tata , opieka i....sen

15.04.10, 20:10
Wyobraźcie sobie co zrobił dziś mój kochany mężuleksmile
Udzielałam dziś korepetycji, a mój mąż opiekował się małą. Zwykle wychodzę na
chwilkę żeby zobaczyć co robią, ale dziś tak jakoś pochłonęło mnie tłumaczenie
zadań, że nie wyszłam. Słyszałam tylko że mała strasznie rozrabiasmile
Korki się skończyły, wychodzę z pokoju, a przede mną moje spodnie jej
pielucha, dalej moja bluzka i pełno innych rzeczy na podłodze, wchodzę do
pokoju, a mój szanowny M śpismile
Patrzę gdzie mała a ona siedzi za kojcem pod szafką z telewizorem i w
najlepsze bawi się gazetami.
Całe szczęście, że weszłam właśnie w tym momencie bo już zaczęła je gryźćsmile
A mój M na to "przysnęło mi się"
Ludzie trzymajcie mnie bo nie wytrzymamsmile
    • kawka74 Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 20:17
      Ładnie wink Trochę zabawne, ale trochę niepokojące - wuj wie, co może zrobić Twoje
      dziecko, jeśli mężowi znów się przyśnie.
      Mój mąż podjął się opieki nad córką na dzisiejszą noc, tzn. gdyby zaistniała
      potrzeba, wstanie, przewinie, utuli, itp. (po bezsennych nocach w szpitalu MUSZĘ
      mieć choć jedną noc, kiedy nie będę wstawać ani nawet otwierać oczu). Jednakowoż
      przy jego wrażliwości na córczyne kwękanie obawiam się, że będę musiała wstawać
      sama albo przynajmniej MOCNO szturchnąć małżonka.
      • nvera Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 20:25
        Haha mój jest identyczny!!!!! Żeby wstał w nocy to trzeba zapodać porządnego
        szturchalca w boksmileJak rano idę pomyć butelki z nocy to wsadzam mu małą do łóżka
        bo kwęka z rana...mówię mu przed wyjściem żeby na nią uważał...i za każdym razem
        jak wracam to on śpi w najlepsze, a ona leży patrzy na niego i guga na cały głossmilesmile
      • kobieta25.2 Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 20:27
        tez tak mamsmile Czasami mówię do niego on mówi przez sen że już idzie i zaraz
        zasypia ponowniewink normalnie szopkawink
        Ale nie wiem jak on to robił bo jak przyszłam z małą do domu ze szpitala to
        budzę się w nocy a on nad jej łóżeczkiem słuchał czy oddychasmile
        A teraz to by go normalnie nic nie ruszyłosmile
        • barbarka.1 Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 21:04
          kiedyś słyszałam stwierdzenie, że faceci podczas snu nie słyszą płaczu dziecka
          widać rzeczywiście tak jest smile
    • paul_ina Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 21:02
      mój ma tak samo
      z rana kładę mu Młodą do łóżka i wychodzę na siłownię, staram się kontrolnie nie
      zaglądać tuż przed wyjściem, ale jak mi się zdarzy, to ojciec śpi w najlepsze a
      dziecko gada jak dziad do obrazu
    • oregano1 Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 21:55
      Może to nieaktualne,ale (to było 30 lat temu),czy na pewno,w pierwszych dniach
      ,zawitania maleńkiej w domu pozwalałas meżowi na opiekę,czy sama 'zrywałas się w
      nocy.Ja uwazałam,że tylko ja i ja,nikt inny nie potrafi się zająć
      maleństwem,dlatego skończyło sie na tym,że nocne "dyżury" to była moja i tylko
      moja specjalność.Jeżeli tak,to warto z partnerem ,ustalić nowe zasady,własnie
      dyżury,dzisiaj ja,jutro ty,,
      • kawka74 Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 23:08
        Mój mąż w pierwszych tygodniach czuwał na równi ze mną, to ja padałam na twarz.
        A teraz się znieczulił wink
    • 18_lipcowa1 Re: tata , opieka i....sen 15.04.10, 22:40


      No cóż, twój mąz superodpowiedzialny to nie jest
      • kj-78 Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 08:01
        18_lipcowa1 napisała:

        >
        > No cóż, twój mąz superodpowiedzialny to nie jest

        O kurcze, a my wszystkie inne pomyslalysmy, ze jest! Chylimy czola
        przed przenikliwoscia i czekamy na kolejne oswiecenia w tych jakze
        waznych dla nas, mlodych niedoswiadczonych matek, sprawach. Z gory
        dziekujemy za czas, jaki poswiecasz udzielajac swych swiatlych rad!
    • gosiasprezynka Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 06:52
      Trochę to zabawne wink. Mój za to jest supertatą i świetnie zajmuje się małą, robi to często. Przygotowuje się, bo zostanie z nią, jak ja wrócę do pracy. Nie znosi tylko jej mega-śmierdzących-gówienek big_grin
    • madziulaszuczek Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 07:45
      Mój mężulek też tak usnął, tyle, że było to z rana, ja wstałam się
      zbierać do pracy, on miał się z nią bawić na łóżku, jak co dzień
      zresztą, byłam w łazience, kiedy usłyszałam wielki łomot. Moja Mała
      spadła z łóżka !!! Miała ok. 10 m-cy. Co ja się strachu najadłam,
      bałam się że mogła mieć wstrząśnienie mózgu. Byliśmy u lekarza. Na
      szczęście wszystko dobrze się skończyło. Odtąd tatuś bardziej się
      pilnuje, kiedy się nią zajmuje. Ach ci faceci sad
    • aga.tekila Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 09:26
      a mój codziennie się pyta wstawałaś dzisiaj do małego?smile ja nic nie słyszałem
    • klaxa Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 09:39
      Was to naprawdę bawi? W szoku jestem. Ojciec nieodpowiedzialny, nie potrafi
      zająć się dzieckiem w sytuacji gdy matka pracuje, a Wy macie ubaw po pachy. Nie
      wszystko należy zwalać na roztargnienie mężczyzn-to taki sam gatunek człowieka
      jak my. Dla mnie taka sytuacja nie miałaby prawa się zdarzyć, a jeśli nawet
      zdarzyłaby się nie opowiadałabym z uśmiechem na ustach-jaki ten mój mężuś
      roztargniony... OMG!!!
      • irima2 Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 13:20
        No bez przesady. Taka jesteś super, że nigdy nie byłaś zmęczona -
        jeżeli tak to zazdroszczę.
        Ja ostatnio leżałam na łóżku i pilnowałam moich dzieci. Nie wiem w
        którym momecie przysnęłam. Obudził mnie jakis głos "z zaświatów"
        mówiący "to ja cię zaniosę do mamy". Otworzyłam oczy i ujrzałam
        mojego trzylatka niosącego a raczej wlekącego 9 miesięcznego brata w
        moim kierunku. I co mam sobie w łeb strzelić? Ja się z tego śmieję.
        • klaxa Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 14:49
          Wiesz jeżeli opiekuję się dzieckiem to nawet na myśl nie przychodzi mi by się
          położyć, bo wiem jak to się może skończyć. Ale to ja. A co do Twojego pytania to
          jeśli masz ochotę to strzelaj, ja nie widzę przeszkódtongue_out
    • pagaa Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 14:40
      taa. mój czasem ma przypływ litości i mówi "dziś w nocy ja wstaję do
      młodego", kończy się to tak, że mały zaczyna płakać, ja się budzę,
      strzelam kuksańca porządnego ojcu, kilkukrotnie powtarzając "no
      wstawaj!", wtedy on mówi "już wstaję, już idę" i śpi dalej, no i ja
      wstaję do synka...echwink ale jak ma się w dzień zająć dzieckiem, to
      się pilnuje i nie zasypia, a jak bardzo jest spiący z rana, to
      wytrzymuje ile się da i budzi mnie na zmianęwink ale raz w życiu
      zdarzyło się, że ja już ze zmęczenia tak mocno zasnęłam, że nie
      słyszałam płaczu własnego dziecka, a już nawet ojciec usłyszał!
    • pomarancza-1 Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 15:19
      Ja mojego męża wytrenowałam. Jak mały jeszcze jadł w nocy to zazyczaj budziłam się pierwsza i dopiero mówiłam mężowi żeby poszedł do małego, on przez sen działa jak automat i od razu wstaje. Ostatnio znowu czasem trzeba do bąbla wstać bo mu zęby idą i mąż już ma odruch pawłowa - słyszy kwękanie i wstaje bez mrugnięcia okiem. Ja co prawda też się budzę ale leżę i czekam aż on zacznie działać (ewentualnie mu pomagam kuksańcem wink.
      • emilli3 Re: tata , opieka i....sen 16.04.10, 21:59
        Oj dziewczyny ale się uśmiałam z tych kuksańcówsmile ale z kąd ja to
        znam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja