Zazdroszczę mamom karmiącym piersią

25.03.10, 11:48
Mój synek ma już prawie rok. Od 3 miesiąca życia jest "butelkowy"
(musiałam brać leki uniemozliwiające karmienie).
Świetnie się rozwija, ani razu nie chorował...
A jednak zazdroszczę koleżankom, które karmią piersią.
Wiem, że KP to zarwane noce, "uwiązanie" i ciężka praca, ale mimo to
zazdroszczę. Jak sobie z tym poradzić?
    • paul_ina Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 11:51
      skup się na innych pozytywnych aspektach swojego życia
      • asienka95 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 11:56
        Skupiam się, skupiam... Synek jest radosny, szalejemy, bawimy się,
        śmiejemy...
        Jest cudnie. smile


        paul_ina napisała:

        > skup się na innych pozytywnych aspektach swojego życia
        >
        • paul_ina Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 11:59
          no brawo smile

          a poza tym i tak karmiłaś szmat czasu (z tego co zrozumiałam). w moim środowisku
          multum matek odpuszcza tuż po 6 miesiącu.
          ja też chcę dociągnąć do roku i raczej nie dłużej, potem trzeba dziecko puścić w
          świat wink
          • paul_ina Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 12:04
            z tym szmatem czasu to chodziło mi o to, że pierwsze 3 miesiące są kluczowe, bo
            maluchowi wszystko się stabilizuje i zmienia się z noworodka w niemowlaka smile
            poza tym sama karmię ok. 3 miesięcy i z własnej perspektywy potrafię docenić ile
            to godzin przewisianych przy cycku smile

            i jeszcze coś - karmienie piersią teraz jest "trendi". dwadzieścia, trzydzieści
            lat temu większość mam karmiła butlą i było super. sama wyrosłam na Humanie z
            Pewexu.

            tak samo z modami żłobek / opiekunka - jakiś czas temu gruchnął bum na
            opiekunki, a teraz znów wzrasta zainteresowanie żłobkami. jak ja byłam mała, to
            wrzucano niemowlę do żłobka i nikt się nie pytał o psychologiczne aspekty
            takiego postępowania, tak się po prostu wychowywało dzieci.
    • ma_niusia Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 11:53
      Rozumiem Cię doskonale. I nie wiem jak sobie poradzić. Ja w zasadzie
      można powiedzieć, że nie karmiłam piersią (po cesarce, po narkozie,
      Młody szybko przyzwyczaił sie do butelki w szpitalu i
      kilkutygodniowa praca nawet z położnymi laktacyjnymi nie dała
      żadnego rezultatu, Młody ssał kilka razy w życiu, po szczepieniu, po
      dłuuugim spacerze; i tyle). Młody zdrowy, pogodny, energiczny. Ale
      czuję sie przez to nie do końca spełniona i źle mi z tym i teraz mam
      obsesję, żeby mieć drugie dziecko i karmic je piersią...
    • symbolica Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 12:05
      Ja tylko zaprzeczę, że to ciężką praca i nieprzespane noce... wręcz przeciwnie!!
      a karmię nadal...
    • mruwa9 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 12:24
      Moze w przyszlosci, przy kolejnym dziecku (jesli bedzie), uda sie to
      naprawic wink
      Sprobuj racjonalnie- podjelas taka a nie inna decyzje po bilansie
      korzysci i zagrozen dla dziecka, wynikajacych z kontynuacji
      karmienia przy stosowanym leczeniu. Wyszlo, ze w tym ukladzie
      karmienie piersia byloby dla dziecka mniej korzystne, niz karmienie
      sztuczne, nie mialas na to wplywu. Z punktu widzenia dobra dziecka
      podjelas dobra decyzje i tego sie trzymaj. Dziecko z pewnoscia Ci
      tego nie wypomni, zareczam wink Dla niego zawsze bylas, jestes i
      bedziesz najlepsza mama na swiecie i pewnie niedlugo sama to od
      niego uslyszysz.
      • prismi Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 14:18
        dopowiem jeszcze jeden sposób na poradzenie sobie z tym: pomysl ze
        za czas jakis nie bedzie to miało zadnego znaczenia (nie mowie tu o
        znaczeniu "odpornosciowym" itd. o ktorym sie trąbi), tzn. dziecko
        wyrośnie i nikt nie bedzie pytal, Ty nie bedziesz o tym myslec bo
        dziecko wejdzie w inny swiat, bedziesz miala inne tematy do
        myslenia/rozmów smile
        Najwazniejsze to kochać kochać kochać kochać kochać kochać i jeszcze
        raz kochać.
    • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 16:04
      Sie nie dziwie, bo jest czego.

      > Wiem, że KP to zarwane noce, "uwiązanie" i ciężka praca, ale mimo
      to
      > zazdroszczę. Jak sobie z tym poradzić?


      Jestem wyspana, od początku. Jesli zarwałam noc to nie z powodu
      karmienia piersią a innych dziecięcych płaczów.
      Cięzka praca to wyparzanie, kupowanie butli, mleka, przygotowywanie
      tego.
      A uwiązanie jest to fakt- ale mi, po wyimprezowaniu się, 28 letniej
      babie to nie przeszkadza.
      • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 18:58
        Ile ludzi tyle opinii, ja nie cierpiałam karmić piersią, odkąd
        przestałam, (córka miała 2,5 m-ca) wtedy zaczęło się moje
        macierzyństwo.
        Przygotowanie mleko zajmowało mi tyle co wyjęcie piersi ze stanika,
        wystarczy trochę samoorganizacji, zaczęłam się normalnie wysypiać w
        mojej ulubionej pozycji na brzuchu. Z dzieckiem przy cycku całą noc
        wstawałam obolała. Z reszta odkąd przeszliśmy na mm mała budziła się
        tylko raz i tak wstawał do niej mąz wink
        Nigdy nie sterylizowałam butelek.
        Jak komus to pasuje to niech sobie karmi i do 18stki, mnie to lotto
        A do autorki postu, nie martw się twoje dziecko bedzie tak samo
        zdrowe, mądre jak te piersiowe,zapewniam CIę, a więź to mit poczytaj
        o badaniach Harlowa, butelką też można karmić z miłością. Karmienie
        to nie wszystko to żaden miernik macierzyństwa.
        Przez ten cały terror laktacyjny matki mają własnie takie głupie
        myśli, niech każda karmi jak chce i jak jej wygodniej. Mleko z
        piersi nie eliksir, mm nie trucizna!!
        • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 21:59

          > Przygotowanie mleko zajmowało mi tyle co wyjęcie piersi ze
          stanika,
          > wystarczy trochę samoorganizacji,


          Hehe jasne.






          • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:21
            - wyjęcie butli z podgrzewacza który stoi przy łóżku - 1s
            - wsypanie mieszanki (na noc miałam juz odmierzona w specjalnym
            pojemniczku) - 1s
            - wsypanie, rozmieszanie 3 s
            prosty rachunek 5 sekund. No trzeba wstać i wyjąc dziecko z łóżeczka
            i za 5 minut odłożyć spiące i najedzone z powroten ot i cała
            trudność.
            Wiesz jak mamy się bawią w gotowanie wody w nocy, studzenie to
            przygotowanie mleka trwa, ale jak sie dobrze zorganizuje to naprawde
            trwa to sekundy, dziecko nawet nie zdąży się rozbudzić.
            • magdakingaklara Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:33
              moja to nie zjadla i do dzis nie zje nic cieplego wiec ja to juz nie
              mialam zadnych problemow z podgrzaniem bo nie musialam. W butelce
              ino woda byla odmiorzona, obok w pojemniczku mleko wiec trwalo to 3
              sekundy - tylko wymierzacsmile)
            • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 23:00


              > - wyjęcie butli z podgrzewacza który stoi przy łóżku - 1s
              > - wsypanie mieszanki (na noc miałam juz odmierzona w specjalnym
              > pojemniczku) - 1s
              > - wsypanie, rozmieszanie 3 s
              > prosty rachunek 5 sekund. ]



              Rozpięcie stanika 1 sek
              podanie piersi 1 sek

              prosty rachunek 2 sekundy.

              Nie bądź śmieszna. Przygotowanie butli trwa dłużej.

              Potem trzeba te butle umyć, może i rano, może i w nocy nie trzeba,
              ale ja nie muszę tego wcale robić.


              No trzeba wstać i wyjąc dziecko z łóżeczka
              > i za 5 minut odłożyć spiące i najedzone z powroten ot i cała
              > trudność.



              Ooo to strasznie długo. I spora trudnośc. Śmiem twierdzić że mamy
              butelkowe są wymęczone na maksa.
              Moje karmione piersią dostaje pierś i ja dalej zasypiam.

              • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 23:40

                18_lipcowa1 napisała:
                > Rozpięcie stanika 1 sek
                > podanie piersi 1 sek
                >
                > prosty rachunek 2 sekundy.
                wiszenie z dzieciakiem w jednej pozycji godzine ze zdrętwiałym
                ramieniem (wiem jak to jest karmiłam) no nie mów ze to wygodne, nie
                lubisz spać na brzuchu? albo z noga zadarta na mężu,
                18_lipcowa1 napisała:

                >
                >
                > > - wyjęcie butli z podgrzewacza który stoi przy łóżku - 1s
                > > - wsypanie mieszanki (na noc miałam juz odmierzona w specjalnym
                > > pojemniczku) - 1s
                > > - wsypanie, rozmieszanie 3 s
                > > prosty rachunek 5 sekund. ]
                >
                >
                >
                > Rozpięcie stanika 1 sek
                > podanie piersi 1 sek
                >
                > prosty rachunek 2 sekundy.
                >


                > Nie bądź śmieszna. Przygotowanie butli trwa dłużej.
                No tak zapomniałam, że trzeba jeszcze zakręcić smoczek, muszę dodac
                2s do rachunku wieć wychodzi 7s
                Przecież karmisz piersią to skąd wiesz ile trwa przygotowanie
                butli???
                Dobrze zorganizowanej osobie kilka seknd ta czynnośc zajmuje

                > Potem trzeba te butle umyć, może i rano, może i w nocy nie
                trzeba,
                > ale ja nie muszę tego wcale robić.
                no chyba cycki tez myjesz nie, ja jak karmiłam to kilka razy
                dziennie brałam prysznic bo wydawało mi się ze jedzie ode mnie jak
                od mućki. A i jeszcze pościel co chwila musiałm prac bo ciągle
                upaćkałam mlekiem, i jechało na kilometr jak z mleczarni

                >Moje karmione piersią dostaje pierś i ja dalej zasypiam.

                a ja spie całą noc i to na dodatek w mojej ulubionej pozycji na
                brzuchu, do małej wstaje mąż (mała się budziła raz w nocy) teraz ma
                rok i czasami się budzi, ale wystarczy ja pogłąskać, ewentualnie dać
                wode do picia i spi sobie dalej
                • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 23:53

                  > wiszenie z dzieciakiem w jednej pozycji godzine ze zdrętwiałym
                  > ramieniem (wiem jak to jest karmiłam) no nie mów ze to wygodne,
                  nie
                  > lubisz spać na brzuchu? albo z noga zadarta na mężu,


                  Oj już nie wyszukuj takich cudów o których ja -karmiąca 6 miesiecy i
                  spiąca z dzieckiem nie słyszałam.
                  Jest bardzo wygodnie, na nikog nie zadzieram nogi ( co ma noga do
                  karmienia???????) , padłabym po jednej nocy gdybym miała tak ''5
                  sekund'' przygotowywać butlę.
                  Karmiłaś tak? To widac zły patent na to miałas. I to nie karmienia
                  wina, tylko braku wyobraźni.








                  > No tak zapomniałam, że trzeba jeszcze zakręcić smoczek, muszę
                  dodac
                  > 2s do rachunku wieć wychodzi 7s


                  No widzisz, a jeszcze coś zaraz się znajdzie i się okaze że zanim
                  to dasz tą butlę to moje dziecię i ja już spimy...



                  > Przecież karmisz piersią to skąd wiesz ile trwa przygotowanie
                  > butli???


                  Bo to robiłam.
                  Z ciekawości czy weźmie.
                  Więc wiem ile trwa umycie butli, smoczka, nasypanie mleka itepe
                  itede, masakra jakaś.





                  > no chyba cycki tez myjesz nie,


                  No jak się cała myję to i cycki myję. I bez karmienia je myłam.


                  ja jak karmiłam to kilka razy
                  > dziennie brałam prysznic bo wydawało mi się ze jedzie ode mnie jak
                  > od mućki.

                  A to do lekarza trza bylo iśc. Ja tam pachnę perfumami a nie mućką.


                  A i jeszcze pościel co chwila musiałm prac bo ciągle
                  > upaćkałam mlekiem, i jechało na kilometr jak z mleczarni


                  Nie spotkałam się z takim czymś.
                  Ależ powody wyszukujesz,,,jesooo


                  > a ja spie całą noc i to na dodatek w mojej ulubionej pozycji na
                  > brzuchu, do małej wstaje mąż (mała się budziła raz w nocy) teraz
                  ma
                  > rok i czasami się budzi, ale wystarczy ja pogłąskać, ewentualnie
                  dać
                  > wode do picia i spi sobie dalej


                  Łeee jak moja będzie miała rok to ja noc przespię bez karmienia.
                  • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 00:30
                    Co do przygotowanie butli masz podgrzewacz??? on nie bywale ułatwia
                    życie przy karmieniu mm
                    U ciebie znów brak wyobraźni jak łatwo i szybko można nakarmić
                    butelką, ja karmiłam piersią 2,5 m-ca torchę dłużej niz jednorazowe
                    przygotowanie butelki u Ciebie.
                    Umycie butelek trwa tyle samo co umycie cycków, zazwyczaj jak się
                    karmi butelką to ma sie tych butelek kilka i zawsze któraś jest
                    czysta w pogotowiu.
                    Moje mleko miało mormalny zapach, ale tak czy siak mi on i
                    nieodpowiadał, fuj.
                    Perfum uzywam mam kilka flakonów, ale jak karmiłam, stosowałam tylko
                    antyperspirant bezzapachowy, bo jak się wyperfumowałam mała nie
                    chiała ssać.
                    Moja mała nie dostaje w nocy jedzienia odkąd skończyła 9 m-cy, od
                    jakiegoś miesiąca nawet juz nie pije mleka z butli a z bidona i
                    tylko raz dziennie, nabiał uzupełniamy w postaci kaszek i jogurtów,
                    smoczka nie ssie, piecie pije z normalnego kubka, lub przez słomkę,
                    usypia smodzielnie w swoim łóżeczku, tylko trzeba przy niej
                    posiedzieć i ja pogłaskać. Świetnie i bardzo szybko się rozwija, nie
                    choruje, nie ma alergii, akurat to nie jest kwestią sposobu
                    karmienia, ale tak sobie napisałam zeby sie pochwalić.
                    Mnie się wygodniej karmiło betelką,(jestem dobrze zorganizowaną
                    osobą) jeżeli tobie jest dobrze cyckiem to se karm i do 18stki mnie
                    to lotto.
                    • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 08:30
                      ivaz napisała:

                      > Co do przygotowanie butli masz podgrzewacz??? on nie bywale
                      ułatwia
                      > życie przy karmieniu mm


                      Mleka z piersi wcale nie trzeba podgrzewac.


                      > U ciebie znów brak wyobraźni jak łatwo i szybko można nakarmić
                      > butelką, ja karmiłam piersią 2,5 m-ca torchę dłużej niz
                      jednorazowe
                      > przygotowanie butelki u Ciebie.


                      Ale nadal dłużej niż piersią.


                      > Umycie butelek trwa tyle samo co umycie cycków, zazwyczaj jak się
                      > karmi butelką to ma sie tych butelek kilka i zawsze któraś jest
                      > czysta w pogotowiu.


                      Serio? Umycie ich płynem, przy myciu garów to dodatkowe mycie.
                      Mycie cycków jest tak czy siak.


                      > Moje mleko miało mormalny zapach, ale tak czy siak mi on i
                      > nieodpowiadał, fuj.

                      No straszne.
                      Wzruszyłam się.





                      > choruje, nie ma alergii, akurat to nie jest kwestią sposobu
                      > karmienia, ale tak sobie napisałam zeby sie pochwalić.
                      > Mnie się wygodniej karmiło betelką,(jestem dobrze zorganizowaną
                      > osobą)


                      Bla bla bla bla .....Próbujesz siebie przekonac ze KB jest takie
                      super?
                      • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 11:20
                        > Mleka z piersi wcale nie trzeba podgrzewac.

                        Ja mleka mm tez nie podgrzewam.

                        Jednorazowe przygotowanie butelki jest zerowym doswiadczeniem. Na poczatku tez
                        sie z tym bawiłam i cały proces trwał nawet kilka minut, teraz są to sekundy. Z
                        karmieniem piersia bylo podobnie. Na poczatku trudnosci z przystawianiem,
                        prawidlowym łapaniem, teraz i dziecko i ja robimy to machinalnie. Jedno i drugie
                        to kwestia wprawy. Mam doswiadczenie i z kp i z kb. W kwestii wygody i
                        praktycznosci wygrywa u mnie butelka.

                        > Serio? Umycie ich płynem, przy myciu garów to dodatkowe mycie.
                        > Mycie cycków jest tak czy siak.

                        Nie myje garow - mam zmywarke.
                    • kobieta25.2 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 20:15
                      Kochana nie przejmuj się szkoda na tę wariatkę nerwów. I niepotrzebnie się jej
                      tłumaczysz.
                • blue_romka Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 08:35
                  ivaz napisała:
                  > wiszenie z dzieciakiem w jednej pozycji godzine ze zdrętwiałym
                  > ramieniem (wiem jak to jest karmiłam)

                  To jak Ty to dziecko karmiłaś?! Może dobrze, że zrezygnowałaś, bo od
                  razu widać, że kompetnie nie masz o tym pojęcia.

                  A co ma karmienie do spania na brzuchu??? Karmię od roku i zawsze
                  spałam na brzuchu. I nic się nie dzieję, więc nie jarzę, o co Ci
                  chodzi.

                  Wkurzają mnie panienki, które karmiły krótko i w dodatku nieudolnie,
                  a wymądrzają się jak ekspertki. Stara zasada, droga ivaz- nie
                  wypowiadaj się na temat spraw, na których się NIE ZNASZ. Amen

                  • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 10:26
                    Napisałam o moich własnych odczuciach i doświadczeniach, mnie
                    bardziej odpowiadało KB i tyle, dla mnie jest łatwe, lekkie i
                    przyjemne w porównaniu do KP, którego szczerze nienawidziłam.
                    Lipcowa pisze o sowicj doświadczeniach z KP, jak jej pasuję, lubi
                    to, sprawia jej to przyjemność, mnie to nie interesuję dla mnie może
                    karmić i sto lat.
                    Tylko przez takie nastwienie matki którym się udało karmić/nie
                    potrafiły itd itp, mają później właśnie takie problemy, jak autorka
                    wątku.
                    Zostawmy kobietom wybór bez dorabiania ideologii, dziecko i tak ma
                    gdzieś czy dostaje cycek czy butle ważne by miało pełny brzuch i
                    zapewnioną miłość i czułoś rodziców.
                    • pondo_81 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 17:26
                      ivaz napisała:

                      > dziecko i tak ma
                      > gdzieś czy dostaje cycek czy butle ważne by miało pełny brzuch i
                      > zapewnioną miłość i czułoś rodziców.

                      NIE NIE NIE i jeszcze raz nie. Kobieto, wolisz jeść z zastawy porcelanowej czy z
                      plastikowych opakowań ? Wolisz jeśc w restauracji , czy w fast foodzie?
                      • q_fla Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 18:22
                        Jeżeli miałabym do wyboru mleko z piersi matki (tej w porcelanie i w
                        restauracji), która pali papierochy, żywi się często i gesto
                        żywnością wysokoprzetworzoną, pełna konserwantów, i która w ogóle na
                        temat zdrowego żywienia i trybu życia ma blade pojęcie; na pewno
                        wolałabym pić mleko modyfikowane z plastikowej poniekąd butelki. tongue_out
                        • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 19:12
                          na pewno
                          > wolałabym pić mleko modyfikowane z plastikowej poniekąd butelki. tongue_out


                          a skad wiesz czym zywią krowy?
                          • q_fla Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 19:21
                            No, na pewno krowy nie pala papierochów, a to jest dla mnie koronny
                            argument. Imo matka, która pali nie powinna karmić - przede
                            wszystkim dla dobra dziecka.
                            Poza tym jest wielka różnica między tym, że mam wpływ, aby mój
                            pokarm był w pełni wartościowy (karmienie piersią), a tym na co
                            wpływu nie mam (problemy z karmieniem, niemożnośc karmienia etc.) -
                            czego konsekwencją jest karmienie mm.
                            • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 20:17
                              q_fla napisała:

                              > No, na pewno krowy nie pala papierochów, a to jest dla mnie
                              koronny
                              > argument. Imo matka, która pali nie powinna karmić - przede
                              > wszystkim dla dobra dziecka.


                              A czemu mówisz od razu o paleniu w konteksie karmienia?
                              Nie wszystkie matki palą.
                              Poza tym była dyskusja o tym kiedyś i zdaje się ekspertki, którą ty
                              zdaje sie nie jestes wypowiedziały się ze lepiej palic i karmić niz
                              karmic mm. Wnioski sama sobie wyciagnij.

                              • falka32 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 12:08
                                > Poza tym była dyskusja o tym kiedyś i zdaje się ekspertki, którą ty
                                > zdaje sie nie jestes wypowiedziały się ze lepiej palic i karmić niz
                                > karmic mm. Wnioski sama sobie wyciagnij.

                                Wnioski z tego można wyciągnąć różne. Od cudownych właściwości mleka matki,
                                które rekompensują dawkę nikotyny dla dziecka, po pragmatyczne podejście mające
                                na celu zwiększenie frekwencji karmiących piersią, bo im więcej zakazów, tym
                                mniej chętnych smile
                                • rakas3 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 15:11
                                  Falka, bardzo celnie to podsumowałaś.
                                  Tak właśnie w moim rozumieniu działa propaganda naturalnego karmienia: żadnych
                                  zakazów, nakazów, wolno wszystko: można palić, brać leki ( niejednokrotnie
                                  bardzo poważnego kalibru), można sobie nawet winka nie odmawiać , byleby nie
                                  podac mieszanki.
                                  A do tego, jak utuczymy dziecko, to nie ma się, co przejmować, bo na 100%
                                  później nie będzie grube. szczególnie to mnie bardzo zastanawia, bo znam
                                  utuczonego piersią półroczniaka ważącego 12 kg i dziewczynkę lat 3 z waga 25 kg.
                                  wiec jak to jest?


                      • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 19:02
                        ale co to ma do rzeczy, ja nie uważam ze mleko modyfikowane jest
                        gorsze niz mleko kobiece, moje dzieci tez nie i wyobraż sobie są tak
                        samo ładne, mądre i zdrowe jak dzieci karmione piersią ja nie widze
                        zeby sie czymś różniły.
                        Ale zabłysłaś z tym porównaniem, uwierz twoje dziecko ma to zupełnie
                        w doopie jak go karmisz, ono nie chce być głodne. I zapewniam Cię
                        czy bedzie karmiła cycem czy butlą bedzie cie tak samo kochało
                        • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 22:39
                          ja nie uważam ze mleko modyfikowane jest
                          > gorsze niz mleko kobiece,

                          ależ jest


                          > Ale zabłysłaś z tym porównaniem, uwierz twoje dziecko ma to
                          zupełnie
                          > w doopie jak go karmisz, ono nie chce być głodne.


                          Oj zapewniam Cie ze piers to cos wiecej niz napchanie dziecka.
                          Mojemu dziecku to robi róznicę bo mm nie chce.
                          Z resztą nie dziwię sie, sama kiedys spróbowałam mm i długo nie
                          mogłam pozbyć sie tego ohydnego chemicznego posmaku z języka i
                          podniebienia.



                          • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 28.03.10, 01:03

                            Czym jest więc ta pierś??? eliksirem młodości, piękności,
                            mądrości??? Uważasz ze dzieci na cycu sa fajniejsze, ładniejsze,
                            zdrowsze, mniej chorują. Ja mam dwa egzemplarze butelkowe w domu, są
                            ładne, mądre i zdrowe, nic im nie odebrałam. Nie sądze ze syn gdyby
                            był karmiony piersią byłby jeszcze zdrowszy, jak on w ogóle nie
                            choruję, myślisz ze byłby madrzejszy ( ma same 5 i 6 na
                            świadectwie). Nie chce słyszeć o więzi, bo to głupotka potwierdzona
                            badaniami naukowymi. (Pan Harlow sie kłania). Z reszta może juz nie
                            odpisuj bo takich watków o wyższości piersi nad butlą jest 10tyś na
                            forum i do nieczego to nie prowadzi.
                            A o walorach smakowych nie bede dyskutowała bo nie próbowałam
                            swojego mleka z piersi (ble), a matki nie pamietam, mm które piję
                            moja córka jest całkiem niezłe w smaku.
                            Pisałam juz w którymś wątku ze ja nie mam nic do karmienia jak matce
                            to odpowiada to ok, ale jak ma się męczyc i w imię idei karmić to
                            nie widzę sensu. Dla mnie to była okropna czynność, nienawidziłam
                            karmic piersią odkąd przeszłam na butelka zaczęła się cudowna
                            przygoda z macierzyństwem.
                            • alicja_wk Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 22:43
                              > Nie chce słyszeć o więzi, bo to głupotka potwierdzona
                              > badaniami naukowymi.

                              Pewnie, ze to glupota, bo to, czy koieta odczuwa tę więź zależy
                              tylko i wyłącznie od jej nastawienia do karmienia piersią, ale też
                              od wielu innych czynników emocjonalnych i psychicznych, między
                              innymi od temperamentu, charakteru, osobowości itp.
                              Zatem nie każda matka musi ją czuć karmiąc piersią.
                        • alicja_wk Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 22:30
                          > ale co to ma do rzeczy, ja nie uważam ze mleko modyfikowane jest
                          > gorsze niz mleko kobiece, moje dzieci tez nie i wyobraż sobie są
                          tak
                          > samo ładne, mądre i zdrowe jak dzieci karmione piersią

                          A ja myślałam, że uroda i inteligencja to raczej kwestia genów, a
                          nie odżywiania, ale przynajmniej teraz już wiem, czemu jestem taka
                          piękna i mądra wink

                          >ja nie widze
                          > zeby sie czymś różniły.

