grupa wsparcia - dla mam przechodzących na butlę!

25.06.10, 20:11
Drogie mamy, zainspirowana wątkiem z forum eksperckiego "karmienie butelką" - forum.gazeta.pl/forum/w,632,113313728,113313728,jak_karmienie_piersia_okazalo_sie_koszmarem.html
przechodzę od słów do czynów i zakładam ten wątek. Chciałabym, żebyśmy w tym miejscu mogły się nawzajem wspierać przy przechodzeniu z piersi na butelkę. Wydaje mi się że to lepsze miejsce niż forum eksperckie, bo przecież chodzi bardziej o wsparcie psychologiczne niż konkretną poradę.
Pisałam już trochę o mojej sytuacji na tamtym forum. Po sześciu miesiącach karmienia (z częstotliwością co godzinę, max dwie w dzień, co 3 w nocy), wymęczona i sfrustrowana dietą eliminacyjną, zagubiona wobec perspektywy wprowadzania pokarmów stałych, zdecydowałam się "przejśc na butlę". Dziś pierwszy dzień bez karmień, trochę to przyspieszyłam bo ze względów zdrowotnych (nie będę teraz wchodzić w szczegóły) naprawdę muszę już zacząć jeść więcej rzeczy. Jest mi trudniej niż myslałam, tęsknię do tej bliskości, chociaż mój synek wydaje się być zadowolony (a już na pewno mniej wysypany). Nawet mi nie przyszło do głowy skorzystać od razu z wszystkich możliwości, które się przede mną otwarły. Truskawki ze śmietanką? Może jutro, osłodzą mi trochę ten trudny czas. A jak to jest/było u Was?
    • zona_mi e-marlena 25.06.10, 20:28
      Forum Karmienie piersią i Karmienie butelką są, co prawda,
      eksperckie, jednak to najlepsze miejsca również na wspieranie,
      porady praktyczne i wymianę doświadczeń między mamami.
      I tam trafią prędzej czy później wątki dotyczące wszystkiego, co
      związane z KP czy KB.
      • e-marlena Re: e-marlena 25.06.10, 20:35
        OK. sama pewnie nie mogę już tego wątku przenieść ale nie będę protestować jeśli
        ktoś to zrobi wink
    • monikaaleksandra Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:30
      Trzt lata byłam na rygorystycznej diecie eliminacyjnej, potem
      zaszłam w ciążę i od roku też jestem na diecie, druga córka też ma
      skazę. Jeśli Cię to pocieszy, to jestem dumna, ze moje dzieci nie
      musiały pić mleka dla cielęcia, w życiu bym im tego nie podala, a
      starsza córka po dwóch latach zasmakowała w sojowym Alpro z żyrafą
      dla dzieci.
      • mmala6 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:32
        tiaaaa, prawdziwa 'grupa wsparcia'. A Twojemu dziecku od mleka
        cielęcego na pewno wyrosłyby rogi. I sierść.

        Ja się dołączę do tej grupy wsparcia za trzy m-cewink
        • monikaaleksandra Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:34
          Ogon i kopyta.
          • mmala6 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:36
            ogon bym przeżyła ale na kopyta ciężko by było kupić buty.
      • e-marlena Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:37
        Widzę że wątek jest potrzebny. To wspaniale, że wytrwałaś tyle na rygorystycznej
        diecie. Nie każdy jest tak wytrzymały. I nie każdy ma na to czas. Poza tym moje
        dziecko nie pije mleka dla cielęcia tylko hydrolizat wink
      • ula-lo Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:41
        Wsparcie jak cholera. smile
        Czasem się zastanawiam, dlaczego w mamach KP jest tyle pychy, źle skrywanego
        fałszu i jadu?
      • matysiaczek.0 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:41
        o co ci kobieto chodzi: chcą się wspierać - niech się wspieraja? żal ci? będzie duzo postów to sobie założą forum wsparcia, a mleko "dla cielęcia" jest smaczne i moje dzieci lubią je bardzo, nie wyobrażam sobie 6-latkę karmić piersią a tym bardziej poić mlekiem sojowym, śmierdzącym rybą, nawet jeśli jest z żyrafą czy słoniem.

