lenka-o-o
11.05.10, 14:19
Witam wszystkie mamy!
Mam problem ze spacerami z moją 3,5-miesięczną córeczką. Początkowo spacery
były cudowne, zasypiała, jak tylko wkładałam ją do gondoli. Po pewnym czasie
zaczęła płakać już w domu, ale jak już wystartowałyśmy to trwało to może 2-3
minutki i zasypiała. Teraz - tragedia. Wyje, wrzeszczy od 40min do 1h!!!
Wyjmowanie z wózka nie pomaga - kwik jest taki sam, jak by leżała w wózku. Ja
zestresowana, już od paru dni żołądek mnie boli z nerwów i bezsilności. Mam
wrażenie, że Mała nie potrafi zasnąć. Ale nie wiem, jak mam ją nauczyć
zasypiania. Dodatkowo muszę powiedzieć, że Mała w ciągu dnia śpi właśnie TYLKO
na tym spacerze. W ogóle nie ucina sobie drzemek w ciągu dnia, przez co jest
marudna.
Nie wiem co robić. Ten okropny krzyk czasem doprowadza mnie do granic
wytrzymałości. Ubieram ją stosownie do pogody, nie przegrzewam. Dla mnie
spacer to jeden wielki stres. Mamy pomóżcie!