urodze nawet na
      korytarzu bo nikt sie mna nie zainteresuje.

      Placenie ok. 1 tys zl za polozna jest wedlug mnie gruba przesada.
      A opinia jednej z nich ze "lekarze juz sie nachapali, napostwiali
      domy teraz czas na nas.." - zwalila mnie z nog.

      Wiec wole sie upewnic ze nie wartom jesli ma sie do pomocy meza i
      nie ma sie oczekiwan ze bedzie ze mna 24h - bo tego nie potrzebuje.
      • dziub_dziubasek Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:49
        Warszawa
        1. Inflancka
        2. Św. Zofia
      • senait Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 13:50
        Porodu bałam się jak ognia. Też chciałam położną, ZZO, osobny pokój. Nie wzięłam
        nic z tego, co wymieniłam. Poród i pobyt w szpitalu wspominam po prostu supersmile
      • jerzozwierza Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 14:03
        Wszystko zależy od przypadku i żadne porady z forum nie powiedzą Ci
        jak Ty sama trafisz. Jeśli będzie mało rodzących to Cię przyjmą, jak
        będzie miła obsada dyżuru- to się Tobą zajmą. A jak nie- to nie.
        Mając swoją położną, swojego lekarza- masz po prostu szansę dostać
        się do szpitala, w którym zostało np. ostatnie wolne łóżko a jest 5
        "starających się" z rozwarciem. I tyle. Leżałam w ciąży w paru
        szpitalach, napatrzyłam się... I choć większość trafia szczęśliwie,
        zdecydowałam się na swojego lekarza, położną i pokój jednoosobowy. I
        zrobiłabym to jeszcze raz. Ostateczną decyzję podjęłam po tym, jak
        mojej koleżance z pokoju przez tydzień wywoływano poród choć nie
        reagowała na nic. Było to straszne niepotrzebne cierpienie, dręczono
        dziewczyne i dziecko 7 dni by na koniec (pod przymusem) zrobić
        cesarkę. Taka sytuacja na pewno zdarza się raz na tysiąc przypadków.
        Nie chciałam mieć pecha i być tym jednym przypadkiem z tysiąca.
      • easyblue Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 15:35
        www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php
    • semi-dolce Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 14:02
      Nie płaciłam za nic. Miałam super położną, naprawdę wspominam ją świetnie. Super
      opiekę, pokój dwuosobowy, poród rodzinny. Ani grosza nie zostawiłam w szpitalu,
      nic. Rodziłam na Wołoskiej - może przemyśl ten szpital. Przy czym faktycznie mój
      lekarz prowadzący tam pracuje w tym szpitalu (i to ze względu na niego tam
      rodziłam). Ale lekarz tez świetny, jesli chcesz służę namiarami na priv.
    • misia_matysia Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 14:36
      Rodziłam na Madalińskiego pod koniec grudnia zeszłego roku bez położnej, bez opłaty za pokój, jedynie płaciłam za znieczulenie. Z perspektywy czasu wykupiłabym pełen pakiet albo wybrałabym inny szpital.
      • sabrina_30 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 14:55
        Nie wiem jak w Warszawie , ale ja decydując sie na zzo musiałam mieć tez
        opłaconego swojego lekarza. Mam 2 porody za soba i w obu przypadkach był przy
        mnie lekarz prowadzący ciąże. Przy 1 porodzie tak jak pisałm było zzo i z tego
        tytułu lekarz. Przy 2 nauczona doświadczeniem też poprosiłam o obecnośc mojego
        lekarza i gdyby nie on to bym sie męczyła przy położnych nacięciem krocza, a tak
        to sie obyło bez w "miłej" atmosferze. Trafiłam akurat na taką zmianę, że nie
        tyle nie pomagały co by i zaszkodzić ci chciały. pozostałe 2 zmiany położnych
        wiem , że były ok i starały się pomóc. Jeżeli doszłoby do 3 ciązy i porodu też
        zdecydowałbym sie na lekarza.
    • 1.maaika Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 15:06
      Ja miałąm "swoją" położną i absolutnie nie żałuję. Poród okazał się
      być ciężkim porodem, mały zawinął się w pępiwinę i właściwie
      rodziłam z 2 położnymi. Wiedziałam, co się dzieje w danym momencie i
      dlaczego oraz co się będzie dziać za chwilę. Rodzilismy razem z
      mężem, co też baardzo polecam.
      Sali jednoosobowej nie miałąm, nawet nie wiem, czy takie w tym
      konkretnym szpitalu były. Jeśli tak, to żałuję - jak mój synek
      zasnął i ja mogłam odpocząć, to na ogół koncert urządzało dziecko z
      sąsiedniego łóżka.
      • pamplemousse1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 15:44
        na Karowej nie wykupiłam położnej i żałuję! Poród był długi i ciężki, bez znieczulenia, a w dodatku mało kto się mną interesował do 10 cm. Mnóstwo studentów, co chwilę inna położna sprawdzała rozwarcie, nie mogłam korzystać ani z piłki ani z prysznica a chodzić tylko na długość kabla KTG. Same parte ok, bliźniaki rodziły się chyba przy 12 osobach, więc czułam się bezpiecznie.

        ale wszystko zależy na kogo trafisz. koleżanka 2 x rodziła na Inflanckiej i trafiła na cudowne położne z dyżuru. Nie ma zasady, ale myślę, że jednak ze "swoją" położną jest bezpieczniej. Drugi raz nie żałowałabym tych 1200 zł, mimo że to bardzo dużo
    • renatkaija Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 15:38
      Rodziłam 1 września w Warszwie w szpitalu Św.Zofii, nie miałam
      wykupionej położnej chociaż zastanawiałam się nad tym w końcu
      okazało się że jest już za późno i absolutnie nie żałuje, trafiłam
      na cudowną położną z dyżuru która bardzo pomogła nie tylko mnie ale
      mojemu dzidziusiowi.
      • sueno Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 16:10
        Nie placilam i nie zamierzam placic. BO w sumie za co mam dac 1000 zl? Za to ze
        potrzyma Cie za reke? Ze na biezaco bedzie Cie informowalo co sie dzieje? Ze
        wyjasni Ci co sie dzieje i jak masz oddychac? Od tego sa polozne na porodowce,
        maja za to juz jedna pensje. Roznie jest raz sie trafi na fajne drugim razem na
        jedzy.
        O wiele wazniejsze jest zeby byl ktos z Toba: maz, partner lub nawet mama. Ktos
        komu bedziesz mogla zgniatac rekewink jak beda przychodzily skurcze. Ktos kto
        poglaska Cie po glowie, kiedy juz nie bedziesz miala sil, ktos kto Cie pocaluje
        w czolo kiedy juz urodziszsmile
        Za pokoj jednoosobowy tez nie zaplacilabym. Po co? W szpitalu przy braku
        komplikacji jestes kilka dni. Kiedy dziecko ma zoltaczke idzie pod lampy. Bedac
        sama w pokoju mozna oszalec. W grupie zawsze razniej, macie te same problemy,
        kazda z Was ma nieprzespana noc, kazda sama stoi przed rozterkami dlaczego
        dziecko placze. Ja bedac na pokoju wieloosobowym czulam wsparcie od dziewczyn,
        ktore lezaly dluzej i takie tez dawalam dziewczynom, ktore przychodzily pozniej.
        Na temat ZZO nie wypowiadam sie, bo ten temat mnie nie interesowal.
        Wiesz mi, te 1000 zl moze sie Wam przydac chociazby na prywatnych lekarzy, kiedy
        kolejki w NFZ beda kilkumiesieczne, a Ty bedziesz potrzebowala expresowej diagnozy.
    • reteczu Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 16:21
      Mam za sobą 3 porody sn, bez opłaconej położnej, bez zzo, po
      pierwszym porodzie przypadek sprawił, że przebywałam sama w sali
      (mało kobiet wtedy w Warszawie rodziło i były pustki na oddziale).
      Nie zabiegałam o pojedynczą salę, ona ma plusy i minusy.Żadnego
      znajomego lekarza. Traktowano mnie z godnością. To, jak pacjentki są
      traktowane, zależy głównie od tego, jakich ludzi stanowi
      personel.Cham i za kasę będzie chamem...tele że może w wersji light.
      Tam, gdzie rodziłam, niektóre panie miały wykupione "luksusy", które
      wymieniłaś, ale ja nie dostrzegłam różnicy między traktowaniem ich a
      takich jak ja.
    • hulieta_1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 17:05
      ja położnej nie BRAŁAMtongue_out lekarzowi, który robił planowane cięcie też nie
      płaciłam (chodziłam tylko do niego prywatnie). Rodziłam w Gorzowie i na opiekę
      lekarsko-pielęgniarską nie narzekam, a nawet byłam pozytywnie zaskoczona. i sala
      dwuosobowa mi się trafiła. ogólnie uważam, że to strata pieniędzy. ta położna,
      której zapłacisz i tak nie będzie z Tobą 24 na dobę.
      • iwu Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 17:16
        Za pierwszym razem nie miałam "swojej" położnej. Nic nie wiedziałam,
        byłam młoda, to było kilkanaście lat temu i postanowiłam zdać się na
        to, co mi mówią i robić co każą. Poszło dość gładko, opieka była OK.
        To był szpital Madurowicza w Łodzi.
        Za drugim razem też zdałam się na przypadek i tym razem trafiłam na
        cudowną położną, naprawdę świetna babeczka - spokój, fachowość,
        życzliwość. Poszło jeszcze lepiej niż za pierwszym razem. Tym razem
        był to szpital Rydygiera w Łodzi.
        Nie żałuję, że nie płaciłam położnej ani w jednym ani w drugim
        przypadku.
    • wilhelminaslimak Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 17:38
      Ja nie miałam opłaconej położnej i poród miałam taki, że nie umiem sobie
      wyobrazić lepszego. Na 6+.
      Tak położna jak i inne osoby, które przy ostatniej fazie porodu były po prostu
      super! Opieka, atmosfera lux.
      Ale rodziłam w szpitalu, który ma b. dobrą reputację. Może w jakimś powiatowym
      tak wesoło by nie było.
      • red-truskawa Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 18:59
        Ja zamierzałam wziac położna, bo miałam rodzic w szpitalu gdzie lepiej mieć
        własną bo bywa różnie (mój lekarz tam pracował), ale w końcu zrezygnowałam z
        tego szpitala i wybrałam inny gł ze wzgledu na opinie o personelu medycznym i
        tam nie opłaciłam połoznej, nie miałam tez lekarza.Przyjechałam z ulicy i
        trafiłam na ekstra ludzi.
        Rodziłam w Poznaniu.
        • k_pilarz Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 19:57
          Ja przed porodem (pierwszym) nie wiedziałam co mnie czeka, więc nie
          zaplanowałam opłacania kogokolwiek i czegokolwiek...Poród miałam
          bardzo ciężki i o mało moje dziecko nie stało się niepełnosprawne,
          lub ...nawet myśleć mi się nie chce!!! Lekarz zaspany w nocy mnie
          badał i NIE ZAUWAŻYŁ, że dziecko jest owinięte pępowiną!!! Ja
          rodziła i rodziła, główka mi się cofała z powrotem - dopiero jak
          mnie nacieła to wręcz wyplułam córeczkę, aż położna nie zdążyła jej
          chwycić!!!! Nie będę opisywać konkretnie tego koszmaru, ale teraz
          wiem, że z pewnością wolałabym zapłacić kasę, żeby uchronić siebie i
          dziecko przed takim cierpieniem. Życzę udanego rozwiązania POZDRAWIAM
    • pagaa Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 20:13
      nie wiem jak w wawie, ja rodziłam we wrocku, ponieważ dość niedawno się tu
      sprowadziliśmy,nic nie wiedziałam o szpitalach, nie znałam lekarzy, położnych,
      to postanowiłam nie opłacać nikogo, poszłam i urodziłam i super, nikt mnie nie
      odesłał pomimo wielkiego wtedy natłoku, położną trafiłam super, po prostu nie
      mogłam sobie lepszej wymarzyć, ale kto wie zy przy drugim dziecku nie
      opłaciłabym sobie właśnie jej, aby to ona była przy mnie, nie wiem, a z drugiej
      strony i tak urodzisz i tak urodzisz;P
    • milena_1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 20:14
      Rodziłam w szpitalu Św Zofii, miałam opłaconą położną i w ogóle nie
      żałuję wydanych pieniędzy. Miałam ten komfort że spokojnie mogłam
      zadzwonić do niej o 1 w nocy by podpytać czy to co czuje to już
      skurcze porodowe, miałam większą szansę przyjęcia do szpitala, już
      po pierwszym moim telefonie położna zarezerwowała nam salę. Suuuper
      poprowadziła poród (ale dziewczyny, które rodziły bez opłaconej
      położnej również były bardzo zadowolone z pomocy ich położnych przy
      porodzie). Za to ja bym osobiście nie chciała sali jednoosobowej
      (choć nie jestem zbyt towarzyską osobą, raczej tym samotnika wink Ale
      chyba bym się załamała w jednoosobowej sali, bo hormonyh i przeżycia
      robią swoje, a tak widzisz że inni też lekko nie mają itp. a mamuśki
      drugiego dziecka to nawet coś mogą doradzić ...
