sam sie bawi - wyrzuty sumienia

06.05.10, 15:44
Moze to sie wydawac glupie, ale mam wyrzuty sumienia, bo synek (9
miesiecy) bawi sie sam. Daje mu jesc, po czym klade na podlodze a on
zajmuje sie soba. Duzo raczkuje, bawi sie na macie. Gdy zaczyna
marudzic wsadzam go do krzeselka do karmienia, klade zabawki i
zazwyczaj dalej sie bawi. Jakos tak mi glupio, ze sie z nim nie
bawie. Moze przez to bedzie sie gorzej rozwijal? Do tej pory rozwija
sie dobrze. Co myslicie? A jak jest u Was?
    • ma_niusia Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 15:58
      Zazdroszczę smile Serio!
      Mam aktywnego i wymagającego Synka. Jest grzeczny, nie płacze, ale wymaga
      ciągłej uwagi albo noszenia na rękach albo wspólnej zabawy, szybko się nudzi
      kolejną zabawką... I tak od dawna, chyba od 6 miesiąca?
      Mam nadzieję, że jednak czasami bawisz się z dzieckiem razem, bo to oczywiście
      potrzebne, ale jeśli potrafi się sam pobawić to super smile
    • katriel Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 19:49
      A czemu właściwie się z nim nie bawisz?
    • lenkaaa25 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 20:03
      Skoro masz wyrzuty sumienia, to dlaczego nie dołączysz do synka???
      Chwilkę przecież możesz poświęcić na wspólną zabawę, sama zobaczysz
      jakie to może być przyjemne i dla Ciebie i dla Niego! Pozdrawiam.
    • nikaa818 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 20:25
      jak Ci głupio to się z nim baw. proste.
    • namrata86 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 20:57
      Mój synek kiedyś, nie tak dawno potrafił bawić się sam. Teraz ma 11,5 miesiąca i
      jest z tym troszkę gorzej. Wciąż domaga się uwagi, zabawy, noszenia na rękach.
      Chyba taki okres. Czasami pobawi się sam, ale nie trwa to długo.

      Nie widzę w tym nic złego,że Twój synek bawi się sam, jemu też to najwidoczniej
      odpowiada. Ale czy to znaczy,że Ty się z nim wogule nie bawisz? Jeżeli tak, to
      źle. Maluszek potrzebuje mamy i uwagi, pokazuj mu różne rzeczy.
    • ewkaatje_1 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 21:30
      A czy przypadkiem umiejętność samodzielnej zabawy to nie jest powód do
      dumy? Świadczy to o umiejętności koncentracji i generalnie o dużej
      samodzielności malucha. Ja bym bardzo chciała mieć samodzielne dziecko.
      Nie tylko niemowlę ale potem też.
      Mój potrafi się pobawić sam max do godziny (w zależności od humoru -
      czasami wogóle sam się nie pobawi ani minuty)a potem wymaga
      "zabawiania". Ma 9 miesięcy.
    • karro80 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 21:46
      Bawić to niech się bawi sam, bardzo dobrze -to cenna umiejetność,
      ale jak z Waszym kontaktem, może troszkę za mało "fizyczności",
      przytulania i takich tam? - bo jak dzieć marudzi to może za Tobą,
      ile można siedzieć z zabawkami - ja bym tu jakąś aktywność wspólną
      włączyła, żeby się mamą nacieszył. Jak nie chcesz się z nim bawaić
      to trochę pogadaj, zrób masaż, "napierdź" w brzucho, przejdź się po
      mieszkaniu, opowiedz jakie masz plany na dzisiaj.
      Bo moja od zawsze sama się bawiła, nie uważam, że to problem, fajna
      jest, teraz ma dwa latka, kontaktowa, kumata, niestrachliwa i
      nie "wisi" wiecznie na matcewink - rano da pospać po śniadaniu(za to
      ją kiedyś ozłocę chyba).
      Co do rozwoju to wspomagałam głównie fizyczny, bo musiałam młodą
      rehabilitować(wcześniak z 24 tyg) - reszta sama się rozwijawink

      Ponieważ jest już duża i się przemieszcza dowolnie to jak mam dość
      jej biegania i chcę szybko coś ogarnąć to wrzucam dzieciaka na plecy
      do nosidła, ona ma ubaw, a ja trochę spokojuwink

      Wyrzutów sumienia nie mamtongue_out
      • ollla81 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 22:06
        Oczywiscie nie jest tak, ze dziecie jest rzucone na podloge a ja
        sobie paznokcie maluje caly dzien wink) Duzo z nim rozmawiam, czesto
        sie wyglupiamy, przytulam go do siebie, usypiam na rekach (co
        czasami chcialabym zmienic). Chodzi mi o czas po posilku gdy on sam
        sie bawi tak wlasnie z godzinke. Ja wtedy cos tam robie - gotuje,
        sprzatam, czy sama cos jem, no i wlasnie wtedy mam wyrzuty sumienia,
        ze powinnam sie z nim bawic, pokazywac wszystko, uczyc, tlumaczyc.
        Najgorzej jest rano, gdy oboje wstajemy, a ja nie mam dla niego
        czasu, bo wlasnie musze ogarnac siebie i mieszkanie - wykapac sie,
        zjesc cos, ugotowac, sprzatnac itp. itd. Synek wtedy bawi sie sam, w
        lozeczku, badz na podlodze. No i wtedy gryze sie czy poswiecam mu
        odpowiednią ilosc czasu. Dzieki za wszystkie odp. smile
        • thunder_storm oczywiście, że nie masz powodów 07.05.10, 07:11
          do wyrzutów sumienia ponieważ każda z nas stara się wyznaczyć jakiś czas dla
          siebie na porządki domowe czy gotowanie obiadu, a niektórzy nie mają możliwości
          zrobić tych rzeczy jak maluch śpi tak jak jest u nas, muszę być cały czas przy
          dziecku kiedy śpi, ale jak wstaje puszczam go na podłogę i ja zaczynam
          grasowaćsmile także jak poza tym czasem kiedy dziecko bawi się samo spędzacie czas
          razem aktywnie na pewno wszystko jest ok, pamiętaj również to, że zostałaś matką
          nie odarło cię całkowicie z prawa zadbania o swoje osobiste potrzeby.
        • black_edith Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 07.05.10, 10:16
          > Chodzi mi o czas po posilku gdy on sam
          > sie bawi tak wlasnie z godzinke. Ja wtedy cos tam robie - gotuje,
          > sprzatam, czy sama cos jem, no i wlasnie wtedy mam wyrzuty
          sumienia,
          > ze powinnam sie z nim bawic, pokazywac wszystko, uczyc, tlumaczyc.

