magdafront
13.06.10, 22:22
Okazuje sie ze brak doswiadczenia (pierwsze dziecko) moze byc bardzo
wpadkogenny (przynajmniej u mnie).
Dzisiaj wpadlam na genialny pomysl i zeby sprawic radosc synkowi to
bardzo dlugo bujalam go w hustawce bezposrednio po kolacji. Bardzo
sie cieszyl ale oczywisciu po wyjeciu z hustawki sie porzygal...
Z kolei znajoma opowiadala mi jak jej synek jako noworodek wyjatkowo
kiepsko spal po przywiezieniu ze szpitala. Plakal i plakal mimo ze
nie glodny, przewiniety itp... W koncu wpadla na to ze jak ona spi
pod gruba koldra i jest jej ledwo cieplo a dziecko pod cienka
pieluszka tylko to tu moze lezec zrodlo problemu... Przykryty spal
jak aniol
Zastanawiam sie ile jeszcze moje biedne dziecko przejdzie zanim
dojde do pewnych oczywistych prawd

A jak u Was? Macie na koncie jakies wpadki?