dzidzius sam glaszcze sie po glowce ...

21.06.10, 22:42
Moja coreczka (3 mies) w czasie karmienia glaszcze sie po glowce.
Takie kizianie mizianie to jest. Dzieje sie tylko przy karmieniu z
lewej piersi. Robi to na miare swoich mozliwosci, bo ruchy jeszcze
srednio opanowane.
Nie chciala przez kilka dni jesc z prawej piersi, ale jej przeszlo.
Zastanawialam sie, czy ucho jej nie boli, ale nic sie nie rozwinelo.
Poza tym usmiechniete i zrelaksowane dziecie.
Czy martwic sie tym? To dla mnie nowosc choc drugie dziecko.
    • boo-boo Re: dzidzius sam glaszcze sie po glowce ... 21.06.10, 22:51
      Ciesz się,że się głaszcze. Mój w tym samym wieku drapie się jak nakręcony i
      włosy próbuje wyrywać jakby kłopotów miał od metra...
      Oprócz tego też zadowolony cały czas.
    • malazabka.de Re: dzidzius sam glaszcze sie po glowce ... 22.06.10, 12:15
      moja robi to samo. Wczesniej przy piersi, a teraz przy butelce,
      czasem glaszcze sie przy zasypianiu. Tez wesola i zadowolona
      • malaterrorystkaa Re: dzidzius sam glaszcze sie po glowce ... 22.06.10, 13:28
        Moja odkąd pamiętam szczypie albo moją pierś albo rękę ale zaciskałam zęby i
        jakoś to znosiłam a teraz do szczypania doszło gryzienie piersi bo pokazały się
        pierwsze ząbki. I przy jednym i przy drugim ma niezły ubaw jak mama krzyknie że
        boliuncertain Myślę że nie ma się co martwić.
        • easy_martolina84 Re: dzidzius sam glaszcze sie po glowce ... 22.06.10, 13:41
          Moja ma 10 m-cy(karmiona mm) i nie glaszcze sie tylko szarpie za włosy i drapie
          jak opętana,usypia ją to uncertain
          • muszka_dodomu Re: dzidzius sam glaszcze sie po glowce ... 23.06.10, 22:47
            To mnie uspokoilyscie. Pamietam widzialam kiedys dziecko, ktore sobie
            powyrywalo wlosy z jednej strony glowy, wygladalo to nieciekawie.
            A sadze, ze moja corcia zacznie sobie nawijac palec na wlosy, albo i rwac
            wlosy, bo takie tendencje wykazuje.
            Pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja