avepawcio666 07.04.10, 07:22 Witam. czy ktoś z was tez tak miał jak ja. Maluszek nie chce spać prawie wcale w swoim łóżeczku. Prawie cały czas chce być przy mnie czy to przy cycu czy to podczas leżenia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mruwa9 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 07:33 Normalne. Lozeczko nie jest naturalnym srodowiskiem dla niemowlecia,tylko sztucznym wynalazkiem cywilizacji. Naturalnym srodowiskiem dla noworodka i niemowlaka jest mama i jej piers. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky80 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 08:17 A ja się nie zgodzę. Naturalnym miejscem dla niemowlaka jest jego własne łóżeczko/kosz. Po pierwsze - jest przynajmiej bezpieczne i położywszy tam dzieciaczka masz pewność że ani ty sama ani mąż nie przygnieciecie go (co jest na pewno barzdo rzadkie ale się zdarza) po drugie - a gdzie jakakolwiek intymność małżeńska? Nie wyobrażam sobie uprawiania seksu w łóżku z niemowlakiem...I tak prędzej czy później dzieciak będzie przychodził do łóżka ale to juz zupełnie inna sprawa. Faktycznie - na początku jest trudno (nie napisałaś ile twoje małe ma tygodni/miesięcy) odłożyć dziecko bo ono faktycznie cały czas chce byc przy matce..Ale stopniowo, regularne odkładanie do łóżeczka, poróbowanie każdego wieczoru i nocy w końcu spowoduje że dziecko "zaskoczy" i wręcz nie będzie chciało spać juz gdzie indziej.. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 09:01 sam fakt, ze do lozeczka trzeba dziecko przyzwyczajac, a nie jest to umiejetnosc posiadana naturalnie (tak, jak umiejetnosc zasypiania i spania przy piersi mamy) swiadczy o tym, ze nie jest to naturalne srodowisko niemowlecia, tylkos ztucznie przysposobione. Naturalne jest bycie blisko mamy, bo tak nas ewolucja uksztaltowala (odlozone niemowle konczylo w paszczy drapieznika, przy mamie bylo bezpieczne). Cala reszta Twojej argumentacji to subiektywne opinie, sluzace wygodzie rodzica ( to nie zarzut, samodzielnie zasypiajace i spiace niemowle to bez watpienia wielka ulga i wygoda dla calej rodziny, ale to mimo wszystko jest sytuacja sztuczna , zwlaszcza dla noworodka, wtornie oswojona, ale sztuczna). Odpowiedz Link Zgłoś
magdal-ena78 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 19:34 mruwa9 napisala:odlozone > niemowle konczylo w paszczy drapieznika bez urazy mruwa ale chyba czas przedluzyc recepte u Twojego psychiatry bo efekt odstawienia jest przerazajacy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malazabka.de Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 20:16 odlozone > niemowle konczylo w paszczy drapieznika, przy mamie bylo > bezpieczne). a kto trzyma w domu drapiezniki polujace na niemowlecia??? To Europa XXI wieku a nie epoka kamienia lupanego!!! samodzielnie zasypiajace > i spiace niemowle to bez watpienia wielka ulga i wygoda dla calej > rodziny tzn. niemowle nie nalezy do rodziny??? > sam fakt, ze do lozeczka trzeba dziecko przyzwyczajac, a nie jest to > umiejetnosc posiadana naturalnie (tak, jak umiejetnosc zasypiania i > spania przy piersi mamy) swiadczy o tym, ze nie jest to naturalne > srodowisko niemowlecia, tylkos ztucznie przysposobione. Naturalne > jest bycie blisko mamy, bo tak nas ewolucja uksztaltowala naturalnym srodowiskiem czlowieka byla puszcza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 22:07 malazabka.de napisała: > odlozone > > niemowle konczylo w paszczy drapieznika, przy mamie bylo > > bezpieczne). > > a kto trzyma w domu drapiezniki polujace na niemowlecia??? To Europa > XXI wieku a nie epoka kamienia lupanego!!! > No wlasnie problem w tym, ze noworodek o tym nie wie, ze zaden tygrys na niego nie zapoluje. Wie za to, ze ze odlozony i pozostawiony sobie ma mniejsze szanse na przezycie, niz w objeciach mamy, ze sam sobie nie poradzi. I dlatego trzeba mame wzywac, najglosniej, jak sie da, bo mama daje poczucie bezpieczenstwa i zwieksza szanse przezycia. Tak nas ewolucja uksztaltowala. Moze to atawizm, ale noworodek nie rodzi sie z wiedza o zdobyczach wspolczesnej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
malazabka.de Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 08.04.10, 12:33 Nikt nie rodzi sie rowniez z wiedza o tygrysach! A jesli jest jak mowisz to wytlumacz mi dlaczego moja coreczka od samego poczatku sama zasypiala-nawet w szpitalu-i wierz mi nie wyglada na zastraszona. Jesli ktos chce spac z dzieckiem to okay, ale jesli ktos chce zeby dziecko spalo samo to tez jest to w porzadku, a co wazniejsze jest to sprawa rodzicow na co sie zdecyduja a nie jakiejs histeryzujacej o tygrysach kury domowej Odpowiedz Link Zgłoś
archeopteryx Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 09:23 Tak, ja miałam tak jak Ty. Moja córeczka chciała być ciągle przy mnie, a ja miałam łeb nabity mądrościami o odkładaniu do łóżeczka bo "dziecko powinno być uczone samodzielności od samego początku". Postanowiłam jednak olać te "mądrości" skoro córka ewidentnie potrzebowała mojej bliskości. Spałam z nią przez 6 miesięcy, na początku przez całą noc (bo nie chciała w ogóle być odkładana do łóżeczka), a później do pierwszego karmienia córka spała w łóżeczku, a następnie już ze mną. Trzeba po prostu obserwować swoje dziecko i jeżeli jest gotowe do spania w łóżeczku można próbować je tam odkładać. Dodam, że córka była usypiana przy piersi przez prawie 7 miesięcy, później przy butli, a od 11 miesiąca zasypia sama w łóżeczku i nie ma z tym najmniejszego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelinka74 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 09:42 moja mała ma 6 tygodni i co noc jest walka o spanie w kołysce. Po jedzeniu zasypia przy cycu i jak ją chcę odłożyć do kołyski to zaczyna się lament, czasem walczę z nią 2 godziny a tu zbliża się pora następnego karmienia haha. Tej nocy wzięłam ją do łóżka, spała 2 godziny przy mnie a później zasnęła w kołysce bez problemu. Nie ma tu złotego środka, jak dziecko chce do mamy to trzeba chyba je wziąć do łóżka. Powodzenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
camelka_wik Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 12:01 Moim zdaniem i na naszym przypadku jest tak że dziecko wie czego potrzebuje. Mój synek początkowo spał w łóżeczku a im dalej w las tym trudniej było go w nim położyć. Po kilku trudnych nocach i prawie "depresji" mojej oczywiście zostawiłam go w łóżku. Od tamtego czasu dziecko spało z nami karmione przez sen. W dzień spało też u nas na łóżku. Kilka dnie temu zostało przeniesione do łóżeczka przystawionego do naszego łóżka, na nic zasypia sam w dzień zazwyczaj przy piersi a jak trzeba to dolulam go na rękach. Daje się pół śpiący odłożyć do łóżeczka albo nie Dziś po wczorajszym dniu pełnym wrażeń zakupowych dziecko nie da się odłożyć i śpi właśnie teraz u mnie na brzuchu. Zachwiało się poczucie bezpieczeństwa widocznie i dziś ma dzień przytulanek co nie świadczy o tym że wieczorem będą problemy ze spaniem. bo po solidnej drzemce u mamy moje dziecko jest prawdziwym aniołkiem. Trzeba słuchać dziecka bo pomimo że jest malutką istotką to wie najlepiej czego mu potrzeba. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_nikodemka Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 12:51 walczylam z malym przez 3 m-ce bo tez bylam oczytana ze dziecko powinno sie nakarmic i odlozyc do lozeczka, i bron boze nie pozwolic spac w lozku z rodzicami, efekt byl taki ze synek po odlozeniu spal mniej wiecej pol godz wiec ja na obrotach praktycznie cala noc dawalam, po 3 m-cach pewnego ranka polozylam sie z malym (wczesniej karmilam na siedzaco!) i nie wiem kiedy zasnelam, pierwszy raz przespalam ciurkiem kilka godz i od tamtej pory spalismy razem i w koncu kazdy sie wysypial tak jak ktos wyzej napisal, wsluchaj sie w swoje dziecko, jak chce spac z Toba to pozwol mu na to, dzieci sie zmieniaja, my przechodzilismy ere spania razem, potem spania w lozeczku, nawet przez jakis czas maly zasypial sam odlozony do lozeczka, byl czas kiedy nie mozna bylo go nawet dotknac, potem znow trzeba bylo sie do niego przytulic i trzymac za reke, mniej wiecej jak mial poltora roczku kupilismy mu lozko bo zauwazylismy ze z nami sie po prostu nie wysypial i ze jak tylko kweknal to my bylismy obok i to go denerwowalo i od tamtej pory spi sam, ale z zasypianiem tez jest roznie, na poczatku siedzialam przy lozku zeby mnie widzial, potem jak zobaczylam ze nie jestem mu potrzebna zaczelam wychodzic i maly zasypial sam, niedawno nam chorowal i znow spal ze mna, potem zasypial w lozku u siebie ale budzil sie za jakis czas i przychodzil do mnie do lozka a teraz od kilku dni spi u siebie cala noc, takze moja rada - nic na sile! gdzie jest napisane ze dziecko musi spac samo w lozeczku a nie przy mamie gdzie czuje sie bezpieczne? sa dzieci ktore od poczatku spia w lozeczku wiec jak spia to niech spia ale jak Twoje dziecko domaga sie Twojej bliskosci to bym mu na to pozwolila Odpowiedz Link Zgłoś
magdal-ena78 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 19:37 hej My od poczatku kladziemy naszego chlopca do lozeczka, gdzie zasypia najlepiej. Polecam ksiazke Tracy Hogg, na pewno znajdziesz jakies rozwiazanie powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
aqnieszkabb Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 20:23 Nasz synek ma 4 miesiące i też tak miał. Po powrocie ze szpitala przez jakiś tydzień wytrzymał w łóżeczku, potem zaczęły się kolki, tudzież nie kolki, a ogólne stany rozżalenia i płaczu. Więc w efekcie zaczął spać z nami. Byłam więc wyspana i dość zrelaksowana (aczkolwiek tęskniłam za samotnością z mężem), aż się naczytałam książki Tracy Hogg i chciałam na siłę nauczyć go spania w łóżeczku, zasypiania według "zasad" itp. Jak miał 3 miesiące to dal się przełożyć na noc do łóżeczka (co zaowocowało moim maksymalnym niewyspaniem), trwało to tydzień. Po tygodniu się "zepsuł", zaczęły się nocne ryki, stopniowo znów wylądował w łóżku z nami. Potem przez weekend u babci spał w łóżeczku, a po powrocie do domu znów stopniowo coraz szybciej brałam go do nas. I w sumie do dzisiaj jest tak, że raz się da go zostawić na noc w łóżeczku, a raz nie. Czasami śpi z nami od 2-ej w nocy, a czasami od 6 rano, a czasami od 22-ej. Bardziej męczące jest to, że się budzi regularnie co 2-2,5 godziny. Ale z tego to on musi wyrosnąć, nie zmienię na siłę, skoro ssie pierś, nie zwraca tego co zjadł - to najwyraźniej był jednak głodny. Jako młoda matka, która miała podobne problemy radzę Ci - wyluzuj i nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
1.tulipanna Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 07.04.10, 21:07 a ile tygodni ma twoje dziecko? maluszki lubią spać w czymś mniejszym niż łóżeczko: kołyska/koszyk, czują się wtedy bezpieczniej może zabezpiecz łóżeczko ochraniaczem, kocem moja córka od początku spała sama w kołysce, karmię piersią, wiec czasem chciałabym nie wstawać, wziąc ją do naszego łóżka, ale ona wtedy się wierci, śpi niespokojnie, dopiero odłożona do kołyski/łóżeczka zasypia spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 08.04.10, 10:17 Ja usypiam małą wspólnie leżąc, a potem odkładam do łóżeczka, gdzie przesypia 2 - 3 godziny, potem na karmienie znów ją biorę do łóżka i potem znów odkładam (albo nie, jeśli zasnę). Dziś spała ze mną od 21 do 2ej, kiedy to cichcem ją przełożyłam do łóżeczka. Obudziła nas o 5ej rano strasznym histerycznym rykiem, jak się okazuje nic jej nie było, wygląda na to, że była wkurzona tym, że nie obudziła się w sytuacji, w której zasnęła. Ciężko ją było uspokoić, a kiedy się udało, jak stwierdził mąż - miała wyraźnie wymalowane na buźce "teraz to już nigdy mnie nie odłożycie, będę przy cycusiu dzień i noc!". Podsumowując, albo wóz (wspólne spanie) albo przewóz (przyzwyczajanie do łóżeczka). My póki co wybieramy wspólne spanie, już bez odkładania. Niemowlę powinno się budzić w otoczeniu, w którym zasypiało. Odpowiedz Link Zgłoś
walasia1 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 08.04.10, 12:58 Moje dziecko tez z tych co nie chciały sypiać w łóżeczku. Od maleńkości starałam się aby choć część nocy przespała osobno, ale po nocnym karmieniu i tak lądowała u mnie w łóżku, próby odłożenia kończyły się kręceniem i po chwili płaczem. Potem dziecko zaczęło dorastać do samodzielnego spania. potrafi zasnąć we własnym łóżeczku, w nocy też mogę ja po karmieniu odłożyć. Ostatnio została wyprowadzona do swojej sypialni ... Ja mam więcej wędrówek w nocy, ale odzyskaliśmy z M swoja sypialnię. Ostatnio dzieciątko troszkę choruje (przeziębienie, zęby plus chyba jakiś skok rozwojowy). W nocy budzi się bardzo często. A od 4 rano śpi z cyckiem w buzi .. i spróbuj zabrać Z własnego doświadczenia twierdzę, ze dzieckiem nie należy walczyć. Dzięki temu dziecko jest spokojniejsze. Oczywiście nie wiem co jeszcze będzie mnie czekać ale i tak nie zamierzam walczyć z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wreszcie_mamma Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 09.04.10, 00:10 Ja co prawda nie o tygrysach ale pozwolę sobie wtrącic swoje trzy grosze. Nasza mała też chciałaby spać z nami, ale ja mam obsesję, że ją zgniotę. W łóżeczku faktycznie chyba też nie czuje się zbyt przytulnie. rozwiązałam problem tak, że kupiłam jej taka poduszkę ochronną firmy jane. z jednej strony jest zakończona takim miękkim "wałkiem, a z drugiej pluszowym hipciem. mała jest więc cały czas "otulona", a dodatkowo poducha pilnuje żeby spała na pleckach. pluszak dodatkowo ma wmontowany odtwarzacz muzyczki, czyli działa jak klasyczna pozytywka. i jak na razie u mnie się sprawdza Odpowiedz Link Zgłoś
matka_poli Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 19.04.10, 12:15 A widzisz, to dopiero fajny wynalazek. Tez by mi się przydał. Gdzie kupiłaś taką podusię? Odpowiedz Link Zgłoś
wreszcie_mamma Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 05.05.10, 23:57 Wiesz, ja kupowałam na allegro, ale nie polecam. Co prawda jest trochę taniej, ale za to sprzedająca "zapomniała" mi dołączyć kocyk. Kompletny sklepowy zestaw składa sie z wałka podtrzymującego, kocyka, którym wałek jest owinięty, oraz maskotki hipci, który "ogranicza" powierzchnię spania. Można ją regulować, bo hipcio jest na rzepie i przyczepia się do kocyka. bardzo fajny i praktyczny wynalazek, a przede wszystkim naprawde śliczniutki. Sprawdź na stronie jane, które sklepy sprzedają ich rzeczy i tam poszukaj, bo jak mówię allegro jakoś u mnie się nie sprawdziło Odpowiedz Link Zgłoś
tracey1 Re: Problem z układaniem do snu w łózeczku. 06.05.10, 11:10 Hmm zaluje, ze nie mialam czegos takiego, jak moja corcia byla noworodkiem i niemowlaczkiem- wiecznie sie przekrecala na plecki, kiedy ja kladlam na boczku (no bo tak bezpieczniej i wszyscy mi polecali w takiej pozycji..). Potem ja w stresie sprawdzalam, nawet w nocy, czy sie nie przekrecila, czy jej sie nie ulalo i lezy na wzka... koszmar! w tej ciazy sie zaopatrze w ten waleczek Jane na pewno- u nas zadne kocyki i reczniki nie zdawaly egzaminu, bo sie "rozjezdzaly"- no i estetyka nie ta . Odpowiedz Link Zgłoś