A dlaczego nie opcja 3??

15.05.10, 18:17
Toczyło się już tutaj wiele dyskusji na temat tego jakie karmienie jest
lepsze, szybsze itd.
A ja jestem ciekawa czy mamy karmiące mm wybrały ten sposób świadomie, jako w
pełni przemyślaną decyzje, czy tak wyszło z powodu pewnych okoliczności...
A jeśli nie mogły karmić piersią to czemu np nie zdecydowały się na opcje 3
czyli karmienie swoim odciąganym?
Pytam z ciekawości a nie fanatyzmusmile Więc jak??smile
    • wilma.flintstone Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 18:35

      Tak, swiadomie wybralam zakonczenie karmienia po 5-ciu miesiacach.
      Dla mnie butelka to sposob karmienia szybszy, wygodniejszy, dziecko
      spi w nocy, nie ma marudzenia przy rozszerzaniu diety, a ja dzis pol
      dnia spedzilam sama poza domem pozostawiwszy latorosl pod czujnym
      okiem malzona. No i rozmiar piersi znow mam 75C miast 75F shock

      Mimo ze moglam karmic dalej, odpowiem na pyt. 2: nie wiem czym
      mialoby sie roznic karmienie od odciagania, chyba tylko tym ze to
      ostatnie jest duzo bardziej pracochlonne i upierdliwe od
      przystawiania dziecka do piersi.
      • anettchen2306 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 18:44
        Tez swiadomie zrezygnowalam z karmienia piersia u obydwojga dzieci
        po ok pol roku. Odciaganie laktatorem i karmienie z butelki? Jak dla
        mnie to bezsens i podwojna robota. Dziecko sie drze a ja odciagam
        mleko, zeby je potem dac przez smoka? Nie liczac sytuacji, ze
        odciagnelam wczesniej, zeby np. pojsc na dluzej na miasto, odwiedzic
        znajoma bez dziecka. Przy karmieniu odciaganym mlekiem przez butelke
        synowi to bardzo pasowalo, mloda zas urzadzala babci takie cyrki i
        glodowki, ze odciagalam tylko przez 2-3 tygodnie i powiedzialam:
        dosc! Przeszla na butle i jazdy sie skonczyly. Mloda spokojna,
        babcia spokojna, ja spokojna.
        • nvera Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 19:38
          P)rzejście na mm po 5 miesiącach nie jest dla mnie niczym dziwnym...zaleca się
          karmienie z piersi 6 miesięcy, tak że nie dziwię się że przeszłyście na mm a nie
          bawiłyście się w odciąganie...mi bardziej chodziło o matki które od początku
          karmią mm...jak by nie było 3 możliwości ( jeśli oczywiście jest to wina
          jakiegoś problemu a nie ich wyboru)
          • anettchen2306 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:05
            Karmilam tak przez wiekszy czas w ciagu tych 5 mcy pierwszego syna -
            odciaganym mlekiem. Wspominam to jako horror. Po 2 tygodniach od
            porodu wrocilam na studia zaoczne, zjazdy co drugi weekend.
            Odciagalam mleko caly tydzien tak, by miec zapas dla niego na caly
            weekend. Mleko mrozilam, tato lub babcia potem pieczolowicie
            rozmrazali, karmili ... Z butli plynelo szybko, wiecej ... Mlody
            wiecej tego mleka pochlanial, zaczelo go brakowac. Potem 2piers" mu
            sie odwidziala, wolal pic moje mleko TYLKO przez butle. W nocy
            odchodzily ryki i kwiki: mlody glodny, ryczy a piersi nie chce.
            mieszanki tez nie chce - chce moje mleko z butli! Wygodniej dziecko
            przystawic mi bylo do piersi niz czekac, az mleko sie sciagnie. Nie
            bylam w stanie naodciagac 6-8 razy dziennie zadowalajacej go porcji
            mleka. Odciagniete 150 - 180 ml wypijal w ciagu 5-6 min a potem ryki
            sie zaczynaly, ze chce WIECEJ! Przy corce nie popelnilam juz wiecej
            tego bledu. Sciaganie pokarmu owszem, ale jedynie wtedy, gdy
            sytuacja byla podbramkowa (wyjscie do pracy, na dluzsze zakupy).
          • mruwa9 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 21:33
            nvera napisała:

            > P)rzejście na mm po 5 miesiącach nie jest dla mnie niczym
            dziwnym...zaleca się
            > karmienie z piersi 6 miesięcy,

            Poprawka: zaleca sie WYLACZNE karmienie piersia przez pierwszych 6
            miesiecy, oraz KONTYNUACJE karmienia , rowniez w drugim roku zycia
            (po rozszerzeniu diety o niemlecznosci).
          • blue_romka Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 21:11
            Bo edukacja w zakresie karmienia piersią leży na łopatkach, czego jesteś,
            nvero, najlepszym przykładem. Do 6 miesiąca zaleca się WYŁĄCZNE karmienie
            piersią, potem należy po prostu rozszerzać dietę. WHO zaleca karmienie
            piersią do 2. roku życia (oczywiście wówczas proporcje mleka i innych
            posiłków są całkiem różne od pierwszego półrocza).
            Ja na przykład nie rozumiem, dlaczego miałabym karmić piersią do 6
            miesiąca, a po tej "magicznej" dacie przejść na sztuczne mleko. Absurd
            kompletny.
            A co do Twojego pytania zasadniczego- odciąganie kilka/kilkanaście razy na
            dobę jest dużym utrudnieniem. Wymaga tych wszystkich upierdliwych
            zabiegów,co karmienie mm, a dodatkowo jeszcze użycia laktatora. Chyba nikt
            tego nie robi dobrowolnie. Dlatego szczerze podziwiam te mamy, które z
            jakichś powodów nie mogą karmić piersią, ale dobro dziecka jest dla nich
            najważniejsze, więc karmią odciąganym. Chapeau bau.
            • nvera Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 23:52
              blue_romka napisała:

              > Bo edukacja w zakresie karmienia piersią leży na łopatkach, czego jesteś,
              > nvero, najlepszym przykładem. Do 6 miesiąca zaleca się WYŁĄCZNE karmienie
              > piersią, potem należy po prostu rozszerzać dietę. WHO zaleca karmienie
              > piersią do 2. roku życia (oczywiście wówczas proporcje mleka i innych
              > posiłków są całkiem różne od pierwszego półrocza).

              Nie chodziło mi o to że do 6 miesięcy się karmi piersią a potem koniec i daje
              się dziecku np kotletasmile
              Tylko raczej to że karmienie do 6 miesiąca ma sens największy-zdrowotny, a
              potem wg źródeł z którymi ja miałam do czynienia- jest to dodatkowy posiłek
              oprócz innych które się już wprowadza i staje się stopniowo tylko piciem
              (wiadomo zdrowszym niż chemia, ale już traci część swojej magicznej mocysmile)

              > Ja na przykład nie rozumiem, dlaczego miałabym karmić piersią do 6
              > miesiąca, a po tej "magicznej" dacie przejść na sztuczne mleko. Absurd
              > kompletny.

              Wiele kobiet robi tak z powodu np. powrotu do pracy, chociaż wiadomo nie z dnia
              na dzień tylko stopniowo karmią coraz mniej...z resztą mamy już pisały dlaczego
              tak zrobiły..

              > A co do Twojego pytania zasadniczego- odciąganie kilka/kilkanaście razy na
              > dobę jest dużym utrudnieniem. Wymaga tych wszystkich upierdliwych
              > zabiegów,co karmienie mm, a dodatkowo jeszcze użycia laktatora. Chyba nikt
              > tego nie robi dobrowolnie. Dlatego szczerze podziwiam te mamy, które z
              > jakichś powodów nie mogą karmić piersią, ale dobro dziecka jest dla nich
              > najważniejsze, więc karmią odciąganym. Chapeau bau.

              Ja właśnie tak karmię od urodzenia się dziecka (po części dobrowolnie) i nie
              jest tak źlesmilewink
    • marta-zs Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 18:38
      3 opcja jest najgorsza z mozliwych
      mi karmienie piersią nie wyszło, karmienie sciaganym pozbawilo mnie
      mleka, tak wiec zostało mi karmienie mm
      • wilma.flintstone Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 18:53
        marta-zs napisała:

        > mi karmienie piersią nie wyszło

        Ale watek jest dla tych, ktorym wyszlo, a i tak zrezygnowaly.
        • katklos Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 19:09
          moja znajoma tym sposobem wykarmiła dwoje dzieci. nie chciały pić z piersi, a
          mleko było, ściągała wiec laktatorem elektrycznym i karmiła baaardzo długo.
          • poznanianka77 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 19:35
            A ja zupełnie świadomie wybrałam wyjście 3 i od razu karmiłam
            odciaganym. Nie przystawiłam do piersi ani razu. Bardzo to sobie
            chwaliłam, karmiłam pełne 9 miesięcy i karmiłaby jeszcze. Niestety
            leki które brałam nie działały i musiałam przejść na mocniejsze.
      • figa33 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 09:57
        marta-zs napisała:

        > 3 opcja jest najgorsza z mozliwych
        > mi karmienie piersią nie wyszło, karmienie sciaganym pozbawilo
        mnie
        > mleka, tak wiec zostało mi karmienie mm

        Może i najgorsza, może i upierdliwa, ale dla chcącego nie ma nic
        trudnego. Moja mama karmiła mnie odciąganym mlekiem przez pół roku,
        za co biję pokłony ! Od urodzenia strasznie ją gryzłam i miała
        totalnie poranione brodawki, w tamtych czasach nie było takich cudów
        jak kapturki czy inne nakładki.
    • green-blue-eye Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 19:35
      kolezanka tak karmila synka przez 4 miesiace,jej powod:zeby dziecko sie nie
      przyzwyczailo do piersi bo potem bedzie miala problem z odstawieniem.i bala sie
      ze piersi beda brzydko wygladac.
      swoja corke karmilam wylacznie piersia przez 5 miesiecy,potem wprowadzilam mm
      (bez wielkich protestow)i rozszerzylam diete.dzis,dziecie ma 8,5 miesiaca i raz
      lub dwa razy dziennie dostaje jeszcze piers.
      dla mnie za duzo ceregieli z opcja 3.ale moja siostra urodzila wczesniaka ktory
      slabo ssie a zalezy jej na karmieniu swoim mlekiem wiec odciaga i podaje z
      butli.takie cos jeszcze zrozumiem ale nie powody ktore podala moja koleznka.
    • ewkaatje_1 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:15
      Próbowałam ale miałam poważne zastoje i nie dawałam rady odciągnąć
      więcej niż 30 ml przez pół dnia, po laktatorze sutki krwawiły okrutnie,
      odciągałam ręcznie ale porobiły mi się siniaki a mleka tylko trochę na
      dnie.
      • kobieta25.2 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:21
        czegoś...kogoś mi tu brakuje....hmmmmmmmmm
        No gdzie ta Lipcowa w tym wątku, powiedzcie mi bo normalnie mi jej brakujesmile
        Czyżby znów wybyła z naszego kraju i odcięli jej dostęp do internetusmile??
      • jowita-90 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:22
        a ja karmilam od poczatku mm nie chcialam piersia bo...bo bylam glupia!!!!!
        bardzo ale to bardzo zalowalam i zaluje do dzis tej decyzji!!! nie wiem czy
        mialam pokarm bo po oswiadczeniu mojej decyzji podano mi odrazu tabletki
    • mama_pszczoly Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:37
      my zaczelismy od piersi ale srednio sie nam udawalo (mlode nie moglo sie
      przyssac, poranione brodawki lub jedzenie calodzienne, serio nawet na spacer nie
      moglam sie ruszyc- to do mam ktore zaraz stwierdza ze to prawo noworodka),
      dopoki byly obie mamy sciagalam pokarm, a pozniej z koniecznosci przeslismy na
      mm (do wieku 3 miesiecy moj maluch nie dal sie odlozyc nawet na chwile, nawet
      drzemki odbywal na ktoryms z rodzicow) ze wzgledu na prace meza nie mialam
      wyboru, nie da sie odcigac mleka z mlodym na reku niestety...smile
    • minerwamcg Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:37
      Dlaczego nie opcja 3? Bo jej nie było, podobnie jak 1. Czy to tak trudno przyjąć
      do wiadomości, że większość kobiet karmiących mm po prostu nie miała
      własnego pokarmu?
      • ma_niusia Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:51
        Ja (dwa dni po cc dopiero, ale zawsze) miałam pokarm, marzyłam o KP, umiałam
        przystawiać, Młody umiał ssać, ale... nie chciał! Ten typ tak ma po 3 tygodniach
        męczarni, płaczu, ryków orzekła położna laktacyjna. Młody ssał kilka razy w
        życiu (np. po szczepieniu). Odciągałam, bo tak mi doradzili w szpitalu jeszcze.
        Żałuję, że udało się tylko 3 miesiące, potem pokarm po prostu zanikł mimo
        ziółek, herbatek, odciągania co 2,5-3 godziny i siłą rzeczy mm.
        Da się odciągać z dzieckiem na ręku, regularnie co 3 godziny po 15 minut każda
        pierś. A że to upierdliwe i męczące to inna sprawa...
      • imogen0 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 23:37
        Pokarm kobieta ma zawsze,tylko nie zawsze chce i stara sie karmić.Na
        rozbujanie laktacji potrzeba nieraz i tygodni,a my szybko się
        zniechęcamy,irytujemy i podajemy butlę która zakłóca laktację.
        A jak to było kiedyś?Gdyby tak nasze prababki pokarmu nie miały to by
        nas po prostu nie byłosmile
        A kobiety w krajach ubogich?
        Wolę jak kobieta mówi,że nie chce karmić niż wygaduje głupoty,że nie ma
        pokarmu,że za mało albo pierdoły,że mleko za chude...
        • kawka74 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 23:57
          > A jak to było kiedyś?

          Oddawało się dziecko mamce albo karmiono jakimś zajzajerem licząc, że przeżyje.
          I różnie z tym przeżywaniem bywało.
          • imogen0 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 00:44
            Oddawano mamce bo się karmić nie chciało, a nie dlatego, że pokarmu
            brak.
            • kawka74 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 08:48
              Tak, oczywiście.
              WIĘKSZOŚĆ kobiet jest w stanie wykarmić swoje dzieci piersią (a nie karmi z
              powodu własnych czy cudzych błędów; kobiety, które nie karmią piersią, bo nie
              chcą, pomijam) - większość, ale nie KAŻDA.
              • memphis90 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 20:42
                Oczywiście, że nie każda, zdarzają się kobiety, które mają poważne
                problemy z laktacją. Są też, oczywiście, dzieci, które z różnych
                względów nie dają sobie rady z karmieniem naturalnym. Ale patrząc na
                ilośc kobiet mówiących "nie mam pokarmu" należałoby sądzić, że
                ludzkość dawno powinna wyginąć. Niestety, utarło się w pokoleniu
                naszych mam i babć, że jak mleko po porodzie nie tryska strumieniem,
                to jest go za mało. Jak dziecko płacze- mleka za mało. Jak się budzi
                w nocy- jest go za mało. Jak wisi dłużej niż 5 minut- za mało... A
                od podawania butli ilość mleka w piersi nie wzrośnie, trzeba
                stymulować laktację.

                Choć, przyznaję, u mnie opcja 3 nie zdałaby egzaminu, bo ani
                laktatorem ani ręcznie nie byłam w stanie uciągnąć odpowiedniej
                ilości mleka.
                • kawka74 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 21:25
                  Ale patrząc na
                  > ilośc kobiet mówiących "nie mam pokarmu" należałoby sądzić, że
                  > ludzkość dawno powinna wyginąć.

                  Dlatego napisałam, że większość jednak może. Popełniane są liczne błędy,
                  niekoniecznie przez matkę, ale choćby przez personel szpitala czy rodzinę
                  suszącą głowę zdezorientowanej matce. Liczba kobiet, które faktycznie nie mogą
                  wykarmić swojego dziecka piersią, jest mniejsza, niż się sądzi, to prawda, ale
                  one istnieją i nie można ich krzywdzić twierdzeniem, że KAŻDA matka itd.
                • monnap Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 23:07
                  U mnie opcja z laktatorem sprawdzila sie z pierwszym dzieckiem i z
                  blizniakami. Ja mam ogromne ilosci mleka - sciagam po 300 ml co 4-5
                  godzin i wystarcza mi mlaka dla dzieci, w nocy mi sie nie chce, wiec
                  sciagam przed spaniem. Z synem - czesciowy powrot do pracy
                  zmobilizowal mnie do laktatora, a z blizniakami moj syn po prostu
                  nie pozwala mi ich karmic, zreszta nie ma u mnie takiej opcji abym
                  mogla cokolwiek zrobic i pilnowac pierwszego dziecka majac dwojke
                  uwieszona u piersi. Jeslai sie juz za to zabierzesz kup dobry
                  laktator- ja sciagalam z dwoch piersi na raz - 15min.
    • kawka74 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 20:48
      > A jeśli nie mogły karmić piersią to czemu np nie zdecydowały się na opcje 3
      > czyli karmienie swoim odciąganym?

      Bo wcale nierzadko zdarza się, że nie ma czego odciągać.
      Piszesz tak, jakby niekarmienie piersią wynikało tylko z niechęci do użytkowania
      biustu bezpośrednio.
      • poznanianka77 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 21:10
        Ale ja nie odciągałam dlatego, że bałam się o wygląd piersi ani o to
        że sie dziecko przyzwyczai. Mam starszego syna niepełnosprawnego,
        który wymaga dużo uwagi. Bałam sie, że przez ciagłe wiszenie córki
        przy piersi(co jak wiadomo jest normalne przez conajmniej 3
        miesiące) nie będę mogła zająć się synem i jego rehabilitacją.
        Odciąganie było męczące na samym początku.Początkowo było to 6-7
        razy na dobę , pod koniec odciaganie tylko 2 a mleka i tak
        starczało. Te pół godzinki zawsze przeznaczałam na internet lub
        książkę - odciągałam ręcznym laktatorem
        • mruwa9 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 21:38
          poznanianka77 napisała:

          > Ale ja nie odciągałam dlatego, że bałam się o wygląd piersi ani o
          to
          > że sie dziecko przyzwyczai. Mam starszego syna niepełnosprawnego,
          > który wymaga dużo uwagi. Bałam sie, że przez ciagłe wiszenie córki
          > przy piersi(co jak wiadomo jest normalne przez conajmniej 3
          > miesiące) nie będę mogła zająć się synem i jego rehabilitacją.


          Troche to nielogiczne, co piszesz, bo odciaganie samo w sobie
          pochlania sporo czasu, do tego podajac dziecku pokarm traci sie
          drugie tyle czasu, do tego mycie i szykowanie calego
          oprzyrzadowania... IMHO czasowo nie zyskuje sie nic, wrecz samo
          karmienie z przyleglosciami pochlania znacznie wiecej czasu, niz
          proste podanie piersi.
          • poznanianka77 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 22:55
            Dla mnie to nie jest nielogiczne. Dziecko potrafi wisiec na piersi
            kilka godzin i to jest normalne. Odciaganie trwa pół godziny i
            później miałam 3-4 godź przerwy i mogłam zostawiając młoda pod
            opieką wyjść z synem na rehabilitację, do lekarza lub poćwiczyć w
            domu. A jak młoda miała 7 miesięcy odciagałam tylko 3 razy około 6-7
            zanim wstała, później w czasie jej południowej drzemki i wieczorem
            około 20-21 jak spała. Dziecko piersiowe je długo , podanie butelki
            to kilka minut a mycie kolejne kilka.Według mnie -mozesz się nie
            zgadzać - miałam dużo więcej czasu niż gdybym karmiła piersią.
      • nvera Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 22:19
        u mnie tak byłosmile a jak u was to nie wiem pytam....mnie wmówiono że nie ma
        czegoś takiego jak brak mleka...kłamano widoczniesmile
        • kawka74 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 23:38
          Widocznie tak.
        • blue_romka Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 21:20
          nvera napisała:
          ....mnie wmówiono że nie ma
          > czegoś takiego jak brak mleka...kłamano widoczniesmile

          Nie kłamano. ZDARZA się bardzo, bardzo, bardzo rzadko, że z jakichś
          powodów brakuje mleka. To incydentalne i patologiczne przypadki. Jeśli
          dziecko ma właściwą technikę ssania i jest regularnie przystawiane do
          piersi, mleko jest. Często mamy mylą na przykład kryzys laktacyjny, który
          jest krótkotrwały z brakiem mleka. I zamiast przeczekać kilka dni
          odstawiają dziecko od piersi. Ech, ta edukacja laktacyjna...
          • nvera Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 23:57
            blue_romka to była ironiawink właśnie z tych powodów które opisujesz dalej
    • ct19 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 21:23
      ja musiałam dopajać, i stało się tak że teraz już nie karmie piersią bo mały nie chce z niej ssać, tylko do bużki wkłada i trzymasmile

      ale szczerze-o wiele wygodniej jest mi karmić butlą!!
      moge iść na spacer i nie wracać do domu co 2 godziny i jak głupia latać w te i spowrotem a nie wyobrażam sobie wystawiania cyca w parku żeby jakieś stare zboki na mnie patrzyły... laktakor torebki do przechowywania pokarmu-nie są za darmo.

      mi tam bardziej odpowiada butla. małemu też. Wreszcie robi normalną kupke, mnie ulewa, jest pogodniejszy bo nie boli go ciągle brzuszek.myślę żer i bez wskazań zaczęłabym go karmić butelką...dla wygody i mojej i dziecka.
      • ma-rysia78 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 21.05.10, 07:05
        > laktakor torebki do przechowywania pokarmu-nie są za darmo.

        MM również nie jest za darmo, a pokarm naturalny jak najbardziej. Karmię mlekiem
        odciągniętym już 10 m-cy i nie zamierzam jeszcze tego kończyć. Mój syn odkąd
        wyszedł ze szpitala po porodzie ani razu nie dostał mm. Jeśli tylko się chce to
        można.
    • nastjaa Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 21:35
      Przyczyny od nas niezależne spowodowały, że córka nigdy dostała
      mojego mleka - miała tak silna alergię, że jelita przestawaly jej
      pracować, a ona była w bardzo ciężkim stanie. Niestety lekarze
      potrzebowali 4 miesięce, żeby zauważyć sad
    • namrata86 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 22:03
      Przez 5 miesięcy synek był na piersi. Potem odmówił piersi. Ściągałam pokarm
      przez miesiąc, a potem zanikł. I została butelka. Ściąganie pokarmu było
      męczarnią. Jeżeli owa sytuacja powtórzyłaby się przy kolejnym dziecku, od razu
      przeszłabym na butelkę.

      --
      Do moich pierwszych urodzin zostało 7 dni smile
    • mewa000 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 15.05.10, 22:05
      Ja przestałam karmić bo lekarze mi kazali-2 m-ce po porodzie zrobił mi się
      ogromny ropień. Po nacięciu doszli do wniosku że sytuacja może się powtórzyć i
      dostałam Bromergon. Do tej naciętej piersi mleko już mi praktycznie nie
      napływało, ale w tej zdrowej miałam go mnóstwo. Po 2 tyg przyjmowania Bromergonu
      i okładów z kwaśnej wody prawie go już nie było
      • gosiasprezynka Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 06:53
        Ja karmiłam piersią przez pierwsze 2,5 miesiąca. Potem mała odmówiła cyca i odciągałam. Wytrzymałam kolejne 2,5 miesiąca. Robiłam to tylko ze względów zdrowotnych. Jest przy tym naprawdę duuużo zachodu - wyparzanie nie tylko butelek, ale i laktatora, ściąganie początkowo co trzy godziny przez pół godziny. Z czasem zmniejszyłam liczbę odciągnięć, ale też przez to mleka było coraz mniej. Coraz więcej mm. Pod koniec ściągałam tylko 2 razy dziennie. I po prostu pewnego dnia przestałam i przeszłam całkowicie na mm. Także dlatego, że musiałabym być na drakońskiej diecie. Stwierdziłam, że dla 150-200 ml mleka na dobę nie ma się co męczyć.
    • mw144 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 07:28
      Zanim zaszłam w ciążę wiedziałam, że będę karmić 2 tyg.piersią, a potem mm. Tak
      też było.
    • sssto_krotka_1983 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 07:43
      Karmiłam piersią chyba 3 m-ce potem przeszłam na karmienie
      mieszane,wkrótce dopadło mnie zapalenie barku, niestety 2 tygodnie
      antybiotyku i silnych leków przeciwbólowych, które wykluczają
      karmienie, ręka była tak obolała że nie zdołałam podtrzymać laktacji
      odciągając pokarm bo poprostu odciąganie fizycznie nie było
      możliwe.Zresztą najprostsze czynności jak przewinięcie dziecka
      wykonywałam płacząc z bólu.I tak oto przeszłam całkowicie na mm.
      Czy żałuję troszkę?Trochę tak ale nie przeżywam tego jakoś
      dramatycznie.Poprostu nie miałam na to wpływu.
      • lukrecja34 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 08:03
        pierwsze dziecko-karmiłam piersią 5 tygodni ale mały nie umiał ssać,piersi
        bolały mnie okrutnie,presja mojej mamy i teściowej,że mleko za chude ogromna a
        mąż na wyjeździe i brak jego wsparcia-tym sposobem szybko przeszliśmy na mm.niby
        próbowałam odciągać ale wtedy elektryczne laktatory nie były tak dostępne jak
        dziś i stwierdziłam,że jak mam pół życia spędzić na ręcznym ściąganiu to ja
        dziękuję..
        drugie dziecko-bardzo chciałam karmić piersią,córka ssała jak marzenie,zero
        kłopotów i nagle olbrzymi problem z kręgosłupem,tak duży,że 4 tygodnie po
        porodzie nie mogłam się ruszać i musiałam brać leki,które wykluczały kp jak
        również podawanie odciągniętego mleka.
    • pomarancza-1 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 09:08
      U mnie opcja 3 odpadła po paru dniach ściągania bo nie miałam czasu żeby ściągnąć wszystko z piersi i ciągle miałam przepełnione balony i zastoje smile Miałam bardzo rozbujaną laktację i laktator nie nadążał, podejrzewam że eklektycznym też bym musiała ściągać długo bo mały ze względu na niską masę miał i ma do dziś ogromny apetyt (w 3 miesiącu potroił masę urodzeniową). A KP skończyłam bo uniemożliwiało zagęszczenie mleka przy silnych ulewaniach (wręcz ciągłe jedzenie z piersi potęgowało ulewanie i wymioty).
      Ale muszę przyznać, że rozważam czy przy kolejnym dziecku, jeśli będzie typem wisielca cyckowego, nie zaopatrzyć się w laktator elektryczny i nie podawać w ten sposób mleka, zwłaszcza że dla mnie nie było nic "mistycznego" w tym że mały ssał pierś (wręcz przeciwnie smile).
      • littleblue Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 11:58
        Ja karmilam 6 mcy i sobie chwalilam...ale wrocilam do pracy, mialam
        miesiac koszmarnych stresow i pokarmu bylo z kazdym mniej coraz
        mniej i laktator specjalnie nie pomogl. Wiec najpierw stracilam
        pokarm w jednej, potem w drugiej piersi i nastapil koniec karmienia.
        Pewnie juz bylam za malo zmotywowana, zeby walczyc o to karmienie,
        mialam swiadomosc tego, ze pol roku to i tak jest ok ( zwlaszcza w
        moim przypadku - biore leki, ktore przenikaja do mleka)... no i mimo
        wszystko cieszyla mnie perspektywa " odzyskania" wlasnego biustu.
        Ale czasem mi zal zaprzestania karmienia, a w zasadzie mam utajony
        zal, ze przez te pracowe stresy to nie byla moja swiadoma, suwerenna
        decyzja.
        • easy_martolina84 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 16.05.10, 15:04
          Karmie od poczatku mm z powodu braku pokarmu,mojej silnej anemii po porodzie i
          przyjmowaniu lekow
          • jola.pedagogspoleczny Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 12:40
            Synek urodził się jako wcześniak i trochę czasu spędził w inkubatorze. W tym
            czasie dostawał mleko z butelki (i sztuczne i moje). Po powrocie do domu
            przystawiałam go do piersi, ale nie chciał ssać, więc przeszliśmy znów na
            odciąganie mleka i dawanie z butelki (co szło mu znacznie lepiej niż z
            ,,naturalnego dystrybutora'').
            Niestety na odciąganie pokarmu potrzeba czasu- nie tylko chodzi o samą czynność
            odciągania (chociaż pierwsze dni po porodzie były straszne: godzina odciągania
            ręcznego i jakieś 20ml!), ale i o wyparzanie laktatora, butelek, smoczków itd
            oraz samo karmienie. Wszystko zajmuje strasznie dużo czasu i jak się jest samemu
            w domu, to trudno wszystko tak zorganizować, żeby zając się w tym samym czasie i
            dzieckiem i sobą (było mi na tyle trudno, że nie miałam kiedy iść do ubikacji
            czy zjeść śniadania i jadłam dopiero w porze obiadowej- bo albo zajmowałam się
            małym, albo odciąganiem).
            Trzeba było wybrać- albo poświęcić się dziecku albo odciąganiu. Odciągałam wiec
            coraz rzadziej i coraz więcej wprowadzałam sztucznego mleka.
            Jak synek skończył 4 miesiące odstawiłam całkowicie moje mleko i podaję już mu
            teraz tylko mm. Spowodowane było to tym, że biorę silne leki i musiałam
            zrezygnować z karmienia swoim mlekiem, ale przyznam, że ucieszyło mnie to
            bardzo... i teraz mam więcej czasu i dla siebie i dla dziecka.
    • momletos Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 12:17
      Po terrorze laktacyjnym w szpitalu miałam wszystkiego dosyć ( nie miałam pokarmu
      ale położne nie odpuszczały sad). Miałam potwornie poranione piersi (bolały od
      samego patrzenia na nie)mimo to jak pokarm pojawił się już w domu to odciągałam
      - dziecko nie chciało ssać piersi - córcia się wściekała a ja ryczałam z bólu -
      nie było sensu. Po 7 dniach pokarm mimo odciągania całkowicie zanikł ( a i tak w
      najlepszym momencie udawało mi się odciągnąć max 80 ml dziennie ) więc jak widać
      można nie mieć pokarmu...pewnie to stres i zmęczenie - tak mnie załatwił
      szpital. Mimo to cieszę się że karmię mm - młoda zadowolona ja też i nie żałuję.
      Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące piersią, butlą i mieszanie.
    • agulag76 Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 12:48
      Bo dzięki metodzie nr 3 dwukrotnie doprowadziłam do zapalenia
      piersi - jak stwierdził lekarz zaden laktator nie ściągnie tak jak
      dziecko...
      Więc zamiast leżeć bezwładnie z 40-to stopniową gorączką i
      faszerować się antybiotykiem wybrałam opcję szczęśliwa
      mama=szczęśliwe dziecko - dziecię zdrowe z dobrym apetytem smile
      (karmiłam 3 m-ce)
    • f.e.m.m.e_f.a.t.a.l.e Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 13:46
      Dlugoterminowe karmienie mlekiem odciąganym przez butle to jakies
      nieporozumienie. Po co sobie komplikować życie??? Wyobrażam to sobie
      tylko gdyby nastapiły jakies dziwne okoliczności uniemozliwiajace
      normalne karmienie piersią. Nigdy bym sie swiadomie na to nie
      zdecydowała.
    • demonektymonek Re: A dlaczego nie opcja 3?? 17.05.10, 14:00
      ja karmie od poczatku mm:]mlody nigdy nie dostal mleka z piersi
      (mialam duzo mleka)-byla to moja swiadoma decyzja jeszcze w ciazy,
      ktorej nie zaluje:]powodu nie napisze, bo obawiam sie, ze raczej
      nikt by go nie zrozumial:]
    • leneczkaz U mnie opcja 3 17.05.10, 14:27
      Ja szybko musiałam obcykać laktator bo już m-c po porodzie spędzałam pół dnia
      poza domem, a ktoś karmić musiał. Od 2 m-ca dołączyliśmy już butlę i tak się
      bujaliśmy do 5-tego kiedy to szczęśliwie zakończyłam karmienie.
      Schudłam po zakończeniu (bez diety) 6-7 kg. w pół m-ca.
      • pikaczu.0 Re: U mnie opcja 3 17.05.10, 22:18
        leneczkaz napisała:
        > Ja szybko musiałam obcykać laktator bo już m-c po porodzie
        spędzałam pół dnia
        > poza domem, a ktoś karmić musiał.

        Biedny dzidziuś. Po co w ogole mieć dzieci, skoro nie ma się dla nich
        czasu?
        • jeza_bell Re: U mnie opcja 3 17.05.10, 22:36
          pikaczu.0 napisała:

          > Biedny dzidziuś. Po co w ogole mieć dzieci, skoro nie ma się dla nich
          > czasu?

          Nie oceniaj dziewczyny tak pochopnie, przecież nie znasz sytuacji, a uwierz mi- różnie bywa...
        • monnap Re: U mnie opcja 3 18.05.10, 04:18
          Moze twoj dzidzius jest biedny bo mam mame bez wyobrazni. Sa rozne
          sytuacje i czasem nie mozna bujac sie z karmieniem godzinami. Masz
          jedno dziecko i sie wymadrzasz.Ja ma 3 i w tym blizniaki noworodki i
          pracuje jeden do dwoch dni w tygodniu a laktator to dla mnie
          niezbedna rzecz. Moje dzieci sa bardzo zadowolone bo ilosc czasu
          jakie spedzaja na jedzeniu nie przeklada sie nijak na ich ogolne
          samopoczucie.
        • leneczkaz Re: U mnie opcja 3 18.05.10, 09:23
          No biedny, biedy.. prawie mu babcia zmarła.
Pełna wersja