magdafront
18.05.10, 07:22
Czy mialyscie moze podobnie? Moj synek ma 10 m-cy, zawsze ladnie
spal (budzil sie w nocy raz, 2 razy to juz wyjatkowo), czesto
przesypial w lozeczku cala noc a juz do pierwszego karmienia to
zawsze.
A od miesiaca nagle koszmar - nauczyl sie juz pewnie spac z
podparciem i jak tylko sie budzi to wstaje w lozeczku i drez sie
wnieboglosy, nie da sie go polozyc i uspic inaczej jak na cycku,
ktory juz szedl powoli w odstwake a teraz przezywa renesans... Po
czym po odlozeniu do lozeczka (uspiony na cycku) znowu wstaje
Oczywiscie najbardziej mu "pomaga" jak go biore do siebie. Problem w
tym, ze jak sie wybudza to znowu zaczyna wstawac (przewraca sie z
boczku na brzuszek jak do raczkowania) i boje sie, za spadnie wiec
spie jak zajac cala noc i czuwam, zeby nie wstal. Zreszta spie w
jednej pozycji bo zeby w ogole zasnal nie wstajac to musi byc mocno
objety i "przyblokowany"

Jak tylko go puszczam cala zabawa jest
od poczatku...
Ktos tak mial? To szybko przechodzi

?