kizia83
14.03.10, 21:33
Dziewczynki, czasami nie mam sił już na nic. nasza mała 2,5 miesiąca
ciągle popłakuje, czasmi drze się i tak od urodzenia. Ciagle
zbierają się jej gazy, ciągle jest jakas nerwowa. Boli ją brzuszek.
Czasmi jednak nie płacze, ale nie może z siebie wyrzucić tych gazów.
Nie wiem już czego to wina, czy sztucznego mleka, obecnie Bebilon
comfort. Kupy robi zielone. Pediatra to nawet mnie słuchać nie chce
i na wszystko odpowiada tak moze być. Mała prawie się nie śmieje bo
ciągle ją boli ten brzuszek. I nie wiem czy to kolka, czy coś
innego. Krople na kolki nie pomagają, debridat także podawałam i
nic. Nocy to chyba nigdy nie prześpi. A mnie to macierzyństwo już
nie cieszy, nic nie mogę zrobić w domu. 5 ziemniaków na obiad
obierałam godzinę bo mała ciągle płacze i się pręży więc ja przy
niej. Pije herbatkę koperkową, ale nie ma żadnej po niej ulgi. Nie
mam na nic siły, ochoty. Czasami na męża nie mogę patrzeć jak mi
mówi o drugim. Czy kiedyś to przejdzie małej i będziemy się sobą
cieszyć. Kocham to maleństwo ale czasami jestem załamana tym
wszystkim.