do mam "wózkowych" - zakupy

26.04.10, 16:00
Czy podczas spacerów zaglądacie do osiedlowych sklepików i robicie
jakieś drobne zakupy?
Jeśli tak to co wtedy z dzieckiem i wózkiem? U mnie oczywiście duże
zakupy robi mąż po pracy albo ja wyskakuję wieczorami. No ale czasem
jednak coś potrzeba w ciągu dnia, zostawić dziecko to jakoś
nieswojo, a jakbym go wyjęła to przecież się obudzi...
    • ma_niusia Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:06
      Ja znalazłam w okolicy 2-3 sklepy, do których da radę wjechać z wózkiem i
      wjeżdżam smile Od pierwszych tygodni Młodego. Jeśli mocno spał, zdarzyło mi się
      zostawić przed sklepem, w którym od kasy do wyjścia jest metr odległości i cały
      czas miałam go na oku, zresztą znajome Panie ekspedientki także smile
    • easy_martolina84 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:06
      Robie zakupy codzinnie.Wybieram takie sklepy gdzie moge wjechac z wozkiem,do
      innych nie wchodze
    • nvera Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:06
      Wchodzę z wózkiem i z dzieckiem w wózku, nie zdarzyło mi się nie zmieścić...jak
      kolejka to czekam chwilkę przy drzwiach i wchodzę jak ktoś już wyjdzie. Jakie ty
      masz te sklepiki że nie da rady nawet wózkiem wjechać?
      • chudonoga Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:16
        Jakie t
        > y
        > masz te sklepiki że nie da rady nawet wózkiem wjechać?

        oj, oj, mieszkamy w śródmieściu i w okolicy tj. obrębie 15 min
        spacerem mamy zaledwie kilka sklepów do których mozna wjechać
        gondolką. Do pozostałych prowadzą schody, wąskie drzwi lub wnętrze
        jest tak urządzone że sie nie mieścimy.

        W sprawie wątku: duże zakupy robi mąż, na małe wyskakuje sama jak
        mąż wraca z pracy. Zakupy z dzieckiem robię rzadko, tylko gdy
        naprawdę muszę, bo w lodówce tylko światło. Wózek muszę wnosić po
        schodach, dlatego unikam dodatkowych ciężarów. Dziecka nigdy nie
        zostawiam samego na zewnątrz.
    • deodyma Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:08
      moj maz byl za granica, gdy urodzil sie nasz syn i wrocil do Polski,
      kiedy dziecko mialo 4 msc.
      zakupy robilam na ogol w wiekszych sklepach a do malych nie
      wchodzilam, bo nie usmiechalo mi sie wpychac z wozkiem miedzy ciasne
      regaly.
      • 1maja1 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:18
        Jestem w Polsce w odwiedzinach u rodzicow i za kazdym razem gleboko sie
        zastanawiam jak mamy w Polsce daja rade z zakupami, przeciez to nie tylko zakupy
        spozywcze sie robi, ale apteka, sklep z odzieza itd. Przeciez nie kazda mieszka
        w duzym miescie i ma dostep do marketow czy galerii, gdzie schodow juz nie ma na
        szczescie. A tak w malych pipidowach wszedzie te cholerne schody, a na pomoc
        ludzi raczej nie ma co liczyc. Raz przed pewnym spozywczakiem natknelam sie na
        remont, panowie odnawiali schody i wstawiali nowe drzwi, pytam sie grzecznie,
        czy podjazd dla wozkow tez bedzie, to spojrzeli na mnie jakbym sie z
        przyslowiowego ksiezyca urwala!
        • lilly811 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:30
          Duże zakupy robi mąż ale jak jestem na spacerze to też wpycham się
          wózkiem do sklepu- do tych ze schodami albo dużym progiem nie
          wchodzę- mam wybór bo mieszkam w dużym mieście( 5 aptek, 3 poczty, 4
          mięsne i ryneczek w okolicy)- problemem jest wniesienie wszystkiego
          wraz z dzieckiem do domu po schodach- dlatego kupuję albo mało albo
          lekkie rzeczy wink
          • maultier1 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:35
            Z wozkiek wjezdzam. A zreszta tu ludzie sa zyczliwi. Jak mam problem
            wjechac to ktos mi przytrzyma drzwi albo pomoze wozek wtargac po
            schodach.
    • kawka74 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 16:35
      Robię zakupy albo w hipermarketach, albo w sklepikach, gdzie da się wjechać
      (rzadkość) bądź gdzie się sprzedaje przez okienko.
      Nigdy nie zostawiam wózka z dzieckiem przed sklepem, wolę nie zrobić zakupów.
    • arachnela Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 17:09
      Zrobiłam selekcję i odpadły sklepy "nieprzyjazne" wózkom smile A jeśli już muszę
      skorzystać z małego sklepu to zostawiam wózek pod sklepem a dziecko biorę na ręce.
    • magdakingaklara Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 17:14
      ja nie robie na szczescie zakupow do jedzenia gdyz nie zywimy sie w
      domu. Małej sloiczki, mleko itp robie raz w miesiacu w jakims
      hipermarkecie a jak ide na zakupy typu chemia, odziez itp to nie ma
      problemu z wozkiem aby wjechac
    • karro80 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 18:54
      Od początku spacerówa(rozkładana i amortyzowana)-jest bardzo wygodna
      i wjedzie wszędzie -jakoś tak nie wyobrażałam sobie zakupu i
      użytkowania gondoli, i gdybym miała jeszcze raz wybierać to
      dokładnie tak samo, plu chusta dla wygody w niektórych wypadkach.
    • chealsyka27 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 19:11
      Ja tez podzcas pobytow w Polsce dostrzegam jakie polskie mamy maja
      ciezkie zycie, ale poniewaz w wieszkosci nie maja porowniania nie
      widza jak maja "pod gore" w codziennym zyciu z dzieckiem.
    • miska_malcova Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 20:05
      Oczywiście, że robię zakupy na spacerze, codziennie, w kilku sklepach. Wjeżdżam
      z wózkiem do sklepu, albo zostawiam przed sklepem, ale cały czas mam wózek na oku
    • iwiana Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 20:14
      Ja chodzę do takich sklepów do których mogę wjechać wózkiem.
    • gosiasprezynka Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 20:30
      Robię zakupy, i to duże. Wjeżdżam wszędzie. Jak są schody, wnoszę wózek. Wnoszę też zawsze po schodach - dla mnie to nie problem. W ogóle jesteśmy z młodą mobilne smile

      Czasami zostawiam też na zewnątrz, jak sklepik jest mały i wózek się nie zmieści. Wtedy zerkam na niego.
    • ewkaatje_1 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 26.04.10, 20:37
      Normalnie wjeżdżam wózkiem - w okolicy mam dwa spożywczaki, dwie
      piekarnie, warzywniak, aptekę, pocztę itp i wszystkie bez schodów
      (ale ze mnie szczęściara). Wchodzę tylko do sklepów przyjaznych mamom
      z wózkami (w jednym pani jesienią powiedziała, żebym nie wjeżdżała bo
      jej podłogę pobrudzę - ciekawe, czy ludzie bez wózków lewitują czy na
      butach wnoszą jednak sporo błota - no i już nie robimy tam zakupów).
      Teraz jest super łatwo bo młody "podrywa" wszystko co się rusza i
      szczerzy te swoje bezzębne dziąsła do wszystkich - ludzie
      przepuszczą, podadzą, jednym słowem bajka smile
      • lulu2.0 Re: do mam "wózkowych" - zakupy 27.04.10, 09:33
        Nigdy przenigdy nie zostawiajcie wózka z dzieckiem przed sklepem .
        To właśnie w ten sposób i w takich miejscach znika najwięcej dzieci-
        to jest ułamek sekundy ,a ktoś dla kasy potrafi to wykorzystać.
        • dzidka-dwa Re: do mam "wózkowych" - zakupy 27.04.10, 09:54
          również robię zakupy na spacerze. nie jakieś duże, bo te zazwyczaj w weekend i z
          samochodem, ale takie codzienne jak najbardziej. mieszkam w niewielkim mieście
          ale i tu mam kilka sklepików przyjaznych mamie (z podjazdem dla wózków).
          zadziwia mnie natomiast coś innego. mianowicie jest w moim miasteczku 3 lub 4
          sklepy z asortymentem dla dzieci (zabawki, ubrania). i te wszystkie te sklepy
          mają strome, wąskie schodki. to już dla mnie przegięcie. bo chyba właśnie w
          takich sklepach powinny być najlepsze udogodnienia. jeden ze sklepów prowadzi
          moja sąsiadka z bloku. i kiedyś mnie z uśmiechem zagadała, czemu jeszcze u niej
          nic nie kupiłam. no to ją oświeciłamsmile dlatego też większość rzeczy dla mojego
          dziecka kupuję na allegrosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja