donasss
22.03.10, 11:35
Dziewczyny, spuściłam małego z oka i znalazł w łazience antyperspirant w sztyfcie, widocznie ktoś go strącił z półki, otworzył go sobie jakimś cudem i kawałek ugryzł, zwymiotował go, kawałek taki pół na pół centymetra, niby mały ale z drugiej strony jaka to jest chemia! Obejrzałam sztyft czy możne nie zjadł go więcej, ale chyba nie, takiego mniej więcej kawałka brakuje jak ten co zwymiotował. Nie wiem co robić - mały ma prawie 11mcy, nic nie płakał, teraz bawi się normalnie, tylko nie chce nic pić, to było dosłownie przed chwilą, no na chwile poszłam do kuchni a w tym czasie mały przemieścił się do łazienki i masz ci los. <b>Jak myślicie - co robić?</b> No z lekarzem chyba poczekam na jakieś obawy zatrucia... jak myślicie? Może znacie jakieś sposoby jak "zminimalizować" ewentualnie obawy zatrucia, nie wiem, no wywoływanie wymiotów to chyba nie, bo mały zachowuje się normalnie i wydaje mi się że wypluł wszystko co zjadł, ale co jeśli nie?