        że tak powiem - nie wtrącaj się, bo ani wspierasz, ani radzisz, ani cokolwieksmile
    • chococino Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:42
      Ale w czym tu się wspierać? Przejście na butlę wiąże się z traumą? Nie zauważyłam.
      • e-marlena Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:46
        Ten wątek jest odpowiedzią na specyficzne sytuacje opisywane przez nas wcześniej
        - najpierw walka o KP, dużo wysiłku, wyrzeczeń,problemów, potem nagłe
        uświadomienie sobie że to może niekoniecznie tędy droga. Trzeba poradzić sobie z
        krytyką otoczenia, wątpliwościami, wyrzutami sumienia. Pewnie że nie dla
        wszystkich to jest trauma i mam nadzieję że najczęściej tak nie jest.
        • mmala6 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:54
          wydaje mi się, że najważniejsze jest abyś to TY poczuła że dobrze
          robisz i abyś TY uwierzyła, że tak jest dobrze i krzywdy dziecku nie
          robisz. A wtedy krytyka otoczenia będzie po Tobie spływać jak po
          kaczce. Poza tym...jeżeli tzw. otoczenie Cię krytykuje jak matkę,
          krytykuje TWOJE wybory, to zmień otoczenie albo stań się asertywna-
          'mój cyrk, moje małpy'wink
          Pierwsze dziecko karmiłam butelką i w moim otoczeniu nie było ani
          jednej osoby, która ośmieliłaby się mnie skrytykować. Ale ja byłam
          pewna, że robię dobrze, ani przez sekundę nie miałam wyrzutów
          sumienia. Nie wyszło, trudno i nie ma się co rozczulać i przeżywać w
          nieskończoność.
          Teraz drugie dziecko karmię piersią i nie czuję się jak supermama i
          nie sprawia mi to jakiejś gigantycznej przyjemności. Nie wierzę też w
          te super właściwości maminego mleka (poza siarą). Karmię bo jest
          wygodnie. Zamierzam skończyć za kilka miesięcy i nie życzę sobie aby
          ktoś wtrącał się i krytykował moje prywatne, intymne sprawy.
        • chococino Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 20:57
          Ale po co dorabiasz do tego taką ideologię? Ważne, żebyś ty była zadowolona i
          dziecko, a nie otoczenie.
          • e-marlena Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 22:43
            karmienie piersią stało się w ostatnich latach ideologią. więc w sumie nie
            trzeba niczego dorabiać wink dla mnie KP było bardzo ważne i emocjonalnie do tego
            podchodziłam. dlatego przejście na butelkę jest takie trudne. może byłoby
            łatwiej gdybym nie uwierzyła tak bardzo, że tylko karmienie naturalne da mojemu
            dziecku to, czego potrzebuje. teraz muszę trochę przewartościować swój sposób
            myślenia albo grozi mi permanentny dół. no i jeszcze poza-ideologiczne sprawy,
            takie jak bliskość, jedyna w swoim rodzaju relacja z dzieckiem - to też sprawia,
            że nie jest mi łatwo.
    • jerzozwierza Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 21:13
      Uważam, że wątek powinien zostać tutaj. Nie wszystko da się tak
      rygorystycznie poszufladkować. Ja na razie karmię piersią, ale musiałam
      zrezygnować z karmienia dziecka w dzień. I nie jest mi z tym łatwo.
      Bardzo dobrze Cię rozumiem. Tak smutno musi być nie móc już się w ten
      sposób przytulić ze swoim maluszkiem. Już się denerwuję, że wkrótce i
      nas to czeka. Chciałabym rozciagnąć czas...smile
    • lena24ie Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 22:43
      A co zrobić kiedy trzeba podać dziecku mleko ( mamine lub mm) a dziecko wypluwa
      smoczek,nie chce pic z butelki. A jesc przeciez musi.ehhh
      • e-marlena Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 22:46
        nie tracić nadziei wink ja mojemu dzieciaczkowi cierpliwie przez 2 tygodnie
        codziennie podawałam odciągnięte mleko, dopiero po 2 tygodniach zaskoczył,
        wcześniej były histerie że hej. pokochał jeden rodzaj smoczków, nawet lubi się
        nimi bawić (MAM się nazywają)

        lena24ie napisała:

        > A co zrobić kiedy trzeba podać dziecku mleko ( mamine lub mm) a dziecko wypluwa
        > smoczek,nie chce pic z butelki. A jesc przeciez musi.ehhh
        • lena24ie Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 25.06.10, 22:53
          Dziekujesmile
      • ulik80 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 29.06.10, 10:17
        Moze spróbować podać w niekapku.
    • anusiak776 oooo cos dla mnie 26.06.10, 00:20
      Moja Corcia ma 10 mscy, od poczatku karmilam piersia, od 3mcz ma
      urozmaicona diete. Kupilam kiedys mleko modyfikowane ,bylo w plynie,
      gorzkie jak ..... Mysle ze wlasnie przez nie Mała znienawidzila
      butelke. Obojetnie co ma w butli nie chce pic. Probowlam ja
      oszukiwac, np. nalozylam skarpetke na butle ale bezskutecynie.
      Kupilam innz smoczek, gumowy, nie pomaga. Smoka normalnie ssie wiec
      dziwie sie troche czemu nie chce ssac smoczka od butli...
      Czasami brak mi sil. W nocy nadal budzi sie na cycka z 2+3razy. Spi
      z nami w lozku wiec nawet sie nie budze tylko wyjmuje
      sprzet.Chcialabym bz sie powoli odzwyczajala od cycora. Chce ja tez
      przeniesc do lozeczka na noc ale poki co brakuje mi sil. Wyje tak
      mocno ze sie poddaje i biore ja do nas....
      Nie obraze sie jak cos poradzicie.
      Z gory dziekuje!


      "Boże ,spraw żeby mi się chciało tak bardzo jak mi się nie chce"
      -"Kubuś Puchatek"
    • jerzozwierza Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 26.06.10, 09:32
      Ja podaję to nie swoje mleko z kubka. Od razu załapał. Butli nidy nie
      chciał pić i wciąż nie chce.
    • atrapcia Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 27.06.10, 00:37
      Jeszcze troszkę karmię piersią, ale butelka też już jest w użyciu.
      Staram się nie robić niczego na siłę, córka dopiero po 6 miesiącu
      załapała, że z butelki da się pić (herbatki), po 7, że istnieje inne
      mleko niż mamy... Teraz ma 8,5mca. Jak na razie dostaje raz w nocy
      butelkę (ona w ogóle mało je więc tylko 60-90ml) i resztę pierś, choć
      to bardziej do pociumkania na sen wink Tak zastanawiam się, czy warto w
      ogóle jeszcze karmić piersią bo widzę, że ona się nią nie najada, ale
      nie chcę też jej drastycznie odcinać od tej przyjemności wink Mam
      nadzieję, że to wyjdzie jakoś tak naturalnie, jak ze wszystkim co
      robimy... Do pracy na razie nie muszę iść więc z KP jeszcze nie muszę
      rezygnować... smile
      • matylda07_2007 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 27.06.10, 10:55
        Już pisałam na KB. Przejdzie Ci marlena. Nigdy nie dogodzisz każdemu. Jeden będzie Cię krytykował, bo karmisz piersią, drugi, bo butelką.
        Komentarze, typu mleko dla cieląt, w ogóle mnie nie ruszają. Wiem, że to z tą osobą musi być coś nie tak (jak można w taki sposób do kogoś pisać? Kulturka), a nie ze mną wink
        Mój siostrzeniec ma 6 lat. Siostra karmiła go niewiele ponad miesiąc. Dziecko ciężko zachorowało, siostra to bardzo wrażliwa osoba. Mimo przystawiania i odciągania, pokarm zanikł zupełnie! Sam, co do ostatniej kropli. Wtedy jeszcze nie było tego fanatyzmu. Nikt, absolutnie nikt, nie komentował, nie robił przykrości.
        I dziewczyny mają rację: trzeba podchodzić do tego troszkę mniej emocjonalnie (wiem, mnie teraz łatwo pisać, córa ma prawie 3 lata). Być pewnym swego, wtedy nie będziesz przejmowała się opinią otoczenia.
        Za kilka miesięcy być może czeka mnie powtórka z rozrywki. Zamierzam karmić piersią drugie dziecko, ale jeśli problemy będą się powtarzać, przejdę na butelkę. Z rozkoszą! wink
        • e-marlena Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 27.06.10, 16:47
          staram się jakoś optymistycznie do tego podejść. jest dużo korzyści, np. mój
          synek nie jest wysypany, zaczął przesypiać noce, no i mogę normalnie sie
          odżywiać. mnie akurat otoczenie, oprócz jednej pediatry, nie krytykuje, wręcz
          mnie popierają bo widzieli jak się męczyłam ostatnimi tygodniami. ale dopadł
          mnie prawdziwy dołek, baby blues mnie ominął a teraz proszę, weaning blues...
    • dordulka Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 27.06.10, 23:20
      forum.gazeta.pl/forum/w,632,74779746,74779746,Wolanie_o_szacunek.html
      Tak dla przypomnienia - "moja" grupa wsparcia sprzed roku, ech, ile ja łez wylałam nad durnymi słowami pani monikialeksandry z forum DKPwink (jest tak gdzies cytacik - mniam palce lizac, tfu kopytka cielęce) Stały tekst o mleku dla cieląt i o inteligencji rogacizny dzieci "butelkowych" to był pikuś przy jej wypocinachwink
      forum.gazeta.pl/forum/w,632,74779746,95013601,Re_Wolanie_o_szacunek.html
      Wyrzuty sumienia przejdą, głupota nigdy!
      • matylda07_2007 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 27.06.10, 23:48
        Hej dordulko! Towarzyszko w niedoli wink No cóż. Wypowiedzi monikialeksandry świadczą o niej samej. Szkoda tylko, że kiedy podchodziłam do tego tematu emocjonalnie (bardzo emocjonalnie), swoje uczucia niechęci (przez takie osoby) przelewałam na niemal wszystkie matki karmiące! Całe szczęście emocje opadły, rozsądek pozostał.
        • dordulka Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 27.06.10, 23:57
          Macham do Ciebie serdeczniesmile Kiedy to powijesz Swe "nowe" dzieciatko, by mieć legalnie wstep na Niemowlo?
          • matylda07_2007 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 09:46
            No hej smile Jako, że wstęp mój nieco się opóźnił (szłyśmy łeb w łeb z Moniką, ale niestety poprzednia ciąża obumarła), to termin przypada mi na listopad. Wtedy też pojawi się my brand new potomek, a ja zacznę gościć na Niemowlu. Poza tym na KP bądź KB.
            Zazdroszczę sobie, że teraz podchodzę do spraw karmieniowych tak spokojnie wink
      • gosiasprezynka Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 08:45
        Pamiętam inny cytat z DKP. "Mleko krowie pozostawiam cielętom". "A modyfikowane?
        Chyba mutantom big_grin"... sad
    • kinga_owca Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 00:24
      ooo, znowu mamy wąteczek w którym pójdzie na nożyki wink

      niektore z was wiedza, że na KB zaglądam sobie czasem gościnnie, no
      i w ten watek tez zajrzałam
      jak zwykle kłania się beznadzieja polskich szpitali, polskich
      lekarzy i ich beznadziejna wiedza - o obyciu czy uprzejmości już nie
      wspominając
      gdyby w szpitalu podchodzili normalnie do kobiety to i karmienie
      piersią byłoby normalne - nie łatwe, nie przyjemne, nie jedynie
      słuszne tylko po prostu normalne

      mnie cholera bierze, nie na matki karmiące butlą (no poza pewnymi
      wyjątkami skrajnymi, ale to już pisałam kiedyś) tylko na to, że
      gdyby kobieta w szpitalu uzyskala fachową pomoc, poradę i była
      normalnie traktowana - bez macania cyckow, wysmiewania, straszenia,
      to by karmiła piersią - poza wyjątkami - ale nie chcę iśc na
      nożyki wink

      PS: witaj Dordulko smile
      • dordulka Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 11:54
        Witaj, Owieczkosmile Dawno na Niemowlu nie bylam, ale jak juz wpadłam, to
        wypowiedz Pani m.a. przypomniała mi nasze stare cyckowo-flaszkowe niekończące
        się watkismile
        Pozdrawiam serdeczniesmile Pamiętasz toast szklanką mleka?
        • kinga_owca Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 19:52
          no ja też gdzie indziej raczej bywam, ale zaglądam z sentymentu

          a co do toastu - nadal karmię więc propozycja nadal aktualna big_grin
    • flonderka Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 13:03
      w moim przypadku butelka pojawiła się bardzo szybko - tydzień po porodzie... w szpitalu Mała miała żółtaczkę, więc była apatyczna, dużo spała i nikt nie zauważył, że jest głodna. dopiero w domu zaczął się cyrk - karmienie godzinę, 15 min. spania, karmienie, 20 min. spania i tak w kółko. jak spróbowałam odłożyć do łóżeczka na dłużej, to ryk był niesamowity. a ja uparcie cyc i cyc... dobrze, że mój mąż miał do sprawy chłodniejsze podejście i widząc problem: 'dziecko jest głodne' szukał rozwiązania w postaci: 'nie ważne jak, ale nakarmić trzeba'. nie było mi łatwo się z tym pogodzić, położna straszyła, że jak dam butlę to Mała nie będzie umiała ssać piersi i laktacja zniknie po 2 tygodniach.
      dziś Mała ma już 2,5 miesiąca, ciągle ją przystawiam do piersi, po czym podaję butlę, żeby się najadła. W nocy jest tylko butla, żeby nie męczyć i siebie i jej, bo ssanie zajmuje jej godzinę z hakiem wink
      jest zdrowa i ma szczęśliwą mamę, a nie sfrustrowany dystrybutor mleczny na nóżkach... wink
      pozdrawiam wszystkie butelkowe mamy i życzę wiele spokoju w kontaktach z fanatykami wink
      • bregula1 Re: grupa wsparcia - dla mam przechodzących na bu 28.06.10, 13:20
        Ja wogole nie widze w czym problem? Znam matki ktore mialy mleko i nie karmily
        bo nie chcialy -ich wybor, patrzac z perspektywy czasu ich dzieci sa zadowolone,
        nic im nie brakuje. Mysle ze teraz jest wlasnie taka moda na karmienie piersia,
        przejdzie za chwile jak wszystko inne. Na pewno piersiowe mleko jest lepsze! ale
        nic na sile, nie robmy z tego jakiegos fanatyzmu. Ja mlodego karmilam 4
        miesiace, mialam pokarm, nie stosowalam żadnych diet, on chcial pic jak sam
        zrezygnowal nie plakalam a bliskosci nam nie brakuje, czulosc i bliskosc matki z
        dzieckiem to nie tylko cyc w buzismile pozdrawiam wszystkie normalne mamysmile
        • marcowa_anula Re: e-marlena 28.06.10, 21:25
          Przez 6 miesięcy dawałaś dziecku to co dla niego najlepsze-i pożywienie i tę jedyną w swoim rodzaju liskość-ważną i dla dziecka i dla Ciebie, teraz będzie nowy etap. Uporasz się z uczuciami, daj sobie trochę czasu smile

          Do jednej tylko rzeczy podeszłabym z mniejszym entuzjazmem-piszesz, że mały wreszcie ma niewysypaną skórę, Ty byłaś na diecie,karmiłaś piersią,a syna coś uczulało. Teraz przeszłaś na mieszankę,skóra jest ok,ale pamiętaj, że pierś "filtrowała" alergeny, to co przechodziło z mlekiem było w dużo mniejszym stężeniu niż teraz jak zaczniesz rozszerzać dietę i alergeny będą trafiały bezpośrednio do organizmu dziecka. Choć jest też plus-nie będziesz musiała gdybać czy uczuliło coś co jadłaś Ty czy coś co podałaś dziecku smile

          Nie bez przyczyny lekarze sugerują utrzymać karmienie piersią przy alergii dziecka choć bywa to dużym wyzwaniem dla matki.

          Trzymam kciuki za Was smile
          • matylda07_2007 Re: e-marlena 29.06.10, 08:35
            Tylko, że czasem karmienie alergika, którego cały czas coś uczula, i nie wiadomo co, prowadzi do zmian w jelitach.
          • e-marlena Re: e-marlena 29.06.10, 10:05
            Dzięki za wsparcie (no, w końcu to od tego grupa wink)
            W moim przypadku wydaje mi się, że przejście na mieszankę dla alergików naprawdę służy mojemu dzieciaczkowi - a pokarmy stałe trzeba kiedyś wprowadzić i tak. Nawet jeśli uczulą to będę miała jasną sytuację - wcześniej jego wysypki doprowadzały mnie do obłędu, kiedy próbowałam dojść do tego, co tym razem złego zjadłam. Jedyny problem w tym, że decyzję podjęłam sama, bo tutejsi (belgijscy) pediatrzy bardzo bagatelizują alergie, i nie znają nawet podstaw diety eliminacyjnej. I jak już pisałam wcześniej, radzili karmić dalej i nie przejmować się wysypką! Dla mnie to absurd.
            Ciągle jestem w dołku, myślę że to czysto fizyczna, hormonalnie uwarunkowana reakcja. Za to mój synek dawno nie był tak uśmiechnięty (a ogólnie pogodny jest), wyspany, rozkoszny i najedzony. Pozdrawiam wszystkie uczestniczki dyskusji smile
Pełna wersja