                          No pewnie, że się niczym nie różnią, bo przecież nikt nie
                          powiedział, ze karmienie piersią wpływa na wygląd.
                          • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 22:48
                            to mnie oświeć na co wpływa, bo wg matek karmiących piersią
                            (fanatyczek) to eliksir na wszystko.
                        • alicja_wk Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 22:38
                          > uwierz twoje dziecko ma to zupełnie
                          > w doopie jak go karmisz, ono nie chce być głodne. I zapewniam Cię
                          > czy bedzie karmiła cycem czy butlą bedzie cie tak samo kochało

                          Oczywiście, że mojemu dziecku jest wszystko jedno co mu do dzioba
                          spływa, bo ono nie ma jeszcze świadomości tego, co jest dla niego
                          dobre, a co nie, dlatego ja, jako jego matka ponoszę za nie pełną
                          odpowiedzialność, a tym samym wybieram dla niego to, co najlepsze,
                          aby chociaz przez te pierwsze pół roku zapewnic mu lepszą ochronę
                          przed infekcjami i dostarczc najlepiej przyswajalnego pokarmu dla
                          jego niedojrzałego układu pokarmowego.
                          Podajac dziecku mm nie przekazujesz mu swoich przeciwciał np.
                          przeciwko ospie wietrznej. Może to nic wielkiego, ale taki przykład
                          akurat mi przyszedł na myśl.
                  • wilma.flintstone Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 22:52
                    blue_romka napisała:

                    > Wkurzają mnie panienki, które karmiły krótko i w dodatku
                    >nieudolnie



                    To jednak musi byc prawda co pisza, ze dzieci piersiowe sa bardziej
                    intelligentne niz butelkowe. Na tym forum wypowiada sie w wiekszosci
                    pokolenie kobiet wychowanych na butelce i co druga to bardziej ma
                    kielbie we lbie.


        • mumi7 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:16
          Jedno male zastrzeżenie: dziecko piersiowe zwykle mniej tyje, bo nie
          przejada się. Dzieciom na mm się to zdarza, a właściwie zdarza się
          je przekarmić ich rodzicom. Podobno dzieci piersiowe mają z tego
          powodu mniejsze zadatki na otyłośc w doroslym życiu (wdrukowany inny
          schemat zywienia). Ale, żeby nie było, ja karmię w sposob mieszany -
          pisze to celem odparcia ewentualnych ataków, że jestem zwariowaną
          matką karmiącąwink
        • izazdo ja tez czuje sie jak wyrodna matka :-( :-( :-( 29.03.10, 10:51
          karmie piersia od 9 miesiecy. Na poczatku byla walka o technike,
          jeden wielki bol, mleko samoczynnie sikające pod ciśnieniem i
          wiszenie na piersi godzinami (rekord to 6 godzin non stop i zmiany
          para-lewa, bo upały były a nie dopajałam). Teraz jest ekstra:
          karmienie w dzien trwa 5 minut, a w nocy na karmienie w ogole sie
          nie budze. Spie z dzieckiem, w luznym topie na ramiaczkach i bez
          stanika (laktacja sie uregulowala i nie potrzebuje wkladek), maly
          jak sie obudzi to sam juz potrafi odchylic bluzke i przystawia sie
          samodzielnie, wiec nawet nie potrafie powiedziec, ile razy go w nocy
          karmilam, bo nie pamietam. Na butle jednak trzeba sie obudzic,
          oprzytomniec, wstac z lozka i potrzymac, dopoki dziecko nie zje.
          Co do spania na boku to pomagają dwie poduszki (jedna duża płaska,
          druga mała pod głowę i spanie z ręką ułożoną jak do wąchania się pod
          pachąsmile) Nic nie boli ani nie drętwieje.

          Ale autorka poruszyła ważny problem: poczucie winy u kobiet, które z
          różnych powodow nie moga karmic piersia (albo wylacznie piersia).
          Mam podobny problem, bo chociaz karmilam wylacznie moim mlekiem do 5
          miesiaca, a potem moim mlekiem i sloiczkami do 9, to mlody, ktory za
          kilka dni skonczy 9 miesiecy, juz sie nie najada. Odkad zaczal duzo
          pelzac zrobil sie strasznie zarloczny i nie najada sie moim
          odciagnietym mlekiem (w pracy w czasie 2 przerw laktacyjnych
          odciagam max. 80-90 ml superlaktatorem Medela Swing, co dla niego
          stanowi 1/2 jednej porcji), zupką, drugim daniem, jogurtem,
          twarożkiem, owockami ze słoiczka i chrupkami. Sinlacu nie cierpi,
          musiałam wprowadzić kaszki na mm (tymi na wodzie sie nie najadal).
          Je aż się uszy trzęsą, a ja mam takie poczucie winy, jakbym mu
          strychninę podała, mimo ze moje mleko dostaje o 6.30, 18.00, 20.00,
          raz w ciagu dnia i w nocy (nie wiem ile razy, ale wiem, ze
          popija)... I zastanawiam sie, dlaczego nie mialam oporow, zeby mu
          podac jogurt i twarozek, ale po kaszce z mm czuje sie jak wyrodna
          matka sad
          • mumi7 Re: ja tez czuje sie jak wyrodna matka :-( :-( :- 29.03.10, 20:44
            Może masz takie ogromnie poczucie winy z uwagi na nachalną
            indoktrynacje piersiową, tak jak kiedyś butelkowa była?smile
    • tym08 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 16:07
      > Wiem, że KP to zarwane noce, "uwiązanie" i ciężka praca,

      Ja wcale nie uwazam ze to ciezka praca - raczej chyba latwiej, bo
      nie musze szykowac butelki, bawic sie w mycie i sterylizowanie, w
      wymiane butelek/smoczkow.
      Uwiazana tez sie nie czuje, choc karmie juz prawie 2 lata.
      Zarwanych nocy nie odczuwam, bo spie z dzieckiem wiekszosc nocy.
      • bozia_prus Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 16:36
        Nie ma czego zazdrościć. Ja też tyle sie nasłuchałam o karmieniu i
        jesem matka karmiaca 6 miesięcy. Co z tego - młody ostatnio nie chce
        ssać piersi i już - odstawia się dosłownie. Tyle przeszłam aby
        karmić. Nie ssie dobrze to wiem bo ostatnio przybrał tylko 230 g na
        trzy tygodnie. Jak by dostał mleko z butli to choć wiem ile wypije.
        Teraz mamy dramat, bo smoczka nie potrafii ssać. Więc co mam mu dać
        do jedzenia. Tyle mi wbijano do głowy aby nie dawać smoka to teraz
        dopiero mam przechlapane. Dziś darł się na spacerze bo nie potrafii
        bez cyca zasnąć a smok jest be. Tak to mam cudowne życie.
        Matka karmiacasad
    • deela Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 16:30
      nie mam tego problemu
      z radoscia odstawilam swoje dzieci od cycka pierwszego jak mial 2,5 m-ca
      drugiego jak mial 6 tyg
      niech zyje wolnosc wolnosc i swoboda!
      • easyblue Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 17:51
        Wolne piersi dla każdej matki! Czy jakoś taktongue_out
    • magdakingaklara nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 17:26
      a ja nie zazdroszcze bo nie ma czego
      • easy_martolina84 Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 17:32
        Daj spokoj!Nie zamartwiaj sie głupotami.Synek jest zdrowy,uśmiechnięty i to sie
        liczy!A ze nie karmilas piersią?Co z tego?Wrzuć na luz i nie ma co patrzec
        wstecz.Glowa do gory!!!
        Ja nigdy nie karmilam piersią i czuje sie z tym dobrze.Grunt to nastawienie.
      • 18_lipcowa1 Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 18:20
        oh wiedziałam, że odezwie się i tak

        moja droga, dobrze wiesz, że jest CZEGO zazdrościć
        • magdakingaklara Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 18:23
          niby czego
          • magdakingaklara Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 19:02
            masz lipcowa racje. zazdroszcze - nie przespanych nocy, z wiecznym
            cyckiem na wierzchu, zastanawianiem sie czy dziecko sie najadlo i na
            jak długo, byciem non top przy dziecku no bo nie wiadomo kiedy
            bedzie glodne, szukaniem na spacerze miejsca bo dziecko chce teraz
            jesc. Oj jakie to piekne no i dziecko bardziej kocha matke karmiaca
            KP niz MM hehehe
            Piekne to jest, faktycznie zazdroszcze
            • 18_lipcowa1 Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 21:58
              >zazdroszcze - nie przespanych nocy,

              śpię w nocy i to pewnie lepiej niż bym miała latac z butlą pokój-
              kuchnia

              z wiecznym
              > cyckiem na wierzchu,


              serio? ja myslalam ze cycka sie wyciaga tylko na czas karmienia a tu
              sie okazuje ze sie lata ciągle??????

              zastanawianiem sie czy dziecko sie najadlo i na
              > jak długo,

              coś strasznego ci powiem- dziecko SAMO przestaje jak sie naje,
              wiesz????


              byciem non top przy dziecku no bo nie wiadomo kiedy
              > bedzie glodne, szukaniem na spacerze miejsca bo dziecko chce teraz
              > jesc. Oj jakie to piekne no i dziecko bardziej kocha matke
              karmiaca
              > KP niz MM hehehe
              > Piekne to jest, faktycznie zazdroszcze


              Pewnie, że zazdrościsz.
              Tylko nigdy sie nie przyznasz.
              Dziekuje za uwage.
              • magdakingaklara Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:37
                18_lipcowa1 napisała:

                > śpię w nocy i to pewnie lepiej niż bym miała latac z butlą pokój-
                > kuchnia

                Dzieci karmione mm przesypiaja noce wiec nie wiem po co niby milo by
                sie biegac

                > serio? ja myslalam ze cycka sie wyciaga tylko na czas karmienia a
                tu
                > sie okazuje ze sie lata ciągle??????

                Nie powiesz mi ze dziecko najdal sie w ciagu 3 minut i ze je co 3 -
                4 godziny?? albo ze dzieci na cycku spokojne same zasypiaja??

                > coś strasznego ci powiem- dziecko SAMO przestaje jak sie naje,
                > wiesz????

                oczywiscie ze przestaje tylko ze nie kazde jak sie naje tylko
                tymczasowo zaspokoju swoj głód i za godzine znowu chce
                • 18_lipcowa1 Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:57

                  > Dzieci karmione mm przesypiaja noce wiec nie wiem po co niby milo
                  by
                  > sie biegac


                  Nie każde dziecko karmione mm przesypia noce.
                  Nie każde dziecko karmione piersią budzi się w nocy.



                  > Nie powiesz mi ze dziecko najdal sie w ciagu 3 minut i ze je co 3 -

                  > 4 godziny?? albo ze dzieci na cycku spokojne same zasypiaja??



                  Oczywiście, że ci powiem, że tak właśnie jest.
                  Moja córka najada się szybko i je co 3-4 godziny.
                  I zasypia też sama, tzn ze smoczkiem, ale to chyba tak jak
                  butelkowe, no nie?



                  > oczywiscie ze przestaje tylko ze nie kazde jak sie naje tylko
                  > tymczasowo zaspokoju swoj głód i za godzine znowu chce


                  Eeee to noworodek tylko.
                  • gosiasprezynka Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 26.03.10, 10:19
                    > Eeee to noworodek tylko.

                    nie moja droga, moja corka tak miala przez 3 miechy.
                • slonko1335 Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 26.03.10, 08:23
                  magdakingaklara napisała:

                  Dzieci karmione mm przesypiaja noce wiec nie wiem po co niby milo by
                  > sie biegac

                  generalizujesz. Mój półtoraroczniak do chwili obecnej żadnej nie przespał - jest
                  oczywiście na mm. Córka tylko na piersi przesypiała noce odkąd skończyła 6 tygodni.

                  Nie powiesz mi ze dziecko najdal sie w ciagu 3 minut i ze je co 3 -
                  > 4 godziny?? albo ze dzieci na cycku spokojne same zasypiaja??

                  najadała się w 5 minut i spała cała noc, nie miała najmniejszych problemów z
                  zasypianiem we własnym łóżeczku, w swoim pokoju
        • wilma.flintstone Re: nie zazdroszcze mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:54
          18_lipcowa1 napisała:

          > moja droga, dobrze wiesz, że jest CZEGO zazdrościć


          ROTFL.
        • leneczkaz Jest CZEGO 29.03.10, 11:04
          - nieprzespanych nocy
          - uziemienia
          - cycek po pas
          - pięknego zapachu zsiadłego mleka i mokrych bluzek
          - faktu, że nikt inny nie może nakarmić twojego dziecia
          - pogryzionych brodawek
          - zalewu mleka w trakcie stosunku (soooooooooo hot!)
          - szarpiącego za bluzkę starszaka
          - pokazywania cycek w miejscach publicznych
          - karmienia, karmienia i karmienia przez pierwsze 3.. 6 ... 360 m-cy
          - karmienia
          - karmienia
          - w kółko karmienia ....

          Tak zazdroszczę..
          • tasia_tk Re: Jest CZEGO 29.03.10, 20:40
            leneczkaz napisała:

            > - nieprzespanych nocy
            > - uziemienia
            > - cycek po pas
            > - pięknego zapachu zsiadłego mleka i mokrych bluzek
            > - faktu, że nikt inny nie może nakarmić twojego dziecia
            > - pogryzionych brodawek
            > - zalewu mleka w trakcie stosunku (soooooooooo hot!)
            > - szarpiącego za bluzkę starszaka
            > - pokazywania cycek w miejscach publicznych
            > - karmienia, karmienia i karmienia przez pierwsze 3.. 6 ... 360 m-
            cy
            > - karmienia
            > - karmienia
            > - w kółko karmienia ....
            >
            > Tak zazdroszczę..

            Widać, że krótko karmiłaś, bo takie bzdury piszesz, że aż przykro
            czytać uncertain
          • mumi7 Re: Jest CZEGO 29.03.10, 20:47
            leneczkaz napisała:

            > - nieprzespanych nocy

            Faktycznie, masz rację, ilośc pobudek a czasem jest mniejsza, ale są

            > - uziemienia

            Jest, ale można ominąc przez odciąganie i podawanie butlą

            > - cycek po pas

            Teraz przesadziłaśwink Mam piersi takk ładne jak w dniu rozpoczęcia
            karmienia

            > - pięknego zapachu zsiadłego mleka i mokrych bluzek

            Zsiadłe mleko?? Ej, kochana, bzdur nie pisz

            > - faktu, że nikt inny nie może nakarmić twojego dziecia

            Tja, ja w szpitalu byłam karmiona przez sąsiadke mamy i mamę,
            ciagnęlam od obu

            > - pogryzionych brodawek

            Bywa

            > - zalewu mleka w trakcie stosunku (soooooooooo hot!)

            Bywa, ale to kwestia dobrego samopoczucia i samooceny w lozku - mnie
            mleko nie peszy, ale smieszywink

            > - szarpiącego za bluzkę starszaka

            Nie dowiem się, mleka nie będzie

            > - pokazywania cycek w miejscach publicznych

            bez jaj, da się bez pokazywania

            > - karmienia, karmienia i karmienia przez pierwsze 3.. 6 ... 360 m-
            cy

            Mój od poczatku jadl co 2,5 - 3 godz

            > - karmienia
            > - karmienia
            > - w kółko karmienia ....
            >
            > Tak zazdroszczę..

            A na koniec - i tak karmię mieszanie, tak jest najlepiejwink
    • easyblue Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 17:50
      Jesteś i tak w grupie kobiet, które mogły karmić piersią. Są takie,
      które pokarmu zwyczajnie nie mają i żaden lekarz nic na to poradzić
      nie potrafi.
      Twoje dziecko ma juz rok, a Ty dalej rozpamiętujesz? No daj spokój,
      jak będzie sie żenił to tez będziesz myślała, zę karmiłaś go tak
      krótko?smile Ja będe paskudna - może wiedziesz za spokojny żywot, ze
      wynajdujesz sobie takie problemy?smile To nie złośliwie, ot, tak trochę
      do myśleniasmile Bo widzisz, jak dziecko choruje, jak trzeba je
      rehabilitować z np. powodu zbytniego napięcia mięśniowego, to człek
      ma gdzieś, czy karmi cyckiem czy nie, liczy się jedynie by dziecko
      rozwijało się prawidłowo i tyle. A Twoje jest idealne, wiec
      znalazłaś sobie problem - brak karmieniasmile
      Trzymaj się i nie daj takim nierozsądnym myślomsmile
    • pa-ti11 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 18:41
      A ja karmiłam 5 miesięcy piersią.
      Przy następnym dziecku OD RAZU przechodzę na BUTLĘ.
      Nie mam zamiaru ponownie przechodzić HORRORU związanego z KP.
      Żałuję, że po 1 miesiącu nie przeszłam na mleko modyfikowane - wyszło by na tym
      lepiej moje dziecko i ja. No ale poddałam się inkwizycji.
      Kolejnym razem już w szpitalu powiem, że od 1-szego dnia zdecydowałam karmić
      mieszanką.
    • efidorek Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 18:55
      asienka95 wrzuć na luz, zrobisz sobie drugie i pocyckujesz się
      dłużej smile
    • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 20:59
      Zupelnie nie wiem czego tak zazdroscisz... Nie lubie karmic piersia, ale karmie
      mieszanie. Piers jest moim zdaniem wygodna tylko w nocy.
      • mumi7 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:17
        Podzielam to zdanie
      • wilma.flintstone Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:53
        sueellen napisała:

        > Piers jest moim zdaniem wygodna tylko w nocy.

        Pod warunkiem, ze dziecko nie budzi sie wiecej niz raz, a to sie
        zdarza bardzo rzadko. Ja, dopoki karmilam, mialam pobudke co 2
        godziny, ciagle jeki i kweki. A teraz owszem, budzi sie raz na
        butle, ale robi ja maz (zajmuje to nie dluzej niz zmiana pampersa,
        ktorej dokonuje ja), po czym spi smacznie do rana. Juz nie z nami,
        dzieki czemu mozemy sie rozwlac na lozku do woli big_grin

        Gadki o "ciezkiej pracy" z butelkami...no sorry, ja mam kilka
        butelek, w ciagu dnia wrzucam je po uzyciu do zmywarki, wieczorem
        odpalam i za godzine znow gotowe do uzytku. W zyciu nie
        sterylizowalam, bo jest to wymysl marketingowcow dla pan
        nawiedzonych, ale podejrzewam ze wstawienie butli do sterylizatora
        nie jest jakas mordega. I powiem szczerze: karmilam 5 miesiecy i NIE
        zazdroszcze kobietom, ktore to robia.
        • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 10:58
          Na poczatku kiedy karmilam tylko piersią w pierwszym miesiacu, też wydawało mi
          się, że przygotowywanie butelki jest logistycznie skomplikowane i czasochłonne.
          Teraz się z tego smieję.

          Używam sterylizatora i jestem zadowolona. Myśle, że będe uzywac dłużej niz
          zalecane. Po pierwsze dlatego, że pomaga mi zachowac porzadek, sterylizator
          sluży mi tez jako przechowalnik (mniej więcej jak chlebak na chleb). Butelki i
          smoczki sa zawsze ladnie ulożone, kazda czesc na swoim miejscu, nie walają sie w
          szafkach pomiedzy talerzami.

          Mleko da sie przygotowac szybciej niz zmienic pieluche! Czasem nie chce mi sie
          karmic w nocy i robi to za mnie tatus. W szafce nocnej obok lózka zawsze
          trzymamy kartonik z gotowym mlekiem (niestety chyba wynalazek niedostepny w
          Polsce), czysta butelke i nozyczki. 5 sekund i mleko gotowe.

          Zalety nie karmienia piersią:
          - mogę wyskoczyc sama do fryzjera na 3 godzinki, na masaż, do kosmetyczki, do
          lekarza, na silownie, na zakupy, do kolezanki na plotki, do pubu na piwko i nie
          obawiac się, że dziecko zostało bez jedzenia
          - mogę się ubrac w co chcę a nie tylko w to w czym wygodnie jest karmić
          - nie mam stresu, że w parku zimno, nie ma ustronnego miejsca a dziecko głodne.
          Z reszta i tak nie zdecydowałabym się na karmienie publiczne - nigdy w zyciu.
          - zdarzało mi się karmić małą w samochodzie (choć wiem, że może byc to
          niebezpieczne) ale np stojąc w korku, dlaczego nie?
          - nie miałam problemu kiedy ktoś bliski zachorowal by polecieć do niego 2 tys km
          i wrócić za trzy dni.
          • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 14:23
            \
            > Zalety nie karmienia piersią:
            > - mogę wyskoczyc sama do fryzjera na 3 godzinki, na masaż, do
            kosmetyczki, do
            > lekarza, na silownie, na zakupy, do kolezanki na plotki, do pubu
            na piwko i nie
            > obawiac się, że dziecko zostało bez jedzenia



            Ty, no ja też to robię. A karmię piersią.


            > - mogę się ubrac w co chcę a nie tylko w to w czym wygodnie jest
            karmić
            > - nie mam stresu, że w parku zimno, nie ma ustronnego miejsca a
            dziecko głodne.


            Ubieram co chcę.
            Bardziej już sie ubieram POD chustę niż POD karmienie.




            • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 14:28
              > Ty, no ja też to robię. A karmię piersią.
              acha, a wmiędzyczasie stres, że albo dziecko będzie chcialo jeśc w międzyczasie
              (a co jak wypad przedłuży się?) albo trzeba zawsze mieć przygotowane ściągnięte
              mleko. Ściągałam dużo i czuję ulge, że przestalam. A przestałam 3 tygodnie temu
              bo zapomnialam laktatora z Polski gdzie bylam 3 dni bez dziecka.

              A i powodzenia jeśli ci przyjdzie ochota załozyc np. body z golfem.
              • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 14:37

                > acha, a wmiędzyczasie stres, że albo dziecko będzie chcialo jeśc w
                międzyczasie
                > (a co jak wypad przedłuży się?) albo trzeba zawsze mieć
                przygotowane ściągnięte
                > mleko.


                Ależ w życiu! Zaden stres, mleka też nie ściągam.
                I chodzę wszędzie.



                > A i powodzenia jeśli ci przyjdzie ochota załozyc np. body z golfem.


                Nie noszę czegoś takiego jak body z golfem.
                • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 18:05
                  > Nie noszę czegoś takiego jak body z golfem.

                  Wiedziałam, ze to napiszesz smile Oczywiscie sukienki tez sa Ci obce.

                  > Ależ w życiu! Zaden stres, mleka też nie ściągam.
                  > I chodzę wszędzie.


                  Jaaasne, bo głodne dziecko zrozumie i poczeka kilka godzin. Moja by musiała 3
                  dni czekac, bo na tyle zdarzyło mi sie ja zostawic.
                  • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 19:13

                    > Wiedziałam, ze to napiszesz smile


                    Nie sadzilam ze takie cos w ogole istnieje. Ze w ogole ktos nosi
                    jeszcze body...?


                    Oczywiscie sukienki tez sa Ci obce.


                    Dzis mialam na sobie sukienke.
                    Karmiłam.




                    • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 18:10
                      oczywiscie. do tego znow staja sie modne
                      • alicja_wk Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 22:08
                        A czy to trzeba od razu wskakiwać w coś tylko dlatego, że "staje się
                        modne", nawet jak się nie podoba?
                        • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 22:23
                          A jak sie podoba? To nie mozna wskakiwac kiedy sie karmi.
                          Mam duzo ciuchow, w ktorych nie odwazylabym sie wyjsc z dzieckiem gdybym karmila
                          je tylko piersia (staniki tez wchodza w gre - niecierpie karmnikow! Stanik musi
                          byc sztywny i z drutami - tylko w takich czuje sie dobrze).
        • sueellen Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 11:57
          > > Piers jest moim zdaniem wygodna tylko w nocy.
          >
          > Pod warunkiem, ze dziecko nie budzi sie wiecej niz raz, a to sie
          > zdarza bardzo rzadko.

          To prawda. Dlatego moja około 21:00 dostaje butle a na konic piers do
          poprzytulania i dzieki temu pieknie spi nawet do 4 nad ranem. Wtedy znow piers i
          spanie do 7:00. I znow piers a tatus w miedzyczasie przy okazji parzenia kawy
          przygotowuje (lub nie - zalezy od apetytu) butelke. Jesli mala je dłuzej niz
          10-15 min, podaje butle.
    • i_love_my_babies Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 21:31
      urodzić drugie dziecko i karmićsmile

      ja pierwszego karmiłam w sumie 3 miesiące (tzn. dawałam do
      pociumkania jeszcze do 8 miesiaca, ale to raczej po 20 ml), bo sobie
      ubzdurałam, że nie mam pokarmu i jak tylko zkwękał, to zamiast znowu
      przystawić - leciałam po butlę

      przy drugim się zaparłam wszystkimi kończynami i chociaż miałam
      pogryzione brodawki, żółtaczkę przechodził młody 1,5 miesiąca, a
      potem 2 potężne kryzysy laktacyje - przetrwałam i obecnie karmie już
      9,5 miesiąca i narazie zaprzestać nie zamierzamwink
    • maks_olo Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 21:37
      pierwszego synka karmiłam miesiąc
      drugiego tylko tydzień (w szpitalu, żeby nie słuchać marudzenia pielęgniarek i
      nie prosić ich o mleko)

      nie zazdroszczę, bo to był NASZ wybór - mnie i moich dzieci

      owszem jeżeli ktoś karmi co 3 godz; może spać w nocy, gdy dziecko jest przy
      piersi; dziecko nie wyje przy każdej próbie nakarmienia, a potem zabrania piersi
      - to można zazdrościć, ale u mnie nigdy tak nie było, więc cieszę się z moich
      butelkowych synków wink

      a Ty sobie zajęcie znajdź, a nie myślisz o bzdurach wink staraj się jakoś ciekawie
      zorganizować WAM czas, aby nie myśleć o czymś, co niema znaczenia...
      pozdrawiam smilesmilesmile
      • rakas3 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:10
        serio, tak to jeszcze przezywasz??? ja po 3 miesiącach z radością podałam
        butelkę. dopiero wtedy wyluzowałam, zaczęłam się cieszyć synkiem. te pierwsze
        miesiące to koszmar. nie nadaje się do karmienia piersią.

      • alicja_wk Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 23:00
        > bo to był NASZ wybór - mnie i moich dzieci

        A to dobre! Ciekawe jak Ciebi o tym poinformowały?

        > owszem jeżeli ktoś karmi co 3 godz; może spać w nocy, gdy dziecko
        jest przy piersi; dziecko nie wyje przy każdej próbie nakarmienia, a
        potem zabrania piersi

        Jesli na tej podstawie doszłas do takich wniosków, to faktycznie
        chyba lepiej, ze podałas dzieciom butelke, bo jesli założyłas, ze
        dziecko to robocik, któremu sie uzupełnia olej co 3 godz, w nocy
        przełącza na funkcję OFF i w każdej chwili mozna odczepic od cycka
        jak za długo bedzie chciało pobyc przy mamie, to na prawdę mniejszą
        krzywdę im wyrządziłas podając sztucznego cycka.
    • minerwamcg Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 25.03.10, 22:27
      Łojeju. Człowiek to jednak dziwny stfur jest. Zawsze mu się wydaje,
      że inni mają lepiej i zawsze chciałby tego, czego nie ma, cokolwiek
      by to było. Jak ma problem to się martwi, a jak nie ma, to sobie
      wynajdzie i też się martwi.
      • easy_martolina84 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 07:04
        Nie uważacie ze dyskusja odbiega od tematu?Wątek dotyczy dziewczyny,ktora zaluje
        ze nie karmi piersią a piszecie o plusach i minusach karmienia butla/piersią, a
        o tym juz było setki razy...
        Lipcowa rozwalasz mnie...zmieniasz poglądy jak w kalejdoskopie...
        Kilka miesiecy temu szydziłas z matek karmiacych piersia a teraz taki cyrk
        odstawiasz z wyliczaniem jakis sekund big_grin hahahah!!!
        • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 08:31

          > Lipcowa rozwalasz mnie...zmieniasz poglądy jak w kalejdoskopie...
          > Kilka miesiecy temu szydziłas z matek karmiacych piersia a teraz
          taki cyrk
          > odstawiasz z wyliczaniem jakis sekund big_grin hahahah!!!


          Nigdy nie szydziłam z matek KP, szydziłam z długiego karmienia, typu
          2-3 latki.
          Masz problemy z pamięcią czy z głowy sobie bierzesz takie hity?
          • wilma.flintstone Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 14:02
            18_lipcowa1 napisała:


            > Nigdy nie szydziłam z matek KP, szydziłam z długiego karmienia,
            >typu 2-3 latki.



            No wiesz, Lipcowa, ale jak Ty dalej z taka nabozna powaga bedziesz
            traktowala matczyne obowiazki, to tylko patrzec jak Cie bedzie mozna
            poczytac na forum DKP big_grin
            • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 14:23

              > No wiesz, Lipcowa, ale jak Ty dalej z taka nabozna powaga bedziesz
              > traktowala matczyne obowiazki, to tylko patrzec jak Cie bedzie
              mozna
              > poczytac na forum DKP big_grin
              >


              Pomimo iż karmienie piersią polubiłam to nie mogę doczekać się
              końca.wink) Więc tutaj zdania nie zmieniłam.
              • wilma.flintstone Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 15:12
                18_lipcowa1 napisała:

                > Pomimo iż karmienie piersią polubiłam to nie mogę doczekać się
                > końca


                Ooo, a dlaczego? Skoro to lubisz, w niczym Ci nie przeszkadza,
                wysypiasz sie, ubierasz sie w co chcesz, chodzisz dokad chcesz bez
                stresu, nie musisz sie napracowac przy szorowaniu butelki i
                przygotowywaniu mleka, to co Ci tak spieszno do konczenia...? Czyzby
                wiec jednak w jakis sposob karmienie Cie ograniczalo...?
                • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 16:29

                  > Ooo, a dlaczego? Skoro to lubisz, w niczym Ci nie przeszkadza,
                  > wysypiasz sie, ubierasz sie w co chcesz, chodzisz dokad chcesz bez
                  > stresu, nie musisz sie napracowac przy szorowaniu butelki i
                  > przygotowywaniu mleka, to co Ci tak spieszno do konczenia...?
                  Czyzby
                  > wiec jednak w jakis sposob karmienie Cie ograniczalo...?


                  Nie, po prostu jest to czynność którą robię dla dziecka. I kiedyś
                  musi się skończyc, założyłam sobie jakiś tam plan, czas i tego się
                  trzymam.Tak samo z pieluchami, niby niekłopotliwe, niby jednorazówki
                  ale też bym chciała by już sikała na nocnik. I tak samo z wózkiem,
                  lubię spacery ale chciałabym już za rączkę.
                  >
                  • kobieta25.2 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 20:25
                    Ale beka dziewczyny ona i tak jest głupsza niż ustawa przewiduje i nie
                    tłumaczcie jej nic bo i tak nie zrozumietongue_out
                    mam wrażenie że chce udowodnić matką karmiącym butelką że są beznadziejne i za
                    to jest w moich oczach nikim!
                    Ale mam ubaw z tego jak sobie wyobrażę lipcowa na dworze z suknią zadartą do
                    góry i karmismile (oczywiście bez twarzy bo jej nie znam)tongue_out
                    • easy_martolina84 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 22:03
                      Dla mnie w ogole jest dziwna ta lipcowa,ale traktuje ja z przymrużeniem oka-taki
                      troche trollik wink
                      • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 22:40
                        easy_martolina84 napisała:

                        > Dla mnie w ogole jest dziwna ta lipcowa,ale traktuje ja z
                        przymrużeniem oka-tak
                        > i
                        > troche trollik wink


                        ciezko mi w to uwierzyć
                  • wilma.flintstone Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 27.03.10, 23:14
                    18_lipcowa1 napisała:

                    >
                    > Nie, po prostu jest to czynność którą robię dla dziecka. I kiedyś
                    > musi się skończyc, założyłam sobie jakiś tam plan, czas i tego się
                    > trzymam.



                    No tak, tylko ze dziecko ma plany matki w niewielim powazaniu i
                    mleka do prawidlowego rozwoju potrzebuje dosyc dlugo. Tak wiec jesli
                    nie zamierzasz karmic dluzej niz rok, to i tak bedziesz musiala
                    zrezygnowac z tej jakze wielkiej wygody jaka jest cycowanie i
                    przejsc na obrzydliwe mm, ktorego przygotowanie zajmuje tak
                    strasznie duzo czasu. Albo na mleko od krowy, ktora huk wie co
                    jadla. A to jest brak konswkwencji w kontekscie tego jak wychwalasz
                    zalety mleka kobiecego i karmienia piersia i jesli rzeczywiscie
                    wierzysz w to co piszesz, to zupelnie nie pojmuje jak mozesz miec
                    jakikolwiek "plan" w kwestii karmienia. Masz racje, to sie musi
                    kiedys skonczyc, ale skoro jestes tak przekonana ze Twoje mleko jest
                    dla dziecka najwiekszym dobrodziejstwem a dla Ciebie najwieksza
                    wygoda, to powinnas zostawic sprawe swojemu biegowi i karmic az sie
                    dziecko samo odstawi. Czyli nawet 2-3 lata. Jesli zas planujesz
                    odstawienie, to najwyrazniej albo piszesz to wszytsko zeby co
                    niektorym cisnienie podniesc, albo po prostu sama przed soba cos
                    udajesz. Tyle.
                    • ivaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 28.03.10, 01:08
                      a forum DKP czeka na takie fanatyczki jak Lipcowa.Bedzie pasowała
                      tam jak ulał
                    • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 28.03.10, 21:02
                      albo piszesz to wszytsko zeby co
                      > niektorym cisnienie podniesc,



                      wink)))))))))
                      • leneczkaz Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 29.03.10, 11:06
                        W sumie trzeba Ci podziękować. Ostatnio ciśnienie wyjątkowo niskie uncertain
          • q_fla Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 15:02
            A dlaczego nie chcesz długo karmić piersią, skoro - jak sama
            twierdzisz - jest czego zazdrościć. Chcesz pozbawić swoją dzidzę
            życiodajnego eliksiru i podawać obrzydliwe mm?
            Czyżbyś już nie mogła wytrzymać i chcesz się nachlać z mężem?
            • 18_lipcowa1 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 15:28
              q_fla napisała:

              > A dlaczego nie chcesz długo karmić piersią, skoro - jak sama
              > twierdzisz - jest czego zazdrościć. Chcesz pozbawić swoją dzidzę
              > życiodajnego eliksiru i podawać obrzydliwe mm?
              > Czyżbyś już nie mogła wytrzymać i chcesz się nachlać z mężem?


              A co Ciebie to obchodzi?
    • dot.com.slash Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 07:25
      Dyskusja fajna,chwilami emocjonujacasmile)Mysle Drogie Mamy,ze problem "butla czy
      cyc" jest jak mowienie o wyższości Świat Bożego Narodzenia nad Świetami Wielkiej
      Nocysmile))
      Powiem tyle,ze ja tez naleze do tych mam,które nie sa entuzjastkami karmienia
      piersia ale wpojono mi do mojej ciazowej glowy,ze mleko matki jest
      najlepsze,wiec wiedzialam,ze bede karmic piersia.Urodzilam coreczke w 30 tyg
      ciazy,i moje chcenie zostalo powaznie ograniczone przez okolicznosci- Mala w
      inkubatorze, brak laktacji, wyciskanie, pobudzanie,laktator elektryczny
      zakupiony, ja co 3 godziny podlaczalam sie do aparatu,
      odciagalam,zawozilam,podawali Malej przez sonde etc. Kiedy podrosla, mniej
      wiecej po poltorej miesiaca, przystawiano mi do piersi, byla wciaz
      slaba,stosowalam nakladki,zeby bylo jej latwiej ssac.Ssała tak sobie, wlasciwie
      nie bylo przerw miedzy karmieniami, przestala przybierac na wadze-co w przypadku
      wczesniaków moze byc zagrozeniem zycia, poniewaz po pierwsze nie ssala tyle ile
      trzeba a po drugie jak sie pozniej okazalo, moje mleko bylo niewystarczajaco
      odzywcze dla niej, wiec uslyszalam ze musi przejsc na mleko dla wczesniaków a
      moje mleko tylko na deser, ewentualnie pomieszac 2 mleka.I w taki oto sposob
      przestawiono Malą i mnie "na butle"smile)) Co do przygotowania butelek- stoje
      murem za mamami butelkowymi- naparwde mozna miec swoj system, nie slecze, nie
      myje kazdej butelki- ja mam ich 12 w domu- na poczatku córka byla karmiona co 2
      gpodziny,bezsensem dla mnie bylo ich wieczne mycie,mam zapas na cala dobe wiec
      nie panikuje ze musze myc w miedzy czasie.Mycie butelek to taka sama czynnosc
      jak mycie garow, wiec naprawde nie widze problemu z umyciem ich raz na
      dobesmile)Poza tym, jak inne Mamy pisały, sa pudeleczka odmierzacze i inne cuda
      wianki NAPRAWDE ulatwiajace zycie. Nie ma reguly co jest lepsze- czasem życie
      pisze inny scenariusz. A ja jestem szczesliwa,ze moje dziecko rosniie,przybiera
      na wadze reguralnie ale nie jest grubaskiem a ja sama moge wyskoczyc ze
      znajomymi do miasta zostawiajac moja Mała z wniebowzieta i zawsze chetna do
      pomocy babcia.
      Pozdrawiam wszystkie Mamusie bez wyjatkusmile))))
    • zabulin Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 08:03
      Nie rozumiem, czego zazdroscisz, ale możesz, oczywiście.
      Najpierw karmilam piersia, potem mieszanie, a na końcu tylko mm.

      Zarówno Kp jak i MM ma plusy i minusy. Dla kazdego inne.

      Czas przygotowania posiłku- jak dla mnie podobny smile

      Kupiłam podgrzewacz. Zawsze stala w nim butelka z przegotowaną woda
      ustawiona w odpowiedniej temp.. Jak była potrzeba wyciagałam butlę i
      wsypywalam mleko. I gotowe.

      Dla mnie żadna specjalna atrakcja karmienie piersią, ale co kto lubi.
    • bacha1979 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 10:38
      Syn ma rok a Ty to rozpamiętujesz?Przestań dziewczyno...

      Nie zaprzeczę jednak, że jestem dumna, iż karmiłam piersią córkę 7 miesięcy...
      wszak czasem to bywa sztuką...
      • wilma.flintstone Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 14:03
        bacha1979 napisała:

        > Syn ma rok a Ty to rozpamiętujesz?>

        No pozazdroscic braku innych problemow, prawda...?
    • lidek0 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 17:12
      Ja wcale nei zazdrościłam mamom karmiącym długo piersią. I tak
      miałam super kontakt z dzieckiem, bliskość okazywałam mu bardzo
      często a on cieszył się wyspana i wypoczętą mamą a to dla dziecka
      też ważne. Nie poddałam się ogólnej psychozie, że mamy butelkowe są
      gorsze od piersiowych. I Tobie radzę to samo.
      • toohna Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 11.04.10, 13:58
        okropne jest to, że teraz jest na karmienie piersią straszna
        regularna nagonka... przez ponad miesiąc walczyłam o karmienie
        piersią i niestety poległam... mały źle chwytał brodawkę i non stop
        chodziłam pogryziona... mięcy wygajaniami brodawek ściągałam
        laktatorem i tak przez 1,5 mca się barowałam... o mało co się to nie
        skończyło depresją, wiecie mleko matki najlepsze itp., miałam
        poczucie, że robię krzywdę mojemu synkowi...
        znalazłam w końcu wyjście - ściągam mleko laktatorem i podaję
        butelką, mój synek niedługo skończy 4 mce a zamierzam jeszcze 2 m-ce
        tak go karmić. Muszę wspomagać się mieszanką, bo potrzeby małego
        rosną, mleka mojego nie wystarcza, ale wiem, że mm to nie trucizna.
        Daję tyle ile mogę, jak przypomnę sobie mój ból i nerwy małego to
        cieszę się że to moje karmienie piersią się już skończyło...
    • miska_malcova Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 26.03.10, 18:54
      I jak zwykle robi się jatka pt.: "O wyższości cyca nad butelką i odwrotnie".
      A w temacie: anienka, skup się na dziecku, a nie na rozpamiętywaniu wydumanych
      porażek. Tak wyszło i już. Ja też chciałam inaczej, a wyszło po swojemu. I kij z
      tym. Nie oglądaj sie za siebie. Ciesz się zdrowym dzieciakiem, a nie zamartwiaj
      się czy zazdrość innym.
    • yoggi87 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 28.03.10, 22:49
      KP to nie jest uwiazanie i to nie sa zarwane noce, jesli pozwolisz
      maluszkowi spac przy Tobie.
      Moja starsza corcia gdy skonczyla 3 miesiace zostala odstawiona od
      piersi. Przybierala bardzo ladnie, ale od poczatku tez byla niezlym
      nerwusem, nie umiala chwycic piersi, mialam dosc karmienia przez
      nakladki. Zalowalam dlugo. Przeszlo mi dopiero, gdy przystawilam do
      piersi mlodsza smile
      • thunder_storm A ja zazdroszcze mama karmiacym butelka 29.03.10, 11:30
        od 4 miesiąca próbuję nauczyć małego pić z butelki, kubeczka, kubeczka niekapka,
        bidonu i nicsad
        chciałam też wprowadzić karmienie mieszane ponieważ chciałam wrócić do pracy i
        też póki co się nie udaje a ma już prawie 8 msc, gdybym miała jeszcze raz wybór
        dawałabym cyca naprzemiennie z butelką z moim pokarmem od początku, oczywiście
        uwielbiam karmić piersią, ale nie zmienia to faktu, że baaaaaaaaardzo bym
        chciała, aby mały umiał także jeść z butelki i jak trzeba łykną mm. Dziwi mnie
        tylko podejście, że mm to samo zło, czy tak ciężko zrozumieć, że to co dla
        jednych złotem dla innych błotem? Nie ma jednego złotego środka dla wszystkich i
        tyle!
        • ivaz Re: A ja zazdroszcze mama karmiacym butelka 29.03.10, 14:41
          a spróbuj nauczyć go pić przez slomkę, kup np soczek bobovity ze
          słomką,włóż słomkę do buzi dziecka jak naciśniesz kartonik, przez
          słomke poleci sok, mały może załapie ze jak pociągnie bedzie lecieć
          soczek, moja córka załapała ale była miesiąc starsza
    • rumianeczka24 Re: Zazdroszczę mamom karmiącym piersią 02.04.10, 16:59
      Witam, ja tez nie karmiłam swojego synka piersią gdyż po prostu był leniuszkiem
      i nie chciał jeść z tego też powodu siedzielismy w szpitalu o tydzien dłuzej.
      Mój synek ma już 6 msc. i bardzo ładnie się rozwija. Mysle ze nie powinnas sie o
      to obwiniac tak po prostu miało byc, gdyby takie prxzypadki nie były czestymi
      napewno nie stworzyliby mleka modyfikowanego 1 dla dzieci od 1-6 msc. Nie jestes
      sama jest pełnmo takich kobiet. Taknaprawde najwazniejsze jest dobro i zdrowie
      dziecka a nie opinia ze najlepsze jest mleko matki. Głowa do góry buziaki
Pełna wersja