krzysiowa_mama
21.05.10, 09:53
Hej dziewczyny.
Rzadko pozwalam sobie zawracać gitarę nowym wątkiem, ale chyba
potrzebuję waszej opinii.
Mój Krzyś ma już skończone 11 miesięcy. Jest dzieckiem piersiowym,
ale nie fanatykie - tzn. odkąd skończył 7 miesięcy podajemy mu
również mm. W dzień już cycka wcale nie używa - w nocy zdarza mu sie
2 razy, dlatego postanowiłam, że może nadszedł czas pozegnania z
cyckiem. Mały przyjął to naprawde lajtowo, tylko nadal budzi się w
nocy 2 razy na jedzenie. Wiem, ze z tzw. "standardami" żywieniowymi
on już jest na tyle duzy, zeby nie jeść w nocy, ale jak się budzi te
dwa razy, to normalnie słyszę jak mu w brzuchu burczy. Ok 1 obala
120 ml mleka, ok 4 już potrafi prawie 200 wsunąć. Próbowałam dziś w
nocy rozcieńczać i podawać wodę. Płakał a kiszki mu marsza grały,
więc po 30 minutach prób - zrobiłam mu mleko i spał jak zaczarowany
do 7.30... Stąd moje pytanie: co tak naprawdę robić? oduczać go
nocnego jedzenia? znaleźć jakąś inną magiczną metodę, czy
konsekwentnie podawać wodę?
Najwazniejsze jest dla mnie, to co jest najlepsze dla Krzysia, a
powiem szczerze, że w tym przypadku trochę straciłam orientację,
dlatego bardzo was proszę o radę.