atkkaa
06.05.10, 22:15
Witam,
poradzcie cos, bo juz nie wiem, co robic.. Mam 2,5 miesieczna coreczke, ktora
zada, zebym caly czas byla przy niej i najlepiej, zeby ja nosic na rekach lub
podawac bez przerwy piers. Noszenia na rekach nauczyla ja moja mama (mowilam
jej, zeby nie nosila malej, ale ona oczywiscie wie lepiej...). Ja juz nie
wiem, co robic. Mieszkam sama i czasem musze odejsc od corki, ale kiedy tylko
zaczynam sprzatac, przygotowywac jedzenie itp zaczyna sie koncert. Nie pomaga
karuzelka, mata itd. (tzn pomaga na chwile, ale jesli chodzi o karuzelke, to
mala lubi nakrecana z canpolu i ja co chwile musze biegac ja nakrecac, a mata
najbardziej sie jej podoba, kiedy to ja sie nia bawie - grzechocze
grzechotkami i robie miny do lusterka..). Wiem, ze to niezbyt dobre, ale
czasem ignoruje jej placz, bo juz nie mam sily, no i spelniajac jej zyczenia
pewnie szybko umarlabym z glodu.
Poradzcie mi, jak zainteresowac czyms takie male dziecko, co robic, zeby nie
plakalo? Usypianie tez nie jest dobra metoda, bo nawet, gdy zasnie, to chyba
czuje, kiedy odchodze od niej i placze..
Przepraszam, jesli byl juz podobny watek, przy moim dziecku nie dam rady go
znalezc, juz placze