    • kas.woj.1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 21:18
      rodziłam w poznańskiej ''wylęgarni'' czyli w szpitalu na Polnej...
      świetny sprzęt, najbardziej specjalistyczny szpital w Poznaniu ale
      personel to wielka ruletka...ja nie chciałam ryzykowac-miałam swoją
      położną, zapłaciłam 600zł i nie żałuję bo zanim ''moja'' do mnie
      dojechała (nie była akurat na dyżurze) już wiedziałam że dobrze
      zdrobiłam...to był mój pierwszy poród i żaluję że nie ufałam
      bardziej swojej intuicji tylko wierzyłam że skoro pani położna z
      doświadczeniem twierdzi- nawet mnie nie zbadając! że jeszcze daleko
      i bedę się męczyć cały dzień to tak właśnie będzie...g...prawda gdy
      dojechała do mnie ''moja'' ( niestety koleżanki poinformowały ją ze
      się śpieszyc nie musi, no bo u mnie to kiepsko idzie akcja) i mnie w
      końcu zbadała ( przez 5godzin nikt się mną nie zainteresował)
      okazało się że młody juz prawie sam się przyjoł na świat...dzięki
      bogu wszystko skończyło się ok ale gdybym musiała czekać dłużej
      różnie mogło by być...



      https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j3vem27iq.png
    • jasia-mama Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 04.03.10, 21:53
      Rodzilam na Madalińskiego w listopadzie. Mialam oplaconą polożną i
      następnym razem też ją oplacę. Mialam ciężki poród i bez jej pomocy
      bym się chyba wykończyla. Być może gdybym nie zawarla umowy, to
      jakaś polożna "z przydzialu" też by byla ok, ale cieszę się, że nie
      sprawdzalam tego na wlasnej skórze.
      Z tego co się orientuję to na Madalińskiego nie ma jedynek za
      oplatą, trafiasz na salę tam gdzie jest miejsce a godziny odwiedzin
      są przestrzegane i dobrze, bo leżeć na sali z obcymi mężami to żadna
      frajda.
      Przy oplaconej polożnej masz salę porodową pojedyńczą, mąż gratissmile
      Mam nadzieję, że coś pomoglam. Życzę powodzenia!
    • synek_lalinek Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 05.03.10, 07:40
      Zdecydowanie warto zapłacić położnej.
    • moniaw79 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 05.03.10, 08:11
      Rodziłam na Żelaznej, 9 m-cy temu. Położnej opłaconej nie miałam,
      ale trafiłam na super dziewczynę, więc u mnie żalu, że nie
      zapłaciłam, nie ma. Za to uważam, że najlepiej zainwestowane
      pieniądze to sala jednoosobowa i znieczulenie.wink
    • betty842 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 05.03.10, 13:45
      Nie płacilam ani położnej ani lekarzowi.I jestem baaardzo
      zadowolona.Rodziłam z mężem.W czasie porodu trafiła mi się zmiana
      położnych (o 7.00 rano).Ta pierwsza była superowa.Przyniosła mi
      kołdrę,poduszkę,gazety do czytania.Co chwilę przychodziła i pytała
      jak się czuję.Ogólnie bradzo fajna.Potem przyszła następna- i ta
      również była bardzo miła,ale trochę bardziej oficjalna niż
      poprzednia. Ale ogólnie jestem bardzo zsdowolona z opieki. Wydaje mi
      się,że wielkie znaczenie miało to,że mąż był przy mnie. Tak sobie
      myślę że jak jest mąż przy porodzie to wtedy personel całkiem
      inaczej się zachowuje.
Pełna wersja