Ratunku! Mam dosyć!

01.06.10, 11:16
Synek ma 4,5 mies. Piersiowy. Chustowy. Wózek toleruje czasami. Do tej pory
prawie cały dzień na rękach. Taki typ. Znosiłam dzielnie, bo noce były ok.
Zasypiał ok. 21, w nocy 1-2 pobudki na jedzenie, ale spaliśmy do 6-7. W dzień
1 drzemka dłuższa, 2 krótsze. Ostatnio całymi nocami się kręci, budzi się, zje
i wcale nie chce dalej spać. W dzień chwilę po obudzeniu i jedzeniu pogodny,
ale szybko się męczy (nudzi?) i marudzi. Krzyczy. Wiszczy. Nie może usnąć.
Tylko w niektórych pomieszczeniach mu się podoba. Tylko w określonej pozycji
noszenia. I trzeba cały czas chodzić, nie można przysiąść. Bo krzyczy. I wije
się. Waży 7,5 kg. Wszystko mnie boli od ciągłego noszenia go. Mięśnie, stawy.
Głowa pęka od wrzasków. I zaczyna mi brakować cierpliwości. Nie mam jak się
umyć, uprać, ugotować. Brak mi czasu i cierpliwości dla starszego syna.
Smaruję i masuję dziąsła, masuję brzuszek. Ale jest horror-terror. Muszę
kołysać i śpiewać w jednej pozycji. Inaczej wrzask. Brakuje mi sił. Mam
potworne wyrzuty sumienia. Co ze mnie za matka, skoro mam dość swojego dziecka?
    • ma_niusia Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 11:37
      Chyba każda matka, ma czasami dosyć i już nie wyrabia, ale tylko niektóre mówią
      o tym głośno smile
      Dobra z Ciebie Matka, najlepsza jaką Twoje Dziecko może mieć!
      Po pierwsze olej równo to co się da olać w domu. Nie musisz codziennie sprzątać.
      Ja do tego doszłam dopiero po paru miesiącach i od razu mi ulżyło wink
      Podziel się obowiązkami (także tymi przy dziecku) z kim się da - z mężem,
      babcią, siostrą...
      Wyjdź z domu! Sama! Chociaż na godzinkę na kawę, pogadać z koleżanką, cokolwiek!
      Albo jak nie chcesz wychodzić to zaszyj się pod kołdrą przed tv! Mi czasami
      nawet godzinka "wolnego" dawała energię i powera na kilka dni smile
      Nie piszesz co ze spacerami? Robi się coraz cieplej. SU mnie spacery były zawsze
      super, nie wiem jak u was? Spacer do parku, na plac zabaw, gdziekolwiek, t
      okazja, żebyś ty odetchnęła, dziecko pospało/porozglądało się, a także czas na
      kontakt ze starszym dzieckiem!
      A może rozważyć kwestię skazy białkowej? Mój nie miał wysypek, biegunek tylko
      wrzeszczał całe noce... w wieku 4 miesięcy mu wyszła...
      Mój też od urodzenia zawsze szybko się nudził, musiałam do niego mówić
      godzinami, śpiewać mu, pokazywać wszystko co sie da po kolei, musiał mieć dużo
      róznych atrakcji.

      Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z rad się przyda i życzę duuuuużo opanowania!

      I zapamiętaj i jak najczęsciej powtarzaj sobie słowa mojej mamy, mądrej życiowo
      matki trójki dzieci (ja sobie je powtarzam przynajmniej raz dziennie, jak
      cokolwiek "nie tak" idzie z moim synkiem): do osiemnastki tak nie będzie! Do
      osiemnastki nie będzie wrzeszczał, do osiemnastki nie będziesz nosić na rękach
      itd itp smile
      • z_aneczka Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 11:49
        Dzięki smile. Nawet nie mam z kim pogadać smile. Może to tylko skok rozwojowy, ale ja
        bez snu jestem nie do życia smile. Spacery na razie jeszcze w gondoli - jeśli
        akurat nie jest pora drzemki to wisk i kończy się tym, że dziecko na ręku, drugą
        wózek i do domu sad. W chuście lepiej - tylko moje mięśnie mniej zadowolone smile.
        A jak odkryłaś, że to skaza białkowa?
        Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy smile
        • ma_niusia Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 12:12
          Pogaduchy są konieczne! Ja jak się wygadam to od razu mi lżej, a gadać potrafię
          wink U mnie najlepiej się sprawdzają pogaduchy z innymi mamuśkami w parku bo my
          mieszkamy obok parku i mnóstwo czasu na spacerach spędzamy. A jak nie tak to
          chociaż zaproś sąsiadkę, koleżankę (najlepiej dzieciatą, to zrozumie i bałagan i
          brak wykwintnego ciasta do poczęstowania hi hi hi).
          Mój Młody był z podejrzeniem alergii (ja alergiczka i w mojej rodzinie alergie).
          Nie chciał piersi. Przez 3 miesiące odciągałam pokarm i karmiłam butlą, potem
          mieszanie aż wreszcie zanikł mi pokarm i od 4 miesiąca tylko mm (wybrałam HA
          żeby zapobiegać alergii). I wtedy zaczęły się jazdy, przez kilka tygodni ryczał,
          wrzeszczał, głównie w nocy. I w zasadzie nic poza tym (nie miał kolek typowych
          ale często i dużo puszczał bączki). Wreszcie poszliśmy do pediatry, zapisała
          Nutramigen i od następnego dnia znaczna poprawa a po tygodniu było już idealnie.
          Jeśli karmisz piersią spróbuj wyeliminować ze swojej diety wszystko co zawiera
          mleko, także przetworzone, żadnego nabiału, w ciastkach, wędlinach, czytaj skład
          wszystkiego co jesz. Okres poprawy to około 2 tygodnie. Jeśli będziesz
          przestrzegać diety i będzie lepiej to wtedy znaczy, że skaza białkowa... Ale nie
          martw się, to mija smile Najczęściej około 2rż ale przechodzi!
          Ja bym próbowała w takiej sytuacji w porze drzemki dziecka chodzić na spacery ze
          starszakiem i wtedy mu poczytać, pograć w piłkę, nie wiem w jakim wieku jest?
          Chyba, że w tym czasie wolisz położyć się w domu z dzieckiem i odespać trochę...
          Ja co prawa mam na razie jedno dziecko, ale od początku miałam tak postanowione,
          że w ciągu dnia na maxa zajmuję się dzieckiem, a jak zaśnie na noc (u nas to
          bywało około 19-20) mam 2-3 godziny na sprzątanie, gotowanie, pranie, jedzenie
          itp. I do dziś tak funkcjonuję i w ciągu dnia kompletnie olewam bałagan na
          podłodze, brudne gary itp.

