marudne dziecko (7,5 m-ca)

18.03.10, 09:57
mpoja coreczka, teraz ma 7,5 m-ca, jest dosc marudna i placzliwa od samego
poczatku. jak nie problemy z zasypianiem,kolki,itd to teraz nie wiem czy to
zeby czy co. praktycznie caly czas muze byc przy niej, jak tylko znikne z pola
widzenia to jest placz, ale taki mega, az sie znaosi.i to musze byc blikso
niej, nie to ze w jednym pokoju....najlepeij caly czas na rekach albo na
kolanach moich. nie mam zycia. nie mam czasu zeby w spokoju sie napic
herbaty...malo spi w dzien, po pol godziny wiec wtedy tez nie
zaszaleje.myslalam ze z wiekeim bedzie lepeij, zajmie sie zabawa czy
cos....siedzi jak ja posadze dosc pewnie ale sama nie siada jeszcze ani nie
raczkuje ani sie nei pzerwaca, zabawki jej nie intertesuja. co robic? mi juz
psychika siada, na dodatek budzi sie miedzy 5 a 6 ranouncertain juz czasem nei
wytrzymuje mam ochote na nia wrzeszczec albo ja potrzasnac. powtsrzymuje sie
ale i tak dusze wszytsko w sobie. serio, jestem wykonczona psychiczie.
    • gkozlow Re: marudne dziecko (7,5 m-ca) 18.03.10, 10:14
      Raczej Cie nie pocieszę bo mam podobnie, synek tez ma 7,5 miesiaca
      (ur sie 2 sierpnia a Twoja coreczka?) od poczatku był raczej
      marudnym i absorbujacym dzieckiem, ale sa chwile ze sie sam zabawi
      (bardzo lubi garnuszek na klocuszek albo takie cos mamy i w tym to
      czasem nawet 15-20 minut siedzi i sie bawi
      www.leapfrog.com/en_gb/infant_and_toddler/learngroovestation.html
      teraz chce mu kupic taki skoczek-hustawke myśle ze bardzo mu sie to
      spodoba, bo generalnie to on jest bardzo ciekawski i ruchliwy, ale
      sa tez dni co tylko na rekach albo na kolanach ale siedziec nie chce
      tylko stac i sprezynowac wiec czasem kregosłup wysiada. Chodze z nim
      tez raz w tygodniu na zajecia dla niemowlakow i na basen, takze
      jakos nam wtedy milo ten czas leci, mały zadowolony, ja moge z
      innymi rodzicami pogadac. Jeśli Cie stać finansowo to moze weź do
      pomocy opiekunke 2-3 razy w tygodniu na kilka godzin a Ty w tym
      czasie wyjdź na zakupy, basen, na kawe z kolezanka itp. ja tak robie
      i wracam naładowana i steskniona za synkiem smile
    • luka80 Re: marudne dziecko (7,5 m-ca) 18.03.10, 12:39
      Łączę się w bólu. Mój ma prawie 6 miesięcy i też maruda od urodzenia. Cały czas
      muszę nad nim wisieć, bo inaczej jest płacz. Sam się niczym nie zajmie, no może
      na 5 minut jak ma dobry humor. Moza tym ulewa crying, nie lubi leżeć na brzuchu. W
      nocy budzi się co najmniej 2 razy i śpi do 5-6.
    • czerwona992 Re: marudne dziecko (7,5 m-ca) 18.03.10, 22:14
      dla pocieszenia:

      pomysł pierwszy - robi się coraz cieplej więc można na dłuższe spacery
      chodzić... oczywiście o ile dziecię lubi w wózku jeździć smile

      sposób drugi - znaleźć "bratnią duszę" na forum i umówić się na kawę
      wink
    • karolina17w Re: marudne dziecko (7,5 m-ca) 18.03.10, 23:35
      Skad ja to znam sad
      Moj syn ma obecie 8 m-cy. Od 3 m-ca zycia dziaen w dzien marudzi, myslalam, ze
      jak wyjda pierwsze zeby to bedzie lepeij, ale gdzie tam. Mrudzi calymi dniami,
      ciezo go czasami zabawic czymkolwiek, tez najchetniej by bbyl na rekach noszony.
      Za dnia nawet w miare sypie-ma 2 drzemki po 1h i 20 minut i jedna 40-minutowa. A
      w nocy budz sie co 1,5 -2 godziny(karnie piersia). Tez myslalam, ze z wiekim
      bedzie lepeij, ale jest coraz gorzej sad. NAjgorzej jest tez wieczorami-aly za
      chiny nie chce isc do taty, nie wiem czemu. A wieczorem jestem najbardziej
      zmeczona, a tatus jest wolny i moze go wziasc, ale ciezko z tym jest...
      Ja zastanawiem sie na odpiekunka, chociaz dzien lub 2 w tyg, zawsze to lzej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja