karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt rocznie

28.04.10, 11:05
Źródło:
www.aafp.org/online/en/home/publications/news/news-
now/clinical-care-research/20100422breastfeeding-peds.html


W skrócie:
"Najnowsze badania:

pediatrics.aappublications.org/cgi/content/abstract/peds.2009-1616v1

dowodzą, że gdyby 90% matek karmilo wylacznie piersia przez
pierwszych 6 miesiecy, system opieki zdrowotnej USA zaoszczedzalby
13 mld $ ROCZNIE i udałoby się ocalić przed śmiercią ponad 900
niemowląt (też rocznie-przyp. izazdo). (...) Gdyby minimum pol roku
wylacznie piersia karmilo 80% matek, uratowanoby ponad 700 niemowlat
i zaoszczedzonoby 10,5 mld $."

Publikacja z 05 kwietnia 2010, wiec najnowsza. Mowa o USA, a nie o
krajach trzeciego swiata.

A wiec jednak karmienie piersią zapobiega zgonom. To znaczy, ze
900 dzieci nie umarloby, gdyby matki karmily je piersia, a nie ze
dzieci karmione piersia sa niesmiertelne.
    • izazdo Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 11:08
      Moderacje prosze o nieksowanie watku. Zakladam nowy zamiast dokladac
      do tego o Nestle, poniewaz tamten jest monstrualny i obawiam sie, ze
      tych danych - bardzo waznych moim zdaniem przy podejmowaniu decyzji
      o rezygnacji z kp - mamy moga w nim nie znalezc.
    • sueellen Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 11:22
      a) link wklejony niepoprawnie

      b) "udałoby się ocalić przed śmiercią ponad 900" - mieszkających w slumsach
      pewnie tak...

      Równie dobrze mozesz promowac chodzenie piechota zdala od ulic zamiast jazdy
      samochodem. Jak ktos robi mleko na niegotowanej kranowie uzywajac 5 razy tej
      samej, niemytej butelki to nie dziwie się że dziecko choruje.
      • izazdo Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:03
        > a) link wklejony niepoprawnie

        skopuj sobie
    • sueellen Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 11:23
      Mowa o USA, a nie o
      krajach trzeciego swiata.

      A Ty wiesz, ile w tym wspaniałym USA jest slumsow, bezdomnych i ludzi zyjących
      na skraju nedzy??? To jak trzeci swiat własnie!
      • izazdo na bezdomnych nie zaoszczedza, bo ich nie lecza 28.04.10, 11:31
        > A Ty wiesz, ile w tym wspaniałym USA jest slumsow, bezdomnych i
        ludzi zyjących
        > na skraju nedzy??? To jak trzeci swiat własnie!


        Na tych ludziach system opieki zdrowotnej by nie zaoszczedzil, bo na
        nich nie wydaje. Jak ktos nie ma ubezpieczenia w USA, to umrze na
        izbie przyjec, bo pies z kulawa noga sie nim nie zainteresuje.
        System moze zaoszczedzic tylko na osobach, ktore sa ubezpieczone, a
        wiec na tej bogatszej czesci spoleczenstwa.

        Prawda w oczy kole?
        • sueellen Re: na bezdomnych nie zaoszczedza, bo ich nie lec 28.04.10, 11:37
          Pierwszy z brzegu link:

          www.polonia.net/niezbednik-imigranta/opieka-zdrowotna
          Osoby nie posiadajace ubezpieczenia zdrowotnego moga ubiegac sie o federalna lub
          stanowa pomoc medyczna. Na ogól stany zapewniaja jakis rodzaj pomocy dzieciom i
          kobietom w ciazy. Informacje na ten temat uzyskac mozna w wydziale zdrowia
          danego stanu lub miasta.

          Jezeli konieczne jest uzyskanie pomocy medycznej w naglym przypadku, nalezy udac
          sie na pogotowie do najblizszego szpitala. Wiekszosc szpitali jest zobowiazana
          przepisami federalnymi do przyjmowania pacjentów w naglych przypadkach, nawet
          jezeli pacjent nie jest w stanie oplacic kosztów takich uslug.
          • izazdo wykasowalas jedno wazne zdanie 28.04.10, 11:54
            "Czesto wymagane jest oplacenie czesci rachunku medycznego. Czasem
            nazywa sie to doplata z wlasnej kieszeni (“co-payment”wink"

            Do szpitala moze i wezma, ale wystawia ci rachunek.

            I dalej:
            "Kliniki to gabinety lekarskie zapewniajace uslugi bezplatne badz za
            niewielka oplata. W wiekszosci dzielnic istnieje co najmniej jedna
            taka klinika. Organizacje spoleczne dzialajace na rzecz imigrantów
            równiez moga znac ekonomiczne lub bezplatne kliniki w danej okolicy"

            Pomoc medyczna pochodzi ze srodkow charytatywnych. Nie jest
            powiedziane, ze placi za to ubezpieczyciel. Po drugie, mowa o
            imigrantach, a nie autochtonach bez ubezpieczenia.

            Najlepiej siegnij do publikacji oryginalnej i zapoznaj sie z
            metodologia, zanim zaczniesz snuc wlasne teorie.
            • sueellen Re: wykasowalas jedno wazne zdanie 28.04.10, 12:00
              siegne, siegne jak znajde chwile i sie zdziwisz...

              Poza tym, co za roznica czy imigrant? W tym kraju niemal sami imigranci...
            • sueellen Re: wykasowalas jedno wazne zdanie 28.04.10, 12:19
              Proszę:

              State
              Childrens Health Insurance Program
              - program obejmujący ubezpieczeniem
              dzieci z rodzin ubogich finansowany ze środków państwowych.

              Medicaid
      • kamelia04.08.2007 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:45
        sueellen napisała: >

        > A Ty wiesz, ile w tym wspaniałym USA jest slumsow, bezdomnych i ludzi zyjących
        > na skraju nedzy??? To jak trzeci swiat własnie!

        badania były robione wobec całej populacji amerykanskiej, a nie pod katem
        slamsów czy bezdomnych.

    • gosiasprezynka Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 11:28
      Stany są duże.. Mają 308 771 000 ludności, Polska 38 173 000 - czyli 8 razy mniej. Czyli proporcjonalnie w Polsce to byłoby ok. 112 dzieci. W tym świetle ta liczba nie powala, choć oczywiście każde życie jest ważne.

      Cóż, myślę, że moja od mm nie umrze wink
      • izazdo to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szczep. 28.04.10, 11:45
        > Czyli proporcjonalnie w Polsce to byłoby ok. 112 dzieci.

        Rocznie. Mleko modyfikowane istnieje od 1949 roku, czyli od 61 lat.
        Liczmy 50, odejmujac czas na spopularyzowanie sie. Daje to 5600
        zgonów tylko w samej Polsce. A w skali całego świata?

        Ale dobrze, skupmy sie na samej Polsce. 112 zgonow spowodowanych
        rezygnacja z karmienia piersia to Twoim zdaniem malo? Dla porownania
        rotawirusy rocznie zabijaja mniej niż 90 dzieci, a matki szczepią.
        Częstość SIDS w Europie zachodniej okresla sie na 2-3/1000 zywych
        urodzen, czyli na ok. 38 000 urodzen w Polsce daje to 76-114 zgonow
        z powodu SIDS, a monitory oddechu matki kupuja. Smiertelnosc po
        szczepionce na koklusz wynosi 1:71 600, czyli jeden przypadek na dwa
        lata, zakladajac ze szczepionych jest 100% dzieci, a ile matek boi
        sie szczepien?



        ---
        Podziękuj Gruzji. KUP GRUZINSKIE WINO
        • sueellen Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 11:47
          Tyle, ze w Polsce nie umiera 112 dzieci z powodu mm...
          • izazdo Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 12:01
            > Tyle, ze w Polsce nie umiera 112 dzieci z powodu mm...

            Oczywiście, że nie umierają od mm. Umierają od chorób, którym można
            było zapobiec, karmiąc piersią. Na białaczkę, na sepsę pneumokokową
            po zapaleniu dróg oddechowych albo ucha, na astmę, na biegunkę...
            • leneczkaz Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 12:10
              >na sepsę pneumokokową po zapaleniu dróg oddechowych albo ucha, na astmę, na
              biegunkę.

              umierają bo rodzice na szczepionce oszczędzili myśląc, że jak karmią to cudowny
              eliksir sprawi, że ich dzieci będą żyć wiecznie.
              • jeza_bell Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 12:19
                > umierają bo rodzice na szczepionce oszczędzili

                Skąd te wnioski? Nie byłam szczepiona na pneumokoki i patrz- ŻYJĘ, więc nie wrzucaj wszystkiego do jednego wora.
                Co do szczepień, to ostatnio zdania też na ten temat bywały kontrowersyjne i są dzieci, które zachorowały niestety na skutek szczepienia. Więc nie pisz bzdur uogólniając.
              • izazdo na bialaczke czy astme nie zaszczepisz 28.04.10, 12:22
                Na bialaczke czy astme nie zaszczepisz.

                Szczepionka p/pneumokokom jest bardzo droga, nie kazdego na nia
                stac. Ja zaszczepilam, bo stwierdzilam, ze wozek czy ubranka moge
                miec uzywane (wozek i tak jest tylko dla babci, ja chodze z chusta),
                ale na szczepienia MUSZE miec. Rezygnacja ze szczepien, jesli na nie
                stac, to IMHO lekkomyslnosc (o ile nie ma p/wskazan do szczepienia).
                Co prawda jesli matka zaszczepila sie sama pneumo23, to przez
                pierwsze pol roku, w ktorym ryzyko jest najwieksze, dziecko ma
                wiecej p/ciał niz to zaszczepione (bo przeciwko 23 serotypom,
                podczas gdy prevenar jest tylko 7-walentny), ale ryzyko >6 m.z.
                pozostaje.
              • pikaczu.0 Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 20:19
                leneczkaz napisała:
                >
                > umierają bo rodzice na szczepionce oszczędzili myśląc, że jak
                karmią to cudowny
                > eliksir sprawi, że ich dzieci będą żyć wiecznie.

                big_grinbig_grinbig_grin Co prawda w moich oczach to Ty słyniesz z superniepoważnych
                postów na tym forum, ale ten przebił wszystko hahahahhahahaha
                Idę napoić moje dziecko cudownym eliksirem. Szkoda każdej chwili
                niekarmienia....
            • sueellen Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 12:25
              Umierają od chorób, którym można
              > było zapobiec, karmiąc piersią.

              Nie, umieraja od chorob, ktorym mozna bylo zapobiec przy zachowaniu higieny.
              • izazdo bialaczka, cukrzyca, astma biora sie z brudu? 28.04.10, 12:34

                > Nie, umieraja od chorob, ktorym mozna bylo zapobiec przy
                zachowaniu higieny.

                Twoim zdaniem bialaczka, cukrzyca, astma, biegunka rotawirusowa i
                zapalenie płuc oraz ucha biorą się z brudu?
                • sueellen Re: bialaczka, cukrzyca, astma biora sie z brudu? 28.04.10, 12:58
                  Nie wiem skąd wytrzasnęłaś połączenie bialaczki z mm...
                  • izazdo kp zmniejsza ryzyko bialaczki 28.04.10, 13:33
                    jakbys przeczytala artykul w linku, ktory wkleilam, to bys
                    wiedziala, ze kp zmniejsza ryzyko bialaczki. I dowiodla tego ta sama
                    analiza, ktora w necie jest propagowana jako ta, ktora "doprowadzila
                    do rozpaczy" naukowcow, gdyz obalila przekonanie, ze karmiac
                    szybciej sie chudnie i ze dzieci kp nie sa bardziej inteligentne niz
                    karmione mm.
                    • pomarancza-1 Re: kp zmniejsza ryzyko bialaczki 28.04.10, 18:09
                      Nie rozpędzaj się tak z tą białaczką. Żeby być precyzyjnym należy dodać, że wyniki badań były dwuznaczne (co oni sami napisali), jedne z nich wskazywały umiarkowany związek między długim (tylko!) KP a białaczką a drugi coś zupełnie odwrotnego czyli brak związku.
            • mimim12 Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 12:39
              to karm kto ci broni nawet do 10 roku zycia...ehhhhh
            • wilma.flintstone Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 14:24
              izazdo napisała:

              Umierają od chorób, którym można
              > było zapobiec, karmiąc piersią. Na białaczkę,

              Dla mnie to jest z lekka dziwne. Jak mozna powiedziec, ze karmienie
              piersia zapobiega bialaczce, skoro etiologia tej choroby w zasadzie
              nie jest znana? Czy rodzicom dzieci z bialaczka lekarze tlumacza, ze
              dziecko zachorowalo, bo matka zbyt krotko czy w ogole nie karmila?
              Pierwsze slysze. Nigdzie tez nigdy nie czytalam zeby niekarmienie
              piersia stanowilo czynnik ryzyka zachorowanie na bialaczke wieku
              dzieciecego lub zeby karmienie stanowilo ochrone, a tak sie sklada
              ze pare medycznych artykulow w temacie znam.
              • izazdo Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 14:31
                > Dla mnie to jest z lekka dziwne. Jak mozna powiedziec, ze
                karmienie
                > piersia zapobiega bialaczce, skoro etiologia tej choroby w
                zasadzie
                > nie jest znana?


                W bardzo wielu chorobach jest tak, ze etiologia jest nie znana, ale
                zauwazono, ze częściej lub rzadziej występują w takich czy innych
                grupach. Cos o tym wiem, jestem redaktorem medycznym, zawodowo
                zajmuje sie czytaniem i tlumaczeniem artykulow naukowych. Tak wiec
                nie trzeba wiedziec dokladnie, skad sie bierze bialaczka (cos tam o
                jej etiologii jednak wiadomo).


                > Czy rodzicom dzieci z bialaczka lekarze tlumacza, ze
                > dziecko zachorowalo, bo matka zbyt krotko czy w ogole nie karmila?

                A co by to zmienilo? Lekarz musialby byc potworem, zeby cos takiego
                powiedziec matce chorego dziecka. Ale matki noworodkow trzeba
                informowac i dobrze, ze takie publikacje sie pojawiaja.


                > Nigdzie tez nigdy nie czytalam zeby niekarmienie
                > piersia stanowilo czynnik ryzyka zachorowanie na bialaczke wieku
                > dzieciecego lub zeby karmienie stanowilo ochrone, a tak sie sklada
                > ze pare medycznych artykulow w temacie znam.


                Widocznie pare to za malo. Przecztaj te, ktore zalinkowalam u gory,
                tam masz bialaczke na liscie chorob, ktorym zapobiega kp, a to
                krytyczna metaanaliza 9000 publikacji.
                • wilma.flintstone Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 28.04.10, 14:48
                  izazdo napisała:


                  > A co by to zmienilo? Lekarz musialby byc potworem, zeby cos
                  takiego
                  > powiedziec matce chorego dziecka.



                  Z calym szacunkiem dla badan, statystyk, teorii gier i Krolowej
                  Nauk - ja mysle, ze lekarze matkom takich rzeczy nie mowia, bo nie
                  niekarmienie jest przyczyna bialaczki wieku dzieciecego...A ze
                  karmiac mozna statystycznie zmniejszyc jej ryzyko? Czytalam
                  gdzies, ze im wiecej szczepien tym wieksze ryzyko bialaczki - mam
                  nie szczepic? I dziecko mi zejdzie na jakas dzume czy koklusz, bo
                  slepo w statystyki uwierzylam?
                • falka32 Re: to wiecej niz na SIDS, rotawirusy czy po szcz 29.04.10, 23:02
                  > tam masz bialaczke na liscie chorob, ktorym zapobiega kp,

                  Ponieważ nie czytam po angielsku, czy możesz mi w skrótcie powiedzieć
                  - co oznacza termim "zapobiega" w tym kontekście, i czy jest to termin, którego
                  użyłaś tutaj sama, czy tam został użyty (i jak w takim razie jest to
                  zapobieganie definiowane)?

                  Od kiedy przeczytałam, że kp zapobiega alergiom, a potem drobnym maczkiem że to
                  zapobieganie to jest 2% w porównaniu z 1% przy kb, to zawsze pytam, jak to
                  zapobieganie wygląda w praktyce.

                  W tym wypadku jestem też ciekawa, jak wyglądała ta metodologia. Jak ustalono, że
                  coś zapobiegłoby. Czy oprócz kryterium kp/kb brano też pod uwagę inne
                  kryteria. Jeżeli to są wyniki metaanalizy, to ja bym była jeszcze bardziej
                  ostrożna przy cytowaniu wniosków, bo masz 9000 metodologii do prześledzenia.
      • kamelia04.08.2007 kobieto, zdajesz sobie sprawe z tego co wypisujesz 28.04.10, 14:52
        gosiasprezynka napisała:

        > Czyli proporcjonalnie w Polsce to byłoby ok. 112 dzieci. W tym świetle ta l
        > iczba nie powala, choć oczywiście każde życie jest ważne.


        to co? mała strata, nie ma sie czym przejmować, to tylko 900/112 dzieci (USA/PL), wiec niech sobie umra, przeciez to nic nie znaczy???


        Jak mozna byc tak cynicznym?????
        • gosiasprezynka Re: kobieto, zdajesz sobie sprawe z tego co wypis 28.04.10, 16:23
          Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam. Napisałam, że ta liczba nie powala, a nie, że nic nie znaczy. A nie powala np. wobec liczby dzieci, które rocznie giną z głodu w Afryce, czy ofiar wypadków samochodowych.
    • q_fla Re: Nalezy jeszcze wziąść poprawkę, 28.04.10, 12:17
      że na co dzień znaczna liczba amerykańskich matek żywi sie jednym
      wielkim syfem.
      Jaką wartośc może mieć mleko pedzone na hamburgerach i mrozonych
      pizzach?
      • izazdo sklad mleka jest niezalezny od diety matki n/t 28.04.10, 12:24
        • q_fla Re: zależy 28.04.10, 12:42
          resmedica.pl/archiwum/zdart10017.html
          • izazdo Re: zależy 28.04.10, 12:53
            Jesli zalezy, to na pewno to uwzglednili. Z calym szacunkiem, ale
            nie przypuszczam, by jedna czy druga forumowiczka lepiej
            konstruowala modele doswiadczalne niz zawodowi CRA z doktoratem co
            najmniej.
            • sueellen Re: zależy 28.04.10, 13:04
              Na pewno, na pewno... Na pewno to był chiński uczony - umarł z głodu tongue_out
            • wilma.flintstone Re: zależy 28.04.10, 20:19
              izazdo napisała:

              > nie przypuszczam, by jedna czy druga forumowiczka lepiej
              > konstruowala modele doswiadczalne niz zawodowi CRA z doktoratem co
              > najmniej.


              Na pewno nie. Poza Toba, ofkors, bo Ty wiesz wszytsko najlepiej na
              swiecie, nawet lepiej niz Ci z doktoratami big_grin
    • kaka-llina Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:21
      izazdo i tak nie przetłumaczysz... Zaraz sie zacznie, że to w slumsach, że
      butelek nie myją etc.. Nie ważne, że racja jest oczywista i tak wszyscy wiedzą
      lepiej..
      • izazdo pisze dla kobiet, ktore sie wahaja 28.04.10, 12:29
        W psychologii istnieje cos takiego jak redukcja dysonansu
        podecyzyjnego (nie mylic z poznawczym, o ktorym pisalam juz
        wczesniej). Jesli podjelo sie decyzje, ktora jest nieodwracalna, to
        trzeba ze wszystkich sil upewniac sie, ze byla najlepsza. Matkom,
        ktore daly butle, nic nie wytlumacze, bo nie dopuszczaja do siebie
        zdnych watpliwosci, gdyz ucierpialby ich dobrostan psychiczny, a
        kazdy czlowiek chce sie czuc dobrze i nie zadreczac sie lękiem.
        Totez calkowicie rozumiem ich postawe.

