marrgot1
24.05.10, 12:24
Od jakichś 4 tygodni moja córcia znacznie gorzej je niż jadła na
początku. Zanim zaczęły się problemy zjadała około 120 ml (karmię
Bebilonem Pepti) na jeden posiłek i robiła to bardzo chętnie i
głośno się domagała. Później zaczęła z dnia na dzień tracić apetyt-
każdy posiłek trwał 2-3 razy dłużej, a jednorazowe porcje spadły do
50-80 ml (trwa to do dziś). Żeby zjadałą tylr ile powinna karmię ją
zamiast co 3-4 godziny, co 2. Wcześniej bardzo szybko przybierała na
wadze (urodziła się 2690) teraz słabiej (waży, co prawda już 5300,
ale zanim przestała jeść ważyła 4800). Często wypycha językiem
smoczek od butelki i jakiś słabszy ma "ciąg" (wcześniej nie było
mowy o wyjęciu z dziobka butelki jak nie pozwoliła). Cały czas mieli
języczkiem i zaczęła się strasznie ślinić. Jedzenie tak naprawdę
idzie jej dobrze tylko przez sen (w nocy zjada na jeden posiłek
około 100-120 ml). Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem? Może
macie jakiś pomysł, co to? Pediatrzy bardzo rozmiają się w swoich
teoriach...