majakowa
15.06.10, 09:59
Jesteśmy na początku rozszerzania diety, a może trochę dalej (ok.3 tydzień)

Malutkiej tak posmakowały słoiczki, że wprowadzałyśmy je dość szybko, zupkę
zjadała cały słoiczek a owocki pół słoiczka zmieszanego z 60ml kaszki jaglanej
na wodzie. Z radości uszy się jej trzęsły a ja równie byłam zadowolona, że nam
tak pięknie idzie

od kiedy pojawiły się upały niechętnie jadła z łyżeczki,
więc myślałam, że to brak apetytu i zmęczenie upałem. Ale upały minęły a
niechęć do jedzenia została. Zje ale jak jej wcisnę na siłę, a tego nie chcę
robić. Zauważyłam jednak, że mleko też jej nie "wchodzi" tzn zachowuje się tak
jakby nie była głodna. I to mnie dziwi, bo jak była malutka apetyt miała
ogromny, jadłaby na okrągło i dość sporo przekraczała normę, w 3 miesiącu
ustabilizowało się jej i jadła co 3 godzinki 120ml mleka. Teraz mamy 5 miesiac
i w sumie je tylko 5-6 posiłków po 120ml, noc zaczęła przesypiać (od godz
19-20.00 do 5-6.00) i nie budzi się rano głodna. Sama juz nie wiem czy się
cieszyć czy martwic? Czy ona wiecej nie potrzebuje? Czy to nie za mało? Czy
apetyt się zmniejsza z wiekiem? Na wadze przybywa (nie mam jak jej zważyć
dokładnie dopiero na szczepieniu, ale ważę ją razem ze mną na wadze domowej
;0) Sama już nie wiem co o tym myśleć, poradźcie coś
Malutka jest na mm- bebilon pepti od drugiego miesiaca życia.