madzia.7
11.05.10, 08:46
sytuacja nam się troszkę skomplikowala..jakies 3 tyg temu moj szef
poprosil mnie o wczesniejszy powrot do pracy z urlopu
macierzynskiego, dlatego, ze wspolpracownik odchodzi na emerytura i
dobrze byloby zebym wrocila na 2 tyg przed Jego odejsciem..Poniewaz
mąż mial kiepska sytuacje w pracy i juz od dluzszego czasu byl na
tzw. postojowym odpowiedzialam szefowi, ze moge wrocic a te tygodni
z urlopu macierzynskiego mialam odebrac w innym terminie..nie ma
problemu jezeli tata bedzie z synkiem..na tydzin przed moim powrotem
zadzwoniona do męża z prosbą o powrot do pracy..no i mąż od wczoraj
jest w pracy a ja obiecalam u siebie ze przyjde od przyszlego
wtorku..mam bardzo dobrą prace i zalezy mi na niej..ludzie z ktorymi
pracuje są ok i nie chce ich teraz zostawiac na lodzie..no ale co z
synkiem..synek ma 6,5 miesiąca..mąż zadzonil wczoraj do swojej mamy,
ktora chce przylecic do nas w czwartek- czyli mialaby 4 dni na
poznanie sie lepiej z wnukiem zanim zostanie z nim sam na sam, a
wlasciwie to synek mialby czas na zapoznanie się z Nia..Ona ma
doswiadczenie w opiece nad dziecmi ale martwi mnie to jak synek na
Nią zareaguje..4 dni to chyba dosc malo!dodam, ze mieszkamy
zagranicą. tesciowa byla u nas przez 3 tygdnie po moim porodzie i
jakis miesiąc temu bylismy przez tydzien u niej..synek z nikim innym
nigdy nie zostawal sam tylko ze mną albo mężem..Tesciowa pewnie dla
niego jak obca kobieta..mialaby byc u nas przez 2 tygodnie w sumie
musialaby zostac sama z synkiem przez 8 dni po 9godz! pozniej ja
moge wrocic na macierzysnki i za 3 tygodnie tata bierze swoje 10tyg
ojcowskiego..
boje się, ze synek jaj nie zaakceptuje w tak krotkim czasie.. jak
myslicie czy ma to szanse? isc na to? sama nie wiem co mam robic a
musze szybko decyzje podjąć