        Pisze dla matek, ktore sa niezdecydowane. Ktore maja trudnosci w
        karmieniu piersia i nie wiedza, czy warto.
        • sueellen Re: pisze dla kobiet, ktore sie wahaja 28.04.10, 12:39
          Kobieto, nalezysz niestety do tej skrajnej kategorii z dobrostanem whatever.

          Przyjmij do wiadomości, że karmię mieszanie, więc nie jestem w żadnym punkcie
          "bez wyjścia", ani nie podjęlam nieodwracalnej decyzji, a mimo to uwazam Twoje
          teorie za całkowicie bzdurne.
          • irima2 Re: pisze dla kobiet, ktore sie wahaja 29.04.10, 12:05
            > Przyjmij do wiadomości, że karmię mieszanie, więc nie jestem w
            żadnym punkcie
            > "bez wyjścia", ani nie podjęlam nieodwracalnej decyzji, a mimo to
            uwazam Twoje
            > teorie za całkowicie bzdurne.


            Tylko że to nie są teorie izazdo tylko American Academy of Family
            Phisicians.

            Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe dlaczego niektóre matki
            ciągle próbują zaprzeczać faktom: Mleko matki jest w zdecydowanej
            większości przypadków najlepszym pokarmem dla dziecka.
            Karm sobie jak chcesz, ale fakty sa jakie są.
        • 4youtobayashi Re: pisze dla kobiet, ktore sie wahaja 29.04.10, 09:42
          > Jesli podjelo sie decyzje, ktora jest nieodwracalna, to
          > trzeba ze wszystkich sil upewniac sie, ze byla najlepsza. Matkom,
          > ktore ....., nic nie wytlumacze, bo nie dopuszczaja do siebie
          > zdnych watpliwosci, gdyz ucierpialby ich dobrostan psychiczny, a
          > kazdy czlowiek chce sie czuc dobrze i nie zadreczac sie lękiem.

          Bardzo łądnie pasuje do Ciebie. Karmisz piersią i uważasz, zę to
          najlepsze dla Twojego dziecka. I dobrze. Tylko nie szukaj wszędzie
          potwierdzeń, że karmiąc sztucznym szkodzi się dziecku.

          Wiesz, problem jest nie w wynikach badań, ale w ich interpretacji. A
          tą można w zależności od przekonań....
    • kawka74 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:25
      Takie spekulacje najlepiej podsumował Bareja:
      "-A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by
      jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak?
      A to być może wasza matka!!!
      -Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?"

      Dowcip polega na tym, że jedynym sposobem na stwierdzenie, czy te dzieci
      umarłyby, czy nie, jest cofnięcie czasu i sprawdzenie, czy to samo dziecko w
      tych samych warunkach, ale karmione piersią, żyłoby.
      A tak można sobie takie gdybanie pod tramwaj podłożyć, nawet jeśli gdybają
      uczeni amerykańscy.
      • sueellen Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:27
        true, true...
      • izazdo Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:42
        > Dowcip polega na tym, że jedynym sposobem na stwierdzenie, czy te
        dzieci
        > umarłyby, czy nie, jest cofnięcie czasu i sprawdzenie, czy to samo
        dziecko w
        > tych samych warunkach, ale karmione piersią, żyłoby.


        Dochodze do wniosku, ze to co, napisala pomarancza, jest prawda: to
        nie karmienie piersia poprawia inteligencje. Dzieci karmione butla
        maja gorsze wyniki w badaniach inteligencji, bo sa potomstwem mniej
        wyksztalconych matek; takich, ktore calkowicie przerasta zrozumienie
        zasad statystyki i tego, w jaki sposob opisuje ona rzeczywistosc.

        Rozumiem, ze zadnych lekow nie zazywacie, ani dzieci nie szczepicie,
        bo skutecznosc i bezpieczenstwo lekow i szczepionek tez sa
        porownywane w badaniach klinicznych (niekoniecznie randomizowanych).
        • kannama Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:57
          Za to matki dzieci karmione butlą są mniej agresywne tongue_out
          Dlaczego zakładasz, że kawka74 jest niewykształcona? Ze statystyki Ci wyszło?
          Mleko kobiece, jest naturalne, dopasowuje się do potrzeb dziecka, wzmacnia
          odporność itd. itp. Ale naprawdę czasem są różne powody dla których matki nie
          mogą karmić naturalnie i nie ma co ich atakować. Mi po powrocie do pracy lekarz
          kazał odstawić małego od piersi, bo pracuje w zakładzie chemicznym. Na tym
          etapie mleko modyfikowane było bezpieczniejsze od mojego.
          • sueellen Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:02
            90% matek na tym forum jest mało inteligentnych bo urodziły się w czasach kiedy
            dzieci karmiono butlą tongue_out
            • pomarancza-1 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 18:15
              Strach się bać co by było gdybyśmy były długo karmione piersią (ja byłam krótko) - nasze dyskusje wzniosłyby się na takie wyżyny intelektualne, że same byśmy miały problem z ich zrozumieniem... wink
              • kannama Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 18:20
                Ja też byłam krótko karmiona, ale jakby co- zawołam męża, jego mama karmiła
                dłuuuuuuuuuugo, więc pewnie sobie z poziomem dyskusji poradzi.
                • magdakingaklara Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 18:40
                  no nie wiem czy Ci mąż pomże przy takim poziomiewink
                  po wypoeidziach co nie ktorych mozna wywnioskowac ze mamusie
                  karmione sa do dzis a maja około 30 lat hehehe taki wysoki poziom
                  reprezentuja a jakie przy tym sa skromnesmile w kazdym temaci
                  zaznaczaja jakie to sa wyksztalconewink
                  • kannama Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:24
                    No słuchaj, mąż ma doktorat z fizyki, statystykę zna, a do tego publikuje 5-8
                    artykułów rocznie (liczę te do czasopism z IF). Może da radę "dogodzić" autorce smile
                    • magdakingaklara Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:29
                      ona za dlugo byla karmiona piersia aby jej dorownac wiec raczej
                      watpie ale niech probuje a nóż mu sie uda w co watpie przy takiej
                      intelignecji, skromności wink
              • wilma.flintstone Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 20:28
                pomarancza-1 napisała:

                > Strach się bać co by było gdybyśmy były długo karmione piersią (ja
                >byłam krótko ) - nasze dyskusje wzniosłyby się na takie wyżyny
                intelektualne, >że same byśmy miały problem z ich zrozumieniem...


                I na dodatek nigdy by sie nie konczyly, bo zylybysmy po 300 lat...big_grin

                P.S. Ja tez karmiona bylam krotko, bo zapadlam na zapalenie ucha
                srodkowego (przed ktorym karmienie mnie chronilo) i ssac nie nie
                dawalam rady z bolu. Lekarz kazal podac butle z duza dziura w smoku
                i tak juz zostalo.
          • izazdo ja zakladam??? :-O 28.04.10, 13:34

            > Dlaczego zakładasz, że kawka74 jest niewykształcona? Ze statystyki
            Ci wyszło?

            Ja zakladam? Ja tylko przytaczam to, przy czym upiera sie karmiaca
            butla pomarancza-1 w watku o Nestle.
        • kawka74 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:48
          Nie pojmujesz nadal, w dodatku zaczynasz wycieczki personalne, ale rozumiem i
          wybaczam.
        • wilma.flintstone Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:33
          izazdo napisała:

          bo sa potomstwem mniej
          > wyksztalconych matek; takich, ktore calkowicie przerasta
          >zrozumienie zasad statystyki i tego, w jaki sposob opisuje ona
          >rzeczywistosc.

          No tak, bo miara inteligencji i wyksztalcenia jest rozumienie
          statystyki. Zenua, jak mawiaja Wlosi...
          • kannama Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:42
            No a miarą "oblatania" naukowego opublikowana mgr smile
            • magdakingaklara Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:46
              moze kolezance pomyliło sie z tłumaczeniem czyjec mgr ze to jej ale
              to taki mały szczególnikwink
          • wilma.flintstone Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 20:03
            wilma.flintstone napisała:


            > No tak, bo miara inteligencji i wyksztalcenia jest rozumienie
            > statystyki.

            A poza tym to o 'you can make statistics say anything' nie
            slyszalas? I do poczytania: tiny.pl/hgzzh

            Pare cytatow:


            There are more false claims made in the medical literature than
            anybody appreciates,” he says. “There’s no question about that.”

            (...)

            How could so many studies be wrong? Because their conclusions relied
            on “statistical significance,” a concept at the heart of the
            mathematical analysis of modern scientific experiments.


            (...) common error equates statistical significance
            to “significance” in the ordinary use of the word. Because of the
            way statistical formulas work, a study with a very large sample can
            detect “statistical significance” for a small effect that is
            meaningless in practical terms. A new drug may be statistically
            better than an old drug, but for every thousand people you treat you
            might get just one or two additional cures — not clinically
            significant. Similarly, when studies claim that a chemical causes
            a “significantly increased risk of cancer,” they often mean that it
            is just statistically significant, possibly posing only a tiny
            absolute increase in risk.

            Statisticians perpetually caution against mistaking statistical
            significance for practical importance, but scientific papers commit
            that error often
    • mimim12 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:36
      a gdyby samochod odstawic do garazu.....ile istnien ludzkich udalo
      by sie ocalic...a nie zakladac bzdurne watki o fotelikach z
      allegro...nie bylyby potrzebne.
    • kannama Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:37
      Spokojnie, jakiś inny naukowiec by Ci udowodnił, że karmienie mm wpływa na
      lepsze zdrowie niemowląt, jako że jest właściwie zbilansowane. 900 dzieci na tak
      duża populację jak USA to właściwie błąd statystyczny. Ja karmiłam dziecko, bo
      miałam możliwości i chęć. Ale w szpitalu widziałam sutki dziewczyny, której
      córka po prostu je zmasakrowała, jako, że nie umiała prawidłowo ssać.
      Pielęgniarki kazały jej karmić, mimo, że krew się sączyła, matka płakała z bólu,
      dziecko z nerwów. Dziewczyna się dołowała, że jaka z niej matka, skoro dziecka
      nie może karmić. A to wszystko przez tą nagonkę- matka, która nie karmi
      naturalnie jest wyrodna.
      • izazdo kazda praca idzie do recenzji 28.04.10, 13:47
        > Spokojnie, jakiś inny naukowiec by Ci udowodnił, że karmienie mm
        wpływa na
        > lepsze zdrowie niemowląt, jako że jest właściwie zbilansowane.