          przystopuj, dziecko jest najedzone, wyspane, zadowolone i bawi się
          samo, nie sygnalizuje problemów, nie marudzi, nie woła cię. Ty masz
          też inne obowiązki w domu, musisz zjeść, umyć się, sprzatnąć,
          ugotować itd, więc jest oczywiste, że robisz to w chwili, gdy twoje
          dziecko ma dobry nastrój i bawi się samo. Gdybyś dołączyła do tej
          zabawy, to wtedy musiałabyś jeść, myć się, sprzatać i gotować w
          chwilach, gdy maluch miałby gorszy moment i niekoniecznie byłby
          zadowolony, że mama zamiast przytulić biega nerwowo po domu, żeby
          zrobć mu jeść smile
          Moje córkia zachowuje się dokładnie tak, jak twój syn: po posiłku,
          kiedy jest zadowolona, najedzona i wyspana kompletnie mnie "zlewa",
          bawi się sama, łazi sobie po podłodze na czworaka, rozwala zabawki
          albo próbuje grzebać w szufladach smile, coś tam piszczy, gada, ale na
          mnie często nawet nie spojrzy. I tak mniej więcej godzinę, później
          zaczyna się trochę nudzić albo robić senna i wtedy już drepcze za
          mną wyraźnie upominając się o uwagę. Ja wykorzystuję ten czas, kiedy
          mnie nie potrzebuje, żeby zrobić coś innego, wtedy robię to bez
          szkody dla dziecka, a i sama jestem spokojniejsza, bo nie muszę się
          spieszyć albo robić czegoś z dzieckiem na ręku.
          Nie sądzę, zeby twoje dziecko gorzej się przez to rozwijało, moja
          starsza córka też była taka jako niemowlę i jest taka jako prawie
          czterolatek, po prostu umie i lubi bawić się sama, co wcale nie
          znaczy, że nie bawi się z nami lub z młodszą siostrą. Starszej
          zdarza się rzucać tekstami podczas zabawy: "mamo, ja teraz jestem
          zajęta, nie przeszkadzaj mi" smile .
          Mnie nie martwi, że moje dzieci sa takie, sama byłam taka jako
          dziecko, moja mama opowiada, ze potrafiłam godzinami bawić się sama,
          coś tam sobie przekładać w zabawkach, a mama miała dom na głowie,
          wiec też raczej mi nie towarzyszyła w zabawach.
          To dzieci zaniedbywane rozwijają się gorzej, a twoje dziecko nie
          jest zaniedbywane. Po prostu pozwalasz mu na samodzielną zabawę, bo
          dziecko chce i umie sie tak bawić.

    • paul_ina Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 21:59
      Moja bawi się sama od 5 do 20 minut, im bardziej wyspana tym dłużej. Potem
      domaga się towarzystwa, a najlepiej noszenia na rękach. Podsumowując, zazdroszczę smile
    • i_love_my_babies Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 22:06
      zazdroszczęsmile
      mój 11-miesięczny bawi się, jak jest z tatą albo babcią, ale gdy
      pojawiam się ja zaczyna się sajgon - generalnie to ze mnie nie
      złazismile
    • mumi7 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 06.05.10, 23:30
      Re-we-la-cja! Nie szukaj dziury w całym, masz dobrze rozwijające
      sie, samodzielne dziecko - czegóż chciec więcej??
    • mw144 Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 07.05.10, 07:31
      U mnie podobnie, z tą różnicą, że nie mam wyrzutów sumieniatongue_out
    • pagaa Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 07.05.10, 12:04
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, no nie mogę, to we czy masz problem?
      siadasz koło niego i bawisz się z nim i po wyrzutach
      sumienia!...plask
    • shellerka Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 07.05.10, 13:42
      wez przestan. sie ciesz ze sie sam bawi a ty nie musisz sie z nim tarzac na
      podłodzesmile))

      ja do moich czasami zajrze i cos tam zaspiewam, zatancze, zarecytuje i dalej sie
      bawia.

      jak dziecko by chcialo zebys sie z nim bawila (przyjdzie taki dzien) to by ci
      dało znacbig_grin
    • thorgalla Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 07.05.10, 15:00
      Rozumiem Cię bardzo dobrze bo sama mam wyrzuty sumienia.
      Ale tłumaczę sobie,że dziecko musi nauczyć sie też samodzielnej zabawy bo
      wyrośnie na takie,które trzeba wiecznie zabawiać.
    • camel_3d Re: sam sie bawi - wyrzuty sumienia 07.05.10, 15:07
      moj si enie chcial sam bawic. wiec sie z nim bawilem.
      mysle ze mozesz mowic o szczesciu ze potrafi sie zam zajac..ale i tak powinnas
      troche z nim si epobawic..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja