Dziewczyny doradźcie jechać?

31.03.10, 17:46
Chciałabym pojechać na święta do rodziny z dwumiesięcznym synkiem i mężem.
Problem w tym, że to daleko ok 500km i samochodem jazda normalnie trwa min. 7h
a z małym dzieckiem i przerwami 8-9h.
Na miejscu moglibyśmy być nie dłużej niż 3 dni i prawie 2 dni w podróży.
Argumenty za:
* dawno nie widziałam rodziców i rodzeństwa a oni nie mogą się wyrwać, więc
tęskniawa
* ponoć tak małe dzieci dobrze znoszą podróż
* dla mnie co mam stały plan dnia to duże urozmaicenie i oderwanie się
Argumenty przeciw:
* głównie mąż - że daleko, że nieopłaca się itp
* daleka droga
* trochę tych klamotów trzeba brać
* nie wiadomo jak dziecko zniesie nowe otoczenie

Co radzicie bo ja z tych mało zdecydowanych w takich kwestiach. Swoją drogą to
dziwne w pracy jestem stanowcza, nie waham się a w prywatnych sprawach ciągle
nie wiem jak będzie lepiej.
    • meggi502 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 17:53
      jechać smile
    • jola.pedagogspoleczny Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 18:02
      No to mamy podobnie...
      My mamy rodzinę 250 km od nas (mąż nie pochodzi z miasta, w którym mieszkamy i
      jego cała rodzina jest w innej części Polski). My mamy do zrobienia mniej
      kilometrów (,,tylko'' 250 w jedną stronę) i troszkę starsze dziecko (3,5
      miesiąca), ale dla nas to też duży problem. Mały jest wcześniakiem i wymaga
      ćwiczeń rehabilitacyjnych wykonywanych co 2 godziny na odpowiednio twardym
      podłożu, pod odpowiednim kątem itd a w samochodzie warunków do tego nie ma
      oczywiście. Podróż trwa 3 godzinki (no może troszkę dłużej) a z przystankami na
      jedzenie czy przewijanie to przynajmniej ze 4.

      Jest milion powodów, dla których nie powinniśmy jechać (bo daleko, bo małe
      dziecko, bo rehabilitacja, bo nie mamy kasy a podróż kosztuje, bo ja odciągam
      pokarm a tam nie ma warunków do takich intymnych czynności itd.).
      Jednak jest jeden argument za tym, żeby jednak pojechać. Mąż na co dzień nie
      widzi się ze swoją rodziną. Jego rodzice i bracia widzieli naszego synka, ale
      jak nie pojedziemy, to jego babcie i dziadek mogą nigdy nie mieć okazji poznać
      nasze maleństwo (to bardzo wiekowi ludzie). Chcemy, żeby synek poznał swoich
      pradziadków i oni mieli okazję poznać naszą kruszynkę...
      Nie wiem, czy Ci pomogłam ;-/ ale u nas w rodzinie jest tak, że cenimy siebie
      wzajemnie a nie tylko wygodę i bezproblemowe życie ;-P
    • ma_niusia Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 18:24
      Jeśli dziecko nie ma jakichś dodatkowych atrakcji wink typu kolki,
      alergie itp to jechać koniecznie smile
    • ania_torun_83 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 18:24
      My byliśmy z naszą wtedy 2 miesięczną Lalunią w Berlinie, odległość podobna i
      naprawdę świetnie to zniosła, choć bardzo się obawiałam drogi, sama chyba
      najlepiej wiesz jak Twój Synuś się zachowuje w aucie, lubi jeżdzić? szybko
      zasypia? Słyszałam, że nie każde dziecko lubi spać w drodze? Nasza Mała prawie
      cały czas spała...smile
    • lidek0 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 18:26
      Rodzina, które nie ma tak małego dziecka nie może się wyrwać a Ty z
      takim maluszkiem masz jechać tyle kilometrów? Rozumiem Twoją chęć
      odwiedzenia bliskich ale z tak małym dzieckiem bym nie jechała,
      szkoda trzymać go tyle godzin w foteliku /nawet z przerwami/
    • joshima Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 19:23
      To ja Ci dopiszę jeszcze jeden argument przeciw. Takie małe dziecko może źle
      znosić nagłą zmianę i nadmiar wrażeń. Jeszcze się najeździsz do rodziny smile
    • pacia.2 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 20:44
      Jechać koniecznie. Zadowolona i szczęśliwa mama to największy skarb dla dziecka.
      Ja byłam w podobnej podróży jak mała miała dwa miesiące i wszystko było OK. To
      ty znasz swoje dziecko i jeśli serce podpowiada Ci, że mała zniesie tą wyprawę
      dobrze to nie wahaj się!!!
    • monazupa Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 21:40
      my z synkiem 3 m-cznym pojechalismy samochodem do Chorwacji! wyjechalismy o 19 o
      11 nastepnego dnia bylismy na miejscu. Cala noc jechalismy. Balam sie wczesniej
      jak damy rady, ale maly cala noc spal, poza porami na jedzenie. My mielismy taka
      gondole do wozka ktora sie wpina do auta, dziecko przypina pasami i sie jedzie.
      Dzieki niej tez latwiej bylo mi podjac decyzje, bo wiedzialam ze maly bedzie
      lezal na plaskim i plecy go nie beda bolaly od fotelika. Ale mysle, ze powinnas
      jechac!
      • loganmylove Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 22:13
        Ja bym pojechała-byłam w górach z nieco młodszym dzieckiem, jechaliśmy ok 450km
        i podróż zniósł bez problemów. Na miejsce zabraliśmy karuzelę bo zawsze ją
        włącamy jak usypia i cały pobyt spal jak zabitysmile
    • mumi7 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 31.03.10, 22:57
      Dla mnie najistotniejsze to to, że nie widziałaś dawno rodziny i że
      dziecko będzie mieć męcząca podróż, no i nowe otoczenie. Jak dla
      dwumiesięczniaka to może być za dużo, ale musisz ocenic, czy to
      dziecko raczej z tych przywiązanych do rutyny w tym miejsca, czy
      nie. Ja bym jednak nakłaniała rodzine, żeby wpadła, jak nie na
      Święta, to potem niedlugo
    • pomarancza-1 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 01.04.10, 07:51
      Radziłabym ci jeszcze się upewnić czy wszyscy są zdrowi tam gdzie jedziesz żeby na miejscu nie okazało się, że ktoś jest zagrypiony i zarazi malucha (a teraz łatwiej o infekcje) i dopiero ruszyć w drogę smile
    • paul_ina Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 01.04.10, 09:37
      ja bardzo chciałam jechać z naszym dzieckiem w styczniu, jak miało dwa miesiące,
      do rodziny i jednocześnie na narty - ale ostatecznie nie zdecydowałam się, taka
      podróż wydawała mi się zbyt ciężka dla takiego maleństwa. z perspektywy czasu
      nie żałuję.
    • kj-78 Re: Dziewczyny doradźcie jechać? 01.04.10, 10:04
      Ja na 3 dni bym nie pojechala, co innego na tydzien lub dwa. My z
      tych duzo jezdzacych, partner Szwed, mieszkamy w Norwegii. Teraz
      jestem w Polsce 2 tygodnie, on po tygodniu jedzie do swojej rodziny
      w Szwecji, ale my zostajemy tu, bo moim zdaniem tyle zmian miejsca
      dla niemowlaka w tak krotkim czasie to troche za duzo. Do Szwecji
      pojedziemy w czerwcu. A do Polski znowu w lipcu. Moim zdaniem nie
      jechac i sprobowac tak to sobie zorganizowac, zeby moc pojechac na
      troche dluzej.
Pełna wersja