Mojej córce popsuł się budzik

16.03.10, 09:59
Kurcze, no dziś po prostu przegięła sad Pobódkę miałam o 5:20 -
dziecko wyspane, uśmiechniete od ucha do ucha, gotowe do zabawy,
ciągnące mamę za wsłosy, wkładające paluszki do mojego nosa, oczu
itp.
Jeszcze pod koniec zeszłego roku udawało się spać do 8:00. Z
początkiem roku, kiedy niestety wróciłam do pracy, pobódka
przesunęła się na tą samą godzinę, o której wstaję ja, czyli na
7:00. Od kilku tygodni wybija 6:00 i moja córa, jakby
zaprogramowana, otwiera szeroko oczy i jest gotowa na rozpoczęcie
dnia. No i dziś to już w ogóle przeszła sama siebie. Wszystko byłoby
fajnie, gdybym ja nie musiała wstawać do pracy, bo ta mała cwaniara,
jak tylko rodzice wyjdą z domu, wtula się w babcię i kima godzinę
albo więcej. Potem w ciągu dnia też ma oczywiście dłuższą drzemkę na
spacerze (od godziny do dwóch). Ja do wieczora nie mam takiej
możliwości.
Zastanawiam się, czemu tak się jej poprzestawiało. Wszystko wygląda
tak samo od miesięcy. (Dziś córka ma 8,5 mieś.)

ok 18:00 - 18:15 - kaszka
ok 18:30 lub 19:00 - kąpiel
Po kąpieli pielęgnacja, ubieranie i na koniec cycuś.
Zasypianie trwające od 5 min do 30 min.
Czyli zwykle od ok 19:30 - 20:00 śpi.
W nocy na ogół 2-3 pobódki (a dokładniej karmienie przez sen, śpimy
razem)
No i ta ostatnia pobódka jest teraz koło 6:00 (lub wcześniej).
Kiedyś jadła i dalej szła w kimę. Teraz zdecydowanie nie ma na to
ochoty. Czy jest szansa w jakikolwiek sposób wydłużyć ten sen do
7:00 ? Dla mnie ta godzina snu ma ogromne znaczenie.
DOdam, że próbowałam kłaść małą później, ostatnio poszła spać nawet
o 22:00 (mieliśmy wcześniej gości) ale nic to nie dało, obudziła się
dokładnie o 6:00, z zegarkiem w ręku... Tak wiec nie ma znaczenia,
czy zaśnie o 19:30 cz o 22:00 - godzina pobódki pozostaje ta sama..
Pokój jest od strony wschodniej, ale córka budzi się jeszcze przed
wschodem, kiedy jest ciemno, a przynajmniej mocno szaro. Przed snem
wieczorem pokój jest wietrzony ok godzinę lub dwie. Dodatkowo chodzi
w tym czasie nawilżacz powietrza.
Córce idą teraz ząbki ale,odpukać, na razie obchodzą się z nia
bardzo łagodnie. Jeszcze się nie przebiły, ale już widać dwie dolne
jedynki, ale nie ma żadnych "objawów" ząbkowania, zero podwyższonej
temperatury, braku apetytu, rozdrażnienia. Jedynie ślinotok na
potęgę. Jak pisałam, w nocy je, ale się nie rozbudza, więc w nocy
też ją zęby nie męczą.
Nie wiem już, co robić, czy po prostu pogodzić się z tym faktem.
    • ma_niusia Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 10:33
      No to powiem Ci, że zazdroszczę smile
      Mój Synek odkąd skończył 6 miesięcy "wstaje" codziennie około godziny 5:00
      (przez długi czas budził się dokładnie o 4:49!!!!). Dziś pobudka była 5:20. I
      koniec spania. I nie ma sposobu. Kładłam później - pobudka o tej samej. Wstaje,
      gada, łazi po mnie (śpimy razem) i koniec. Ja nie znam sposobu, a też bym
      chętnie przesunęła pobudkę, bo ja na przykład do pracy wstaję po 7:00 i 2
      godziny spania dobrze mi zrobią smile Młody w dzień ma drzemkę to odeśpi, ja w
      pracy nie mogę wink
    • houdiridi Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 10:37
      u mnie jest to samo kiedyś synuś spał do 9:00 a teraz jak z
      zegarkiem w ręku 6:15 budzi sie wyspany i niemam pojęcia czemu może
      to że wiosna sie zbliża zmiana pogody?? chyba musimy sie z tym
      pogodzić że nasze dzieci nie należą do śpiochów wink życze wytrwałości
      za dwa tygodnie zmiana czasu może wtedy będzie lepiej smile
    • krzysiowa_mama Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 11:58
      O witam w klubie "Świat o świcie"! smile Taki sobie założyłam wymyslony
      klubik, żeby mi przykro nie było jak muszę wstawać o 5 rano. Mój
      mały mężczyzna też dłużej nie pośpi. Budzi się miedzy 5 a 5.30.
      Czasem - jak ma dzień dobroci dla mamy, wstaje ok 6 i tak raz na
      miesiąc (dosłownie - raz w miesiącu! smile )śpi do 7-8.
      Mojego młodzieńca (ma teraz 9 miesięcy) można w łóżku zabawić jakieś
      30 - 40 minut, potem trzeba już wstawać i zwiedzać ten świat.
      Dokładnie tak jak piszesz - odsypia zaraz po moim wyjściu do pracy!
      Usypianie później niewiele daje. Pocieszam się, że to taka faza, bo
      przecież już przedszkolaka, to siłą z łóżka nie wyciągniesz przed
      7 big_grin
      Pozdrawiam i witam w klubie! Tylko dla członków: niezapomniane
      widoki ze wschodu słońca, wyjątkowy przyjazd pierwszego autobusu na
      przystanek, poranne wron krakanie i wiele wiele innych smile
      • houdiridi do krzysiowa_mama 18.03.10, 08:32
        krzysiowa_mama napisała:


        > Pozdrawiam i witam w klubie! Tylko dla członków: niezapomniane
        > widoki ze wschodu słońca, wyjątkowy przyjazd pierwszego autobusu
        na
        > przystanek, poranne wron krakanie i wiele wiele innych smile

        hehe poprostu super smilejak rano będe wstawać to będe myśleć o
        tobie big_grin wink smile
        • figa33 I znów 5:30... 18.03.10, 09:36
          No niestety, widzę, że ustalił się już pewien schemat.Od dnia, kiedy
          napisałam pierwszy post na ten temat, codziennie regularnie o 5:20-
          5:30 pobódka. Trochę przeraża mnie wizja zmiany czasu, bo wtedy
          zrobi się z tego 4:30!!
          A swoją drogą, mam wrażenie, że córka śpi za dużo w ciągu dnia, ale
          to też właśnie od ostatnich kilku dni. Zwykle miała dwie drzemki -
          jedna rano po naszym wyjściu do pracy, czyli ok. 8:30-9:00 (wtedy od
          30 min do godziny) i drugą na spacerze (ok godziny). Czasem, jeśli
          spacer był wcześnie, to po południu zdarzała się jeszcze trzecia
          półgodzinna, ale to nie za często.
          Od kilku dni spanie w dzień ma miejsce 3 razy, wczoraj pobiła rekord
          i w sumie spała ponad 3,5 godz. Wydaje mi się że to ciut za dużo,
          ale przecież nie będę jej specjalnie wybudzać, jeśli ma potrzebę
          spania. Albo nie zabronię jej zasnąć, jeśli marudzi i widać że pada.
          Nigdy w ciągu dnia nie była taka senna, czy taka senność może mieć
          jakiś związek z ząbkowaniem ? Dodam że nie mamy żadnych objawów w
          postaci gorączki, nadpobudliwości (wręcz odwrotnie) itp
          • krzysiowa_mama Re: I znów 5:30... 18.03.10, 12:25
            U mnie od 3 dni jest 5:17. Punkt!
            Figa, u nas drzemki dzienne zdają się nie mieć wpływu na późniejsze
            wstawanie. Mój mały zazwyczaj ucina sobie jedną drzemkę między 9 a
            10.30 - od 30 minut do 1,5 godziny, i drugą popołudniową między 12 a
            13, gdy jest na spacerze. Ta druga trwa 2 - 3 godziny. Było tak
            praktycznie od urodzenia - nawet wtedy, gdy usypiał o 20 i wstawał o
            7...ech piekne czasy.... smile. Teraz jest różnie - np. wczoraj spał
            rano tylko 30 min a popołudniu jakąś lipną godzinkę, a wstał dziś o
            4.30 na małe-co-nieco, jadł do 4.50 na śpiąco, wsadziłam go do
            łóżeczka, wyśliznęłam się z pokoju a o 5:17 już mnie "wołał".
            Nawet usnąć nie zdążyłam!
            Jestem jak śnięta rybka przez to poranne wstawanie (choć chodzę spać
            wczesnie- ok 22),ale doprawdy rozczula mnie widok mojego synka w
            pidżamce, stojącego w łóżeczku i wołającego mnie donośnym "aaaaaaaa"
            (a robi to swoim, możliwie najniższym głosikiem) smile. Dzis hitem
            poranka były latarnie - ich zgaśnięcie zostało przez Krzysia
            skwitowane - melancholijno-filozoficznym :"mmmmm".. Acha - jeszcze
            śmieciarka, śmieciarka była! Taka klawa, super, ekstra, hiper
            odjechana!!!! I światełkiem mrugała... smile
    • ewelcia27 Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 14:13
      Mojemu dziecku tez sie wstawanie poprzestawialo...w zeszlym roku(mial
      wtedy ok.5miesiecy)wlasnie tak w marcu maluch wstawal juz wyspany ok
      6godziny, a zdarzaly sie wypadki, ze nawet przed 5, a drzemke robil sobie
      dopiero o 12, i trwala ona z zegarkiem w reku 30 minut, wiec nawet nie
      zdarzylam sie dokladnie polozyc, a synek juz wstawal wyspany i
      usmiechniety. Po jakis 2miesiacach zaczal mi sypiac troche lepiej i
      wstawal tak miedzy 7-8godz. W zimie w ogole odespalam za wszystkie czasy,
      bo mlody sypial do 9:30(to bylo piekne), ale teraz znowu mamy powtorke z
      zeszlego roku i wstajemy juz o 7, a dzisiaj nawet o 6:30, i tak trwa to
      juz drugi czy trzeci tydzien. Dodam, ze synek zasypia dopiero po 22. Na
      noc zaslaniam zaluzje, wiec w pokoju jest rano jeszcze dosc
      ciemno.Rozumiem przestawienie sie tego budzika o godzine, ale nie 2, czy
      nawet 3. Chyba sie juz za bardzo przyzwyczailam do dluzszego spania, i
      teraz caly dzien jestem zakrecona i normalnie nie do zycia. I tak mi
      brakuje tej godziny snu...Moze to faktycznie kwestia pory roku, mam
      nadzieje, ze jak przesuna czas to moze mu sie troche poprawi, w zeszlym
      roku tak bylo.
    • titta Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 15:40
      Slonce! Dluzszy dzien! ty nie budzisz sie na wiosne wczesniej?
      • figa33 Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 16:25
        titta napisała:

        > Slonce! Dluzszy dzien! ty nie budzisz sie na wiosne wczesniej?

        ale ja napisałam, że córka nie budzi się po wschodzie słońca, a sporo przed (w każdym razie słońca w pokoju na pewno nie ma w chwili jej pobudki, czasem jest wręcz ciemno).
        A czy ja nie budzę się na wiosnę wcześniej ? Cóż, tak było po raz ostatni w zeszłym roku. Gdybym dziś był nawet czerwiec, a ja miała możliwość dłuższego spania, zapewne przespałabym dwie doby.
    • silje78 Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 17:40
      moja córka dwa lata temu (jak to zleciało...) też zaczęła mieć
      takie "pomysły". miała wtedy ok 6 miesięcy. późniejsze kładzenie
      spać niz nie zmieniło. im później szła spać tym wcześniej wstawała
      (tak ma do dzisiaj...). ja się za mała zabrałam jak wstała przed 5.
      przede wszystkim zrezygnowałam z jednej drzemki i dwie, które
      pozostały rozsunęłam. na okno wieszałam czarne prześcieradło. po
      dwóch nocach córka zaczęła budzić się o 6.30 co było sukcesem przy
      5. spróbuj z tym podziałać. popracuj nad zmianą drzemek w dzień,
      przysłoń okno. może zmien też godziny karmienia. zamiast trzech to
      tak ustaw te dwa żeby córka nie budziła się o 6 na poranne, a np ok
      7. co do drzemek to ja je córce tak ustawiłam, że spała ok 10.30
      rano (z godzinkę) i później po 15 (też z godzinkę).
      • ma_niusia Re: Mojej córce popsuł się budzik 16.03.10, 20:06
        U nas okna zasłonięte grubymi ciemnymi zasłonami więc w pokoju jest
        naprawdę ciemno, co mu nie przeszkadza w porannym wstawaniu sad
        Drzemki mu się ostatnio przestawiły na jedną w ciągu dnia, za to
        dłuższą i najpóźniej w okolicach południa. Po południu już nie ma
        siły żeby go ululać sad
    • lecytynka1 Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 12:38
      Mojej córce popsuł sie budzik po ząbkowaniu. Nigdy nie należała do
      dzieci dobrze śpiących w nocy ale spała do 7.30, czasami 8.30 z
      nocnymi przerwami nie tylko na karmienie ale też na niespanie. Po
      ząbkowaniu budzi się o 6-7. Śpi dobrze od 22.00 do 1-2. A potem
      zaczyna się wiercenie, kręcenie, rzucanie, popłakiwanie. Muszę
      zabierać ją z łóżeczka i śpi ze mną. Przysypia przy piersi na trochę
      i znowu się wybudza. Jest śpiąca, trze oczy, ziewa ale ma problem z
      zasypianiem. Pięknie zasypia sama w łóżeczku wieczorem, a po
      pierwszej pobudce zasnąc już nie umie.
      Na dodatek teraz dzień do dnia nie podobny. Wróciłam od poniedziałku
      do pracy. Córcia teraz o różnych porach chodzi na drzemki, drzemki o
      różnej długości (od pół godziny do 2 godzin). Pochrzaniło je się
      totalnie, nie mogę jej ustawić na stały plan. Może to jakoś się
      poukłada ale na razie jest jeden wielki chaos.
      • sabrina_30 Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 12:45
        smile)))) chyba każde dziecko ma takie facy moje zaliczałam do śpiochów, ale jak
        przychodził wekeend to pobudka była koniecznie przed 6 smile)) Moja córa ma teraz
        rok i od ok tygodnia wstaje mi tak rano a wczesniej wstawała ok 8. Pocieszam
        się, że jej przejdzie tak jak u syna.
    • 18_lipcowa1 Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 13:30
      no niestety ale jak sie kladzie dziecko tak wczesnie to sie mozna
      spodziewać porannej pobudki

      ja poki jestem w domu, mąz tez dosc dlugo byl to kladlismy mala
      pozno, po 21 nawet ale za to rano spała z nami do 9-10
      • figa33 Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 13:42
        Lipcowa, uważasz, że 19:30-20:00 to wcześnie ?
        Niestety, ale ja pracuję, a oprócz tego w domu też trzeba coś
        zrobić - kiedy mam sprzątnąć (podłogi muszę teraz przynajmniej
        odkurzać codziennie odkąd mała raczkuje, bo wszędzie wciąż wala się
        niezliczona ilość moich wypadających włosów i innego śmiecia), kiedy
        zrobic obiad na następny dzień, kiedy nastawić pranie, poprasować,
        zjeść w końcu kolację? Już nie wspominam o jakichkolwiek
        przyjemnościach czy zrobieniu czegokolwiek tylko dla siebie, bo na
        to juz niestety doby nie starcza. Więc przynajmniej przez kilka
        godzin delektuje się panującą w domu ciszą.
        Nawet jak kładę córkę o tej 19:30, to jestem na ogół już tak mega
        zrąbana, że z zaciśniętymi zębami zajmuję się wyżej wymienionymi
        czynnościami.
        Na samym początku w 1 i 2 miesiącu wydawło mi się że im później
        córkę położę spać, tym dłużej potem pośpi. I tak często kąpaliśmy ja
        dopiero o 22:00, bo myślałam ze im dłużej na nogach, tym bardziej
        zmęczona będzie i szybciej oraz na dłużej zaśnie. Oczywiście była to
        błędna koncepcja i z czase zaczęliśmy przesuwać kąpiel na coraz
        wcześniejszą godzinę.
        Z tego co czytam na forum, dużo niemowlaków chodzi spać w podobnym
        czasie co moja.
        • 18_lipcowa1 Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 17:07

          > Lipcowa, uważasz, że 19:30-20:00 to wcześnie ?

          Nie. Uważam, że to prawidłowo, z tym że skąd to zdziwienie że
          dziecko potem o 5-6 wstaje?


          > Niestety, ale ja pracuję, a oprócz tego w domu też trzeba coś
          > zrobić - kiedy mam sprzątnąć (podłogi muszę teraz przynajmniej
          > odkurzać codziennie odkąd mała raczkuje, bo wszędzie wciąż wala
          się
          > niezliczona ilość moich wypadających włosów i innego śmiecia),
          kiedy
          > zrobic obiad na następny dzień, kiedy nastawić pranie, poprasować,
          > zjeść w końcu kolację?

          Może odpuścić 1/3, 1/3 zwalić na kogoś innego ( męża?) i zrobić
          pozostale czynności.
          Moje dziecko jest absorbujące a ja miałam wszystko zrobione.


          Już nie wspominam o jakichkolwiek
          > przyjemnościach czy zrobieniu czegokolwiek tylko dla siebie, bo na
          > to juz niestety doby nie starcza. Więc przynajmniej przez kilka
          > godzin delektuje się panującą w domu ciszą.

          No to super. Ja kładę dziecko o 21. Spać ide 23-24. Mam wiec czas i
          wieczorem, a rano za to jeszcze sie wysypiam.

          > Nawet jak kładę córkę o tej 19:30, to jestem na ogół już tak mega
          > zrąbana, że z zaciśniętymi zębami zajmuję się wyżej wymienionymi
          > czynnościami.


          A musisz robić wszystkie te czynnosci?


          > Na samym początku w 1 i 2 miesiącu wydawło mi się że im później
          > córkę położę spać, tym dłużej potem pośpi. I tak często kąpaliśmy
          ja
          > dopiero o 22:00, bo myślałam ze im dłużej na nogach, tym bardziej
          > zmęczona będzie i szybciej oraz na dłużej zaśnie. Oczywiście była
          to
          > błędna koncepcja i z czase zaczęliśmy przesuwać kąpiel na coraz
          > wcześniejszą godzinę.


          No u mnie sie sprawdza.
          Im pozniej idzie spac tym dluzej spi.
          Dlatego poki nie pracuje to tak wlasnie robie, potem bedzie inaczej.

          > Z tego co czytam na forum, dużo niemowlaków chodzi spać w podobnym
          > czasie co moja.

          No bo to jest dobra pora.
          • ma_niusia Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 17:42
            My kładziemy się spać około 19:30-20:30, najpóźniej o 21:00 i jest
            to samo. Przez tydzień robiliśmy próbę i kładliśmy Młodego około
            22:00-23:00 - tak jak my sie kładziemy spać. Nadal pobudka była o
            4:49 i koniec.

            Dziś "wyjątkowo" wstał o 6:07. Ale się wyspałam smile
    • minerwamcg Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 21:33
      Skąd ja to znam... Nasze małe szczęście też zrywa się jakimś dzikim
      świtem i nie ma, że boli. Radosna i świeża jak szczypiorek na
      wiosnę, psiakość. Jak dla mnie, mogłaby sobie pospać jeszcze
      godzinkę spokojnie - wychodzę do pracy o ósmej.
      Ale coś za coś. Mała od jakiegoś czasu, tfu tfu odpukać, przesypia
      jednym ciagiem dwanaście godzin, bez międzylądowań na jedzenie w
      nocy.
      W dzień jedną krótką drzemkę zalicza koło ósmej-dziewiątej, drugą
      koło dwunastej-pierwszej, i potem już nie śpi. Około piątej robi się
      marudna i śpiąca, czasem trudno z nią wytrzymać - ale za to o
      szóstej jest już po toalecie i kolacji: buzi, dobranoc i lulu.
      I wiecie co? Mnie to odpowiada. Niech już robi tę cholerną pobudkę o
      szóstej, skoro w zamian za to o szóstej wieczorem zasypia i ładnie
      śpi.
      I tak, potwierdzam to, co wyżej napisały dziewczyny: przesunięcie
      godziny pójścia spać niczego nie zmieniało. Pobudka była o stałej
      porze.
    • walasia1 Re: Mojej córce popsuł się budzik 17.03.10, 21:44
      Moja też się zepsuła. Były takie czasy, gdy jak zasypiała o 8 to po porannym
      karmieniu mogła spać do 10 a nawet 12. Teraz 6:30 maks. Raz obudziła się 5:30,
      ale na szczęście padła o 8 i ja przy okazji też. Dziś wstała po 8 to było długo.
      Zazwyczaj budzi się około 6:30 - 7 .. ja jestem śpioch. i nocny Marek..
    • gosiasprezynka Re: Mojej córce popsuł się budzik 18.03.10, 07:18
      Moja je o 18, o 18.30 już chrapie, potem budzi się raz około 1-2 i wstaje o 6 AM. Ale mi to nie przeszkadza wcale smile Sama się kładę o 21 wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja