Dobre usypianie

    • mummy83 Nauka samodzielnego usypiania niemowląt - czy t... 11.03.11, 17:36
      corka ma 4 miesiace,przez pierwsze dwa,kladlam sie z nia lozku,tulilam,zasypial,po pol godzinie przenosilam do lozeczka,wybudzala sie,widac ze sie bala tego przenoszenia.Potem pomyslalam,ze zostawianie malego dziecka w duzym lozku to malo bezpieczne,wiec postanowilam :nauczyc" jej samodzilnego zasypiania...to bylo prostsze niz myslalam.
      Polozylam ja do lozeczka,glaskalam po glowce,mowilam szeptem,plakala,ale ja bylam przy niej,po 20 minutach glaskania zasnela,nastepnego dnia to samo,10 min.i spala.Teraz o 19.00 kapiel,19.15 jedzenie,19.30 dziecko polozone do lozeczka,poglaskane,potrzymane za raczke,zasypia od razu,bez najmniejszego placzu.
      Jestem szczesliwa,ze dziecko prawie samodzielnie zasypia,ja mam wieczor wolny,mala wstaje o 2.30 na jedzenie,karmie ja odbijam i odkladam do lozeczka,zamyka oczka-spi.

      To chyba wiele zalezy od dzieckka,tez nie jestem za stosowaniem metod u malenkich dzieci niech sie wyplacze to zasnie,ale na mnie takie metody stosowano i czuje sie zebym miala traume z tego powodu.Wiec nie oceniam
      • mummy83 Re: Nauka samodzielnego usypiania niemowląt - czy 11.03.11, 17:38
        nie czuje zebym miala traume mialo bycwink
    • migotkat Nauka samodzielnego usypiania niemowląt - czy t... 13.09.11, 23:11
      Świetny artykuł! Nie mogłam się powstrzymać by go nie skomentować, ponieważ na myśl, że mogłabym stać w pokoju obok, gdy moje dziecko płacze dostaję autentycznie gęsiej skóry. Mój syn od urodzenia potrzebował bliskości. Nie znosił ani wózka, ani łóżeczka, ani fotelika samochodowego. Był natomiast najgrzeczniejszym dzieckiem na świecie gdy leżał na kocyku na podłodze w otoczeniu swoich ulubionych zabawek. Tak było przez blisko 6 miesięcy. Mnóstwo mam dawało mi rady pod tytułem "musi się wypłakać", "trzeba go oswajać ze światem bo wyrośnie na dzikusa", "nic mu się nie stanie jak sobie popłacze". Ale ja się przeciwko takiej sytuacji buntowałam. Po prostu nie byłam w stanie znieść płaczu własnego dziecka. Słyszałam, że jestem naopiekuńcza i że za bardzo się nad nim rozczulam. Pamiętam tę złość która za każdym razem we mnie rosła, gdy słyszałam takie komentarze, ale i tak robiłam wszystko by mój synek nie płakał. Wychodziłam na krótkie spacery w czasie jego drzemki, podobnie było z jazdą samochodem. Zawsze starałam się być blisko domu gdy mały się przebudzi. Unikałam miejsc tj. supermarkety, bo wiedziałam, że nadmiar bodźców źle na niego wpływa.
      A teraz podsumowanie. Mój Mały ma już 18. miesięcy i nie jest żadnym dzikusem. Do wszystkiego dojrzał - do jazdy samochodem, którą teraz kocha, do wózka i do spania samemu w łóżeczku. A co najistotniesze wszystko to odbywało się spokojnie i bezstresowo, dla niego i dla nas rodziców. To był czas przyjemny i spokojny. Chociaż Mały wciąż jeszcze zasypia ze mną na dużym łóżku, nie żałuję tego czasu wspólnego wyciszania się przed snem. Uważam, że każde dziecko jest inne, tzn. inaczej się rozwija i ma indywidualne potrzeby. Nie ma jednego sposobu. I nie można stosować kalki do wszystkich dzieci. Trzeba natomiast, tak jak pisała autorka artykułu, wsłuchiwać w potrzeby naszych dzieci i przede wszystkim nie porównywać ich z innymi. Mnie denerwuje to porównywanie, te prześciganie się mam nt. genialności swoich dzieci. A prawda jest taka, że rozwój dziecka to nie wyścigi. A już na pewno nie tresura, ani eksperymentowanie. Pozdrawiam wszystkie mamy
    • d.o.s.i.a Re: Dobre usypianie 14.09.11, 14:30
      >>W ostatnich latach coraz popularniejsza staje się metoda, która ma na celu naukę >>>samotnego usypiania niemowląt.

      A ja myslalam, ze to metoda juz dawno zdyskwalifikowana w swojej najbardziej ortodoksyjnej formie. Widac autorka tej recencji jest pare lat do tylu, albo szuka taniej sensacji.


      >>>Sprawdziliśmy, czy jest skuteczna, a zwłaszcza, czy nie >>>zaburza harmonijnego rozwoju dziecka.


      Po takim wstepie oczekiwalam przedstawienia rezultatow tego "sprawdzilismy", ale doczekalam sie jedynie rozprawki nad znaczeniem slow "nauka" i "pozwolic" od jakiejs malo chyba rozgarnietej pani pseudopsycholog. Czyli ani sprawdzenia nie bylo, ani autorka nie zadala sobie trudu aby byc choc troche obiektywna.

      Metody dobrze nie znam, z opisu pani pseudopsycholog mozna wywnioskowac, ze to metoda drastyczna, ale w sumie wypowiadac sie nie bede. Moze sie okazac, ze pani psycholog nei zrozumiala tekstu pisanego, ponownie jak pomponka obecna tu na forum nie potrafi zrozumiec metody Tracy Hogg.
      • ponponka1 Re: Dobre usypianie 15.09.11, 09:29
        d.o.s.i.a napisała:

        Moze sie okazac, ze pan
        > i psycholog nei zrozumiala tekstu pisanego, ponownie jak pomponka obecna tu na
        > forum nie potrafi zrozumiec metody Tracy Hogg.


        Dowodem na to, ze to ty nie rozumiesz co czytasz jest to, ze piszesz moj login z bledem juz po raz ktorys. Zacznij czytac uwaznie i bez nerwow to moze sobie pogadamy smile

        A medota TH rozni sie od tej podanej w artykule TYLKO czasem placzu. Bo na placzu te metody sa oparte. Kropka.
    • yoasia_25 Nauka samodzielnego usypiania niemowląt - czy t... 14.09.11, 20:42
      Czytałam różne książki próbując coś dla siebie wykorzystać. Okazało sie, że dla mojego dziecka (3 miesiące) najlepsza jest rutyna, rutyna i jeszcze raz rutyna. W pierwszym miesiącu zasypiała ok 22, obecnie dzięki mniej więcej stałym porom karmienia (teraz juz tylko butelką, Mała odrzuciła pierś), spaceru i kąpieli zasypia o 19 sama w swoim łóżeczku bez płaczu. Chyba, że jej nie odkładam to na rękach się już denerwuje. Czasami próbuję opóźnić moment położenia żeby za wcześnie nie wstawała. Najwięcej chyba zastosowałam z ksiązki T.Hogg choc też nie bezkrytycznie.
      • ponponka1 Re: Nauka samodzielnego usypiania niemowląt - czy 15.09.11, 08:32
        yoasia_25 napisała:
        Najwięcej chyba zastosowałam z ksiązki T.Hogg choc też nie
        > bezkrytycznie.

        TH nie zna sie na KP. Wiec odrzucenie piersi to moze stosowanie TH? wink

        Ale zgadzam sie - rutyna. Tylko, ze ona zaczyna dzielac na kilkumiesieczniakach po kilkumiesiecznym stoswaniu rutyny. A kochajace matki chca od razu....zatem tresura placzem.
        • yoasia_25 Re: Nauka samodzielnego usypiania niemowląt - czy 15.09.11, 10:10
          Odrzucenie piersi nie miało z tym nic wspólnego, dziecko od początku było dokarmiane butelką i w końcu nie chciało już ssać piersi. Błąd został popełniony nim w ogóle przeczytałam tą książkę.
    • malgosiek2 anemone89, spadaj z tym spamem ! 15.02.14, 22:36

Pełna wersja