O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom buty?

29.06.10, 00:04
25 stopni
Dzieci mijane dzis na miescie - ponizej roku, zdecydowanie niechody, kazde w skarpetkach, z wygladu wcale niecienkich, kilkoro w podkolanowkach i na to zabudowane buty, po co???
Moj niemowlak z golymi stópkami, szczesliwie macha i pakuje do buzi, nie wyobrazam sobie meczyc go w taki dzien skarpetami, bo butow nawet nie ma.
Achaa, bo to pewnie chodzi o to, ze sie trzeba pokazac na bogato, ze dzieciak buty ma smile

Ale jednak bedzie i o czapce - dzis, godzina 20, zakupy w Tesco i biedna spocona dziewczynka, okolo poltoraroczna w czapie tego typu
allegro.pl/item1088669293_czasnaj_czapeczka_czapka_azurowa_wiosna_52_54_zie.htmlAaaaaaaaaaa!

Jak dotrzec do pustych łbów, ze tego sie dzieciom ni robi?
    • atrapcia Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 01:31
      Skarpetki jeszcze rozumiem, sama dziś założyłam młodej rajstopki, ale
      my nad morzem więc wieje trochę po drodze... A i tak na plaży zdjęłam
      bo ciepły piasek ratuje przed zimnym wiatrem smile Cienkie skarpetki
      czasem zakładam małej żeby się nie spaliła słońcem, ostatnio miała
      spodenki do kolan i skarpetki poniżej to pomiędzy nimi spiekła się na
      raka uncertain

      A czapa... To chyba tylko do znęcania się smile
      • froszka Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 07:20
        Dla mnie koncepcja butów dla niechodzącego niemowlaka była i jest niezrozumiała. Jak się pytam dlaczego, to słysze "Bo tak nie wypada", "bo jak to wygląda". Ale usłyszałam, że bez butów dziecko nie nauczy się chodzićsmile No i im sztywniejszy tym lepiej "stopa się układa"
      • bubcia75 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 08:05
        A nie używasz kremów z wysokim filtrem dla niemowlaka? może wtedy by
        się nie spiekła na raka. To bardzo niebezpieczne dla takiego małego
        dziecka. Zamiast skarpet krem chyba jednak lepszy.
        • anik0987 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 30.06.10, 12:17
          Kremy nie zabezpieczają w 100% przed szkodliwym promieniowaniem. Zaleca się, aby
          dzieci przebywające na słońcu były posmarowane kremem z wysokim filtrem oraz
          miały ubrania zakrywające sporą powierzchnię ciała (przewiewne oczywiście).
          Zresztą w czasie największego promieniowania dzieci nie powinny przebywać na
          słońcu. Tak więc i skarpety i krem na słońce, przynajmniej w największy upałsmile
          Niestety.
          • jerzozwierza Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 30.06.10, 14:53
            Acha, zwłaszcza rajstopy i skarpety to są te przewiewne ubrania...
            Biedne dzieci...
    • malazabka.de Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 08:16
      nie obrazaj innych skoro sama popelniasz bledy-dla mnie jest
      niedopuszczalne, zeby dziecku cos sie spieklo na raka i zastanawiam
      sie jak dotrzc do twojego lba, ze tego sie dziecku nie robi, bo
      narazasz go na raka skory w przyszlosci!!!!

      A co do czapek i butow:
      czapka, ktora pokazalas to raczej tylko ozdoba, a poltoraroczne
      dziecko potrafi sobie samo zdjac czape jak mu przeszkadza

      Buty zakladalam jak bylo zimno, bo mala tak wywija nozkami, ze
      zrzucala skarpetki, a rajstop pod spodnie nie zakladam.

      Skarpetki uwazam za zbedne, jesli jest cieplo, ale znam dziecko,
      ktore placze jesli nie ma skarpetek
    • 18_lipcowa1 słabo mi 29.06.10, 09:13
      jak widze te ohydne czapy- bawełniane, z klapami na uszach, wiązane
      pod brodą.
      to powinno być zakazane!

      o butach nie wspomnę...
      • gato.domestico Re: słabo mi 29.06.10, 09:25
        niespelna miesieczny noworodek....spacer -wozek z buda....zakladac
        cienka czapke czy nie.Moja mama ciagle o tej czapce ze niby uszy
        etc...sama juz nie wiem.
        • fasol-inka Re: słabo mi 29.06.10, 11:12
          żartujesz
          w taką pogodę? odpuść dziecku
          nad budką też się zastanów - tam nie ma czym oddychać
          • sueellen Re: słabo mi 29.06.10, 16:38
            A ja wlasnie bude ustawiam, bo jak inaczej mam ja chronic przed sloncem?
            Kapelusik (nie czapke) zdejmuje, okulary przeciwsloneczne tez a my to po 28
            stopni mamy i ani jednej chmurki od dwoch tygodni. Nie, nie mam parasolki.
            • figrut Re: słabo mi 29.06.10, 16:50
              > A ja wlasnie bude ustawiam, bo jak inaczej mam ja chronic przed
              sloncem?
              Parasolki to niewielki wydatek. W końcu nie musi być to wypasiony
              parasol, a coś, co osłoni od słońca i pozwoli dziecku jednocześnie
              swobodnie oddychać. Zrób test jaki i ja zrobiłam niezamierzenie, a
              mianowicie połóż głowę do namiotu z podniesionym do góry wejściem i
              sprawdź jak będzie Ci się w nim oddychało. Oddycha się gorącym
              powietrzem, po pięciu minutach ma się dość.
              Moje dzieci rodziły się w upały i początkowo przy średniaku nie
              miałam parasolki (kupiłam dopiero w drugim tygodniu życia). Aby nie
              cierpiał pod postawioną, pełną budką, odpinałam materiał budki z tyłu
              i podpinałam do góry agrafką, aby był przepływ powietrza. Rodzicom
              się wydaje, że skoro budka nie jest cała zabudowana, to dziecku nie
              jest pod nią gorąco, a to wielki błąd. Na upał to ewentualnie budka z
              siateczką z tyłu choć te, które widziałam, miały tej siateczki
              naprawdę niewiele.
        • kawka74 Re: słabo mi 29.06.10, 14:02
          Uszy i czapka to obsesja pokolenia naszych mam i babć wink
          I skarpetki też.
          Daj dziecku odetchnąć, jest wściekły upał.
          • aleksandra1977 Re: słabo mi 29.06.10, 14:18
            Kawka, mlodych mam rowniez, niestety uncertain
            • kawka74 Re: słabo mi 29.06.10, 14:57
              Pewnie tak - to chyba dziedziczne wink
              Jak się taka młoda mama nasłucha, co też strasznego może stać się jej dziecku,
              jeśli mu nie założy czapki, nie myśli o tym, że znacznie gorzej jej dziecko może
              wyjść na przegrzaniu. Bo o przegrzaniu ani mamy, ani babcie, ani teściowe nie
              wspominają.
              To wcale nie jest takie łatwe - wyrzucić z głowy wszystkie okropności czyhające
              na gołą głowę niemowlęcia wink
              • 18_lipcowa1 Re: słabo mi 29.06.10, 16:46

                > To wcale nie jest takie łatwe - wyrzucić z głowy wszystkie
                okropności czyhające
                > na gołą głowę niemowlęcia wink

                To jest kawko bardzo łatwe. Trzeba tylko troszkę samemu mysleć
                • kawka74 Re: słabo mi 29.06.10, 20:33
                  Trzeba.
                  Jest tylko pewien drobiazg, który niekiedy przeszkadza - nader łatwo jest
                  skołować młodą matkę, zwłaszcza jeśli to pierwsze dziecko, zwłaszcza wtedy,
                  kiedy świeżo udzieciona kobieta jest otoczona kobietami ze starszego pokolenia,
                  które mają zwykle zupełnie inną wizję wychowania, które niejedno dziecko
                  wychowały i które koniecznie chcą pomóc.
                  Zanim w młodej matce wyrobi się instynkt samozachowawczy każący unikać takich
                  dobrych rad i zanim wyrobi się w niej zaufanie do własnych kompetencji, trochę
                  czasu mija.
                  Tak więc pytanie o czapkę dla noworodka niekoniecznie musi być wyrazem niskiego IQ.
        • nikaa818 Re: słabo mi 29.06.10, 14:27
          wszystkie te baby maja jakąś fazę na czapkę! Moja matka to
          samo! "czapka !czapka! bo uszy!" zapalenie ucha bierze sie prawie
          zawsze z niedoleczonego kataru!!!! ale czy przetłumaczysz???
    • czaarodziejka Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 09:25
      A moje dziecko jest małe,drobne i nie wygląda na swój wiek.I chodzi,więc gdy
      wiem,że będziemy gdzieś,gdzie będzie mogła potuptać,to zakładam jej
      buty,skarpetki i buty.Pełne,leciutkie buty,takie jakie są przeznaczone dla
      dzieci jako pierwsze buty.Gdy już sobie pochodzi i poskacze,a wiem,że nie będę
      jej już z wózka wyjmować,zdejmuję buty,jak ciepło,to i skarpetki.Na głowie,gdy
      za oknem słońce,zakładam jej czapkę z daszkiem, z leciutkiego materiału.Z
      pewnością to lepsze niż wystawiać głowę na słońce i wiecznie mrużyć oczy lub
      chować głowę w wózek,bo słońce razi. I cóż,jeśli spotkałaś mnie,to ja uważam,że
      to ty jesteś w błędzie.
      • matysiaczek.0 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 09:39
        no...wytłumaczyłaś się, teraz jak spotkam mamę z niemowlakiem (lub starszym) w butach przy 30st, to będe zastanawiać się, czy to nie czarodziejka ze swym małym, drobnym, chodzącym dzieckiem smile
    • leneczkaz Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 09:29
      Mój wczoraj straszył ludzi i ganiał po balkonie na golasa big_grin

      Ludzie często widząc moje dziecko rozbierają swoje ale i tak niestosownie do
      pogody. Ich dzieci, ich problem.

      Ja się martwię jedynie o łepek swojego bo ma tylko loków, że poci mu się
      kosmicznie. Chyba na łyso opacholę wink
      • pagaa Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 17:03

        mój też na golasa po balkonie śmigał, a ile radochy było;P
    • bozia_prus Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 09:37
      a zakładają po to aby było na forum o czym pisać. Chyba strasznie
      się nudzicie podobny wątek co tydzień. Macie swoje dzieci to
      ubierajcie je jak chcecie. Ostatnio na podobnym wątku zostałam
      zaatakowana że przegrzewam dziecko kiedy tego dnia zmarzło ale wy
      zawsze lepiej wiecie jak ubierać cude dzieci.
      • meg27_3 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 10:42
        jak jest tak cieplo to ja do wozka corce 7 miesiecy nie zakladam wcale czapki, a
        nogi tez bose. Dziecko poci sie przez stopy i jak bedzie miec skarpety to moze
        dostac udaru. Corka od urodzenia nie byla jeszcze chora, nie miala nawet kataru.
        W te upaly kapiemy ją pod domem pod parasolem. Czasem jak widze w upal ponad 28
        st dziecko pod kocem w wozku to ciarki mi przechodzą. Jak mozna tak męczyc
        dziecko. A matka sama rozebrana w spodenkach i bluzce na ramiączkach...Brak slow
        na to....a potem dziwne ze nasze polskie dzieci tak często chorują.
    • miska_malcova Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 09:54
      kubanika1 napisała:
      > Achaa, bo to pewnie chodzi o to, ze sie trzeba pokazac na bogato, ze dzieciak
      buty ma smile

      od kiedy to buty dziecka są synonimem bogactwa? big_grin
    • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 10:01
      a mnie szkoda tych maluchow, ktore na spacerze spedzaja czas zakryte
      buda. Jaki sens ma taki spacer w zaduchu budy? Dlaczego tak rzadko
      widzi sie gondole bez podniesionej budy?
      • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 10:02
        a bucikom niemowlecym/skarpetkom nie jestem przeciwna, pod
        warunkiem, ze sa zakladane adekwatnie do pogody i pory roku.
      • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 10:48
        no jasne, najlepiej odkręcić budę, rozebrać dziecko do naga i niech się praży na
        słońcu i upale.

        >Dlaczego tak rzadko widzi sie gondole bez podniesionej budy?

        Dlatego, że część matek ma jednak trochę oleju w głowie.
        • matysiaczek.0 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 10:53
          wiesz co olej olejem, ale jej pewnie o co innego chodziło. Zapewne o takie obwarowanie:

          https://www.kupujnasze.pl/wp-content/uploads/2009/02/bebetto1.jpg

          czyli słońce na dziecko nie swieci ale i powietrze nie dochodzi...
          • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 11:05
            ojjj, ten pokrowiec to faktycznie przegięcie!
          • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 11:07
            dokladnie, Matysiaczek, o takie spacery mi chodzilo.
        • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 11:12
          > >Dlaczego tak rzadko widzi sie gondole bez podniesionej budy?
          >
          > Dlatego, że część matek ma jednak trochę oleju w głowie.

          a parasolke do wozka znasz?
          probowalas wlozyc glowe do srodka gondoli z postawiona buda podczas
          upalu? Przeciez tam nie ma czym oddychac! Proponuje wlozyc do srodka
          termometr. Jestem pewna, ze zaskoczy Cie wynik, ktory wskaze. Czy
          takie postepowanie mozna nazwac odpowiedzialnym?
          Nie chodzi mi o nadmierne wystawianie malego dziecka na prazace
          slonce, bez zabezpieczenia odpowiednim kosmetykiem, ale, chyba,
          spacer ma byc przyjemnoscia, z pozytkiem dla dziecka, a nie
          meczarnia z powodu przegrzania.
          • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 11:23
            tak, mam parasolkę ale mimo prób wyginania i wykręcania, nie daje wystarczającej
            ochrony przed słońcem.
            Budę opuszczam tylko wtedy gdy dziecko przez dłuższy czas jest w cieniu.
            Generalnie jednak spaceruję z podniesioną i nie wydaje mi się żeby moje dziecko
            cierpiało z tego powodu tym bardziej, że buda w naszym wózku ma jeszcze
            "wywietrznik" z siateczki.
            • fasol-inka Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 11:31
              ja od słońca oprócz parasolki kładę po prostu flanelową pieluchę na gondoli (nie
              bezpośrednio na dzieciu)
              budki nie stawiam
              plus oczywiście nie wychodzę między 12 a 16 w szczere słońce
            • chococino Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 13:11
              To weź się sama połóż pod tą budą i powiedz czy nie czujesz się jak w saunie.
              • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:37
                no to poleż na słońcu i powiedz czy nie czujesz się jak smażony drób.
                • chococino Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:38
                  O parasolce nie słyszałaś??
                  • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:57
                    Czytasz w ogóle ten wątek czy tak sobie odpowiadasz byle by coś powiedzieć. Jest
                    tu co nieco o mojej parasolce...
                    Ale pewnie i tak nie będziesz chciała zrozumieć. Bye...

                    https://suwaczki.maluchy.pl/li-44600.png
                    • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:03
                      antyg-ona79 napisała:

                      > Czytasz w ogóle ten wątek czy tak sobie odpowiadasz byle by coś
                      powiedzieć. Jes
                      > t
                      > tu co nieco o mojej parasolce...
                      Wyobraz sobie, ze czytam. Twoja wypowiedz o parasolce tez. I odnosze
                      sie do Twoich slow.
                      No wlasnie, swoje wiesz, wiec lepiej uciac rozmowe. Tak jest latwiej
                      przystawac przy swoim.
                      • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:19
                        to było do chococino
                    • chococino Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 19:56
                      Ano przeczytałam. Weź nałóż dzieciakowi jeszcze czapkę na łeb i tak nie zauważy
                      różnicy, bo spod budy i parasola świata nie widzi i powietrza nie łyka.
            • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:22
              antyg-ona79 napisała:

              > tak, mam parasolkę ale mimo prób wyginania i wykręcania, nie daje
              wystarczające
              > j
              > ochrony przed słońcem.

              jak to nie daje? dobre parasolki maja filtr UV50+.

              > Budę opuszczam tylko wtedy gdy dziecko przez dłuższy czas jest w
              cieniu.

              az tak sie boisz slonca? bardziej niz braku powietrza pod ta buda?
              wywietrznik z siateczki nie zapewnia odpowiedniego przeplywu
              powietrza.
              • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:32
                > az tak sie boisz slonca? bardziej niz braku powietrza pod ta buda?

                przede wszystkim nie chodzi o mnie tylko moje dziecko, ja osobiście się nie boję.
                Widocznie Twój bobas jest mało ruchliwy, bo moja córa kręci się w gondoli na prawo i lewo i zaczyna piszczeć gdy tylko kącik oka pojawi się na słońcu. Jedynie buda daje jej komfort normalnego spaceru. Poza tym często ułożona jest na pół-siedząco więc powietrza jej raczej nie brakuje.

                > > tak, mam parasolkę ale mimo prób wyginania i wykręcania, nie daje
                > wystarczające
                > > j
                > > ochrony przed słońcem.
                >
                > jak to nie daje? dobre parasolki maja filtr UV50+.

                a co ma piernik do wiatraka? skoro mówię o wyginaniu i kręceniu to raczej nie analizuję ochrony przed promieniowaniem słonecznym. Chodzi mi o to, że sposób mocowania parasolki często nie daje możliwości zasłonięcia całej buźki dziecka.
                • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:42
                  > a co ma piernik do wiatraka? skoro mówię o wyginaniu i kręceniu to
                  raczej nie a
                  > nalizuję ochrony przed promieniowaniem słonecznym.

                  skoro nie chodzi o ochrone przed szkodliwym promieniowaniem
                  slonecznym, to po co zaslaniasz dziecko? To czemu ma sluzyc buda?

                  Moje dzieci ( jedno 8 miesiecy, drugie 3 lata) od slonca uzywaja
                  okularow slonecznych z filtrem, a nie budy.
                  • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:48
                    bezsensowna przepychanka słowna...z resztą normalka w wielu wątkach na tym forum.
                    Wycinasz fragmenty bez kontekstu. Wydaje mi się, że nie tyle nie rozumiesz co
                    raczej nie chcesz zrozumieć moich wypowiedzi.
                    • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:55
                      Antyg-ona, wycinam te fragmenty, do ktorych sie chce odniesc. Nie
                      bede cytowac calych Twoich wypowiedzi, bo to lamie zasady forum.

                      Wytlumacz mi, prosze, jak parasolka moze nieodpowiednio i
                      niewystarczajaco ochronic dziecko przed sloncem? Przeciez daje cien,
                      prawda?

                      Odnosze wrazenie, ze po prostu wygodniej i szybciej jest postawic
                      bude niz odpowiednio manewrowac parasolka w zaleznosci od tego, z
                      ktorej strony swieci slonce.
                      • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:15
                        > Wytlumacz mi, prosze, jak parasolka moze nieodpowiednio i
                        > niewystarczajaco ochronic dziecko przed sloncem? Przeciez daje cien,
                        > prawda?

                        Chodzi mi o to, że mocowanie parasolki przy moim wózku jest do d... i chyba bardziej sprawdzi się gdy zamontuję spacerówkę. Tzn parasolka zasłania światło padające na brzuszek i tylko część buzi dziecka. Problem natury technicznej.
                        Więc chyba lepiej zasłonić oczy gondolą niż zakładać czapę z nausznikami.
                        • chococino Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 19:57
                          A jak zasłaniasz oczy gondolą???? Zasłaniasz dziecku całą twarz i uniemożliwiać
                          dostęp do normalnego powietrza tworząc mu sztuczną saunę. No głupia jesteś i tyle.
                          • antyg-ona79 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 20:14
                            > No głupia jesteś i tyle.

                            Buahaahaha, widzę, że się koleżanka zirytowała.
                            Przyznaję, bardzo inteligentna zaczepka.
                            Gratuluję inwencji twórczej i usuwam się w cień milczenia bo słów szkoda.
                            • chococino Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 20:19
                              No a co masz powiedzieć, jeśli argumentów na brak głupoty nie masz.
                  • kawka74 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:53
                    > Moje dzieci ( jedno 8 miesiecy, drugie 3 lata) od slonca uzywaja
                    > okularow slonecznych z filtrem,

                    A co zrobić z czteromiesięczniakiem?
                    (Nie wspomnę o tym, że porządne okulary swoje kosztują, a badziewia z Allegro
                    czy ze straganu nie zaryzykuję.)
                    Jedyne, co mi pozostało, to parasolka i przesiadka do mniej zabudowanej,
                    rozłożonej na płasko spacerówki, gdzie jest budka, ale jest i większa wentylacja.
    • green_hill Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 13:05
      Ja czasami w duzy upal zakladam dziecku cienka bawelniana jasna bluzke z dlugim rekawem jako ochrona przed sloncem. Sama mam fotoalergie, w upaly przemykam sie cieniem, a jak juz musze lazic po sloncu, to zawsze zakladam bluzke z dlugim rekawem. O wiele lepiej znosze wtedy slonce, jesli nie parzy mi skory.

      Mlody odziedziczyl niestety po mnie bardzo wrazliwa skore, dlatego oprocz smarowania kremem z faktorem 50, przebywania glownie w cieniu, czapki z daszkiem, zakladam mu te nieszczesne skarpetki oraz wspomniana bluzke z dlugim. Swojego czasu spalilam sobie grzbiety stop mimo smarowania kremem i mam teraz nieodwracalne przebarwienia. Nie chce, aby syna spotkalo to samo.

      Butow nie zakladam, uwazam, ze to przegiecie, zreszta mlody jeszcze nie chodzi samodzielnie.

    • chococino Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 13:08
      Żeby się dziecku stópki nie zaziębiły i uszek nie zawiało. Przecież w cieniu to
      wcale nie jest tak ciepło. Tak mi wytłumaczyła matka koleżanki spacerująca ze
      swoim wnukiem fakt czapki, sandałów i skarpet. Ręce opadają.
      • buszynska Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:20
        A zima srednio co dwa dni bedzie post pt. Ło matko -20 stopni C a
        moja kolezanka nie wychodzi z domu na 3godzinny spacer, codziennie!
        Albo jak ubrac na dworze mroz -1.
        Ten temat juz byl i to wielokrotnie.
        Czemu ma sluzyc ten post?
        No chyba, ze to Towarzystwo Wzajemnej Adroacji typu: Ja jestem super
        matka a inne to ble bo zakladaja czapki, skarpetki i buty......
        Po kiego wtracac sie do innych ludzi jak cos to poprowadzcie
        krucjate w realu a nie na forum.
        • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 14:32
          > No chyba, ze to Towarzystwo Wzajemnej Adroacji typu: Ja jestem
          super
          > matka a inne to ble bo zakladaja czapki, skarpetki i buty......
          > Po kiego wtracac sie do innych ludzi
          cos to poprowadzcie
          > krucjate w realu a nie na forum.

          dlaczego jesli ktos ma inne zdanie, to najczesciej interpretacja
          jest taka, ze od razu sie wtraca?

          Tak, ten temat juz byl, podobnie jak inne, wracajace co jakis czas
          na forum.

          Na forum rozmawiamy i to jest dyskusja, nie wtracanie sie, czy
          wzajemna licytacja na "lepsze" czy "gorsze".

          Zapewniam Cie, ze zwracam uwage mamom/babciom/opiekunkom, ktore
          przegrzewaja dzieci. Niestety, mozna sobie argumenty przytaczac, a i
          tak kazda swoje wie i z uporem lepiej wiedzacej, bedzie robic niemal
          sarkofag z gondoli. Na pytanie "dlaczego?" czesto slysze odpowiedz
          typu "bo moja mama tak mi zakladala". Fakt, ze za oknem jest lato
          dla wielu nic nie znaczy, bo uwazaja, ze dziecku na pewno bez czapki
          uszy zawieje, z golymi stopami zmarznie i na pewno od lezenia pod
          parasolka dostanie udaru.
          • buszynska Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 16:24
            Allegrowy sprzedawca belgijskich bucików Egmont Toys dla niemowląt

            To jakies jaja czy w poscie na temat przegrzewania, noszenia czapek
            i bucikow latem reklamujesz sie jako sprzedawca bucikow dla
            niemowlat.............nic nie rozumiem
            • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 16:48
              Buszynska, nie. Niczego nie reklamuje. Nie musze.
              Po prostu biore udzial w dyskusji i mam okreslone zdanie na ten i na
              inne tematy dotyczace dzieci. To, chyba mi wolno.
              • buszynska Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 18:39
                To, chyba mi wolno

                To jak Tobie wolno to i wolno mnie wyrazic opinie na dany temat.
                Ja nie reklamuje nurkowania a Ty bucikow dla niemowlat i gitara smile)
    • nvera Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 13:51
      Może dlatego że buciki sla niemowląt są ślicznesmile sama mam 4 pary(prezenty) i aż
      mi żal ze nie mam poco zakładać...może tez zacznę wink
      • zmorapotwora Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:39
        budke zakladam bo Kuba nie lubi jak mu slonce swieci, a okulary jak mu zloze to
        sobie od razu sciaga i sie nimi bawi.
        NIE ZNOSZE takich watków, bo generuja kłotnie. Zresztą chyba był po to
        zakładany, bo pisanie o pustych łbach o tym świadczy.
        niektórym chyba się nudzi...
        • lukrecja34 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:49
          nie no-same idealne matki na tym forum..normalnie kwiat polskiego macierzyństwa..
          dajcie sobie już spokój,nie szkoda wam czasu? może zamiast produkować kolejny
          wywołujący kłótnie wątek z dziećmi się pobawcie?
    • kasina7 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:52
      A ja się specjalnie przyglądam bo tyle się nasłuchałam jak to
      polskie matki przegrzewają i mnie w okolicy dzieciaki w samych
      bodziakach, starsze tez tylko 1-warstwowe. Czapeczki to tylko od
      słońca u takich co już z wózka wychodzą i tak samo u takich
      skarpetki z bucikami. Więc może coś się zmienia...
    • misia_matysia Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 15:58
      > Achaa, bo to pewnie chodzi o to, ze sie trzeba pokazac na bogato, ze dzieciak buty ma smile

      Tak, pewnie o to chodzi, bo przecież żeby dziecku kupić buty to trzeba mieć kupę kasy.

      > Jak dotrzec do pustych łbów, ze tego sie dzieciom ni robi?

      Z charakteru Twojego postu kubanika1 chyba nie będziesz miała problemu z dotarciem, swój ze swoim się świetnie dogada. Najłatwiej obrobić komuś tyłek na forum. Proponuję podejdź do tekiej matki, a najlepiej jak będzie jeszcze z mężem bo może oboje to puste łby i powiedz im co o tym myślisz a potem nam opisz jak zareagowali na wtrącanie się w nieswoje sprawy.
      • hinduska Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 16:41
        Co kraj to obyczajsmile Tu gdzie mieszkam dzieciaki tubylców nawet zimą ganiają bez
        czapek i często bez kurtek, a latem zwykle na bosaka i wogóle mocno
        porozbierane. Ale średnia temperatura to ok 15 stopni i małe róznice temperatur.
        Ale jak polecieliśmy do Polski i mój Kuba w bardzo ciepły kwietniowy dzień, był
        ubrany w spodnie, bez rajtuz, body i na to koszulke i o zgrozo bez czapki! To
        teściowa koleżanki co chwile powtarzała, że z alekko ubrany! A w słoncu było z
        20 stopni, i lekko wiało,a mi się wydawało, że dziecku to nawet za ciepło. Za to
        jej wnusia w wózku/ gondoli, w czapce, wyubierana na maxa, ciężko było
        swtierdzić ile warst, bo przykryta 2 kocami!!! I cała czerowona na buzi. No i
        jak ja mamusia wyciagnęła z wóżka żeby mi pokazać, to babcia od razu, ojej
        kocykiem nakryj bo ją zawieje! Oczywiście jak taka spocona cąła to może i
        zawiać, jak by byłaodpowiednio ubrana to by nie było tego ryzyka.
        Ale ogólnie wiem, że nie łatwo ubrać dziecko, zwłaszcza jak pogoda w kratkę,
        czasami wychodze kilk arazy przed dom sprawdzić, ale nieraz się zdarza że
        przegnę, ale zawsze mamy ze sobą kocyk (taki dziurkowany, ciepło pod nim a
        oddycha), a jak za ciepło to po propstu małego rozbieram. Czapka tylko od
        słońca, bo mały łysy i boje się mu głowe opalić ,a budy uzywać nie chcę ciagle.
        Skarpetki tak, jeśli trzeba. I co do bucikówmusze przyznać, że uległam
        tej"modzie", bo długo butów nie zakładałam, ale po ilustam uwagach - o mamusia
        zapomniała ci butki włożyć!, po prostu zakładam. Ale ponieważ sa to buty tzw do
        wozka, jak małego wyciagam i gania po trawie to je ściagam, bo w nich mógłby
        sobei tylko krzywdę zrobic.
        • aleksandra1977 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 16:50
          Hinduska, wlasnie zadziwiajace jest to, ze w innych krajach dzieci
          sa ubrane tak, ze w mniemaniu naszych rodakow, na pewno jest im
          zimno. Skad to przekonanie, nie mam pojecia...
    • boo-boo Jeszcze lepsze 29.06.10, 18:46
      Dzisiaj w samo południe o 12-tej dokładnie pod polskim konsulatem w Londynie
      dziecko wrzeszczy w niebogłosy- noworodek. Też bym tak wrzeszczała jakbym w
      takiej czapie na głowie w tym wózku leżała........

      Upał u nas jak diabli- sama myślałam,że się zagotuję.
    • wilma.flintstone Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 20:13

      Dzizusssss, jakie to forum jest denne, raz na miesiac wchodze i
      ciagle omawianie tych samych "problemow", z tymi samymi nickami w
      roli glownej. Zenua.
      • a.zagrodzka Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 21:14
        no w pelni sie zgadzam!!!!! ja na spacerze patrze jak moje dziecie
        pieknie spi - jak sie budzi to sie z nia bawie i nie mam czasu na
        wgapianie sie w cudze wozki

        skad u Was mlodych dziewczyn taka staropierdzielska chec obgadywania
        wszystkich ....
    • ct19 Re: O czapce szkoda gadac, ale po co niemowlakom 29.06.10, 22:29
      na 25 stopni tym bardziej zakładam czapke-PRZECIWSŁONECZNĄ, bez
      uszków. Ciężko taką dostać dla niemowlaka-traką bez wiązania... ale
      sie kombinujesuspicious
      • froszka Okulary słoneczne dla niemowlaka? 29.06.10, 23:04
        A ja żyłam w przekonaniu, że szkodliwe dla takich maluchów.
        • aleksandra1977 Re: Okulary słoneczne dla niemowlaka? 29.06.10, 23:33
          froszka napisała:

          > A ja żyłam w przekonaniu, że szkodliwe dla takich maluchów.
          a czym okulary przeciwsloneczne mialyby szkodzic malemu dziecku? Filtrem UV
          majacym za zadanie chronic oczy?
          • froszka Re: Okulary słoneczne dla niemowlaka? 30.06.10, 00:35
            Nie chcę wkładać kija w mrowiskosmile ale okulista u którego konsultowaliśmy zeza, powiedział, że do 10 roku życia dzieci nie powinny nosić okularów przeciwsłonecznych.
            Kilkakrotnie spotykałam się z taką opinią.
            Podobno oko musi się przyzwyczaić, że czasem jest bardzo jasno.
            My nakładamy czapką (cieniutką wink z daszkiem i wystarcza, ale ja w sumie też rzadko noszę okulary przeciwsłoneczne.
            • aleksandra1977 Re: Okulary słoneczne dla niemowlaka? 30.06.10, 00:40
              hmmm.... akurat ze strabologiem mam do czynienia od dziecka, ale nie
              slyszalam o tym, by okulary przeciwsloneczne mialy powodowac zeza.
              Spytam o to przy najblizszej okazji.
              • froszka Re: Okulary słoneczne dla niemowlaka? 30.06.10, 11:52
                Ale gdzie ja napisałam że powodują zeza?smile
                Byłam u okulisty W SPRAWIE zeza i przy okazji zapytałam się o te
                okulary. Nie powodują zeza, ale "nie uczą" oka jak ma sobie razić z
                dużym światłem i w przyszłości może to grozić światłowstrętem. A nie
                zezem wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja