Gość: mlodamama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.06.10, 10:51
synek ma teraz 8,5 mies. odkąd skończył 4,5 mies jego nocny sen to
koszmar. średnio raz do nawet czterech razy NA GODZINĘ w nocy
krzyczy przez sen, właściwie to wrzeszczy. Najgorzej jest od 20 do
północy i nad ranem. W trakcie takiego "napadu" krzyku nie reaguje
na nic, nie pomaga przytulenie, głaskanie. Do tego jak krzyczy to
przewraca się na brzuch, buja na czworaka, pełza po materacu. Musze
go wtedy przytrzymywac bo inaczej uderza główką o ścianę. Taki napad
płaczu trwa od 30 sek do 5 minut, ale ostatnio jest coraz dłuższy.
Zauważyłam że synek uspokaja sie tylko jak podam pierś ale przeciez
nie będę spała całą noc w ten sposób.
Oczywiście bylam z tą sprawą u różnych lekarzy i ogólnie
dowiedziałam się to co już wiedziałam - zaburzenia snu

(
moje pytanie jest, może ktoś miał podobnie? do kiedy to może trwać?