          Pozdrawiam i trzymaj się smile
        • maja679 Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 15:50
          Mój w gondoli też nie chciał w tym wieku spacerować i wracałam z dzieckiem na
          ręku. Przesadziłam do spacerówki i po problemie. Dziecko szczęśliwe, podziwia świat.
    • boysmum Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 16:33
      zmęczona matka...
      • lilly811 Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 17:19
        Ja też od jakiegoś czasu poczułam się zmęczona i dopadł mnie kryzys-
        mój dotąd super grzeczny synek w wieku 5 mies zaczął pokazywać
        charakterek smile, jak wcześniej wszystko było na tak- tak teraz,
        smarowanie buzi się nie podoba, ubieranie i przewijanie też- bo
        wszystko inne ciekawsze w danej chwili, w gondoli na spacerze nudno,
        a zupkę najlepiej przeżuć i wypluć na wszystko dookoła wink ale
        czytając twój post pocieszyłam się, że nie jest u mnie tak źle- bo w
        gonodli choć marudny to albo skrobie wózek, albo ogląda kocyk lub
        smoczek ale jeszcze nie wrzeszczy...chmmm...Każdemu dziecku się co
        jakiś czas odmienia i myślę, że to minie...Pozdrawiam!
        • mamaola2 Re: Ratunku! Mam dosyć! 01.06.10, 20:28
          może cie pocieszy to że nie jesteś sama? moja mała też cały dzień najlepiej spędzałaby na rękach, niestety tatuś cały dzień w pracy a dzidzia tylko z mamą na rękach, wszystko jest be bez mamy: i mata edukacyjna(straszy synek uwielbiał się na niej bawić) i wózek który ciągnę za tyłkiem po całym mieszkaniu, a o łóżeczku już nie wspomnę, spacerki to też małe horrorki, najlepiej pchać wózek z dzidzią na ręku bo inaczej ryk, taka mała terrorystka się zrobiła że jeśli nie jest w centrum zainteresowania to wrzaskiem o sobie przypomina, proponuję przeczekać i poprosić o pomoc kogoś przy dziecku a sama w tym czasie wyjść na spacer lub przynajmniej wziąć relaksującą kąpiel, a nieporządkiem w domu się nie przejmować, taka moja rada,aha młoda ma 6 miesięcy, pozdrawiam
        • monikaaleksandra O D R O B A C Z!!!!!! 01.06.10, 20:30
          Dziewczyno, po takim zachowaniu dziecka, zwłaszcza w nocy nie
          podejrzewasz, że może ono jest po prostu zarobaczone? Ile razy
          wałkujemy tu temat robaków, ktre wywołują u dzieci dokładnie takie
          objawy, a Wy nic! Wszystkiego będziecie szukać, tylko nie
          pomyślicie, że trzeba dziecko po prostu przebadać, najlepiej w
          Sanepidzie, bo w osiedlowych przychodniach kompletnie nie potrafią
          badać kału w kierunki robaków. Daj też test plastrowy na owski i kał
          na Elisę (lamblie).
          Kiedy moja pierwsza córka zaczęła mieć robaki, to myślałam, że
          zwariuję. Po odrobaczeniu - dziecko jak anioł, spokojne noce, potem
          robaki pojawiały się cyklicznie, zresztą do tej pory tak jest, ale
          teraz jest szybko odrobaczana i inwazje są mniej dokuczliwe, ale
          zawsze mogę powiedzieć że zaczynają się rozwijac, bo zachowanie
          dziecka natychmiast się zmienia.
          Nie męcz dziecka i siebie. Nocą robaki kopulują, samice składają
          jaja, czemu towarzyszy wydzielanie przez nie toksyn do organizmu,
          które drażnią układ nerwowy.
Pełna wersja