        900 dzieci na ta
        > k
        > duża populację jak USA to właściwie błąd statystyczny
        • kannama Re: kazda praca idzie do recenzji 28.04.10, 15:26
          Możesz się zdziwić ile osób ma tutaj publikacje naukowe. I doktoraty. A jeszcze
          Cię zdziwię, że czasem jest i 4 recenzentów smile Jednomyślności w danej dziedzinie
          nigdzie nie ma. Dlatego ja zawsze z pewną rezerwą podchodzę do wszelkich
          naukowych badań. Najczęściej publikujesz tylko prawdopodobne teorie,
          przemyślenia. Prawdy nie znasz.
        • sueellen Re: kazda praca idzie do recenzji 28.04.10, 15:55
          Ja mam, moja praca mgr zostala
          > opublikowana w anglojezycznym czasopismie naukowym.

          Aaaa to jak tak to przyznaję Ci rację. Z osoba tak światłą i z takim dorobkiem
          naukowym nie ma co dyskutowac tylko bic poklony! Już mnie wyedukowalaś, to może
          teraz pójdziesz niesć kaganek oświaty innym matkom na innych forach?
          • kannama Re: kazda praca idzie do recenzji 28.04.10, 16:56
            U mnie na uczelni właściwie większość prac magisterskich się publikuje. W końcu
            promotorzy też chcą mieć coś z tych badań, prócz kilkunastu godzin do pensum.

            wilma.flintstone napisala:

            "To zalezy w jakiej dziedzinie. Mnie opublikowano artykul, w ktorym
            niektore z wynikow taki przedzial mialy. Jestem co prawda
            lingwista, a nie lekarzem, ale troche zbyt kategoryczne sady
            wydajesz"


            Autorka wątku też raczej lekarzem nie jest ponieważ oni w przeciwieństwie do
            autorki nie składają prac magisterskich.
        • 4youtobayashi Re: kazda praca idzie do recenzji 29.04.10, 09:50
          > Masz jakas
          > publikacje naukowa na koncie? Ja mam, moja praca mgr zostala
          > opublikowana w anglojezycznym czasopismie naukowym. I wiem, ile na
          > to czekalam i dlaczego. Kazda publikacja,
          > zanim zostanie dopuszczona
          > do druku, trafia do co najmniej 2 recenzentow, a bywa ze i do 3.
          Opublikowanie jest równoznaczne z posiadaniem monopolu na prawdę?
      • izazdo statystyk to wiecej niz odejmowanie 28.04.10, 13:58
        > 900 dzieci na ta
        > k
        > duża populację jak USA to właściwie błąd statystyczny.

        Mialas statystyke na studiach? Ja mialam - caly przedmiot. W
        zespolach prowadzacych badania kliniczne sa statystycy. Statystyka
        to cos wiecej niz odjecie liczby zgonow w grupie karmionej mm od
        liczby zgonow w grupie kp. Badan z przedzialem ufnosci >0.05 (95%
        pewnosci, ze wynik jest nieprzypadkowy) nie publikuje sie.
        Najczesciej wsp. ufnosci wynosi 0.01 (99% pewnosci, ze to nie
        przypadek).

        Normalnie naukowiec na naukowcu siedzi na tym forum.
        • wilma.flintstone Re: statystyk to wiecej niz odejmowanie 28.04.10, 14:37
          izazdo napisała:

          > Badan z przedzialem ufnosci >0.05 (95%
          > pewnosci, ze wynik jest nieprzypadkowy) nie publikuje sie.


          To zalezy w jakiej dziedzinie. Mnie opublikowano artykul, w ktorym
          niektore z wynikow taki przedzial mialy. Jestem co prawda
          lingwista, a nie lekarzem, ale troche zbyt kategoryczne sady
          wydajesz.


          > Normalnie naukowiec na naukowcu siedzi na tym forum.


          Hmmm, moze powinnas uzyc rachuku prawdopodobienstwa coby sobie
          obliczyc, ze na otwartym forum internetowym, na ktorym pisza
          dziewczyny z calej Europy, naukowcow bedzie jeszcze kilku niz tylko
          Ty jedyna...
          • izazdo z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow 28.04.10, 14:53

            > To zalezy w jakiej dziedzinie. Mnie opublikowano artykul, w ktorym
            > niektore z wynikow taki przedzial mialy. Jestem co prawda
            > lingwista, a nie lekarzem, ale troche zbyt kategoryczne sady
            > wydajesz.


            Moze lingwisci gorzej znaja sie na statystyce niz przyrodnicy i
            medycy? Czy na lingwistyce jest statystyka? Czy w zespole, ktory
            prowadzil badania, o ktorych mowisz, byl statystyk?

            Znajdz mi chociaz jedna publikacje medyczna, w ktorej ktos
            opublikowal wyniki przy poziomie istotnosci wiekszym niz 0.05 i
            twierdzi, ze jest jakas zaleznosc. Bo czasami rzeczwiscie publikuje
            sie takie wyniki po to, by udowodnic brak zaleznosci. Ale ja pytam o
            publikacje medyczna, w ktorej autor stwierdza zaleznosc przy
            poziomie istotnosci >0.05.


            > Hmmm, moze powinnas uzyc rachuku prawdopodobienstwa coby sobie
            > obliczyc, ze na otwartym forum internetowym, na ktorym pisza
            > dziewczyny z calej Europy, naukowcow bedzie jeszcze kilku niz
            tylko
            > Ty jedyna...

            Wrzucialam linki do zrodlowych publikacji medycznych - w tym watku i
            tym o nestle. Z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow
            metodologicznych.
            • gosiasprezynka Re: z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow 28.04.10, 15:04
              Wiesz co, strasznie wymądrzalska jesteś smile I rzeczywiście laktacyjny talib. To baaaardzo zniechęca do kp. Naprawdę, nie tędy droga.

              BTW. Chyba miało być "karmienie piersią ocaliłoby"?

              Redaktor językowy pozdrawia redaktora merytorycznego tongue_out
              • izazdo Re: z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow 28.04.10, 15:14
                > BTW. Chyba miało być "karmienie piersią ocaliłoby">

                Nie, nie powinno. Bo to od ocalać, a nie ocalić. Regularnie każdego
                roku by ocalało, a nie jednokrotnie.

                www.sjp.pl/co/ocala%E6


                >Redaktor językowy pozdrawia redaktora merytorycznego tongue_out

                Redaktor merytoryczny pozdrawia językowego tongue_out


                > Wiesz co, strasznie wymądrzalska jesteś smile

                Jestem.
                • sueellen Re: z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow 28.04.10, 18:50
                  I co masz misję zniechecania do karmienia piersia?
            • wilma.flintstone Re: z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow 28.04.10, 15:35
              izazdo napisała:

              >
              >
              > Moze lingwisci gorzej znaja sie na statystyce niz przyrodnicy i
              > medycy?

              Na pewno. Bo w jezyku nie tylko o statystyke idzie.


              >Czy w zespole, ktory
              > prowadzil badania, o ktorych mowisz, byl statystyk?

              W jakim znowu zespole? To bylo moje badanie.

              Bo czasami rzeczwiscie publikuje
              > sie takie wyniki po to, by udowodnic brak zaleznosci. Ale ja pytam
              o publikacje medyczna, w ktorej autor [b]stwierdza zaleznosc przy
              > poziomie istotnosci >0.05.

              To uscislaj o co pytasz, nie czyn zas uwag o charakterze ogolnym. W
              moim artykule akurat w jednym przypadku wyszedl brak zaleznosci, ale
              byla to obserwacja takze dosc cenna. Ze nie wspomne o zdaniu, ktore
              zawsze warto miec na podoredziu, czyli "further investigation is
              needed in order... "big_grin


              > Wrzucialam linki do zrodlowych publikacji medycznych - w tym watku
              >i tym o nestle. Z niecierpliwoscia czekam na wskazanie bledow
              > metodologicznych.


              Watku o Nestle wyciagac mi sie juz nie chce, zwlaszcza ze ide z
              dzieckiem na spacer. Jak napisalam, nie jestem lekarzem, ani nawet
              tlumaczem medycznym wink Wracajac jednak do etiologii bialaczki -
              wiem, ze choroby genetyczne i rozne wrodzone malformacje sa jednym z
              czynnikow ryzyka lub jej bezposrednia przyczyna. Co z takimi
              dziecmi? Czy u nich KP cos zmienia i na ile? Co z underreported
              cases, czyli malformacjami lub schorzeniami genetycznymi, ktorych
              nie widac golym okiem, lub o ktorych w pelni nie wiadomo jak i czy
              sie z bialaczka wiaza?
              • izazdo bialko HAMLET indukuje apoptoze 28.04.10, 15:49

                > Wracajac jednak do etiologii bialaczki -
                > wiem, ze choroby genetyczne i rozne wrodzone malformacje sa jednym
                z
                > czynnikow ryzyka lub jej bezposrednia przyczyna. Co z takimi
                > dziecmi? Czy u nich KP cos zmienia i na ile?


