ochra
29.04.10, 15:20
Moje dziecię kończy trzeci miesiąc a nadal ogromnie dużo wysiłku
sprawia jej zrobienie kupki: przed każdą kupą godzinami conajmniej
pręży się i stęka, a najczęściej krzyczy i płacze, wygląda na to że
to ją boli. Do tego córka nauczyła się że jedzenie pomaga wypchnąć
kupkę i domaga się karmienia nawet kiedy nie jest głodna żeby sobie
pomóc. Wtedy je butlę do momentu kiedy się wypróżni. Kupki są kilka
razy dziennie, nie są twarde, mają prawidłową konsystencję.
Wiem że opisane objawy pasują do dyschezji niemowlęcej, ale czy to
normalne że po trzech miesiącach nie ma poprawy? Dodam że masowanie
brzuszka ani gimnastyka, ani probiotyki nie pomagają. Drogie mamy
które miały podobny problemem, kiedy to minie?