muszka_dodomu
17.05.10, 21:32
WItajcie, wiem,z e podobne watki juz byly, ale nie znalazlam w nich
odpowiedzi na moje pytania, wiec pisze.
Moja corka skonczyla 6 tyg. Przez dwa tyg od urodzenia wiodla spokojne i
pogodne zycie.
Teraz z przerwami jest coraz bardziej marudna.
Najgorzej jest wieczorami - drze sie strasznie.
ZAczyna pod koniec kapieli poplakiwac. POzniej robi sie troche nerwowo,
jest karmienie piersia. I tu sie zaczyna jazda - pije 2 min i pozniej
zaczyna sie wiercic, rzucac na piers, gwaltownie ja puszcza, wygina sie,
kopie nozkami. Przestaje ja karmic - odbija - jest troche lepiej, ale za
chwile jazda sie zaczyna od nowa.
Suszarka przestala dzialac. Nie wiem, czy moga to byc kolki - robi duzo
kupek, kiedy nie placze wieczorem ma miekki brzuch, niezle jej sie
odbija. Wczoraj przed wielka awantura zrobila wielka kupke.
Ale wczoraj byly powody do ryku, bo zaszalalam - byly truskawki,
tiramisu i maslo. Dzis to wszystko wyeliminowalam - ale ryk jest i tak
straszny.
Myslalam, ze jest zmeczona - dzis zelazna reka pilnowalam jej snu w
ciagu dnia i spala niezle.
Jedyny grzech po mojej stronie to gumisie, ktorych wcielam dzis bardzo
duzo i moze generalnie troche za duzo cukru. Czy to moze byc przyczyna?
Placz uprawia od miesiaca, obserwuje to i bywa roznie. Ma dysplazje i
nosi frejke, moze to ja wkurza?
Na buzi ma tez wysypke od ponad tygodnia, ktora jej powoli schodzi. Jej
brat w tym samym wieku mial identyczna wysypke, ktora skonczyla sie
ciemieniucha. Ale czesto corka pociera czolem o sweter gdy ja przytulam.
Nie moge dojsc, czy skora ja swedzi, czy to cos innego. Z drugiej strony
nie drapie sie rekami i ani razu od urodzenia sie nie pociela
paznokciami.
widze, ze jest bardzo wrazliwa na bodzce, na halas. Jej brat, gdy byl
malutki spal i mial otoczenie w nosie. Ja najmniejszy stukot wybudza.
Nie pomaga w tym rowniez aktywny pieciolatek i duzy dom, w ktorym czesto
bywaja goscie.
Czy mozecie sie podzielic swoimi przemysleniami, doswiadczeniami? Bede
wdzieczna