nagły powrót do pracy

12.05.10, 07:22
witam.
mam 7,5 miesięczna córeczkę. zamierzałam skoprzystać z z 4,5
miesiąca urlopu wychowawczego i wrócić do pracy 1 października
niestety wczoraj zadzwonił mój szef z inf. że albo wracam albo
poźniej będzie problem. Znam swoje prawa jako matki-jednak decyzja
podjęta wracam 7 czerwca. Nie będzie mnie od 7 do 15.
Przez pierwszy miesiąc będzie z córeczką tatuś- potem troche moi
rodzice a docelowo niania( której jeszcze nie znalazłam).
Problemem jest jednak jedzenie. Mała jest na cycu- oprócz tego zjada
słoiczej owoców i pół słoiczka obiadku. I tu się strasznie martwie
co to moje dziecko będzie jadło. Teraz wstaje o 6- cyc, potem
deserek idzie spac przy cycu, wstaje znów cyc i spacer po spacerze
obiadek i cyc. Mam wrażenie że to moje dziecko traktuje inne rzeczy
niż cyc jako delikatną przekąskę a tu teraz bedzie musiała być bez
cyca przez 8 godzin. cyc był na do tej pory na kazde zawołanie.
Poradźcie jak sobie poradzić?
Nie pisze tu jak jest mi ćiężko ją zostawić- w tym momencie
najważniejsze jest jej jedzenie. od dzis zaczynamy druga próbe z
kasza - moze teraz zaakceptuje.
jak sobie mamy cycowe radziłyscie?
    • black_edith Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 07:57
      wiesz, ze starszą córką byłam w bardzo podobnej sytuacji, miałam
      posiedzieć na wychowawczym, a tu nagle oferta nowej pracy z ponad
      dwukrotnie wyższym wynagrodzeniem niż w starej, więc się
      zdecydowałam i w ciągu 2 tygodni rozstałam się ze starą firmą,
      zostawiłam 6,5-miesięcznego dzieciaka z babcią i poszłam do nowej
      pracy na 8 godzin dziennie + prawie 1,5 godziny na dojazdy. Córka
      była piersiowa, już miała rozszerzaną dietę, ale wiadomo tak na
      luzie, więc przez te dwa tygodnie zaczęłam wprowadzać rytm dnia
      zbliżony do tego, który ją wkrótce czekał, czyli pierś tylko rano i
      popołudniu, a w ciągu dnia trzy posiłki bezpiersiowe. Jakoś się
      udało, ostatecznie wyglądało to tak:
      8 rano - pierś tuż przed moim wyjściem do pracy
      10-11 - owoce
      około 12-13 obiad ze słoika 130 g
      około 15-16 kaszka na mleku mm
      przed 18 znowu pierś - pierwsza rzecz jaką musiałam robić po wejściu
      do domu, to karmienie małej, i wcale nie dlatego, ze była taka
      głodna smile
      • pestka1111 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 08:17
        Mała teraz je bardzo często- muszę rzeczywiście mocno ograniczyć
        cyca. Tylko czy ona się naje samymi owocami.
        U nas niestety dziadkowie są b. blisko ale kładzie laskę zupełnie na
        dziecko- wczoraj teściowa powiedziała że opieka nad małą to dla niej
        za duże uwiązanie- tak powiedziała dokładnie.
        • black_edith Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 08:52
          Możesz też próbować nauczyć ją pić mm z butelki, niektóre mamy tak
          robią, gdy wracają do pracy. Mi się nie udało, mała nie chciała w
          ogóle pić modyfikowanego, ogólnie kiepsko jej szło picie z butelki,
          ale jeszcze wodę czy herbatkę przełknęła, a mm wcale.
          Ale twoja już na tyle duża, że spokojnie może żyć bez mleka przez te
          parę godzin dziennie. Ja tez się bałam idąc do pracy, że mi dziecię
          z głodu padnie, bo jak byłam w domu to raz zjadła stały posiłek a
          raz nie, ale chyba sytuacja ją zmusiła i jak mnie nie było, to nie
