justcedr84
19.04.10, 17:51
Mój synek ma prawie 11 miesięcy. Problem z rozszerzaniem diety był od
początku, to znaczy bez kombinowania nie zje. Ale teraz to już jakiś koszmar,
najpierw myślałam, że mu nie smakuje, zaczęłam gotować, potem że zęby, żeby
wyszły problem został. Jak tylko idę do niego z łyżeczką i miseczką zaczyna
się histeria. Jak wcisnę łyżkę na siłę to nie wypluje, ale jak przełknie jest
płacz i histeria, pręży się nie da się go utrzymać. Deserki mu robię dobre
sama chętnie je zjadam. Jadłam razem z nim ale nic, nie chce buzi otworzyć.
Daje chrupki, biszkopty, wafle ryżowe bawi się nimi, jeść nie chce. Jak daje
mu to co sama jem czasem zje ale nie zawsze po 4 kęsach wypluwa. Pije tylko
mleko, soki (soków nie daje dużo max 100 ml dziennie), ew. wodę. Ile tak
można? Co zrobić?