drobnostka7
21.03.10, 21:51
Moja córeczka, do teraz była z tych "promocyjnych" - dużo spała, wcale nie
płakała, no anioł nie dziecko

A z chwilą osiągnięcia 6 miesiąca życia budzi
się często z płaczem, przewijać ją to katorga, jest płacz(to ona) i zgrzytanie
zębami (to ja), na spacerze po jakiś 100 m mam ochotę wrócić do domu bo mała
zaczyna rzewnie płakać.
Wie ktoś co może być przyczyną takiej zmiany? To jakiś skok rozwojowy nie
zamieszczony w schemacie który po necie krąży? Czy któraś z mam miała podobny
problem? No i najważniejsze.. Czy jest szansa że kiedyś "wróci" moje spokojne,
pogodne dziecko?