          było cyca, więc było łatwiej sie przekonać do innego jedzenia, po
          prostu głód ją przycisnął wink Po kilku dniach jadła już bardzo
          ładnie, a tych owoców to zjadała 130 g, zupy i kaszki podobne
          ilości. Myślałam, że to za mało na tyle godzin, ale przerwy między
          posiłkami nie były wcale długie, bo podczas mojej nieobecności mała
          zaliczała jeszcze dwie drzemki, a gdyby zdażył sie bardziej "żarty"
          dzień to babcia miała w zapasie całą szafkę słoików i zapas kaszek,
          nawet mleko mm, gdyby dziecko zechciało.
          • black_edith Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 08:54
            a w kwestii dziadków: ja mam rodziców i teściów daleko, moja mama
            przyjechała wtedy, bo troche nie było wyjścia, nie zdążyłabym
            znaleźć opiekunki w tak krótkim czasie
            • pestka1111 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 09:16
              U mnie tak samo z jedzeniem stałym. Owoce zje ale obiad kiepsko.
              Mam nadzieję ze tak będzie jak u Ciebie będzie potrzeba to zje
              obiad. Mleko mod. - nigdy nie piła- ale też juz kupiłam i czeka na
              potrzebę. Co do butelki- tez kiepsko wodę wypija tylko w
              samochodzie gdy jej mocno ciepło.
              Brzuch mnie boli z tego wszystkiego.
              Dziekuje za rady.
              • figa33 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 09:22
                A może nie taki diabeł straszny ?
                Ja kiedy wracałam do pracy też miałam niemały dylemat żywieniowy
                (córka miała wtedy pół roku) - rozszerzanie diety zaczęłam w
                zasadzie w ostatnim momencie przed pójściem do pracy, co na pewno
                nie było zbyt rozsądne. Początkowo nie bardzo się paliła do innego
                niż pierś jedzenia. Ale już po tygodniu moja mama, z ktorą zostaje,
                zdawała mi codziennie zaskakujące raporty, jak to córka zjadła to
                czy tamto, początkowo były to zupki (słoiczki) i owoce, z czasem
                coraz większy wybór. Bałam się piekielnie że nie bedzie chciała jeść
                innych niż pierś rzeczy, a tu miło się zaskoczyłam.
                A porobiłaś jakieś zapasy swojego mleka ? Bo moja, choć ma już ponad
                10 miesięcy, podczas mojego pobytu w pracy zawsze dostaje jedną
                butlę mojego mleka (mrożone lub ściągnięte w pracy). Jeszcze masz
                chwilę, więc spróbuj codziennie po małej butelce i zamroź.
                Wodę nie każde dziecko lubi pić, ale co innego jak z butli popłynie
                mamine mleko, myślę, że nie będzie się długo zastanawiać smile
                Powodzenia !
                • mumi7 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 11:46
                  Ech, moja droga, pamiętam jak dzis tego rozpaczliwego maila przed
                  pójściem do pracy-a tu teraz nie taki diabel straszny...wink Jasne,
                  że masz juz doświadczenie i na szczęście pozytywne, ale rozumi9em,
                  autorkę, bo wszak nie wiadomo, jak jej dziecko zareaguje na nowa
                  dietę. Oby tak jak Twojewink
                  • figa33 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 11:58
                    mumi7 napisała:

                    > Ech, moja droga, pamiętam jak dzis tego rozpaczliwego maila przed
                    > pójściem do pracy-a tu teraz nie taki diabel straszny...wink Jasne,
                    > że masz juz doświadczenie i na szczęście pozytywne, ale rozumi9em,
                    > autorkę, bo wszak nie wiadomo, jak jej dziecko zareaguje na nowa
                    > dietę. Oby tak jak Twojewink

                    Hehe, ja też pamiętam bo wtedy naprawdę nie było mi do śmiechu,
                    młoda nie chciała w ogóle nic nowego próbować, a ja cała w stresie
                    że będzie przez ten czas głodna. Teraz oczywiście łatwo mi mówić po
                    ponad 4 miesiącach, ale doskonale również rozumiem autorkę postu.
                    A moja córka to w ogóle od jakiegoś czasu zmieniła się w odkurzacz i
                    pochłania wszystko, co tylko znajdzie na stole (jadalnego) i uda jej
                    się złapać i wsadzić w otwór gębowy. Papki, słoiczki itp to już
                    historia. Pomimo że nie ma wciąż ząbków , to wcina właśnie
                    najchętniej rzeczy, które wymagają gryzienia. I świetnie jej to
                    idzie.
        • mumi7 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 11:50
          pestka1111 napisała:


          > U nas niestety dziadkowie są b. blisko ale kładzie laskę zupełnie
          na
          > dziecko- wczoraj teściowa powiedziała że opieka nad małą to dla
          niej
          > za duże uwiązanie- tak powiedziała dokładnie.

          No wiesz, rodzice czy teściowe nie maja obowiązku pomocy przy
          dziecku. Jesli to robią, to z wlasnej NIEPRZYMUSZONEJ woli. Ciesz
          się, że teściowa tak Ci powiedziała, bo to faktycznie duże
          uwiązanie, chyba nie zaprzeczysz? Lepiej tak niz jakby miala
          siedzieć niezadowolona przy dziecku.
          W Polsce kobiety są uwiązane przy swoich dzieciach, więc nic
          dziwnego, że nie chca juz przy wnukach. Lepiej zaangażowac mocniej
          tatusia albo nianię. Dziadkowie nie są z ustawy zastępczymi
          rodzicami.
          • pestka1111 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 14:04
            Oczywiście że nie są dziadkowie zobowiązani. Tylko moja teściowa
            jest zupełnie inna do dzieci mojego szwagra,ale trudno.
            Tak jak napisałam moje uczucia są tu mało ważne0 wczoraj popakałam
            sobie, dziś od 9.00 mała jest bez cyca. Jakoś sobie radzi.
            Nie wyobrażałam sobie tego momentu jak wrócę do pracy-a tu prosze
            moment juz nastał- trzeba jakos sobie radzić.
            Dziekuje za wszelkie sugestie gdyby ktos jeszcze cos doradził to
            bede wdzięczna.
            • gazeta_mi_placi Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 19:35
              >Tylko moja teściowa
              jest zupełnie inna do dzieci mojego szwagra,ale trudno.

              Można tamta synowa sympatyczniejsza?
              Poza tym jak rozumiem tam pomaga a Tobie nie.
              Widzisz-nie pomaga (Tobie) źle.
              Pomaga innym wnukom -też źle.
              Nijak Wam dogodzić z teściowymi.
        • gazeta_mi_placi Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 19:32
          >U nas niestety dziadkowie są b. blisko ale kładzie laskę zupełnie na
          dziecko- wczoraj teściowa powiedziała że opieka nad małą to dla niej
          za duże uwiązanie- tak powiedziała dokładnie.

          A czyje to dziecko? Twoje czy teściowej?
          Poza tym uwiązanie przy małym dziecku to akurat prawda,więc nie skłamała.
          Ona swoje dziecko już wychowała a teraz na stare lata ma prawo odpocząć i
          spędzać czasy tak jak ona (a nie synowa) uważa za stosowne.
          Oby więcej takich asertywnych teściowych,myślących także o sobie i swoich
          potrzebach,a nie potrzebach wszystkich naokoło.
          Zwłaszcza,że zawsze można wynająć sprawdzoną nianię.
          • pestka1111 Re: nagły powrót do pracy 12.05.10, 20:50
            Prosiłam o pomoc w temacie karmienia dziecka- bo to jest dla mnie
            bardzo poważna i trudna sprawa-rozumiem że nic mi nie doradzisz w
            tym temacie.
Pełna wersja