                W mleku matki jest bialko HAMLET indukujace apoptoze
                (autodestrukcje) komorek nowotworowych:


                HAMLET, an alpha-lactalbumin folding variant that induces tumor
                cell apoptosis. C. Svanborg*, University of Lund, Sweden.
                HAMLET (Human a-lactalbumin Made LEthal to Tumour cells) is a
                structurally
                defined protein-fatty acid complex derived from human milk. The
                complex
                kills cancer cells but leaves healthy differentiated cells intact.
                In the laboratory,
                HAMLET kills >40 different cancer cell lines, with leukemic cells
                being the
                most sensitive. The cells die by an apotosis like mechanism which is
                paradoxical
                as most tumour cells carry mutations that prolong their life span by
                allowing
                them to avoid apoptotic cell death. Thus, HAMLET appears to identify
                a death
                mechanism that is conserved in tumor cells, but lost as cells
                differentiate and
                mature. As the protein and lipid that form HAMLET occur naturally in
                human
                milk it may be speculated that HAMLET might contribute to the
                lowered cancer
                incidence in breast-fed children.
                Since the discovery of HAMLET in 1995, we have studied
                1. The molecular characteristics of the compound
                2. The mode of action on tumour cells.
                3. The protective potential of HAMLET in tumor models and human
                patients
                HAMLET was used for brain tumour treatment in a human rat xenograft
                model.
                (Ref: Cancer Res 64:2105, 2003.) Infusion of HAMLET into the tumor
                was
                shown to delay tumor growth and prolong survival of immmunodeficient
                rats,
                carrying a human glioblastoma tumor. Apoptotic cells were detected
                in the tumor
                but not in surrounding healthy brain tissue.
                HAMLET was also used for human skin papilloma treatment (Ref: N Engl
                J
                Med 350:2663, 2004.). A placebo controlled trial of topical HAMLET
                treatment
                was carried out and completed with a two-year follow-up. HAMLET was
                shown to reduce the volume of skin papillomas and to promote the
                resolution of
                the lesions.
                The molecular, functional and therapeutic aspects will be discussed

                www.fass.org/2005/abstracts/05abs241.pdf

                • wilma.flintstone Re: bialko HAMLET indukuje apoptoze 28.04.10, 18:11
                  izazdo napisała:

                  >As the protein and lipid that form HAMLET occur naturally in
                  > human milk it may be speculated that HAMLET might contribute to
                  >the lowered cancer incidence in breast-fed children.

                  Troche duzo tych "hedges", zeby powiedziec ze tak jest z cala
                  pwenoscia, ale niech tam. Tyle ze jak to wyglada dlugofalowo? Czy
                  mozna powiedziec, ze dziecko karmione piersia przez pol roku bedzie
                  chronione przed bialaczka w wieku 10 lat (to wstrzykiwanie bialka
                  Hamlet w komorki nowotworowe i dobre wyniki swiadcza, ze moze mozna
                  by go uzywac w leczeniu? Niezaleznie od karmienia?)? Poza tym gdzie
                  tu dowod, ze np. w zwiazku z chromosomalnymi mutacjami kilkadziesiat
                  razy bardziej niz zdrowe dzieci na bialaczke narazone maluchy z ZD
                  odnosza w tym przypadku takie same korzysci z KP? Dla mnie nie jest
                  to az tak prosty zwiazek. I wreszcie - dlaczego tzw. "cure rates"
                  jesli o bialaczce mowa, sa najnizsze wsrod dzieci
                  latynoamerykanskich i afrykanskich (zaznaczam, ze chodzi tu o
                  race/ethnicity a nie o np. brak dostepu do leczenia)? Przeciez sa to
                  dzieci, z przyczyn oczywistych, piersia karmione na maxa...

                  Uffffff, nie musisz odpowiadac, bo dalsza dyskusja chyba jest
                  bezsensowna, zwlaszcza ze nie wiem jak Ty, ale ja nie moge jej bez
                  konca prowadzic, no mam male dziecko big_grin A poza tym nikt nie neguje
                  wyzszosci mleka matki nad modyfikowanym. Jedyne o co sie tu apeluje,
                  to o to zeby wziac pod uwage fakt, ze life is out there i zeby
                  zachowac zdrowy rozsadek zarowno w krytyce mm jak i w bezkrytycznym
                  stosunku do KP. Aczkolwiek w pewnym sensie nalezy Ci sie szacun, bo
                  na przyklad panie z forum DKP tutaj niemal nie przychodza. Jak
                  zreszta kiedys wyczytalam, nie robia tego, bo z pospolstwem czy tam
                  z plebsem (nie pomne juz) dyskusji prowadzic nie beda. Tak wiec,
                  dziewczyny, w pewnym sensie zaszczyt nas kopnal....wink
    • alza73 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:51
      Chyba wnioski końcowe źle wyciągnęłaś. Nie oznacza to, że dzieci
      karmione piersią nie umrą, a ni że nie są nieśmiertelne, tylko,że
      poprostu mniej chorują. I zamiast wydawać pieniądze na leczenie, te
      zaoszczędzone można by wydać na ratowanie np. wcześniaków. Ponadto
      mleko matki nic nie kosztuje a mm jest drogie i do tego zużywa się
      jeszcze wodę i prąd. Jak widać finansowo same korzyści i zdrowotnie
      zdecydowanie też.

      a tak na marginesie, ostatnio byłam u znajomych, którym urodziło się
      dziecko, z wygodnictwa matka dokarmia dziecko mm. Mi zaczęła mówić,
      ze ma mało mleka, ale jak przystawiła dziecko do cyca to z drugiego
      leciało jak z sikawki. Wtedy powiedziała, że wiesz na mm to i M.
      może karmić nocą, a nie tylko ja mam wstawać. Zresztą wiesz na mm to
      karmię co 4h, a cycem znacznie częściej trzeba bo dzieć płacze.
      • mniemanologia Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:39
        alza73 napisała:

        > Nie oznacza to, że dzieci
        > karmione piersią nie umrą, a ni że nie są nieśmiertelne, tylko,że
        > poprostu mniej chorują. I zamiast wydawać pieniądze na leczenie,
        > te
        > zaoszczędzone można by wydać na ratowanie np. wcześniaków.

        Tak samo to zrozumiałam.
    • semi-dolce Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 12:58
      > A wiec jednak karmienie piersią zapobiega zgonom. To znaczy, ze
      > 900 dzieci nie umarloby, gdyby matki karmily je piersia, a nie ze
      > dzieci karmione piersia sa niesmiertelne.


      Wiesz co karmiłam piersią i to dłużej niż pół roku, a jak widzę takie bzdury to
      nie wiem, śmiać się czy płakać. Karm dziewczynko jak chcesz, ale nie zmuszaj
      całego świata do tego samego głoszeniem swoich prawd i wybiórczym wrzucaniem na
      forum wyników jakichś tam badań. Nie trzeba karmić piersią. Naprawdę. I nic ci
      do tego jak karmią inni. Mm nie jest trucizną, a potencjalne oszczędności służby
      zdrowia w USA, bo przecież ich, a nie życia, dotyczą głównie te badania, mnie
      osobiście kompletnie nie obchodzą.
    • malazabka.de Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:05
      nie wierz we wszystko co pisza w internecie, a juz wogole nie wierz
      w to, co pisza o USA...
      owszem dzieci karmione piersia rzadziej umieraja smiercia
      lozeczkowa, poniewaz spia plycej niz dzieeci butelkowe,ale 900
      rocznie to juz gruba przesada
      a co do oszczedzania to nie wydaje mi sie zeby butelkowe az tak duzo
      chorowaly w porownaniu do piersiowych

      dodam tylko ze jestem jak najbardziej za karmieniem piersia!!!
      • majaaleksandra Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:25
        "nie karmienie piersia poprawia inteligencje. Dzieci karmione butla
        maja gorsze wyniki w badaniach inteligencji, bo sa potomstwem mniej
        wyksztalconych matek "
        Jak to miło samej sobie pojechać co?
        90% z osób teraz dorosłych było w młodości karmionych mm i to nie tymi co są dostępne teraz i nowoczesne.
        A spora część nas mogła być karmiona zwykłym mlekiem od krowy i jakimś absolutnym cudem/przypadkiem/pechem żyjemy, wykazujemy się różnymi stopniami inteligencji a spora część może się legitymować dyplomami wyższych uczelni.

        Prościej uogólnić niż zrozumieć konieczności...

        Skoro tak wam pasuje do teorii to proszę :

        TAK jestem skończoną kretynką bo moja matka chcąc ocalić mi życie zrezygnowała z karmienia piersią na rzecz mm.
        Nie skończyłam nawet liceum, bo ktoś wolał moje życie i zdrowie niż nagonkę piersiową.
        A nawet zgłoście mnie na policję i do sądu rodzinnego bo ż pełną świadomością skazałam swoje dziecko na obniżony wynik IQ żeby tylko nie cierpiała z głodu (bo przecież skoro nie mogłam karmić piersią dla bezpieczeństwa dziecka to lepiej je zagłodzić i zakopać niż dać butelke.)

        Gratuluje naturalnie wykarmionej yntelygencyi i manii.
      • laura801 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:47
        ja generalnie nie choruję, czasami mam katar, antybiotyk dostałam po raz
        pierwszy jak miałam 27 lat, po pierwszym cc. Miałam 100% frekwencji w
        podstawówce, bo nie chorowałam. Mój mąż nie choruje. Alergii nie mamy. Pierwszy
        syn nie miał kataru nawet przez 2 lata, później zaczął chodzić do żłobka. I to
        wszystko nie dzięki kp.
        Moim zdaniem odporność jest dziedziczna i zależna od warunków jakie stworzą
        rodzice dzieciom-częste przebywanie na świeżym powietrzu, zdrowe jedzenie, itp.
        A ten cały terror laktacyjny i wychwalanie na każdym kroku kp jest chore. Ja
        karmię mm i jest mi z tym dobrze, moim dzieciom też, skoro są zdrowe i dobrze
        się rozwijają. Niech każda mama karmi jak uważa, bez dodawania do tego głupiej
        ideologii.
        • malazabka.de Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 29.04.10, 10:39
          przepraszam jesli poczulyscie sie obrazone przeze mnie, ja nie
          mialam nic zlego na mysli. Sama jestem wychowana na mm-zyje nie
          choruje, nie mam alergii, swoja kruszynke krmie piersia, bo tak
          chcialam, tak jest mi wygodnie i dobrze sie z tym czuje. To chyba
          oczywiste ze odpornosc jest dziedziczna.

          NIE krytykuje mm, bo nawet jesli ktoras sie na nie dobrowolnie
          zdecydowala to jest to wylacznie jej sprawa

          A z tym wychwalaniem KP to dodam tylko, ze 30 lat temu tak samo
          wychwalano MM

          Kazda kobieta powinna robic to, co sama uwaza za sluszne, a nie to
          co jacys doktorkowie z USA za takowe uwazaja
          • malazabka.de Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 29.04.10, 10:41
            a no i w zyciu bym sie nie odwazyla powiedziec ze dzieci butelkowe
            sa mniej inteligentne od piersiowych-to jest juz naprawde gruba
            przesada
    • ila79 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:15
      Bardzo fajnie, że się dokopałaś do tych informacji i je tu
      zalinkowałaś. Może będą miały wpływ na decyzję mam, które się
      wahają, bo po jednej stronie jest bardzo silne, kuszące lobby
      marketingowe, a o naturalnego karmienia nie ma kto reklamować smile.
      Mleko matki to nie cudowny eliksir, tylko najbardziej odpowiedni
      gatunkowo pokarm dla małego człowieka. A tym samym
      najbezpieczniejszy, to chyba logiczne.
      • mniemanologia Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:50
        ila79 napisała:

        > Może będą miały wpływ na decyzję mam, które się wahają

        Myślę, że dużo zależy od sposobu, w jaki sie przekazuje tego typu
        informacje.
    • apriljana Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 13:59
      Jaki cel mają Twoje wywody? Chcesz sobie poprawić nastrój wpędzając w poczucie
      winy te które karmią inaczej niż Ty? Może od razu napisz, że matki butelkowe
      próbują zabić własne dzieci odmawiając im życiodajnego eliksiru.
      Karmię piersią i zamierzam karmić długo, pierwsze dziecko karmiłam aż sam się
      odstawił. Wiem, że pokarm matki jest najlepszym pokarmem jakie dziecko może
      otrzymać i założę się, że zdecydowana większość matek butelkowych też tego faktu
      nie neguje. Przyjmij do wiadomości, że są różne powody dla których kobiety nie
      karmą piersią i w zdecydowanej większości nie robią tego dla własnego
      wygodnictwa. A co ma powiedzieć matka wcześniaka, której nie udało się utrzymać
      laktacji i karmi butlą choć uważa to za osobistą porażkę? Poczujesz się lepiej
      jeśli dowalisz jej jeszcze tekst o śmiercionośnym mleku modyfikowanym?
      • izazdo pomarancza żądała wyników badan, wiec wklejam 28.04.10, 14:11
        W watku obok:

        forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110606910,Re_zaklad_Pasc
        ala_a_karmienie_piersia.html

        pomarancza domagala sie informacji.

        Inne forumowiczki rowniez twierdzily, ze brak badan potwierdzajacych
        przewage kp nad mm albo wrecz ze istnieja takie, ktore obalily
        wczesniejsze doniesienia o przewadze kp. Nie zamierzam cicho
        siedziec, kiedy ktos podaje nieprawde.
      • sueellen Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 16:22
        Chcesz sobie poprawić nastrój wpędzając w poczucie
        > winy te które karmią inaczej niż Ty?

        Chyba tak, bo te matki ktore wybraly dobrowolnie kb czy jak ja karmienie
        mieszane, nie zostana przekonane, bo wiedza co robia. A te matki, ktore nie
        karmia bo karmienie okazalo sie ponad ich sily i sie poddały, oprócz poczucia
        porazki dostaja dodatkowego kopa.

        Najgorsza w matkach kp jest ta zacietosc i kopanie lezacych... mnie tam moga
        teraz próbowac kopac, to im oddam z nawiazka ale jeszcze 3-4 miesiace temu po
        kazdej "poradzie" KOGOKOLWIEK na temat karnienia malucha mialam albo mordercze
        mysli wobec tej osoby, albo wybuchalam bezsilnym placzem. Jakby mi ktos wtedy z
        takimi tekstami wyjechal, to nie reczylabym za siebie.
    • wilma.flintstone Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:08

      Tja, szkoda tylko ze w USA nikt nie mysli zeby kobietom to karmienie
      ulatwic i pozwolic im na urlopy macierzynskie dluzsze niz pare
      tygodni po urodzeniu dziecka...

      P.S. Izazdo, Ty masz jakas misje, ktos Ci placi za te agitke na
      forum juz chyba czwarty dzien pod rzad, czy tak dobrego serca to
      robisz? https://emoty.blox.pl/resource/651.gif
      • izazdo Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:20
        > P.S. Izazdo, Ty masz jakas misje, ktos Ci placi za te agitke na
        > forum juz chyba czwarty dzien pod rzad, czy tak dobrego serca to
        > robisz?

        Dopiero trzeci. Jestem laktacyjnym talibem i nie spoczne, dopoki nie
        nawroce wszystkich matek w Europie srodkowo-wschodniej na karmienie
        piersia.

        A potem zostane dystrybutorem staników z klapką i będę bogaaaaaata!!!
        • wilma.flintstone Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:30
          izazdo napisała:

          > Jestem laktacyjnym talibem

          Fakt.
        • ivaz Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:31
          Ale powiedz mi tylko jedno, czy twoje dziecko karmione piersia jest
          mądrzejsze od mojego karmionego mm, mniej choruję, ma większą więź z
          tobą niz moje ze mną, ty bardziej swoje kochasz niz ja swoje jak
          jest róznica miedzy moim dzieckiem a twoim??? jeżeli tak powiedz jak
          to zmierzyłas
          Bo nie rozumiem twojej nagonki
        • miska_malcova Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:38
          izazdo napisała:

          > Jestem laktacyjnym talibem

          poznałam takich talibów w Szpitalu Zeromskiego
        • kawka74 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 14:46
          > Dopiero trzeci. Jestem laktacyjnym talibem

          Myślę, że raczej jesteś za bardzo redaktorem medycznym, a za mało rodzicem.
    • red-truskawa Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 17:09
      O rany, znowu. To już robi się nudne i zalatuje fanatyzmem.
      • miska_malcova Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 18:39
        red-truskawa napisała:

        > O rany, znowu. To już robi się nudne i zalatuje fanatyzmem.

        zalatuje? Nie, to jest fanatyzm smile
        • wilma.flintstone Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:04
          miska_malcova napisała:

          >> zalatuje? Nie, to jest fanatyzm

          No, w tym watku to nawet Lipcowa spasowala big_grin
          • magdakingaklara Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:05
            nie ma dostepu do neta bo napewno by tutaj cos pisala
          • miska_malcova Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 20:05
            ciii, bo Cię usłyszy smile
            • pacia.2 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 03.05.10, 21:13
              A ja cały wątek w poszukiwaniu jej posta szukam smile
    • pomarancza-1 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 18:27
      A karmienie mlekiem modyfikowanym uratowało tysiące dzieci, zwłaszcza wcześniaków, które zmarłyby z głodu gdyby im go nie podano...
      • magdakingaklara Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 19:00
        mojz zyje iz to CUD
    • erin7 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 21:28
      Ja pitole! Dawno takich bzdur nie czytalam. Nie ma to jak matka
      fanatycznka karmiaca piersia ktora uwaza to za zyciowa misje. Karm
      kobieto i do osiemnastki tylko rusz troche mozgiem i nie wciskaj ze
      karmienie piersia jest panaceum na wszystko. Ja nie wiem jak ty masz
      w domu zebys sie bala dziecku dac mleko z butli ze wzgledow
      higienicznych. Ja tam mam plyn do naczyn i wyparzacz do butelek.
      Ciebie chyba szybko na butle przerzucili, co?? Wnioskuje z tych
      glupot wypisywanych.
    • erin7 Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 21:36
      A karmiac piersia mozna jak najbardziej schudnąc!! Jak sie stosuje
      chocby diete matki karmiacej co w niektorych przypadkach jest
      konieczne bo niestety karmie piersia nie niweczy kolki.
    • zuzkainc Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 28.04.10, 21:59

      Znow nawracanie owieczek i znow tonem nie znoszacym sprzeciwu sad
    • duzeq Ale o co ci, dziewczynko, chodzi? 28.04.10, 22:09
      Czym sie tak podniecasz? Toz doda sie alfalactalbumine i kwas
      oleinowy do mm i po klopocie. Uniknie sie 900 przypadkow smierci
      noworodkow, a nie trzeba bedzie zyc pod rzadami Wielkiego Terroru
      Inkwizycji Mlecznej.

      Ktos w USA juz sobie nawet patent zarezerwowal
      www.patentesonline.com.ve/composiciones-de-formula-infantil-que-comprenden-cantidades-aumentadas-de-alfa-lactalbumina-53538.html

      BTW - mam nadzieje, ze zauwazylas, iz najciekawsze krytyki pod twoim
      adresem pochodzily od matek karmiacych piersia...?
      Po prostu niektorym mleko nie zalewa mozgu.
      • wilma.flintstone Re: Ale o co ci, dziewczynko, chodzi? 28.04.10, 22:19
        duzeq napisała:

        > alfalactalbumine

        Ki diabel...?https://emoty.blox.pl/resource/684.gif
        • duzeq Re: Ale o co ci, dziewczynko, chodzi? 30.04.10, 22:48
          Wiem, ten watek to juz jest do zaziewania, ale dodam, ze oczywiscie
          mleko zalalo mi oczy. Chodzilo o alfalactoalbumine smile czyli
          bialko, ktorego struktura trzeciorzedowa w polaczeniu z kwasem
          oleinowym wywoluje natychmiastowa panike w komorkach rakowych,
          ktore niedlugo potem popelniaja zbiorowe harakiri wink.

      • kawka74 Re: Ale o co ci, dziewczynko, chodzi? 28.04.10, 23:35
        BTW - mam nadzieje, ze zauwazylas, iz najciekawsze krytyki pod twoim
        > adresem pochodzily od matek karmiacych piersia...?

        Znamienne, prawda?
      • q_fla Re: Ale o co ci, dziewczynko, chodzi? 29.04.10, 18:20
        I jamen.

        Tym razem ja się z Tobą zgadzam smile.
        Pozdro smile
        • duzeq Re: Ale o co ci, dziewczynko, chodzi? 30.04.10, 22:48
          wink
    • magdakingaklara izazdo zyjesz???? haloooo?? rzuc czyms madrym:) 28.04.10, 22:09

      • green_naranja Re: izazdo zyjesz???? haloooo?? rzuc czyms madrym 28.04.10, 22:46
        nie przeszkadzajcie, ona szuka pewnie jakichs nowych statystyk na udowodnienie
        swych teorii.
        swoja droga, dawno sie tak nie ubawilam.
        • magdakingaklara Re: izazdo zyjesz???? haloooo?? rzuc czyms madrym 28.04.10, 22:49
          tłumaczy statystykiwink

          Ps.
          Nawet lipcowa mnie tak nie ubawila jak ona i powiem szczerze ze co
          chwila zagladam sprawdzic co ciekawego znow znalazla i wymyslila ale
          jej nie widu ani slychu a szkoda tak fajnie bylosad
          • kannama Re: izazdo zyjesz???? haloooo?? rzuc czyms madrym 29.04.10, 08:07
            Lipcowa zachwala mleko kobiece, ale raczej bez takiego fanatyzmu. Ja też
            zachwalam mleko kobiece. I każdej kobiecie,która by mnie spytała o rade
            doradziłabym kp. Natomiast nie dziele kobiet na dobre matki (kp) i samolubne
            (mm), bo musiałabym moją mamę zaliczyć do tych samolubnych a jest najukochańszą
            mamą. Zresztą w latach około 80 dużo mam nie karmiło piersią, bo była głoszona
            inna teoria naukowa niż dziś. A taki terror laktacyjny najbardziej uderza w
            psychikę tych kobiet, które bardzo by chciały karmić piersią ale z jakiś powodów
            nie mogą.
    • thorgalla Re: karmienie piersia ocalaloby 900 niemowląt roc 29.04.10, 09:14
      Taaak a niepalenie papierosów uratowałoby miliony ludzi i
      zaoszczędziło miliardy na leczenie chorych.

      Każde durne "badania" amerykańskich pseudonaukowców jest pretekstem
      aby zgnoić i poniżyć kobiety karmiące mm (z jakichkolwiek powodów).
      Odczepcie się od nich !!!!!!!!!!!!!!!
    • izazdo historia pewnej konwersacji 29.04.10, 11:58
      pomarancza:

      badania naukowe dowodzace, ze kp jest lepsze niz mm, sa obarczone bledami metodologicznymi

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110608049,Re_Nestle_poddalo_sie_propagandzie_laktacyjnej_.html

      izazdo

      wkleja link do badan, wskaz te bledy

      pomarancza & reszta z wyjatkiem wilmy -> nie wskazuja
      wilma: ale tylko jedno wskazuje na przewage w kwestii bialaczki, podczas gdy drugie jest niejednoznaczne

      brak wskazania bledow metodologicznych w 200 stronach streszczen badan

      ivaz

      a badania naukowe AHRQ doprowadzily naukowcow do rozpaczy, bo obalily mit ze kp jest lepsze

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110631273,Re_korekta.html
      izazdo

      wkleja link do AHRQ -> to nieprawda, AHRQ wykazala, ze kp zmniejsza ryzyko wielu chorob

      Ponadto inne badania dowodza, ze jednak kp zmniejsza zachorowalnosc, bo system zdrowia by zaoszczedzil (a na czym by zaoszczedzil, skoro nie placi za mleko, tylko za leczenie, jesli kp nie zmniejsza chorobowosci?)

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110680215,110680215,karmienie_piersia_ocalaloby_900_niemowlat_rocznie.html


      pomarancza, ivaz, mamasi:


      daj linki do badan!

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110631273,Re_korekta.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110680215,110706047,Re_karmienie_piersia_ocalaloby_900_niemowlat_roc.html

      izazdo -> wkleja linki

      kannama: a moj maz jest madrzejszy od ciebie, bo ma doktorat!

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110680215,110706047,Re_karmienie_piersia_ocalaloby_900_niemowlat_roc.html
      erin

      jestes glupia i nie karmisz butla, bo masz w domu brud

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,110680215,110713079,Re_karmienie_piersia_ocalaloby_900_niemowlat_roc.html

      Tak, erin, karmie piersia, bo nie chce mi sie za kazdym razem isc do rzeki po wode, rąbać drwa i krzesać ognia, zeby przygotowac dziecku posilek, dlatego karmie piersia.

      Nie bede prowadzic dyskusji, w ktorej rozmowcy twierdza nieprawde (ze badania sa obarczone bledami metodologicznymi, dowodzą czegos przeciwnego niz w rzeczywistosci albo ze w ogole ich brak), a w odpowiedzi na linki do zrodel dowodzacych, ze to nieprawda, dochodza do wniosku, ze smierdzi mi z geby i mam wszy.
      • wilma.flintstone Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 12:29

        Troche wybiorcza jestes w tych cytatach, ale niech tam. Jeszcze raz
        polecam artykul linkowany przeze mnie w tym poscie:

        forum.gazeta.pl/forum/w,572,110680215,110707879,Re_karmienie_piersia_ocalaloby_900_niemowlat_roc.html

        Nie jestes glupia i nie masz wszy, ale cechuje Cie, z calym
        szacunkiem, graniczaca z fanatyzmem nadgorliwosc. Caly czas
        twierdzisz, ze to my, matki juz nie karmiace lub nigdy nie karmiace,
        mamy dysonanse wszelakiego sortu, tymczasem Ty sama zachowujesz sie
        jakbys koniecznie sobie i swiatu musiala udowodnic, ze postepujesz
        prawidlowo zamierzajac karmic 30 miesiecy. Zrozum wiec, ze zadna z
        nas, recze glowa, nie mysli w tym temacie niczego innego, bo karmiac
        tak dlugo na pewno dziecku nie zaszkodzisz (aczkolwiek dla mnie
        lektura na forum DKP co niektorych historii dwulatkow odmawiajacych
        jedzenia czegokolwiek poza mlekiem z piersi, budzacych sie w nocy po
        14 razy, terroryzujacych matke w miejscach publicznych, majacych
        anemie i zwyczajnie w swiecie chorujacych, jest dla mnie
        nieodmniennie przerazajaca). Mleko matki jest dla dziecka dobre.
        Pytanie tylko czy rzeczywiscie jest panaceum na wszytsko. Ty w to
        wierzysz slepo i bezkrytycznie - good for you. Ale agitacja w takim
        stylu rzeczywiscie tylko zniecheca. Ze nie wspomne iz jest to Twoj
        czwarty z rzedu dzien tej pracy u podstaw, wiec mzoe powinnas
        wrzucic na luz wink
        • wilma.flintstone Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 12:37
          wilma.flintstone napisała:

          >Jeszcze raz
          > polecam artykul linkowany przeze mnie w tym poscie:


          A propos - na studiach doktoranckich musialam zaliczyc kurs
          statystyki. Taki dla humanistow, zeby bylo jak krowie na rowie big_grin
          Kurs byl prowadzony na Uniwersytecie w Uppsali przez pewnego
          starszego pana z tytulem profesorskim, ogromnym doswiadczeniem w
          pracy zarowno akademickiej, ale takze i w pozauniwersyteckiej. Wierz
          mi, ze pan ten mial, na moje humanistyczne i liczb nie lubiace oko,
          z 10 razy bardziej krytyczny do statystyki stosunek niz Ty...
        • izazdo Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 12:49
          > Caly czas
          > twierdzisz, ze to my, matki juz nie karmiace lub nigdy nie karmiace,
          > mamy dysonanse wszelakiego sortu,


          wilmo,

          zobacz co napisala kannama:

          Natomiast nie dziele kobiet na dobre matki (kp) i samolubne
          (mm), bo musiałabym moją mamę zaliczyć do tych samolubnych a jest najukochańszą
          mamą.


          forum.gazeta.pl/forum/w,572,110680215,110725438,Re_izazdo_zyjesz_haloooo_rzuc_czyms_madrym.html

          to jest dokladnie to, co opisalam tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110582698,to_sie_nazywa_redukcja_dysonansu_poznawczego.html
          Mleko matki nie jest lepsze niz mm, bo to by znaczylo, ze moja najukochansza
          mama nie jest najukochansza mama, a przeciez jest.



          A przeciez napisalam, ze:

          forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110597906,Re_Nestle_poddalo_sie_propagandzie_laktacyjnej_.html


          Matki karmiace mm nie sa wyrodne, bo kp jest trudne, wyczerpujace, czasami
          baaaaardzo bolesne i angazujace, a nie kazda mama ma warunki, zeby polozyc sie i
          karmic, karmic, karmic, kaaaaaarmic, bo moze nie miec wsparcia
          organizacyjnego,miec slaba kondycje albo niski prog czucia bolu czy cokolwiek
          innego.

          Nie zalozylabym tego watku, gdyby pomarancza nie zalozyla tego o Nestle i razem
          z ivaz oraz mamasią nie domagały się w nim linkow do badan. Wiesz, ze tak bylo,
          bo sledzisz oba i czytasz uwaznie.

          Z jednym sie zgodze: za duzo czasu mi to zajelo. Warto bylo, bo jak ktos bedzie
          szukal badan klin. to je tu znajdzie latwiej niz w necie na wlasna reke, ale
          weekend majowy idzie, musze isc nad rzeke zrobic pranie przed wyjazdem big_grin big_grin big_grin
          • kannama Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 13:20
            Ale ja akurat karmiłam piersią- mój mały przyssał się jak tylko go położyli mi
            na brzuchu. I było to dużo wygodniejsze niż karmienie mm. I tańsze smile. I nie
            twierdze że mm jest lepsze od kp (mimo, że naukowcy 30 lat temu tak twierdzili).
            Ale nie lubię takiej agresji w narzucaniu ludziom kp. To z Twoich wypowiedzi
            bije ten "podział". Nawet względem inteligencji.
            • gosiasprezynka Rzeczywiście, nieźle kannamę zreferowałaś... 29.04.10, 13:45
              Ona napisała:

              No słuchaj, mąż ma doktorat z fizyki, statystykę zna, a do tego publikuje 5-8
              artykułów rocznie (liczę te do czasopism z IF). Może da radę "dogodzić" autorce


              Twoim zdaniem odpowiada to zdaniu:
              a moj maz jest madrzejszy od ciebie, bo ma doktorat!

              No, pani redaktor, kiepsko, kiepsko.. wink
              • kannama Re: Rzeczywiście, nieźle kannamę zreferowałaś... 29.04.10, 14:11
                no właśnie to była sadzo brzydka manipulacja. Podpisała to moim nickiem- czyli
                sugeruje cytat, a ja wcale tak nie napisałam. Ba, nawet nie pomyślałam. Do tej
                pory autorka trzymała się faktów. Tu jest przykład dostosowywania faktów do
                własnych potrzeb (to coś ja u matek karmiących mm, nie? wink)

          • wilma.flintstone Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 14:20
            izazdo napisała:

            > zobacz co napisala kannama:
            >
            > Natomiast nie dziele kobiet na dobre matki (kp) i samolubne
            > (mm), bo musiałabym moją mamę zaliczyć do tych samolubnych a jest
            >najukochańszą mamą.



            Coz, ja naprawde nigdzie nie stwierdzilam ze od wszytskich
            wypowiedzi w tym watku bije erudycja autora big_grin


            > Matki karmiace mm nie sa wyrodne, bo kp jest trudne, wyczerpujace,
            >czasami baaaaardzo bolesne i angazujace, a nie kazda mama ma
            >warunki, zeby polozyc sie i karmic, karmic, karmic, kaaaaaarmic, bo
            >moze nie miec wsparcia organizacyjnego,miec slaba kondycje albo
            >niski prog czucia bolu czy cokolwiek innego.



            O, wlasnie. Informacja o technicznej stronie karmienia i laktacji
            nie moze byc towarem deficytowym. Paradoksalne, ale cos co powinno
            byc najbardziej naturalna rzecza na swiecie, sprawia nam tyle
            trudnosci. Wiem cos o tym, bo mam duza roznice wieku pomiedzy
            dziecmi i moj starszy syn ma juz prawie 18 lat. Kiedy sie urodzil, w
            czasach zawijania noworodkow w kokony z pieluch i dokarmiania w
            szpitalu przez polozne, nikogo nie obchodzilo czy i jak karmie. A ja
            nie umialam, dziecko gryzlo mi sutki, plakalo, mialo kolki (kto
            wtedy wiedzial, zeby mleko odstawic? Przeciwnie, kazali pic ile
            wlezie big_grin), no i w koncu po 2 miesiacach walki z ulga sie poddalam
            przy akompaniamencie pochwal ze strony mamy itesciowej, ze w koncu
            dziecko przestane glodzic.

            Teraz jest oczywiscie inaczej, ale majac w pamieci poprzednie
            doswiadczenia z KP, czytywalam jeszcze bedac w ciazy fora o
            karmieniu. Przyznam Ci sie, ze karmienia balam sie przez to bardziej
            niz porodu (zreszta slusznie, bo urodzilam w 40 minut big_grin), bo mam
            wrazenie ze uczyniono z niego jakis wysublimowany rytual dla
            wtajemniczonych: tego nie wolno, tamtego nie wolno, zasady, reguly,
            lomatkobosko...Balam sie wiec, ale jak sie Mlody w koncu urodzil to
            postanowilam pojsc po rozum do glowy i podzielic te informacje przez
            dwa, postanowilam obserwowac dziecko, miec oczy otwarte na ewntualne
            problemy, ale nie robic z siebie cierpietnicy. I cale szczescie, bo
            inaczej pewnie bym sie i tym razem poddala z predkoscia
            ponaddzwiekowa. Tak wiec olalam zakaz stosowania nakladek, dzieki
            ktorym nie tylko przetrwalam pierwsze tygodnie, ale i sutki mi sie
            zahartowaly. Nie wplynely w zaden sposob na latkacje, wbrew temu o
            czym grzmia doradcy laktacyjni. To samo z dokarmianiem - jak
            widzialam, ze dziecko chce wiecej, a ja juz nie mam sily, albo
            mleko, zwlaszcza po calodziennym ssaniu, wieczorami, jakos slabo
            cieknie, dawalam butle i juz. Takze smoczek. Nie przecze, pare razy
            po butelce dziecko zawierzgalo nogami w reakcji na piers, ale nie
            szlam wtedy plakac na forum, tylko cierpliwie i konsekwentnie
            przystawialam. W koncu zalapal i bylo mu wsio rawno z czego, aby
            tylko lecialo wink Tymczasem jak sie poslucha doradcow laktacyjnych
            czy poczyta co niektore aktywistki na forach KP, to normalny
            czlowiek ma ochote brac nogi za pas i nie wierzy, ze mu sie uda
            dziecko wykarmic. A tak byc nie powinno. We wszytskim wskazany jest
            umiar.



            > Nie zalozylabym tego watku, gdyby pomarancza nie zalozyla tego o
            >Nestle i razem z ivaz oraz mamasią nie domagały się w nim linkow do
            >badan.

            Coz, liczba watkow porownujacych KP z mm jest na tym forum juz nieco
            nuzaca, wiec ja na Twoim miejscu podpielabym sie pod ten Nestle.
            Zadecydowalas inaczej i pewnie tez dlatego wywolalas burze.


            >Warto bylo, bo jak ktos bedzie
            > szukal badan klin. to je tu znajdzie latwiej niz w necie na wlasna
            >reke


            No miejmy nadzieje, ze komus sie Twoj trud jednak przyda wink


            >musze isc nad rzeke zrobic pranie przed wyjazdem


            Wlasnie, wlasnie, mam nadzieje ze chociaz kija uzywasz jak Jagna
            Borynowa, bo inaczej to strasznie zimno tak rece w rzece moczyc,
            brrrrr big_grin Pozdro.
            • kannama Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 14:43
              izazdo napisała:

              > zobacz co napisala kannama:
              >
              > Natomiast nie dziele kobiet na dobre matki (kp) i samolubne
              > (mm), bo musiałabym moją mamę zaliczyć do tych samolubnych a jest
              >najukochańszą mamą.


              Coz, ja naprawde nigdzie nie stwierdzilam ze od wszytskich
              wypowiedzi w tym watku bije erudycja autora.

              a co z moją erudycją nie tak? smile Ja nie próbuje usprawiedliwiać mleka mm, żeby
              "chronić" moją mamę. Choć rzeczywiście ta lakoniczna wypowiedź pewnie autorce
              bardzo przypasowała do Jej teorii. Chodziło mi tylko o to, że rodzaj karmienia
              sam w sobie nie czyni matki ani złą ani dobrą.
      • izazdo prawo do informacji tylko w jednej opcji 29.04.10, 12:34
        I jeszcze jedno.

        wypowiedz pomaranczy:

        czy wam odpowiada, że my matki-kobiety jesteśmy manipulowane, że w szpitalach
        tak samo jak nie można czasem doprosić się pomocy w rozpoczęciu karmienia tak
        samo od producentów mleka i instytucji państwowych nie można wyciągnąć
        wiarygodnych i potwierdzonych badaniami informacji. Za to reklam mleka w bród
        (wiadomo muszą zarobić więc nie ma się co dziwić) ale również wszędzie reklama
        karmienia piersią, która powiela tylko hasła, hasła, hasła... żadnych faktów.



        forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110606910,Re_zaklad_Pascala_a_karmienie_piersia.html

        Jak widac, prawo do informacji kobiety maja tylko wtedy, jesli badania nie
        wykazuja przewagi kp. Jesli wykazuja. prawo do informacji nagle staje sie
        "laktacyjnym faszyzmem", terroryzmem i Bog wie czym jeszcze. Tak samo jak
        geja/zyda, ze zle zaparkowal, od razu robi z czlowieka homofoba/antysemite.

        Zarzucanie mi fanatyzmu jest bezpodstawne, skoro napisalam, ze:

        forum.gazeta.pl/forum/w,572,110580237,110597906,Re_Nestle_poddalo_sie_propagandzie_laktacyjnej_.html
        • wilma.flintstone Re: prawo do informacji tylko w jednej opcji 29.04.10, 12:48
          izazdo napisała:

          >> Jak widac, prawo do informacji kobiety maja tylko wtedy, jesli
          >badania nie wykazuja przewagi kp.

          Ale po co kobietom informacje o przewadze KP? Przeciez nie dosc, ze
          jest to oczywista oczywistosc, to jeszcze na dodatek matki karmiace
          same sobie umieja takie informacje znalezc, przeczytac,
          przeanalizowac i podjac decyzje, no w koncu sa od butelkowych
          bardziej inteligentne, nieprawdaz?
          https://emoty.blox.pl/resource/mixedsmiley042.gif
      • kannama Re: historia pewnej konwersacji 29.04.10, 13:00
        hmmm...wiesz jaka jest różnica między cytatem a manipulowaniem czyjąś
        wypowiedzią? Nie napisałam, że mój mąż jest od Ciebie mądrzejszy bo ma doktorat,
        tylko, że z powodu, że ma doktorat i był karmiony piersią może go uznasz za
        osobę, która będzie godna Ciebie. To Ty zaczęłaś pokazywać swą wyższość naukową
        tym,że masz np. publikację z magisterki i statystykę na studiach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja