Zupka-butelka???

14.03.10, 21:34
Swieta wielkanocne spedzimy u dziadkow i jednoczesnie w tym czasie
synek bedzie mial skonczone 4 miesiace,wiec bedzie to pora na nowe
dania (jest butlowy). Ostatnio rozmawialam z mama na skaypie,zeby
sie rozejrzala za ekologicznymi warzywami i efektem dyskusji bylo,ze
wg mojej mamy zupki dla dziecka w tym wieku powinno sie podawac
butelka ze smoczkiem!!!
Ja jakos myslam o podawaniu lyzeczka,a mama twierdzi,ze maly to
lyzeczka sie nie naje... No,wiec zglupialam-jak to jest z ta zupka?
    • bweiher Łyżeczką. 14.03.10, 21:37
      Nikt Tobie nie ma prawa mówić jak masz karmić dziecko.Zrobisz jak
      uważasz.
      Ja osobiście jestem za łyżeczką od samego początku.Dziecko szybko
      sie nauczy.
      Mam bliźniaki i oczywiście byłoby prościej dać zupkę z butelki ale
      nawet mi to przez myśl nie przeszło.Zaraz od początku karmiłam
      łyżeczką.
      • sabrina_30 Re: Łyżeczką. 14.03.10, 21:49
        ja od samego początku czyli odkąd zaczęły sie zupki karmiłam łyżeczką. Fakt
        wymaga to cierpliwości na początku, ale małe dzieciaczki szybko łapiąwink)).
        • gatta28 Re: Łyżeczką. 14.03.10, 21:50
          Mój mały tez ma 4 miesiące i od 2 dni daję papke marchewkową - łyżeczką. W życiu
          nie wpadłabym na to, żeby dać z butli. PO co?
          • e-kasia_mm9 Re: Łyżeczką. 14.03.10, 23:05
            A ja się zgadzam z Twoją mamą. Z butelki jest szybciej, wygodniej i dziecko
            lepiej się najada(zje więcej).
            Ja dawałam nowe rzeczy łyżeczką, to znaczy jak coś nowego wprowadzałam i było to
            kilka łyżeczek, po ssaniu cycusia, to było wszystko w porządku i chętnie jadła z
            łyżeczki.
            Ale jak zastąpiłam jeden posiłek całkowicie zupką, to dawałam butelką, bo się
            nie dawało zjeść łyżeczką.
            Kiedy dziecko było głodne, to łyżeczką było zbyt wolno. Między jednym a drugim
            włożeniem łyżeczki do buzi był wrzask, że jedzenia w buzi nie ma.

            Poza tym może to przez tę głupią modę karmienia niemowlaków koniecznie łyżeczką
            są potem opisywane tu ciągle przez dziewczyny problemy z tym,że ich dzieci jedzą
            zbyt mało. Może nie musiały by się żalić, że dziecko zjada tylko pół słoiczka,
            gdyby zamiast karmić łyżeczką dały butlę. Niemowlę to ssak i nie widzę potrzeby
            zabierania mu możliwości ssania, skoro to jest to co najbardziej umie o lubi.
            • bweiher Re: Łyżeczką. 15.03.10, 08:21
              e-kasia sory ale według mnie piszesz bzdury.
              Co to wogóle za pomysł że od karmienia łyżeczką wyrastają niejadki?
              Mam troje dzieci które karmiłam łyżeczką(jeden piersiowy,dwoje
              butelkowi) i mogę ci zaręczyć ze niejadkami nie są i potrafia
              porządna porcję wessać.
              To że zupką z butelki jest szybciej i mało się nabrudzi to się
              zgodzę,ale poza tym nie ma więcej zalet a są natomiast wady.
              Może i ułatwi to karmienie, ale nie przyczyni się do prawidłowego
              rozwoju żuchwy i mięśni ust.Bo nie dość że mleko pije z butelki to
              jeszcze zupkę.
              A to ze był wrzask u dziecka podczas jedzenia to normalne.Dziecko
              uczy się przeciez dopiero jedzenia a i do tego cierpliwości.
              • e-kasia_mm9 Re: Łyżeczką. 15.03.10, 13:26
                bweiher napisała:

                > e-kasia sory ale według mnie piszesz bzdury.

                A według mnie to Ty piszesz bzdury, więc się nie dogadamy w tej kwestii.

                > Co to wogóle za pomysł że od karmienia łyżeczką wyrastają niejadki?

                A gdzie ja niby napisałam, że od tego "wyrastają niejadki"?

                Mowa jest o niemowlakach, a nie o tym, co z nich wyrośnie. Niemowlę z butelki
                zje znacznie więcej niż z łyżeczki. Szczególnie takie, które ma bardzo silny
                odruch ssania i w związku z tym będzie wypychało jedzenie z buzi próbując ssać
                łyżeczkę.


                > Mam troje dzieci które karmiłam łyżeczką(jeden piersiowy,dwoje
                > butelkowi) i mogę ci zaręczyć ze niejadkami nie są i potrafia
                > porządna porcję wessać.

                > To że zupką z butelki jest szybciej i mało się nabrudzi to się
                > zgodzę,ale poza tym nie ma więcej zalet a są natomiast wady.


                A jakie są te wady? Możesz napisać?


                > Może i ułatwi to karmienie, ale nie przyczyni się do prawidłowego
                > rozwoju żuchwy i mięśni ust.Bo nie dość że mleko pije z butelki to
                > jeszcze zupkę.

                Mięśnie ust i żuchwa to się bardziej wygimnastykują przy ssaniu i potem
                gryzieniu, niż przy tym jak się papkę łyżeczką do buzi wepchnie, bo wtedy już
                dziecko nie musi nic robić poza połykaniem.

                > A to ze był wrzask u dziecka podczas jedzenia to normalne.

                Normalne????!!!!!
                Dla mnie to nie jest normalne, jeśli świadomie zmusza się dziecko do wrzasku. I
                w imię czego? Dlaczego niby musi koniecznie jeść łyżeczką? Jakoś żadna z Was
                nie podała konkretnego powodu. Może ktoś wreszcie poda jakiś powód.


                Dziecko
                > uczy się przeciez dopiero jedzenia


                Właśnie uczy się, czyli nie potrafi tego jeszcze robić i dlatego, aby się najeść
                i nie stresować przy tym potrzebuje butelki.


                a i do tego cierpliwości.

                Dziewczyno, chcesz kilkumiesięczne niemowlę uczyć cierpliwość???!!!!!
                Mam nadzieję, że chlapnęłaś tak, co Ci ślina na język przyniosła, zupełnie
                bezmyślnie, bo takiej głupoty jeszcze z życiu nie słyszałam.





                • gatta28 Re: Łyżeczką. 15.03.10, 13:33
                  > Właśnie uczy się, czyli nie potrafi tego jeszcze robić i dlatego, aby się najeś
                  > ć
                  > i nie stresować przy tym potrzebuje butelki.

                  No właśnie - uczy się. A dostając z butelki, nie nauczy się jeść z łyżeczki. A
                  przyzwyczajenia robią swoje. Jak będzie miało ząbki, to będziesz miksować papkę
                  i podawać butelką? I tak do jakiego wieku?
                  Z butelki na pewno dla nas wygodniej i czyściej. Ale chyba nie o to chodzi...
                  • e-kasia_mm9 Re: Łyżeczką. 15.03.10, 14:05
                    gatta28 napisała:

                    > > Właśnie uczy się, czyli nie potrafi tego jeszcze robić i dlatego, aby się
                    > najeś
                    > > ć
                    > > i nie stresować przy tym potrzebuje butelki.
                    >
                    > No właśnie - uczy się. A dostając z butelki, nie nauczy się jeść z łyżeczki.
                    A czytać to Ty umiesz????????? Bo jak umiesz, to przeczytaj jeszcze raz, to co
                    napisałam.
                    Nigdzie nie napisałam, żeby w ogóle nie używać łyżeczki.
                    Łyżeczka, tak, ale do małych ilości jedzenia podawanych jako nowości do
                    spróbowania i do nauki jedzenia właśnie, a nie do głównego posiłku, jakim ma być
                    zupka zastępująca jeden posiłek mleczny. Na to przyjdzie czas, gdy dziecko
                    nauczy się dobrze z tejże łyżeczki jeść, czyli gdzieś około ósmego, dziewiątego
                    miesiąca życia, a nie w czwartym, piątym, czy szóstym miesiącu.
                    • gatta28 Re: Łyżeczką. 15.03.10, 16:03
                      > A czytać to Ty umiesz?????????
                      Jak widać umiem, pisać też potrafię. To raczej Ty przeczytaj to co napisałaś i
                      wyciągnij wnioski. Z resztą szkoda czasu na jałowe dyskusje z Tobą. Idę uczyć
                      dziecko jeść z łyżeczki wink.
                • bweiher Re: Łyżeczką. 15.03.10, 13:35
                  O Boże widzisz a nie grzmisz!
                  Nie mam zamiaru się z tobą sprzeczać,bo jak widać tylko szukasz
                  zaczepki.
                  • bweiher Gatta,to nie do ciebie miało byc 15.03.10, 13:41
                    A do ekasi
            • emila.dudek Re: Łyżeczką. 15.03.10, 08:21
              A ty zupę też jesz przez butelkę??
              • e-kasia_mm9 Re: Łyżeczką. 15.03.10, 13:54

                emila.dudek napisała:

                > A ty zupę też jesz przez butelkę??

                Wiesz, ja już nie jestem niemowlakiem, nie mam pół roku tylko spoooooro więcej.
                Ale jak byłam niemowlęciem, to jadłam z butelki.
    • luka80 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 08:29
      Ucz od razu łyżeczką im szybciej załapie tym lepiej.
      A dzieciaki szybko się uczą, nawet jak są problemy na początku. Nie denerwuj się
      wtedy i spokojnie próbuj znowu. Mi się udało mimo początkowego protestu i płaczu
      na widok łyżeczki. Przydaje się wtedy mama, ona zabawiała a ja karmiłam i po 3
      dniach już było ok.
      • e-kasia_mm9 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 13:58
        luka80 napisała:

        > Ucz od razu łyżeczką im szybciej załapie tym lepiej.

        Ale dlaczego lepiej? Czy któraś z Was poda wreszcie jakiś konkretny powód?
        Dlaczego łyżeczką ma być lepiej? Wszystkie piszecie, ze tak jest lepiej, ale
        DLACZEGO???????



        • pomarancza-1 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 14:28
          Różnica polega na tym, że dając zupkę (a tak na prawdę papkę - dużo
          gęstszą od zup jakie je dorosły zazwyczaj) od razu dziecko uczy się
          memlać jęzorem wink i przełykać, ty natomiast proponujesz odsunięcie
          tej nauki w czasie twierdząc, że lepiej nauczyć jak dziecko jest
          starsze. Ja po kilku dniach dawania po kilka łyżeczek jestem w
          stanie już małemu podać nawet pół porcji, zaczynam podawać zanim
          zrobi się głodny i jeśli w trakcie zaczyna marudzić, że zgłodniał
          bardzo od razu czeka butelka z mleczkiem. Z każdym dniem widzę, że
          idzie coraz szybciej i lepiej. Nie wiem czy w przypadku dziecka,
          które do np. 8ego miesiąca jadło zupkę-papkę z butelki ta nauka
          idzie równie szybko ale skoro teraz tak bezproblemowo to wychodzi to
          nie widzę racjonalnych argumentów aby podawać butelką.

          Poza tym mi nie zależy żeby dziecko od razu miało cały posiłek
          zastąpiony zupką więc dla mnie to nie problem jeśli na początek zje
          pół porcji i dopije mleka.

          A do autorki wątku - spróbuj łyżeczką podać każdego dnia po trochu,
          jak będzie szło opornie możesz od razu przelać do butelki i dziecku
          zaserwować albo mieć w pogotowiu gotowe mleko.
          • e-kasia_mm9 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 15:02
            pomarancza-1 napisała:

            > Różnica polega na tym, że dając zupkę (a tak na prawdę papkę - dużo
            > gęstszą od zup jakie je dorosły zazwyczaj) od razu dziecko uczy się
            > memlać jęzorem wink i przełykać, ty natomiast proponujesz odsunięcie
            > tej nauki w czasie twierdząc, że lepiej nauczyć jak dziecko jest
            > starsze.

            Nieprawda, nic takiego nie napisałam, żeby uczyć, jak będzie starsze.

            Napisałam, żeby uczyć podając nowe rzeczy, wtedy gdy dziecko nie jest głodne i
            gdy te nowości podaje się w niewielkiej ilości. Wtedy dziecko się nie znudzi,
            nie zmęczy i nie będzie zestresowane, i taka nauka ma według mnie sens.
            A gdy się chce jeden posiłek mleczny zastąpić zupką, to lepiej jest go podawać
            butelką, do czasu aż dziecko nauczy się dobrze jeść z łyżeczki, czyli do ósmego,
            dziewiątego miesiąca, albo i dłużej, jeśli będzie taka potrzeba, bo dzieci są różne.



            >
            • aagnieszkaa1 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 15:45
              Nie wpadłabym na pomysł podawania zupki butelką. moim zdaniem nauka jedzenia łyżeczką to zawsze nauka czegoś nowego. Poza tym dziecko najpierw uczy się jeść łyżeczką papki, żeby potem mogło jeść łyżeczką kawałki miękkiego jedzenia, którego już butelką nie da rady podać. Chociaż wiem, że jest taka teoria, że nie podaje się wogóle zupek papek, tylko jak dziecko już siedzi samodzielnie to podaje się gtowane warzywa w całości i maluch sobie próbuje z tym radzić.
              Myślę, że to indywidualna sprawa mamy i dziecka. Ja zdałabym się na inruicję. Mojemu dziecku podoba się jedzenie łyżeczką i zjada spokojnie cały posiłek. Nie jest niejadkiem, wręcz przeciwnie. Wydaje mie się też że jeśli dziecko nie hcce jeść z łyżeczki to pewnie nie jest na to gotowe i po co wciskac mu marchweke przez smoczek? Ja bym raczej próbowała co jakiś czas oswajać jednak z łyżeczką.

              Ciekaw jestem co na to Pani doktor?
            • pomarancza-1 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 21:46
              Jest pewna niekonsekwencja w tym co napisałaś, bo z jednej strony
              uważasz, że nowości należy podawać łyżeczką a jednocześnie "Na to
              przyjdzie czas, gdy dziecko nauczy się dobrze z tejże łyżeczki jeść,
              czyli gdzieś około ósmego, dziewiątego miesiąca życia, a nie w
              czwartym, piątym, czy szóstym miesiącu." Może przy całym posiłku
              jedzonym łyżeczką dziecko nauczyłoby się jeść już w 4tym miesiącu a
              nie 9tym? Nie twierdzę, że każde dziecko od razu zaakceptuje
              łyżeczkę ale po co uczyć malucha przez wiele miesięcy jeść po parę
              łyżeczek jeśli praktycznie w parę dni lub tygodni można nauczyć
              zjedzenia całego posiłu. Chyba, że maluch bardzo protestuje - wtedy
              jak najbardziej twoja metoda może być najmniej przykra dla malucha -
              ale żeby od razu robić z tego regułę? Jak widać wiele mam pisze, że
              4-5ciomiesięczniaki ładnie jedzą łyżeczką, bez płaczu i cały
              posiłek - więc można.
    • kasiaiklaudia8309 Re: Zupka-butelka??? 15.03.10, 20:33
      Moim zdaniem wszystko zależy od dziecka i trzeba problem rozpatrywac
      indywidualnie. Niektóre dzieci szybko się uczą jedzenia z łyżeczki
      inne nie. Moge tylko napisac jak to było u nas.
      Na początku byłam zdania że nowości tylko i wyłącznie podajemy
      łyżeczką. Cały piąty i szósty miesiąc życia próbowałam mojej córci
      podawac jedzenie łyżeczką, ale ona po zjedzeniu 3-4 łyżeczek miała
      już dosyc, zaczynała płakac. Wtedy podawalam mleko. Gdy zaczęły jej
      wychodzic zęby była juz tak nerwowa, że po jednej łyżeczce
      wciśniętej znienacka robiła awanturę, albo się dławiła. Piła za to
      baaardzo duzo mleka.Zaczęłam sie martwic, że nie otrzymuje
      wszystkich potrzebnych składników odżywczych i przeszłam na zupke z
      butelki, a także na koktajle mleczno-owocowe z butelki.Wypijała po
      200ml dosyc gęstej zupy przez smoczek z powiększoną dziurką. Po
      ukończeniu 9 miesiąca stwierdziłam, że pora od nowa uczyc się
      normalnego jedzenia.
      Zaczęłam stopniowo od paru łyżeczek przecieru. Gdy zaczynała się
      irytowac resztę posiłku podawalam z butelki. W ciągu jednego
      tygodnia nauczyła się zjadac łyżeczką całą porcję.Dojrzała po prostu
      do tego.
      Wszystko trzeba robic z wyczuciem...nie mozna się twardo trzymac
      jednej opcji.
      Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja