m_laczynska Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 05.03.10, 19:51 Ja nie żałuję z jednego powodu - miałam i mam teraz w 2 ciąży małopłytkowość (która jest przeciwwskazaniem dla zzo), a położna tak zadziałała, że mi płytki skoczyły (?) i zzo dostałam, za co jestem bardzo wdzięczna. No i byłam sama w pokoju porodowym, miałam radyjko, piłkę do skakania itp, ale to takie dodatkowe gadżety. Ale jak bym miała wybór położna czy zzo, to wybrałabym to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 01:12 NIestety nie wiem jak jest na Madalińskiego ale Szpitala na Solcu nie polecam. Porod dlugi i ciezki, zakonczony vacum. NIe bralam poloznej bo zupelnie sie nie zgadzam z tym utartym zwyczajem. I dostalam za swoje. Trafilam niestety na p. Kasie - dluuuuuugo bede ja pozdrawiac. Mam nadzieje ze kiedys trafi na taka samą sucz jak ona jest. Generalnie zajrzala do mnie 2 razy przez cala noc, kazde pytanie zadawalam do jej plecow, kroplówa z tym srodkiem przyspieszającym podlączona bez mojej wiedzy, kiedy ja omdlewalam i blagałam o znieczulenie Ona wychodząc z pokoju rzucila przez ramie "to nic nie pomoze, musi pani dobrze oddychac" I dzieki Bogu nad ranem byla zmiana i wkroczyla p. Teresa. 5 minut po niej byl lekarz i nie wylazl bez jej zgody nawet na 5 sekund. Ta "duza" p. Teresa tak tam wszystkich poustawiala, nawet mnie, ze po 2 godzinach urodzilam! mozna by wiec powiedziec ze jest 50/50, ale zauwalyłam ze te dziewczyny które opłaciły tą usługę sa traktowane jak kobiety a pozostale jak zlo konieczne. Wspomniana p. Kasia przylazla jeszcze kiedys do dziewczyny po porodzie z sąsiedniego łózka bo wczesniej ta ją sobie "wynajęła" Uczyla przystawiac malucha, pytala o samopoczucie, szczebiotala, glosno sie zasmiewala i w dupie miala ze pozostalych dwóch dzieciaki śpią i One same tez - w koncu zgarnęła za to 1500 zl!. . Ja zazwyczaj nie pozwalam sobie w kasze dmuchac ale porod strasznie wykancza, sil brak na dyskusje. Jetse bezradna. Jesli nie masz męza "twardego" to przemysl dobrze. Te małpy sa tak złośliwe, i pazerne ze dla przykladu traktuja cię jak ścierwo zeby nastepne rodzące braly tą opcję. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 06:33 hej, po pierwsze ciąża i poród to coś, na czym nie powinnaś oszczędzać. ja rodziłam w Zośce, tam są tak dobre położne, że wynajmowanie ich nie ma sensu - rodziłam bite 10 godzin, w tym czasie przeszłam przez ręce trzech położnych na dyżurze, każda była rewelacyjna. ale jeśli nie miałabym zapewnionego przez ginekologa porodu w Zośce, co do każdego innego szpitala na pewno wynajęłabym swoją położną, koleżanki, które zapewniły sobie taki komfort dobrze wspominają poród w każdym z warszawskich szpitali. Odpowiedz Link Zgłoś
jomamma Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 14:01 Rodziłam w tym samym szpitalu dwa razy. Raz z położną, raz bez (tzn. mowa o opłaceniu). Moje obydwa porody przypominały niezłą jazdę po górach bez trzymanki. I tak pierwszy poród był koszmarny. Ja wystraszona, ze szczątkowymi informacjami, sajgon na odziale i w związku z tym widok jakiejkolwiek osoby przy mnie oprócz męża graniczył z cudem, doproszenie się też; imnóstwo niespodzianek, również tych niemiłych wynikających z niedopatrzenia, niedoinformowania. Drugi poród bez "mojej" położnej skończyłby się żle. Absolutnie nie straszę, miałam rzadki przypadek ułożenia dziecka. Potraktowana standardowo nie miałabym absolutnie żadnych szans na posiadanie synka. Co do opieki z położną - warto wydać ostatnie pieniądze na to, żeby wiedzieć, decydować, móc dopytać się i zwyczajnie czuć się bezpiecznie. To moim zdaniem - najlepiej wydane pieniądze. Warto, nawet potem kosztem "jedynki" po porodzie. Poród będziesz wspominać latami. Będziesz roztrząsać takie i śmakie tematy. Dobre wspomnienia z porodu (nawet takie jak u mnie po trudnym ale z profesjonalistką i dobrym człowiekiem u boku) to absolutna podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 14:09 Nie miałam opłaconej położnej ani lekarza- i jestem z opiekującej się mną pani b. zadowolona. Nie wisiała mi cały czas na głowie, ale przychodziła, kiedy była potrzebna i bez fochów prowadziła mój poród do 4 rano Niby nic- ale w Polsce wciąż się trafiają położne sfochowane i wrzeszczące na rodzącą... Ja wybrałabym zzo lub salę jednoosobową- i poważnie zastanawiam się co miałoby wyższy priorytet... Chyba jednak sala... Większośc porodu miałam bez znieczulenia, kilka godzin z zzo- więc mam porównanie, ale 3 dni na poporodowym w 3 osobowym pokoju (plus dzieci i nieustannie obecne osoby odwiedzające) to była mordęga. Odpowiedz Link Zgłoś
liwia_augusta Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 17:51 Ja rodzę we Francji, tutaj rodzi się ze swoim lekarzem, który prowadził ciążę przez 9 miesięcy. Kto inny będzie tak dobrze znał pacjentkę, jak własny ginekolog. Na twoim miejscu opłaciłabym sobie położną, jeśli twój ginekolog nie może przy tobie być. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 19:13 Nie wiem. Rodziłam przez cc, a do tego położna mi była na plaster. Ale gdybym miała rodzić sn, to chyba bym się zdecydowała. Aczkolwiek, gdybym miała mało kasy i trzeba było wybierać - położna czy zzo, tobym bez wahania wybrała zzo. Odpowiedz Link Zgłoś
ballonee Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 21:37 rodziłam na inflanckiej i zdecydowałam się w ostatnim momencie na salę do porodów rodzinnych..600zł....najpierw sala, gdzie przez 1,5 godziny przechodziłam skurcze przed partymi(wcześniej 2 dni na patologii-skurcze nieregularne), był mąż(za karę w fotelu), co chwilę odwiedzała nas położna,ale raczej nie ingerowała, jak poczułam, że dziecko blisko, przeszliśmy do sali właściwej, z lekarzem...lecz to położna przepięknie poprowadziła ostateczny finish...po porodzie jeszcze chwila odpoczynku w poprzedniej sali, tylko my z dzieckiem...nic więcej nie opłacałam, na poporodowej leżałyśmy we 4 i było fajnie, można sobie pomóc...przed porodem panikowałam strasznie, jak to będzie, co opłacić i gdzie?? w końcu nic nie załatwiłam, na inflancką na żywioł...i było super...drugi raz chcę tak samo! Odpowiedz Link Zgłoś
ballonee Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 06.03.10, 21:38 zapomniałam dodać , że na ZZO było u mnie za późno, ale i tak na inflanckiej się nie płaci... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 07.03.10, 07:49 nie zaluje mimo ze drugi porod mialam bardzo ciezki to uwazam ze to oburzajace zeby jakas baba brala rownowartosc mojej pensji za 1 dzien pracy za to za zzo pieniedzy nie zaluje Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Napiszcie prosze z perspektywy czasu.. 07.03.10, 07:51 mialo byc nie wzielam poloznej i nie zaluje Odpowiedz Link Zgłoś