monikaaleksandra
22.06.10, 14:21
Może to dziwne pytanie, ale jak komunikujecie się z waszymi
dzieciakami? Mówicie szybko, dużo, wszystko opowiadacie, czy też
mało, zdrabniacie wyrazy, używacie pieszczotliwych słów? Jak mówicie
na swoje dzieci? Moja córka została nazwana przez męża
pieszczotliwie Gigulkiem, Gigulem, na szczęście reaguje też na swoje
imię i zdrobnienie, które z kolei wymyśliła jej siostra -
"Malwincia".
Staram się "rozmawiać" normalnie z dzieckiem, ale zawsze mówię
zdrobniale i pieszczotliwie, po prostu maleństwo rozwala mnie na
łopatki, teraz kiedy robi pierwsze kroczki, nie umiem nie przytulić,
pochwalić, tak po "dziecięcemu".