powrot do pracy/lek separacyjny/kiedy?

08.04.10, 12:14
maz mysli o tym abym zostala z malym troche dluzej niz przewiduje to
macierzynski, ale wtedy co z tym lekiem separacyjnym ktory wystepuje ponoc w
7,8 miesiacu? Czy w takim razie powinnam wrocic w 9 miesiacu zycia sunka, czy
tak jak mowi macierzynski? A moze ten lek nie musi wcale wystapic? Jak to bylo
o Was? czy mam brac pod uwage ten lek?
    • krzysiowa_mama Re: powrot do pracy/lek separacyjny/kiedy? 08.04.10, 12:33
      Lęk separacyjny, z tego co się orientuje występuje różnie. W naszym
      przypadku to był cały 7 miesiąc. Ja wróciłam do pracy jak mały miał
      5,5 miesiąca i nie wydaje mi się, żeby mój powrót miał wpływ na owy
      lęk. U niektórych dzieci występuje - u niektórych nie. Czasem trwa
      krótko, czasem długo - wszystko zalezy od egzemplarza jaki Ci się
      dostał smile
      Myslę, że podejmujac decyzję o powrocie powinnaś wziąć przede
      wszystkim pod uwagę potrzeby swoje i dziecka. Jeśli uważasz, że
      oboje jesteście na to gotowi, to wracaj - jeśli wolałabyś zostać
      dłużej w domu, to na pewno synek będzie zachwycony mając mamę dłużej
      dla siebiebig_grin
      Widzisz, kazda sytuacja jest inna - jedne mamy tęsknią za pracą,
      inne bardzo cierpią i przeżywają rozłąke z dzieckiem. Dlatego tą
      decyzję musisz podjąć sama... a lęk? Maluch zawsze będzie tęsknił za
      mamą, która była przecież cały czas przy nim - bez względu na to
      kiedy zdecydujesz się wrócić do pracy. Daj znać jaką decyzję
      podjęłaś. smile
      POzdrawiam.
      • dobi53 Re: powrot do pracy/lek separacyjny/kiedy? 08.04.10, 12:45
        decyzja jest o tyle trudna ze musze ja podjac w maju a synek w lipcu bedzie
        zupelnie innym dzieckiem niz jest dzis, bedzie z nim inny kontakt, wiecej bedzie
        mozna z nim zrobic i dzien nie bedzie taki monotonny...
        Dzis wolalabym wrocic bo tesknie do ludzi ale nie wiem co bedzie w lipcu crying
        • krzysiowa_mama Re: powrot do pracy/lek separacyjny/kiedy? 08.04.10, 12:52
          Rozumiem w takim razie, że z opieka nad dzieckiem nie bedzie
          problemu... Może wróć na początek na 1/2 lub nawet 1/3 etatu..
          dałoby się tak? Zobaczysz jak się sprawy układają i albo będziesz
          zwiększać ilość czasu spędzaną w pracy, albo pójdziesz na urlop
          wtedy. Ja z doświadczenia wiem, że im młodsze dziecko ( w sensie 6 m-
          cy) tym łatwiej znosi zmiany.
          Mój ma teraz prawie 10 miesięcy i się prawdziwy agent z niego
          zrobił! big_grin O monotonii nie ma mowy, bo codziennie wymyśla coś
          nowego smile, ale energię wysysa z człowieka 100 razy bardziej niż jak
          miał pół roku. Każdy wiek rządzi się swoimi prawami - dlatego
          decyzja o powrocie do pracy zawsze jest trudna smile
    • pagaa Re: powrot do pracy/lek separacyjny/kiedy? 08.04.10, 13:08
      hej, mój synek ma właśnie 9 miesięcy od dziś skończonewink lęk separacyjny
      wystąpił na przełomie 7-8 miesiąca, były 2 tygodnie psychozy, że nie dał się
      nawet tacie wykąpać, ani nakarmić, tylko ja musiałam wszystko, a odstąpić od
      niego nie mogłam na krok, bo ryk następował niesamowity, ale potem złagodniało,
      a teraz chodzi do klubu maluszka i to ja za nim tęsknię okrutnie, kiedy on w
      najlepsze bawi się z dziećmiwink wczoraj po raz pierwszy zasnął bez cyca na
      dobranoc (odstawił się wcześniej, ale na noc zawsze się domagał), uśpił go tatuś
      elegancko. wróć do pracy albo teraz, to dziecko się przyzwyczai i może paniom ze
      żłobka, czy niani da się nakarmić i sobą zająć, albo w 9 miesiącu. albo jak
      pisano wyżej, teraz idź na 1/3 czy 1/2 etatu a potem na cały.
    • tasia_tk Re: powrot do pracy/lek separacyjny/kiedy? 08.04.10, 14:24
      Nie wiem jak jest u innych, ale u nas było tak, że pomimo iż syn
      miał lęk separacyjny a ja pracowałam , to i tak najbardziej się
      objawiał wieczorami i jak ja byłam w domu, bo podobno jak mnie nie
      było, to syn tak jakos specjalnie sie tym nie przjmował smile dopiero
      jak wracałm to musiał sobie tą moją nieobecnosc zrekompensować i
      nieodstępował mnie na krok, a lęk separacyjny miał dosc długo i dosc
      intensywnie...
Pełna wersja