branie nad ranem do lozka rodzicow?

26.06.10, 22:16
Pytanie do rodzicow, ktorych dzieci spia w swoich lozeczkach.
Czy nad ranem (4-6 rano)np. po pierwszym karmieniu, bierzecie na
dospanie do swoich lozek, czy odkladacie do lozeczka?
Chodzi o to, ze nasza corka czesto budzi sie na karmienie ok 4-5 i
juz sama nie chce spac. Bawic w lozeczku tez sie nie chce. Ale jak ja
bierzemy do siebie to potrafi jeszcze pospac nawet do 7smile Boje sie
jednak ze sie przyzwyczai do spania z nami i pozwalam sobie ja wziac
do lozka, jak wiem ze juz nie bedzie spac..
Czy u was dosypianie w waszym lozku ma wplyw na zasypiania i spanie w
lozku dziecka? Strasznie to pokrecilam, mam nadzieje ze zrozumiecie o
co mi chodzismile
    • ma_niusia Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 26.06.10, 22:25
      Mój synek do około 9 miesiąca spał ze mną w łóżku. Potem uczyłam go
      samodzielnego zasypiania we własnym łóżeczku. Nauczył się dość szybko, zasypia u
      siebie (czasem trwa to krócej, czasem dłużej), śpi u siebie do około 4-5ej a
      potem (z własnego lenistwa) biorę go do siebie. Próbowałam zostawiać dalej w
      jego łóżeczku ale wtedy budził się co chwila albo wogóle nie spał już i był
      marudny a ze mną dosypia czasami nawet do 9 smile Ale mi to nie przeszkadza w
      niczym i dopóki zasypia sam we własnym łóżeczku, uważam, że jest ok.
    • babecior Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 26.06.10, 22:32
      u nas tez tak jest, zasypia w swoim lóżeczku, a po karmieniu koło 5
      bywa roznie. generalnie zawsze staram sie go odłożyć do siebie, ale
      czesto bywa ze jest na tyle rozbudzony, ze w lenistwa biore go do
      siebie i jwtedy jeszcze spimy
    • mika_p Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 26.06.10, 22:34
      Wiesz co, jak będziesz wyprowadzac ją z niemowlecego łóżeczka do większego, to
      kup pełnowymiarowe, takie, na którym i dorosły się wyśpi.
      Moje dziecię starsze przestało przytuptywać do nas w nocy pod koniec
      przedszkola. Młodsze jakoś niedawno, ma 5 lat.
      Bez żadnych problemów.

      W nocy wyglądało to tak, że dziecię przyechodziło z własną poduszką, tatuś
      otwierał jedno oko i przenosił się na dziecięce, a ja się budziłam rano z inną
      osobą, niż zasypiałam.

      Sen jest cenny, 2-3 godziny są nie do pogardzenia. Bierz małą do łóżka i śpij.
    • joshima Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 26.06.10, 22:42
      twitti napisała:

      > Boje sie
      > jednak ze sie przyzwyczai do spania z nami i pozwalam sobie ja wziac
      > do lozka, jak wiem ze juz nie bedzie spac..
      Bez sensu. Moja córka najpierw z nami spała. Potem spała w łóżeczku do mniej
      więcej północy. Potem spała w łóżeczku do około 3-4. Potem jej się budzenie
      przesunęło na 5. A teraz śpi do 8 rano, bo nie potrzebuje już nocnych karmień,
      więc nie ma powodów (poza rzadkimi przypadkami kiedy jej coś dolega), żeby się
      budzić w nocy.

      > Czy u was dosypianie w waszym lozku ma wplyw na zasypiania i spanie w
      > lozku dziecka?
      Żadnego.
    • gemmi18 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 01:38
      Myślałam, że to przypadłość tylko mojej córcismile
      Mała po karmieniu, które zazwyczaj jest ok.4-5 śpi u siebie do
      godziny, a czasami już wcale i wtedy biorę ją do naszego łóżka i
      zasypia natychmiast. Czasami zdarza jej się tak spać nawet do 10-11!
      Nie ma to żadnego wpływu na samodzielne zasypianiu w swoim łóżeczku,
      a jest tak słodkie, że nie potrafię się temu oprzećsmile
    • gemmi18 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 01:39
      Miałam jeszcze spytać - jak na imię ma Twoja córciasmile? Chodzi mi o
      pełne, nie zdrobniałe, bo to znam z suwaczka. Lubię
      charakterystyczne imiona, sama mam Gaję i Halszkę. Pozdrawiam!
      • twitti Gemmi18 27.06.10, 07:42
        Arnikasmile a na drugie ma juz bardziej klasycznie Cecyliasmile Ladne
        imiona maja Twoje coreczki
    • mruwa9 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 01:50
      No jakos moje dzieci od urodzenia spaly ze mna, lozeczka w ogole nie
      bylo i przezylismy wszyscy. Gdy nadeszla pora, a dzieci byly na to
      gotowe, grzecznie przeprowadzily sie do swoich lozek i nauczyly
      samodzielnie zasypiac, bez walk, cudacznych, czasem okrutnych metod
      z cyklu "kazde dziecko moze/musi/powinno..." i bez jednej przelanej
      lzy.
      • falka32 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 13:15
        mruwa9 napisała:

        > No jakos moje dzieci od urodzenia spaly ze mna, lozeczka w ogole nie
        > bylo i przezylismy wszyscy. Gdy nadeszla pora, a dzieci byly na to
        > gotowe, grzecznie przeprowadzily sie do swoich lozek i nauczyly
        > samodzielnie zasypiac, bez walk, cudacznych, czasem okrutnych metod
        > z cyklu "kazde dziecko moze/musi/powinno..." i bez jednej przelanej
        > lzy.

        U mnie było tak samo. Nawet jeszcze bardziej wbrew "regułom", bo od czasu
        wyprowadzki do swoich łóżek wielokrotnie dzieci do naszego łóżka wracały na
        jakiś czas, np jak były chore, albo w mrozy szwankowało ogrzewanie, albo jak
        miały fazę na budzenie się w nocy z płaczem z powodu jakiegoś snu przez kilka
        dni, albo czysto towarzysko. Czasami spały z rozpędu z nami przez miesiąc, dwa
        lub dłużej (albo od razu kładły się u nas spać, albo przychodziły/były brane w
        nocy) a potem albo na naszą prośbę albo zupełnie z własnej inicjatywy wracały do
        swoich łóżek. Wiedzą, ze zawsze mogą przyjść i korzystają z tego wtedy, kiedy
        potrzebują. A jak nie potrzebują, to nie przychodzą i nie ma w ogóle tematu
        "przyzwyczaił się i nie można go wyrzucić z łóżka" a mają teraz 3 i 5 lat.
    • mamanaczasie Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 08:31
      Mój maluszek zasypia w łóżeczku, potem budzi się ok 2 na karmienie,
      i kolejny raz ok 5. gdy już ja po raz drugi nakarmię to podobnie jak
      inne forumowiczki biorę ją do siebie bo już nie chce spać w
      łóżeczku. A u nas w łóżku potrafi jeszcze pospać nawet do 9 smile.
      Ciesz się snem, później będziemy się martwiły jak ewentualnie
      odzwyczaić dziecię od takich praktyk smile
    • pyzateszczescie Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 09:41
      Moje się nie przyzwyczaiło. Przez długi czas robiłam tak, jak Ty. Teraz tez,
      czasami, choć rzadko już budzi się na karmienie o tej porze. Czasem, jak ma
      gorszę noc, to pozwalam jej spać z nami, bo rzeczywiście śpi lepiej. Kiedyś
      (kiedyś - he he, znaczy 4 miesiące temu smile) sama miałam schizę "że się
      przyzwyczai", ale po jednym razie, kiedy próbowałam uśpić na siłę w łóżeczku i
      histerii, która wynikła, odpuściłam - bo w naszym łóżku zasypia w ciągu 5 minut!
      I proszę np. wczoraj w ogóle nie usypiałam, tylko położyłam do łózka i fajrant
      smile Moim zdaniem nie należy się jakoś szczególnie spinać i przejmować, "że się
      dziecko przyzwyczai". U nas dziecko chce, dziecko ma smile I jakoś nie nadużywa.

      Poza tym, nie chcę się wymądrzać, ale - z własnego przykładu - jeżeli Twoje
      dziecko tak często budzi się w nocy, to sprawdź, czy nie jest mu za zimno / za
      gorąco / zbyt duszno itp. Moje zaczęło znacznie lepiej spać pojone przed snem
      (albo często w dzień - woda min. nieprzeg.) i ubrane cieplej, za to właściwie
      bez przykrycia - bo zdaje się - nie lubi.
    • green_hill Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 10:13
      Moje dziecko od urodzenia zasypialo samo w swoim lozeczku. Przez pierwsze pare miesiecy karmilam raz w nocy, odkladalam do lozeczka i spalo dalej do rana. Teraz syn ma 14 miesiecy i od ladnych paru miesiecy biore go do lozka nad ranem, jak zaczyna sie krecic i nie bardzo chce zasnac. Jak mlody ma gorsze noce (zeby) biore go do lozka wczesniej, kolo polnocy. Wtedy jest mi latwiej przykryc, dac smoka, wody, poglaskac.

      Czasami mlody bierze misia i sam przelazi z lozeczka na moj materac. Bywa, ze nawet tego nie zauwazam.
    • 18_lipcowa1 bad news 27.06.10, 11:02
      Boje sie
      > jednak ze sie przyzwyczai do spania z nami



      ona juz sie przyzwyczaiła
    • pagaa Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 12:38
      hej, my tak robimy, bo jak odkładaliśmy go do łóżeczka po mleku rano, to już
      wstawał i koniec spania, a jak do nas to ciśnie do 8big_grin a co będzie kiedyś,
      zobaczymy, póki co nie ma problemów połóżyć go spać do swojego łóżeczka.
    • e-marlena Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 16:50
      Brałam tak mojego Stasia bardzo często. A potem zaczął przesypiać całe noce,
      teraz budzi się koło 7.30, 8.00 i bawi się sam, dopóki nie zgłodnieje albo go
      wcześniej nie wezmę. Nie martwiłabym się zbytnio o złe nawyki, Ty też masz prawo
      się wyspać! smile
    • enamerele Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 18:55
      Moja córka budzi się koło 4.30, jest karmiona butelką, potem kładziemy ją na
      brzuszku między nami i tak śpi do 7-8. Wieczór zaś jest zawsze kładziona do
      łóżeczka. System taki działa już z miesiąc, nie mamy żadnych problemów.
    • klubgogo Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 27.06.10, 19:20
      Zawsze odkładałam do łóżeczka, ale moje dziecko spało tam dalej. Uważam, że miejsce dziecka na sen jest w łóżeczku.
      • joshima Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 08:47
        klubgogo napisała:

        > Uważam, że miejsce dziecka na sen jest w łóżeczku.
        Niektóre dzieci uważają inaczej a ja uważam, że mają do tego prawo tongue_out
    • imadzi Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 00:57
      Bierzemy i cieszymy się z tych chwil chyba bardziej niż dziecko smile. Nie widzę
      nic złego w takich praktykach do czasu, kiedy dziecko samo zrezygnuje, np. 10
      lat (?)
    • serduszko1984 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 06:43
      moje dziecko jest przekladane do naszego lozka kolo godziny 3-4 i wtedy spi nam do 8smile
    • kawka74 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 08:37
      Mała budzi się na karmienie wczesnym rankiem, około 4-5, a potem już nie wraca
      do swojego łóżeczka. Pokręci się, pogada, pojęczy - i zasypia.
      W łóżeczku nie zasnęłaby już na bank.
      Nie ma to wpływu na wieczorne zasypianie.
      O tym, czy i jak bardzo się przyzwyczai, w ogóle nie myślę, widać jest jej to
      potrzebne.
    • nineave Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 09:37
      U nas tak było. Mały zawsze zasypiał u siebie. Po porannym karmieniu zostawał u nas i spaliśmy potem sobie jeszcze z godzinkę - półtorej. Wcześniej to czasem zostawał już po którymś karmieniu nocnym, a czasem go odkładałam śpiącego, jak mi np. było niewygodnie, bo się rozwalił na pół łóżka wink. Do teraz jak się czasem obudzi za wcześnie (np o 4) i jest szansa na dospanie to zostaje u nas, bo w łóżeczku już by nie zasnął. U nas nie miało to żadnego wpływu na zasypianie u siebie wieczorem, zasypia w kilka minut bez żadnych ceregieli i najczęściej śpi tam do rana. Nie bój się wziąć dziecka na dwie godziny do siebie, przecież to jest przyjemne, a poza tym można dłużej pospać. Jakaś panika z tym "przyzwyczajeniem".Moja koleżanka, zanim sama urodziła to też cały czas się mnie pytała z przerażeniem w oczach, czy się nie boję, że chusta przyzwyczai do noszenia, a karmienie nocne na leżąco do spania w naszym łóżku. Korciło mnie, żeby jej doradzić, żeby oddała swoje komuś zanim się do niej przyzwyczai...
    • wreszcie_mamma Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 13:58
      Czasem bralam i co prawda mała usypiała ślicznie, za to ja za
      cholerę nie mogłam usnąć, bo się cały czas bałam, ze ja zgniotęsmile
      więc i tak nici z takiego spania. od pewnego czasu natomiast kupiłam
      sobie taką poduszkę ochronną jane i już się nie boję ani że mała
      spadnie, ani tego, ze ja ją przygniotę. Swoją drogą ona też sprawdza
      się w łóżeczku małej, bo wtedy usypia przytulona do czegoś i czuje
      się bezpiecznie. Nie wyobrażam sobie, ze mogłaby spać cały czas z
      nami, bo wtedy z kolei ja tracę całą intymność z meżulemsmile
    • memphis90 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 30.06.10, 17:57
      Boje sie
      > jednak ze sie przyzwyczai do spania z nami i pozwalam sobie ja wziac
      > do lozka, jak wiem ze juz nie bedzie spac..
      No wiesz, w najgorszym kiedyś wyjedzie na studia i już nie będzie z Wami spaćwink
      A wspomnienia małego, przytulonego ciałka- bezcenne...
    • new_kate Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 01.07.10, 21:58
      A ja uwielbiam brać małą przy porannym karmieniu do łóżka i trochę z nią pospać.
      Uwielbiam czuć jej zapach i jak ona trzyma mnie za palca i jak czasem sobie
      pomrukuje big_grin
      A najwspanialsze to kiedy otwieram zaspana oczy a ona patrzy się na mnie z tym
      szerokim bezzębnym uśmiechem...
      Ach, już nie mogę doczekać się kolejnego poranku smile))
    • ma-ma_w-ikuni Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 01.07.10, 23:05
      Moja mała jak się przebudza w nocy to potrafi od razu samodzielnie zasnąć.
      Natomiast jeśli jest to godzina 5-6 to się domaga, żebyśmy ją wzięli do siebie.
      Ja osobiście w tym nic złego nie widzę bo dzięki temu śpi trochę dłużej. I nie
      wiem czemu mogłabym jej tego odmówić, bo przecież ona też ma ochotę na
      przytulanki. Dodatkowo tak słodko śpi trzymając mnie za rękęsmile
    • mumi7 Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 01.07.10, 23:46
      Bierzemy do łożka generalnie koło 6, nie wczesniej. Raczej kiedy na
      dworze ciemno, staram się, by synek zasypiał u siebie
      • limkashira Re: branie nad ranem do lozka rodzicow? 03.07.10, 22:58
        Mojego malucha też czasem rano biorę do naszego łożka. Dziecko też
        ma ochotę poprzytulać się i pobyć blisko z mamą.
        A kiedy jak nie teraz jest czas na przytulaski? Jak nastolatkiem
        będzie? wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja