koralik12
19.03.10, 13:11
Rozszerzam synkowi dietę (ma ponad 5,5 miesiąca). Dotychczas próbowałam dawać
jabłko, marchewkę, ziemniak, sinlac. Tylko ziemniak sie przyjął, po reszcie
bardzo marudził, miał wzdęcia i wysypke na policzkach. Jak odstawiałam
wszystko to po kilku dniach na samym mleku wysypka przygasała i robił sie
pogodny, wesoły.
Poszłam sie poradzic pediatry-alergologa co robić z tym rozszerzaniem diety,
co mu dawać a ona mi powiedziała ze ta wysypka nie jest od jedzenia, raczej od
śliny albo smoczka. Marchewkę i jabłko kazała na razie odstawic ale dalej
śmiało rozszerzać dietą, za dwa tygodnie ma juz jeść zupe z indykiem.
Zgłupiałam w tym momencie, bo byłam pewna ze dziecko źle toleruje nowosci, w
takim razie dlaczego marudzi?? Zęby mu idą? Nie da sie z nim wytrzymac jak je
coś nowego, cały czas chce byc na rękach i nawet na rękach mu źle

A nowości
zajada z wielkim apetytem.