Raczkujący niemowlak i pies

07.03.10, 18:48

Dziewczyny mam do was pytanie jeśli macie psa jak zachowują się
wasze raczkujące szkraby to znaczy ciągną za uszy i sierść, bardzo
prześladują, mój mały dopiero pełza a już pare razy dorwał mojego
spaniela, w głos się do niego śmieje i żartujemy z mężem że pewnie
pierwsze słowo jakie powie to Dumbo a nie mama albo tata.
Zastanawiam się tylko jak to będzie później kiedy mały nauczy się
sam premieszczać i jak wogóle rozwijają się dzieciaki wychowywane z
psem?
.
    • justi_555 Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 19:20
      też jestem ciekawa waszych opini bo sama mam wielkiego psa. Martwi mnie tylko
      to, jak utrzymać względna czystość. Raczkujace dziecko i sierść, piach itp. sad
      Ale psa przecież nie wyrzucę, wolę latać na mopie 3 razy dziennie
      • ann.afrodyta Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 20:01
        ja mam 2 psiaki...sprzatam normalnie codziennie odkurzam a malemu 10mc myje
        raczki, maly tez piszczy na widok psow i lapie je za siersc zostaje wylizany po
        buzi, wszystko jest ok oczywiscie pod moim bezwzglednym nadzorem, odrazu
        zaznaczam dziecku ze nie wolno bic pieska i mowie to do znudzenia chociaz pewnie
        i tak zrozumie to dopiero pozniej, uwazam ze nie ma co przesadzac z higiena a
        dzieci nie zostawia sie samych z psem
    • semi-dolce Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 20:00
      Czystości utrzymac się nie da, zreszta nie ma po co - trochę piachu czy sierści
      naprawdę nie szkodzi (nie wierzycie? - poczekajcie az napotkacie dziecię jedzace
      wasze buty lub liżące koła od wózka, minie wam). Nigdy nie sprzatałam
      nadmiernie, nigdy nie myłam podłogi więcej niż raz dziennie (a i to rzadko,
      raczej raz na 2-3 dni), a młodemu nigdy nic nie było.

      A co do relacji - syn mój od poczatku dogi moje olewa. Tzn. siada na ich
      posłaniach, przepycha je jak chce przejść itd, ale nie bawi się z nimi ani tez
      ich w żaden sposób nie krzywdzi. Ignoruje. Natomiast od grudnia (czyli młody
      miał 14 miesięcy) zamieszkała z nami buldożka, dokładnie rok młodsza od mojego
      syna - i tu jest wielka przyjaźń, wspólne gonitwy, zapasy na łóżku, a jak młody
      ma zły dzień i marudzi i jęczy i nie wie czego chce, nalezy zawołać buldożkę -
      zawsze pomaga i po chwili słychać juz tylko tupanie 6 nóżek i śmiech młodego.
      Jak zaczynał raczkowac to pamietam, że głównie "obmacywał" psy po twarzy, ale za
      nic nie ciągnął, palca w oko nie wsadzał. Z tym że on od poczatku był z psami i
      kotami, i od samiutkiego poczatku uczyłam go je głaskać. Od urodzenia spał z
      kotami, a jak spaliśmy razem to z nami dog. Przy czym zauważyłam, że w tym
      poczatkowym okresie raczkowania, bardziej go interesowały inne, obce psy, nie
      dogi - tosa inu mojej znajomej wzbudziła ogromne zainteresowania, była inna niż
      nasze, ale tez tylko pomacał po twarzy i się poprzytulał. Natomiast yorki mojej
      matki od poczatku olewa i traktuje jako cos niegodnego zainteresowania (wcale mu
      się zresztą nie dziwię...).
      • kaka-llina Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 20:56
        Semi swietny wpis!!! Ja mam 55kg bydle! pies widział juz trzy niemowlaki u
        poprzednich właścicieli i przez pierwsze 6 mcy małe totalnie olewał, czekał
        kiedy zacznie jeśc i upuszczac różne pyszności.. Teraz jest miedzy nimi wielka
        miłość! małe psa głaszcze i chce dac buzi.. psa interesuje to co ona ma w
        łapkach, ale jak płaczę to do niej podejdze i poliże! Dzisiaj moje małe widziało
        po raz pierwszy kota i.. pociagneło go za uszy sad, no widac kotów nie lubi...
        syfu w domu od cholery (pies z ogrodu nanosi) ale cóz, będe miała małego brudasa..
        • anta1981 Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 21:19
          My dostaliśmy szczeniaka jak córcia miała miesiąc. Szczeniak miał 2 miesiące.
          Mała bawi się z pieskiem ciągnie za ogon za uszy nawet wkłada ręce do pyszczka
          ale nigdy nie zostawiamy ich samych. Piesek co prawda mały ale nigdy nie
          wiadomo. Co dziwne jeszcze nie zdarzyło się żeby coś złego stało się dziecku
          natomiast my nie jesteśmy oszczędzani i jak tylko jest okazja to psina szczypie
          nas po kostkach ale to taka jej zabawa. A co do jedzenia to Agatka też dokarmia
          ciasteczkami chrupkami a potem jest strasznie zdziwiona że piesek zjadł. Jeśli
          chodzi o czystość to też szału nie ma co jakiś czas odkurzanie, mała już ładnie
          zasuwa niedługo będzie chodzić więc trzeba ją pilnować i często myć rączki bo
          rosną ząbki i mała pcha łapki do buzi.
        • semi-dolce Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 22:04
          > Ja mam 55kg bydle!

          Jakie to bydlę, mała psinka. Moje większe wink

          Przypomniało mi sie jak swego czasu Borys wytresował moje suki. Polegało to na
          tym, że młody siedział w swoim krzesełku, ja mu dawałam coś do jedzenia -
          ciastka, kawałki mięsa, kawałki warzyw - w kazdym razie jakies kawałki, nie
          papke. No i młody siedział sobie z tym, suki pojawiały sie po chwili przed nim,
          siadały rządkiem (3 dorosłe dożyce) a młody po kolei dawał kazdej po ciasteczku.
          Jakies przepychanki? Podkradanie dziecku jedzenia poza kolejnością? Nigdy w
          zyciu - siedziały i czekały na swoja kolej.

          No i rzecz jasna nie uniknelismy wyjadania przez dziecko psiej karmy - wystarczy
          kilka kulek pozostawionych w misce i młody jak tylko ma okazje to zje. Staram
          się, by tych okazji było jak najmniej, ale zdarzyło mi sie nie dopilnować. Ale
          to nieszkodliwe jak widac, nigdy mu nic nie było.
          • rzona.bez.ambicji Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 23:07
            chciałabym to zobaczyć! big_grin
            Swietne masz psy. Uwielbiam dogi. Są takie dostojne. Zawsze o takim
            psie marzyłam
          • tasia_tk Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 09:56
            semi-dolce napisała:

            > No i rzecz jasna nie uniknelismy wyjadania przez dziecko psiej
            karmy - wystarcz
            > y
            > kilka kulek pozostawionych w misce i młody jak tylko ma okazje to
            zje. Staram
            > się, by tych okazji było jak najmniej, ale zdarzyło mi sie nie
            dopilnować. Ale
            > to nieszkodliwe jak widac, nigdy mu nic nie było.


            ...u nas to też był standard, małemu strasznie podobały się "psie
            groszki" i parę razy skosztował smile teraz juz wie, że nie wolno.
            Natomiast nie potrafi sie oprzeć pluskaniu rączkami w psiej misce z
            wodą smile Np. ostatnio wylądowały w niej małego buty...
            Trochę syn męczy tą nasza sukę, ona juz stara jest, czasem łazi po
            niej, zaczepia, co średnio jej się podoba ale i tak jest cierpliwa...
            • semi-dolce Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 22:04
              > Natomiast nie potrafi sie oprzeć pluskaniu rączkami w psiej misce z
              > wodą smile Np. ostatnio wylądowały w niej małego buty...

              O tak tak. A że nasze miski duże, to młody mokry po łokcie smile
    • maadzik3 Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 21:33
      Sunia cierpliwie znosila karesy, jak miala dosc szla w inne miejsce. Mlody byl
      konsekwentnie uczony nie szarpania a glaskania i nie zaczepiania psa na jego
      legowisku. Kontakty byly bardzo fajne i poprawne. Aczkolwiek mimo dobrych
      stosunkow i kompletnego braku agresji u suni nigdy nie zostawilam ich sam na sam
      w tym wieku. Na wszelki wypadek.
    • maja_2006 Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 22:38
      Bardzo fajny wąteksmile Ja też mam psa i 8-miesięcznego synka, którego na razie
      trzymam z dala od podłogi, bo nie tyle psa się boję, co wkurza mnie, że dziecko
      będzie całe w sierści. Na razie jest na etapie bujania się na czworaka i robi to
      na łóżku, ale wiem, że w końcu muszę go na podłogę położyć, bo inaczej nic z
      raczkowania nie będzie. Problem jest tylko taki, że on lubi sobie buzią
      "przejechać" po podłożusmile, a jak to będzie dywan, to nie będzie ciekawie.
      Podłogę można umyć, a co robicie z sierścią w dywanie? Zwykłe odkurzanie nic nie
      daje. Jak sobie wyobrażę te kłaki w buzi małego, to mi się słabo robismile Może
      jestem przewrażliwiona. A co do relacji, to moja suka na razie zachowuje się
      poprawnie, a mały jest jej bardzo ciekawy, więc myślę, że będzie ją ganiał.
      • joshima Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 22:53
        maja_2006 napisała:

        > Podłogę można umyć, a co robicie z sierścią w dywanie? Zwykłe odkurzanie nic nie
        > daje.
        Jak to nic nie daje. U nas kłaki z dywany odkurzacz zbiera całkiem nieźle. Może
        to zalezy od kłaków i od dywanu.


        > Jak sobie wyobrażę te kłaki w buzi małego, to mi się słabo robismile Może
        > jestem przewrażliwiona.
        Jesteś tongue_out
        • mamongabrysi Re: Raczkujący niemowlak i pies 10.03.10, 07:23
          zależy jaki dywan i kłaki. u nas kłaki goldena lepiej się odkurzają z wełnianego
          dywanu niż z syntetyku
    • mekkia Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 22:39
      u nas jest na razie 1:0 dla dziecka. Pies kładzie się na trasie młodego i ani
      rusz, a młody (9 miesięcy) jak go widzi to momentalnie do niego raczkuje, łapie
      go za sierść i próbuje nim potrząsać. Pies dalej nic, nawet się o milimetr nie
      przesunie (w zasadzie nawet łba nie podniesie). Oczywiście interweniuję, bo
      inaczej pies by mi łysy został wink Mam też kota. Tego jednak nie ujrzysz na
      trasie młodego -jak tylko widzi raczkującego stwora ,momentalnie bierze nogi za
      pas (najczęściej na szafy, gdzie młody jeszcze nie sięga). Na razie tylko
      młodego do kuchni nie wpuszczam, bo tam psie jedzenie w misce na podłodze, a
      widząc chęć młodego do pchania wszystkiego do buzi oczyma wyobraźni widzę już
      purinę w małych łapkach smile




      Dziecko i zwierzęta to w zasadzie super rzecz, ale... To "ale" to ciągła sierść
      na podłodze (dywanów nie mam, zwierzęta długowłose), przez co 2 x dziennie
      trzeba dokładnie odkurzać (jakoś mi się nie uśmiecha wyciągać sierści z buzi
      młodego)
    • joshima Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 22:45
      Mam w domu psa i niemowlę już prawie roczne. Nigdy nie reglamentowałam Małej
      kontaktów z psem ale na początku zawsze dozorowałam. Głownie z uwagi na to, że
      mój pies postrzelony jest, mimo, że mały.

      Szybko okazało się, że mimo swojej neurotycznej natury jest bardzo cierpliwy i
      wyrozumiały dla Małej. Szczególnie dla jej notorycznych prób dostania się do
      najciekawszej części psa, czyli do jego języka. Mała ciągle pchała mu łapki do
      pyska, czasem międliła ucho, czasem próbowała złapać za łapę czy ogon, czasem
      klepała po tułowiu.

      Jej ciekawość szybko została zaspokojona i pies już jej tak nie ciągnie. Mała
      lubi kiedy pies baraszkuje i śmieje się w głos, kiedy rzucamy mu piłkę, ale już
      go nie "męczy".
      • anta1981 Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 22:56
        Ja nie przejmuję się sierścią na podłodze bo moja nie liże wykładziny. Odkurzam
        i wtedy ją puszczam na podłogę ale wiadomo jak pies bawi się razem z nią to za
        chwilę i tak pełno kłaków.
    • xxx-25 Re: Raczkujący niemowlak i pies 07.03.10, 23:12
      Wielkie dzięki za ten wątek, bo ja czasem mam schizę co to będzie
      jak młody zacznie przemieszczać się na podłodze, odkurzam
      codziennie, a kłaki i tak latają, inna sprawa że u nas 3 sztuki psie
      i 3 sztuki kocie. Fakt faktem, ze nie dogi wink, a 2 mopsy + mix
      border collie, ale jednak kłaków trochę jest. Mam ogromna nadzieję
      że mi minie to przewrażliwienie, ale tak jak ktoś tu pisał, boje się
      jedzenia przez młodego sierści.
      A co do psów i młodego, na razie mamy małe doświadczenie, chociaż
      mix pędzi gdy tylko młody zakwili(babyfon przy nim jest zbędny), a
      jak ma okazję to go ogląda, wącha, a gdy młody leży na łóżku i
      patrzy się na zabawki ten zawsze się tak kładzie żeby młody go po
      plecach kopał. Mops jeden, chyba dopiero po miesiącu zorientował się
      że jest nowy domownik, ale to starsza pani, nie widząca i ledwo
      chodząca. Drugi mops mało zainteresowany młodym, ale test na 2latku
      przeszedł śpiewająco, więc jestem dobrej myśli.
    • renatkaija Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 09:49
      A też dostawałyście głupie rady że jak niemowlak to absolutnie psa
      trzeba się pozbyć! Bo moja teściowa jak przyjechała po porodzie to
      zapytała co robimy z psem, bo dziecko skrzywdzimy, a jak koniecznie
      chcemy go zatrzymać to może przynajmniej w jakimś kącie go uwiązać!
      tak mnie wkurzyła że aż się gotowałam, moja psina to spanielek taki
      kochany kanapowiec i bardzo grzeczny i mądry.
      • anta1981 Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 10:38
        Jak urodziła się Agata to psa nie było pojawił się później. Nawet jeśli teściowa
        miała coś przeciwko to piesek tak ją owinął wokół pazurka że po kilku wizytach
        były już starymi przyjaciółkami. Było nawet tak że Daisy nie słuchała naszych
        poleceń tylko teściowej.
      • semi-dolce Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 22:09
        Jak byłam w ciąży to raz jeden mój ojciec zapytał mnie zmartwionym tonem, a co
        ja teraz zrobię z psami? Odpowiedziałam, że nic, planuję kolejnego i to był
        koniec rozmowy smile
        • kaka-llina Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 22:24
          semi, przepraszam ze stwierdziłam, że mój pies to bydle.. ale w sumie wazy
          wiecej ode mnie.. to kundel pomiędzy wilczurem i great dane (dog niemiecki?),
          jedyny problem z nim to , to ze on mysli że jest pekińczykiem, czy innym
          jamnikiem i sie chce przytulać..
          Mi tez mówili żeby psa sie pozbyć, zwłaszcza, że miałam z nim jeden wypadek
          (moja wina w 100%)..ale to jest nasz "grose hunde" i zostaje..
          • semi-dolce Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 22:40
            Niech będzie, że bydlątko smile

            Great dane to własnie dog niemiecki. A skoro ma krew doga, to nic dziwnego, że
            chce się przytulać i takie tam - w końcu to malutkie pieski, które idealnie
            mieszczą sie pańci na kolanka - w kazdym razie one tak uważają... wink
            • anik_29 Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 09:06
              my też mamy doga ( ponad 70 kg ) smile. zastanawiam się właśnie jak to
              będzie kiedy mały zacznie raczkować. jedyna rzecz, która mnie
              martwi, to możliwość potrącenia malucha przez psa... no i oczywiście
              ten cały syf na podłodze - ale to mniej - przy tych psach należy
              zapomnieć o sterylnej czystośc wink. poza tym relacje juz się
              ukształtowały. pies generalnie poluje na pluszaki małego - samym
              małym średnio zainteresowany. lubi go obserwować, ale przy
              długotwałych wrzaskach czuje się "zmęczony" i idzie na legowisko
              byle dalej... syn dopiero niedawno "zauważył" psa. narazie się do
              niego uśmiecha i próbuje dotykać...psu dobrze się kojarzy wózek, bo
              wie, że będzie długi spacersmile.
    • tati1977 Re: Raczkujący niemowlak i pies 08.03.10, 20:07
      Mały ma kontakt z dwoma psami: Plastek - kundelek jest u moich
      rodziców,a Diana - bokserka jest u nas w domu. Po Dianie mały
      skacze, ciągnie z skórę, wkłada paluchy do uszu, pyska a
      ta "wariatka" zachwycona. Kłopot jest z Plastkiem, bo on nie bardzo
      sobie pozwala na takie zachowania ze strony synka. Plus jest
      natomiast z Plastusiem taki że nauczył małego raczkować.
      • red-truskawa Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 00:23
        Lejecie miód na moje weterynaryjne serce smile bo jestescie NORMALNE. Mnie cholera
        bierze jak w gabinecie slysze, ze ktos przyszedł uspic psa albo "jest zmuszony
        go wydac" bo bedzie dziecko i jak tu pies i dziecko pod jednym dachem. Juz nie
        wspomne o niegrzeszących madroscia postach na CiP, bo to mrozi krew w żyłach.
        Ja mam 2 boksery i kota (nie mam dywanów)i nie wyobrazam sobie domu bez
        zwierzat i wychowywania dziecka bez zwierzaka.
        • joshima Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 08:50
          Ja oprócz psa oi kotów mam w domu żółwie, węże i jaszczurki. No i nie jedna
          "życzliwa" duszyczka zamartwiła się co ja z nimi zrobię jak się dziecko urodzi.
        • mumi7 Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 17:20
          I co robisz, jak ktoś z takiego powodu przychodzi uśpić psa? Ja nie
          jestem weterynarzem, ale chyba bym na zbity pysk wywaliła...a psa do
          schroniska (wersja najgorsza) albo do nowych wlaścicieli (tylko skąd
          ich brac?sad
          • red-truskawa Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 22:45
            > I co robisz, jak ktoś z takiego powodu przychodzi uśpić psa? Ja nie
            > jestem weterynarzem, ale chyba bym na zbity pysk wywaliła...

            No cóż, w pysk nie wale, ale tylko dlatego ze nie mozna bo do sadu pewnie by
            mnie podali, ale wierz mi, ze niejednokrotnie miałam ochote z takiego powodu i z
            wielu innych. Żaden lekarz weterynarii nie ma obowiazku uśpienia zwierzaka. Po
            prostu -odmawiam. Mówie ze eutanazja jest tylko wskazana ze wzgledów medycznych
            kiedy ma przyniesc ulge w cierpieniu zwierzeciu, lub gdy zwierze stanowi realne
            zagrożenie dla zycia/zdrowia człowieka (np agresywny i mam opinię tresera ze
            mimo prób szkoleniowych nic sie nie da zrobic).
        • semi-dolce Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 22:54
          > Lejecie miód na moje weterynaryjne serce smile bo jestescie NORMALNE

          Polemizowalabym z ta normalnoscia w moim przypadku wink

          Nie mam weterynaryjnego serca, ale mam weterynaryjne dziecko (ileż razy juz
          łapałam się na mysli, że syn mój ma od poczatku pochrzanione życie - matka
          hoduje psy, ojciec weterynarz. Nie wiem, może mu to jakos trwale nie zaszkodzi,
          ale sadzę, że ma w życiu dwie drogi - albo będzie kochał psy, albo ich
          nienawidził, obojetny nie pozostanie) smile
    • silje78 Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 08:48
      córka wychowywuje się z suką malamuta. faktycznie ma zapędy lekko
      sadystyczne, dlatego nasz kot zmienił poziom przemieszczania się wink.
      psisko ma bardzo dużo cierpliwości do córki. mała od początku na
      niej się kładzie, przytula się, jako jedyna może dotknąć łap itd,
      widać, że "dziewczyny" bardzo są zżyte ze sobą smile wszystko zależy od
      psa. o ile malamuta jak psa domowego nie polecam to jako pies z
      którym chowa się dziecko jest rewelacyjny smile
      • twitti Re: Raczkujący niemowlak i pies 09.03.10, 14:12
        Ja chyba jedyna na tym forum nie jestem az tak sterylnasmile Mamy
        pieska (sredni kundelek)ktory spi z nami w nogach!smileCorka spi w
        swoim lozeczku, ale na naszym bawi sie w dzien. Rozkladam jej wtedy
        tetrowkesmile Zaraz sie posypia komentarze, ze pies spi z nami..smile
        Odkurzam codziennie, ale czasem jak mi sie nie chce to co drugi
        dzien. Podlogi myje raz na tydzien. Ale kudly psa i tak lataja po
        calym domu, przyczepiaja sie do ubran, wiec czesto wpadaja do lozka
        malej!Mala jeszcze nie raczkuje, ale bawimy sie na podlodze.
        Rozkladam wtedy koc. Ale nasz pies to straszny pieszczoch, wiec
        kladzie zawsze kolo nas i lize mala po raczkach!Czasem jak sie
        rozpedzi to i po twarzy dostanie jezoremsmileNasz pies ma pozytywne
        nastawienie do malej, a zlosci sie tylko jak Arnisia pacnie go reka
        w nogi. Ale wtedy na szczescie idzie sobie gdzies indziejsmile
        Nie boje sie o mala jak zacznie raczkowac, ale o to, zeby zbyt mocno
        nie maltretowala psasmile juz cieszy sie jak tylko psina znajdzie sie w
        poblizusmileJedyny moment, kiedy nasz pies jest niebezpieczny, to
        wtedy, gdy wpada w wir zabawy i biega jak opetany po calym domu!Oj,
        wtedy to trzeba zabierac wszystkie dzieci z pola widzeniasmile Tak czy
        inaczej samego psa i malej nigdy nie zostawiam bez nadzoru i nie
        zamierzam!Nawet najukochanszy pies moze moze cos odbic..
        • kaka-llina Re: Raczkujący niemowlak i pies 10.03.10, 00:02
          a ja jeszcze chciałam dopisac, że pies jest absolutmie niezbednym "urzadzeniem"
          przy rozszerzaniu diety!! a juz zwłaszcza przy BLW!! nosz zupełnie bez psa tego
          sobie nie wyobrazam.. ciagle bym sprzatała tylko..
          • joshima Re: Raczkujący niemowlak i pies 10.03.10, 00:08
            kaka-llina napisała:

            > a ja jeszcze chciałam dopisac, że pies jest absolutmie niezbednym "urzadzeniem"
            > przy rozszerzaniu diety!! a juz zwłaszcza przy BLW!! nosz zupełnie bez psa tego
            > sobie nie wyobrazam.. ciagle bym sprzatała tylko..

            Otóż to. Jedną z komend jaką mój pies opanował bezbłędnie i wykonuje z dziką
            radością jest "posprzątaj". I nie ma znaczenia czy to linoleum w kuchni czy
            dywan w salonie. Sprzątnięte na błysk. Nawet poping z amarantusa zbiera.
            • kaka-llina Re: Raczkujący niemowlak i pies 10.03.10, 00:10
              Mój "sprzata" dokładnie takze krzeseło i najchetniej dziecie tez by dokładnie
              posprzatał (małe bardzo do tego chetne) ale na razie jeszcze nie pozwalam...
              • joshima Re: Raczkujący niemowlak i pies 10.03.10, 00:14
                kaka-llina napisała:

                > Mój "sprzata" dokładnie takze krzeseło

                Mój za mały. Nie sięga. Dziecka sprzątać nie pozwalam, bo się rozbestwi i będzie
                wyjadał z ręki to co nie jest przeznaczone do "sprzątania" smile
                • kaka-llina Re: Raczkujący niemowlak i pies 10.03.10, 00:52
                  smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja