izabelka55
25.06.10, 20:48
Mój synek ma od jakiegoś czasu trudny etap rozwojowy. Cały czas chce być przy
mnie, nie mogę nigdzie wyjść (nawet do toalety) jak tylko straci mnie z oczu
zaczyna jęczeć, szuka mnie. Ze spaniem też jest gorzej. Uśnie tylko przy
mnie,albo jak się położę obok, albo przy piersi, ewentualnie mogę siedzieć
obok łóżeczka głaskać go po główce. Nikt inny nie może go ululać na widok męża
płacz. A tak pięknie zasypiał, wszystko się skończyło jak nauczył się stawać i
gdy zaczął przewracać się podczas snu na boki. Czasem wyląduje na brzuchu
budzi się wtedy i płacze. W nocy też śpi niespokojnie. Nie wiem co z nim robić

zmęczona jestem już i płakać mi się chce... Ile to może potrwać?te lęki i
gorsze spanie już ponad miesiąc trwają i nic się nie zmienia nawet jest coraz
gorzej

(