Podróż 4,5 miesięczniaka

19.03.10, 13:22
Pomóżcie proszę: jak odbyć podróż 300 km samochodem, żeby dziecko
czuło się w miarę komfortowo. Dla mnie to podróż z bolącym tyłkiem,
a co dopiero dla takiego malucha. Synek zazwyczaj śpi w aucie, ale
pewnie 4 godzin nie przespi, zresztą chodzi mi o jego kręgosłup i
samopoczucie.
    • madzia.7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 13:34
      jejku........nas tez to czeka..juz sie boje...
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 17:02
        No wlaśnie-jejku;-0
    • semi-dolce Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 13:37
      W nocy, wtedy jest szansa, że przespi całą drogę. 300 km to nie jest jakoś
      bardzo daleko, więc spokojnie.
      • yadrall Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 14:07
        Bez przesady smile My w przyszla niedziele bedziemy jechac 300km
        autem,a potem 2h samolotem i kolejna godzina w aucie i damy rade! W
        czasie drogi samochodem wiem,ze bedziemy musieli zrobic przerwe na
        karmienie,ale poza tym to sie bardziej matwie o bagaz,ktory musze ze
        soba zabrac i dzwigac,a nie o kondycje malca. Tyle,ze musze pamietac
        by wziac zabawki-jedziemy w czasie aktywniosci malca i bede musiala
        go zabawiac.
        Aha! Pamietaj,ze w czasie jazdy samochodem ani na chwile nie mozesz
        malego wyjac z fotelika!!! Dziecko w czasie jazdy musi byc caly czas
        w foteliku, przypiete pasami!!!
        • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 17:05
          No, Wy to może dacie radę, ale dzieciak to nie wiemwink Dlatego
          własnie pytam. U nas tez jedziemy za dnia, więc trzeba będzie
          zabawiać w czasie czuwania. No a z fotelikiem to wiem, sama strofuję
          teściową, która juz drugi raz wpadła na super pomysł, żeby jechać
          bez fotelika, "bo to tak blisko". W krotkich slowach dowiedziała
          się, co o tym myślęwink
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 17:03
        Nie lubię jazd nocnych, ale dalabym radę - tyle, że nie za bardzo
        chcę Małemu zakłocać noc, bo śpi naprawde dobrze. Raczej za dnia
        jest czas na kilka krotkich drzemek, więc raczej wbijemy się w dwie
        z nich.
    • krzysiowa_mama Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 14:01
      MY odbyliśmy taką podróż, gdy synek miał równo 4 miesiące skończone.
      Tez myśleliśmy o podróży w nocy, ale bałam się trochę, że to go
      zupełnie wybije z rytmu - on raz lubi bardzo jeździć samochodem,a
      innym razem nawet 15 minut w foteliku nie może wytrzymać bez
      wrzasku. Zdecydowaliśmy sie na poranną podróż, bo wtedy młody ma
      zazwyczaj najlepszy humor: rano w domu zwykła codzienna rutyna,
      śniadanko (wtedy był tylko cycusiowy),zabawa i pyk do fotelika i
      pojechalismy. przespał bite dwie godziny - w domu to mu się nigdy
      nie zdażało. Potem był postój, jedzonko, odpoczynek, mały spacerek -
      tak ok 20 minut i znomu w drogę - wtedy to juz był czas jego
      popołudniowej drzemki, więc spał kolejne 2 godziny. Pod koniec
      podróży marudził trochę, ale robilismy przerwy na odpoczynek i
      jedzenie i zabawę i mega kupę smile. Nasza podróż - 400 km trwała
      prawie 8 godzin, bo spadło wtedy mnóstwo śniegu, ale po przyjeździe
      na miejsce sama byłam zdziwiona, że tak dobrze to zniósł. Dodam
      tylko, że w drogę powrotną wybraliśmy się dużo krótszą trasą i mały
      przespał prawie całą podróż (3 z 4 godzin). Głowa do góry! Robić
      przerwy, karmić, zbawiać - my mieliśmy w aucie jego ulubioną
      pozytywkę i dwie grzechotki - i minie zanim się obejrzycie smile
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 17:06
        Robić
        > przerwy, karmić, zbawiać - my mieliśmy w aucie jego ulubioną
        > pozytywkę i dwie grzechotki - i minie zanim się obejrzycie smile

        Myslę, że to najlepsza radawink też jedziemy za dnia, u nas też nie
        chciałabym zakłocać nocy, więc trzeba będzie tak wlaśnie robić.
        Dziękuję!
    • 18_lipcowa1 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 14:24
      moja przespała 24h podróż, 1500 km wiec sie nie martw
      wiszące zabawki, smoczek, postoje co 3 godziny i spoko
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 17:07
        Tak wlaśnie zrobię. Zresztą postoje to chyba krócej niż co 3
        godziny, bo za 4 to my będziemy na miejscuwink
    • maadzik3 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 14:57
      Kregoslup w odpowiednim foteliku nie ucierpi wcale, a jechac z tak malym
      dzieckiem najlepiej w nocy. Mlody mial 3 miesiace jak pierwszy raz przejechal
      700 km, a potem jeszcze nie raz ruszal w dlugie trasy. Jezdzic lubi, ale do ok.
      15 miesiecy wozilismy go glownie w nocy (czesc trasy owszem w dzien, ale wyjazdy
      zwykle w nocy), potem sie zbuntowalam (nie lubie prowadzic noca)
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 17:02
        No właśnie ja też nie lubie jeździć w nocy, poza tym nie chcę go
        wybijac z nocnego spania, które jest rewelacyjne - 12 godzin i jedna
        przerwa na karmienie. Więc chyba jednak sprobujemy dniem...
    • monikaa13 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 19:07
      300km robicie na raz z przerwą na karmienie i przewijanie. Naprawdę
      ludzie robią większe odległości z maluchami. Wiem, że nie o to
      chodzi ale dziecku nic nie będzie. Możecie jechać w dzień czy w nocy
      w sumie nie ma znaczenia. Dziecko i tak pewnie będzie spało. Ew. w
      nocy będzie mniej aut więc szybciej wam zleci.
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 20.03.10, 23:15
        Tak właśnie planuję, no chyba, że będzie niespokojnhy, wtedy dwie
        przerwy
    • ada828 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 19.03.10, 22:39
      Ja miałam taka metodę, że zachowywałam rytm wieczorny, tylko, ze dziecko
      lądowało nie we własnym łóżku tyko w samochodzie (w piżamce - po kąpieli, jeśli
      była zima to na piżamkę odpowiednie warstwy pajacyków i śpiwór). Po przyjeździe
      (ok. 23.00) tylko zdejmowałam ubranka i dziecko - zaspane - do łózka.
      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 20.03.10, 23:15
        No ja wolę jechać za dnia, ale to, co piszesz, jest bardzo mądre -
        nie pomyslałam, żeby Małego w piżamke, a potem na miejscu do łozka;-
        ) Ale mój jest bardzo kontaktowy, zaraz by zwąchał, że nie leży u
        siebie w pokoikuwink
    • marthulka0909 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 20.03.10, 09:03
      Moja mala ma 6,5 m-ca i za tydzien jedziemy ponnad 2tyś km, tez
      bardzo sie obawiam takiej podrozy. Nie wiem czy mozna dac taiemu
      maluszkowi cos na uspokojenie? Moja znajoma podawala neospazmine,
      ale ja sie troszke boje.

      • mumi7 Re: Podróż 4,5 miesięczniaka 20.03.10, 23:14
        Hm, ja bym nie dawała, chyba że w czasie podróży zacznie się problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja